wiola101
06.04.04, 15:41
Nawiązując do poprzedniego postu wczoraj z M. bylismy w szkole u małego. W
zasadzie nic nie dowiedzieliśmy sie ciekawego a jedynie to że zabaczyliśmy
Igora zaniedbanego, a zadyżych butach a w plecaku kanapka z masłem i solą.
Miałam wrażenie że na pani psycholog nie zrobiło to większego wrażenia.
Skupiła siębardziej na jego stanie zdrowia oraz informacjach jakie uzyskała
od nas. Po rozmowie obiecała nam że będzie z nami w kontakcie i będzie
wnioskować o przyznanie nadzoru kuratora. Jak myślicie. Mamy jakieś szanse na
przejęcie opieki. Co radzicie. Czekać narazie na działania szkoły aby mieć
później większe dowody ( jeżeli oczywiście zostanie jej coś udowodnione bo
jak narazie się uspokoiła), czy działać coś we własnym zakresie, ale co?