a powiedzcie moi mili...

06.04.04, 00:13
kiedy tu wchodzicie? Bo ja już przywykszy, że jak wpadam, to mi się czasem
uda jakąś jedynącą aktywną macoszkę tudzież innego gościa forum (j. b. - to
do Ciebie wink))) ) spotkać, ale to rzadkość. No więc przychodzę, pobeblam
sobie jak do ściany i pójdę wink))) Dobrze, że ślad zostaje w postaci moich
elaboratów! wink))))))

Z pracy piszecie? Ja bym wolała, żeby ruch na macoszkach był większy, a Wy? wink

No i czemu tak rzadko tu wpada mkatarynka?
Hmmmm...
Dobranoc, choć powinnam raczej się przywitać, bo nim to ktoś przeczyta, to
się te moje grzeczności mocno zdezaktualizują!


pozdrawiam smile
    • ada296 Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 00:20
      kiedyś na innym forum wytłumaczono mi, że forum to nie gg
      rzadko trafić można kogos kto na nasz post odpowie od razu
      i to niestety prawda

      pozdrawiam
      • lideczka_27 Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 00:29
        hi, no zależy na jakim forum...
        Na moim starym to się człowiek tak sprężać musiał, że mało palców na
        klawiaturze nie połamał - bo szybko szło. Jak był jakiś fajny wątek a ludzie
        się zbiegli (no masa luda i wcale nie jacyś beztroscy gówniarze tylko osoby
        pracujące, dzieciate itd.) to ruch jak na autostradzie. Odkąd tam się bydło
        zeszło (smarki co się podniecały wyrazami na k i ch wink ), przestałam na to
        forum zaglądać, ale czasem mi żal...
        Różnicę między komunikatorem a forum znam. Ale też znam takie miejsca, gdzie
        jest ruch jak na czacie. I nie zależy mi wcale na szybkich odpowiedziach na
        moje posty tylko na różne - czytam wszystkie fajne wątki, a dzięki postom
        wyrabiam sobie jakieś opinie o poszczególnych osobach.
        Z czystej ciekawości pytałam.
        pozdrawiam sennie
        lida
    • domali Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 08:11
      Ja pisuję ze szkoły. Czyli jestem tu do wczesnego popołudnia, czasem zaglądam
      wieczorkiem.
      Kiedyś był tutaj większy ruch, dużo większy. Ale się niestety trochę
      pozmieniało.
      A MKatarynka to pewnie się zajmuje Uleńką, stąd mało ją tu widać smile
    • asiek25 Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 10:10
      Ja piszę z pracy. Bywam tu codziennie, ale ostatnio jednak częsciej czytam niż
      piszę. Nie zawsze mam coś do powiedzenia, bo dzieci mojego M. nie znam, swoich
      nie mam, żoną nie jestem. Ale zawsze czytam Was z ciekawością!
      • capa_negra Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 10:19
        Ja tez z pracy i tez czasami tylko czytam
        Zona co prawda na dniach zostanę, ale pełnoetatową macocha nie - bo dzieci
        chłopa dorosłe , samodzielne, a jak sie spotykamy to na wódce smile
        Wiec pewne kłopoty minie omijaja i ich porostu nie znam , a co za tym idzie nie
        mam nic do dodania
        • paprykova Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 10:28
          hejkooom
          ja najczęściej pisze z pracy, w domu na moich plecach siedzi szpieg i lubi
          poczytać.Mówie o moim njukochańszym dzieciatku, bo komp stoi u niej w pokoju.
          Lubie tu poczytac bo jakos tak lzej człowiekowi sie robi na duszy, ze nie tylo
          on taki zaproblemiony. Sama wychowuje 2 sztuki najukochańszych, ale wole tu
          posiedziec niz na samodzielnych. Tam tylko uzalanie sie: "zostawił a ja w
          ciązy...." moze generalizuję sorki. Tez mam mase problemów ale jak poczytam,
          że któs ma jeszcze gorzej to sie leczę - a czasami moge cos doradzic bo juz to
          przerabiałam.... To chyba o to chodzi prawda?
          • cz.wrona Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 10:48
            Forum odwiedzam codziennie, nie zawsze coś napiszę bo mi synek wypowiedź
            cenzuruje lub upiększa swoimi paluszkami na klawiaturze...hihi
    • mkatarynka.edziecko Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 11:02
      Poczułam się wywołana do odpowiedzi smile no to odpowiadam.
      Bywam w różnych godzinach - nie ma reguły. Ale na ogół na krótko - komputer
      włączam żeby odebrać pocztę i zajrzec tutaj a potem Patyk mi się wpycha bo chce
      oglądać bajki. Czasem jak mnie ktoś złapie na gg (2285781) to chwilę pogadamy i
      tyle. W tej chwili młody ogląda mysię w telewizorze więc moge chwilę popisać.
      Ula leży sobie koło mnie w wózku ale coś nie może zasnąć więc zaraz będę
      musiała się nią zająć. Poza tym w tej chwili jestem w domu bo dzieciaki chore
      ale jak wyzdrowieją to większość czasu będę spędzała z nimi na łonie natury a
      wieczorem to mam konkurencję do kompa w postaci mojego męża ukochanego (który
      pojechał dzisiaj do Rzeszowa i znowu się martwię czy wróci cało i zdrowo, ale
      pogoda ładna, droga sucha... )
      Poza tym u nas jest jakby trochę spokojniej niż u niektórych z Was. Ja jestem
      pogodzona z losem a ex mojego męża jest kobitką na poziomie więc nie mam na co
      narzekać wink
      Ula ryczy..muszę kończyć, naklikam coś po południu. Pozdrawiam serdecznie...
      • naturella Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 11:30
        Ja bywam codziennie - ale tylko czytam. Jakoś nie mam natchnienia na pisanie,
        bo ostatnio w kwestiach ex - synol-my jest wszystko poukładanesmile
    • black-jack-1 Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 15:35
      Ja nie wpadam codziennie, ale jednak dość regularnie. Najczęściej tuż po
      powrocie z pracy. Odpalam komputer i zaczynam jakieś przygotowania do obiadu.
      Jak nudzi mi się gotowanie, to czytam, jak nudzi mi się czytanie, to gotuję.
      Oj, bywały już tego opłakane skutki...wink Inny Gość Forum (Jacek)
      • asiall Re: a powiedzcie moi mili... 06.04.04, 18:53
        Witamsmile
        Dziekuje mKatarynce za prawo glosu tutajsmile
        znalazlam to forum kilka dni temu. czesto siedze w pracy. czasami stukam miedzy
        wykladami z uczelni, tak jak dzisiaj. w domu czesto po prostu mi sie nie chce
        jezeli to byl dlugi i meczacy dzien.
        Nie mam dzieci. sa dla mnie czyms niepojetym i przyznam ze czasami sie ich
        zwyczajnie boje. pewnie to sie zmieni za jakis czas ale zobaczymysmile
        Tak sobie mysle, ze nie wykluczone ze ulozy mi sie zycie z kims kto bedzie mial
        juz dziecko - i taka perspektywa bardzo mi sie podoba. Jest czas probny kiedy
        poznaje i M i jego synka/coreczke.
        Znam ludzi, dla ktorych kompletnie nie spokrewniona osoba jest jak
        najukochansze wlasne dziecko. Wierze ze tak moze byc. Nie musi, ale to jest
        mozliwe.
        Dobrze, ze jest to forum. jest potrzebne.
        Pozdrawiam bardzo serdecznie,
        Asia
        AsiaLL@gazeta.pl
    • lara27 Re: a powiedzcie moi mili... 07.04.04, 21:50
      ja za to wpadam często nawet codziennie o różnych porach. Nie mam jeszcze
      dzieci ale nie długo może (waham się...) Jestem napewno macoszką dlatego tu
      wpadam aby się wyżalić, pocieszyć, popłakać i pośmiać.
      Cieszę się że jesteśmy tutaj razem nieważne o jakich porach dnia czy nocy -
      ważne że sobie pomagamy, wspieramy się nawzajem. bo kto zrozumie macoszkę
      najlepiej? - tylko druga macoszka
      Ściskam was
      lara27
      • nooleczka Re: a powiedzcie moi mili... 08.04.04, 15:18
        Ja bywam regularnie, ale raczej nie codziennie, i piszę głównie z pracy.
        Jak dla mnie to to forum jest jak nałóg - zbyt długo bez zaglądania nie da się
        wytrzymać smile


        Pozdrawiam, Ania
Pełna wersja