Witajcie

14.04.04, 14:24
Tak się stało ze tez jestem macochą, choć za młodu pałałam nienawiścią do
macochy kopciuszkowej. Czytam Wasze posty już dobry czas i musze się
pochwalić, (choć boje się ze by nie zapeszyć) ze moja sytuacja jest całkiem
znośna. Córka mojego męża (18 lat) bardzo wyrozumiała i tolerancyjna , super
dziewczynka, nigdy nic złego na mnie nie powiedziała wręcz przeciwnie, gdy
mięliśmy z mężem „ciche dni” to ona opieprzała ojca, sugerowała ze powinien
mnie przeprosić, załagodzić sprawę…. Na prawdę nie mogę złego słowa o tym
dziecku powiedzieć. Pewnie ze chciałabym by był on jedynym ojcem moich
dzieci, ale i tak moja sytuacja nie jest zła. Ciekaw jest czasami, z czego to
wynika ze w innych związkach sie tak źle dziej, ze ex ciągle atakuje, dzieci
krzywdzą ojców i ich partnerki. Po co to??? Czy nie powinno się jakoś
polubownie takich spraw załatwić, przecież to do niczego nie prowadzi?
    • ziouta Re: Witajcie 14.04.04, 14:36
      Witamy ;o)
Pełna wersja