ada296
07.04.04, 00:50
moja mama zmarła
mój tata ożenił się
z moją "macochą"
(nie lubie tego słowa)
W. była miła, poprawna
ale mnie nie lubiła
nigdy nie spytała się czy mi w czymś nie pomóc
(tak po babsku)
tata miał gest
wychodził z słusznego założenia, że jego kobieta ma być super
były pieniądze
ona wyglądała jak z żurnala
mi się nic nie należało
nigdy nie zaproponowała by kupić coś dla mnie
a tata nie wpadł na to, że byłam już panienką (12 lat) i że też chcę być modna
wtedy nie miałam o to żalu
myślałam,że tak być musi
ale teraz jej nie lubię i już