jak sobie wyobrażacie wasze życie za 20 lat???

29.03.04, 16:36
Drogie macoszki
czy będziemy przybranymi teściowymi? co dzieci naszych mężów (juz dorosłe)
będą myślały o nas
- to ta co zmarnowała mi życie!!!
- to fajnie że jesteś (macoszko) bo fajnie jest z Tobą pogadać.
to ciekawe teraz mamy dużo problemów dotyczących "nie naszego" dziecka i ex a
za parę naście lat pomyślimy sobie i po co to było??? nerwy, awantury,po co?
Może spotkamy się na forum Teściowe - macochy
    • lideczka_27 Re: jak sobie wyobrażacie wasze życie za 20 lat?? 29.03.04, 19:38
      hihi, nas czekało to samo... Tzn. gdy sobie o tym gadaliśmy to M mówił, że do
      dania kasy to będzie pierwszy, a jeśli o ślub chodzi, to tylko "kościółek i do
      domu" wink Poza tym zawsze powtarzał, że trudno by mu było wysiedzieć na weselu,
      bo patrząc na eks nie mógłby nic zjeść wink
      Sprawa nam się sama rozwiązała, teraz jesteśmy tylko MY odpowiedzialni za ślub,
      wesele i jak to będzie wyglądało - zależeć będzie jedynie od nas samych i
      rodziny przyszłego zięcia wink
      A ja będę przybraną babcią smile Bo innej ze strony matki dzieci córki mojego męża
      mieć nie będą...
    • lideczka_27 Re: jak sobie wyobrażacie wasze życie za 20 lat?? 29.03.04, 19:50
      Mam nadzieję, że wychowamy (tzn. mój M z moją wielką pomocą) młodą na dobrego
      człowieka i odpowiedzialną żonę i matkę. Chciałabym w przyszłości być dumna
      z "naszej" córki. Dokładamy wszelkich starań, by wpoić jej zasady, wg których
      powinna żyć. Mam nadzieję, że geny po matce nie wezmą góry nad latami naszych
      starań; w przeciwnym razie już teraz można siąść i płakać nad losem naszych
      przyszłych wnuków...
      " to ta co zmarnowała mi życie!!!" - całkiem poważnie powiem, że los i to, że
      mała jest z nami - uratowało jej życie. A na pewno dzieciństwo. Może wiele
      przykrych chwil jeszcze przed nami (w każdej rodzinie zą wzloty i upadki), ale
      nie sądzę, bym mogła usłyszeć takie słowa od niej. Zbyt wiele pamięta złego,
      czego doświadczyła mieszkając z matką. W chwilach wspomnień o niej tylko do
      takich odczuć wraca. I niestety dla niej - chyba już nigdy o nich nie zapomni...
      • mamaadama4 Re: jak sobie wyobrażacie wasze życie za 20 lat?? 29.03.04, 20:43
        teściową przyszywana mogę zostać już niedługo. Najstarszy ma ponad 17 lat. Na
        pewno nie dam się wrobić w przyszywane babciowanie, bo Adaś będzie odchowany to
        będę chciała troche odetchnąć.
        Narazie jestem powiernikiem w sprawach sercowo i odpowiedzialna za edukację
        seksualna najstarszego. tak sobie wybrał więc mu nie odmówię, choć przyznać
        muszę, że czasami czuję się dziwacznie.
        Za 20 lat co ja będę robić? mam nadzieję, że po prostu będę i tyle!
        danka
Pełna wersja