zawieszenie alimentów???

17.05.04, 18:46
Witajcie
Czy wiecie coś na temat możliwości nie zapłacenia alimentów w jednym
miesiącu, gdy cały ten miesiąc dziecko przebywa z ojcem (częściowo na
wczasach, częściowo u ojca w domu)???. Po sąsiedzku mieszka z nami
małżeństwo, gdzie właśnie on ma syna z pierwszego małżeństwa. Płaci 650 zł
alimentów. Z matką chłopca umówił się, że cały miesiąc lipiec syn jest u
niego, z czego 2 tyg. to rodzinne wczasy nad morzem (na sprawie o kontakty
ustalili, że jeden miesiąc wakacji – do wyboru – dziecko przebywa u niego).
Wczoraj wieczorem on przyszedł do nas, by zapytać czy wobec tego może nie
zapłacić alimentów bez skutków prawnych, czy jest to tylko dobra wola byłej
żony, gdy zrzeknie się tych alimentów za ten miesiąc. Myślę, że choć z jednej
strony alimenty są miesięcznym dofinansowaniem (bo tak to chyba należy
traktować) dziecka i powinny trafić do tego z opiekunów, u którego aktualnie
ono przebywa, to z drugiej strony postanowienie sądu o zasądzonych alimentach
jest jednak jednoznaczne.
Jak Wy się zapatrujecie na ten temat? Jak u Was wyglądają tego typu sprawy,
zwłaszcza w okresie letnim? Czy któreś mamy godzą się na czasowe anulowanie
alimentów lub choćby zmniejszenie kwoty? Jeśli tak, to w jakich
okolicznościach?
Jego żona była zdania, że nie tylko, że „była” powinna zrzec się tych
alimentów za lipiec, to jeszcze od siebie wyłożyć minimum 400 zł, skoro ma
być sprawiedliwie, bo tu przecież nastąpiło "odwrócenie ról". Wyprowadziłam
ją z błędu, że na to liczyć nie może. Dobrze zrobiłam? wink

Będę wdzięczna za kilka uwag, my niekompetentni, bo co prawda alimenty kiedyś
płaciliśmy, ale nigdy tak się nie zdarzyło, by M się domagał takiego
anulowania, ba! na wszelkie wyjazdy mama młodej nigdy jej nie szykowała, do
niczego nie dokładała (np. drobne kieszonkowe, jakieś zabawki do piasku,
kółko do pływania, strój do kąpieli - no takie drobne gadżety jak to na
wyjazd...), więc nie mam pojęcia jak to bywa, ale piszę, bo może inni
potrafią wypracować jakiś kompromis?

Mam zamiar ten wątek założyć także na „samodzielnych”, wtedy wyniki będą
bardziej miarodajne smile

pozdrawiam majowo (w końcu się ciepło robi wink )
lida
    • konkubinka Re: zawieszenie alimentów??? 17.05.04, 19:35
      odpowiedialam ci na samodzielnej mamie , bo tam weszlam najpierw.Pozdrawiam!
    • maverick-1 Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 12:38
      Wydaje mi się, że prawnie nie ma takich możliwości. Alimenty zasądza się na
      cały rok, gdyby to zależało od tego, ile czasu w danym miesiącu drugi rodzic
      zajmuje się dzieckiem, pewnie zostałoby to uwzględnione przy decyzji o
      alimentach.
      Na logikę jednak alimenty są środkami na utrzymanie dziecka, więc rzeczywiście
      kiedy dziecko cały miesiąc lub choćby dwa tygodnie spędza u drugiego rodzica,
      powinno to się odbić na wysokości płaconej sumy lub nawet pociągnąć rodzica, z
      którym dziecko mieszka na stałe, do świadczeń (oczywiście niższych niż drugi
      rodzic płaci zazwyczaj, bo w tym są przewidziane wydatki ekstra i
      niespodziewane).
      U nas tak oczywiście nie masmile Eks nic nigdy na ten temat nie mówił, zresztą
      pewnie nawet nie przyszło mu to do głowy, a my mamy czyste sumienie, bo i tak
      wszystkie pieniądze z alimentów idą na dziecko, więc co za różnica, czy zapłaci
      więcej czy mniej. Pozdrawiam. Jakub
      • lideczka_27 Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 17:23
        Okazuje się, że nie jest tak źle wink Oto co mi napisały dziewczyny
        na "samodzielnych":

        mikawi:
        jak najbardziej można wystąpić do sądu, przed wakacjami (radzę gruuubo przed) z
        wnioskiem o zniesienie obowiązku alimentacji do rąk matki na czas wakacji,
        jeśli dziecko przebywa w tym czasie z ojcem i on pokwywa w tym czasie 100%
        wydatków na dziecko plus opieka; a wyrok sądu zależy od - jak zwykle – sędziego


        konkubina:
        Lideczko
        jest tylko jedna PRAWNA mozliwosc .Trzeba wystapic o alimenty od matki na czas
        wakacji.To jedyny dobry sposob tak , zeby w przyszlosci nie spadla na was jakas
        niemila niespodzianka.
        Ja tez bede to cwiczyc z M w tym roku.Musze tylko "wywiedziec sie" kiedy to
        nalezy zrobic czy po wakacjach - majac rachunki i dowod na to , ze dziecko
        spedzilo tak i tak wakacje czy przed.Bede pisac na ten temat jak cos sie
        dowiem.
        A tak a propos- w watku o slubie tez sie dopisze ale ciagl brakuje mi czasu
        • chalsia Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 18:01
          To przeczytaj jeszcze co napisała na końcu ninaninania - wcale to nie wygląda
          tak dobrze. Wychodzi na to, że jak zwykle zależy od składu sędziowskiego.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • lideczka_27 Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 18:58
            Eee, to już całkiem zgupłam... wink A niech przyjdzie, poczyta, po poradę pójdzie
            do prawnika, to lepiej zrobi...
            Mnie się zdaje, że szczerze można pogadać - w końcu taki wyjazd to koszty,
            pobyt też... Jeśli matka to przyjmie do wiadomości, to mu choć część odpuści.
            Myślę, że gdy osoba pobierająca alimenty jest uczciwa, to najpierw rozpatrzy,
            czy te alimenty na dany miesiąc są faktycznie potrzebne dla dziecka (np. jakieś
            zaplanowane zakupy itd.) czy nie. I jeśli są, to poinformuje ojca, że nie
            anuluje ich, bo już je zaplanowała w kontekście wydatków na dziecko, lub
            odstąpi od nich, by ojciec mógł je spożytkować, gdy dziecko będzie u niego.
            Może to idealistyczne, ale to najlepszy i najnormalniejszy sposób, jaki
            przychodzi mi do głowy – jak najmniej sądów, jak najwięcej konstruktywnych
            rozmów na temat wspólnej pociechy.

            pozdrawiam smile
            lida
            • mamaadama4 Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 20:56
              Kochana Lideczko, czy ty oddychasz innym powietrzem niż ja? Bardzo cię proszę
              prześlij mi go trochę, to może odrobina twojego optymizmu na mnie spadnie.
              • lideczka_27 Re: zawieszenie alimentów??? 18.05.04, 21:11
                To nie optymizm, to wiara w ludzi podbudowana dobrymi przykładami smile

                Mam koleżankę, ona jest właśnie eks, ma dwójkę dzieci z nowym mężem i jedno z
                byłym. Ten były ma drugą żonę i z nią też dziecko. No i kiedyś pisze mi ona, że
                on notorycznie spóźnia się z alimentami, które i tak są niziutkie (mieszkają w
                Wawie, on płaci 200 zł na 8letniego chłopca). Ja jej na to - to może czas
                zwiększyć, w końcu chłopak do szkoły poszedł, większe potrzeby ma... A ona:
                nie, jeszcze nie. Oni mają malutkie dziecko, jego żona nie pracuje, nie mogę
                ich zgnębić. Jak pójdzie do pracy i trochę się odbiją, to pomyślę o podwyżce...

                Zwyczajna empatia, a tak potrafi zaimponować, gdy staje się towarem
                deficytowym…

                pozdrawiam smile
                lida
    • krokusowo Re: zawieszenie alimentów??? 19.05.04, 09:18
      Witaj Lideczko smile

      Mogę tu napisać z własnego doświadczenia. My to przerabialiśmy...
      Pierwszy raz temat zawieszenia alimentów pojawił się na rozprawie o alimenty. W
      kontaktach z Małą był zasądzony jeden miesiąc wakacji u nas. Mój Partner spytał
      się sędzinię, czy nie można zrobić zapisu o zniesieniu alimentów za ten
      miesiąc, gdyż Mała spędza z nami czas i my w całości partycypujemy wówczas w
      kosztach jej utrzymania (między innymi wyjazd na dwutygodniowe wakacje).
      Usłyszał odpowiedź, że nie może zrobić takiego zapisu, gdyż nie ma takiej
      możliwości prawnej, ale może domagać się tego każdorazowo, w osobnej rozprawie.

      Zrobiliśmy tak, zbieraliśmy rachunki a w między czasie złożyliśmy sprawę do
      sądu. Ponieważ wyznaczenie sprawy się wydłużyło, nie zapłaciliśmy alimentów za
      miesiąc kiedy Mala przebywała z nami. Natychmiast mieliśmy na głowie komornika.
      W tym samym czasie odbyła się rozprawa, na której sędzina zdecydowała, że to
      jest DOBRA WOLA NASZA, że bierzemy Małą do siebie. Matka ponosi przecież koszty
      w wakacje związane z kupnem książek i zeszytów (Mała była między 1. a 2. klasą
      podstawówki) i ona jedyna wie czego dziecku potrzeba i ona jedyna jest w stanie
      ocenić własciwe wydatkowanie pieniędzy na dziecko. My JEDYNIE dostarczamy Małej
      UCIECH i ZABAW. Matka zaspakaja natomiast podstawowe potrzeby dziecka. Płacimy
      alimentów 500 zł. Wówczas wydaliśmy na Małą w wakacje dodatkowo ok. 1000 zł +
      komornik na głowie. Podsumowując, wyszlismy na tym bardzo kiepsko.

      A żeby teraz było wesoło to przed nami kolejna sprawa o alimenty... Ex chce
      1000 zł na Małą... minęło prawie 2 lata od ostatniej rozparwy ... Mała przebywa
      u nas (jak wyliczyliśmy na potrzeby rozprawy) 14 dni na miesiąc... miesiąc
      wakacji, co drugie święta i ferie... i pewnie znów się dowiemy, że my jedynie
      dostarczamy Małej uciech i zabaw, a nasze koszty ponoszone w tym czasie są
      jedynie naszą dobrą wolą. A Mała nadal jak przynosi rzeczy do ubrania to albo
      są poplamione, albo podarte, albo nie weżmie czegoś na zmianę.. albo...
      Zobaczy co z tego wyniknie...

      Trzymaj się ciepło
      Krokusowo
      • mikawi Re: zawieszenie alimentów??? 19.05.04, 09:57
        tak jak napisałam - jak najbardziej można wnosić o zwolnienie z zapłacenia
        alimentów za miesiąc w którym dziecko przebywa wyłącznie z ojcem, jednak - tak
        jak to bywa w naszych sądach - wyrok zależy od sędziego, na ile jest w stanie
        zrozumieć zasadność argumentów, że ojca NIE STAĆ na podwójną alimentację. A w
        końcu jak dziecko przebywa u ojca to są nie tylko uciechy ale i utrzymanie,
        opłaty oraz opieka. I od sędziego jak napisałam zależy czy to zrozumie i
        przyjmie czy też wyda tak bzdurne uzasadnienie jak u krokusowo. To trochę tak
        jak z obniżeniem alimentów - niby możliwość jest, ale jak to wygląda w praktyce
        każdy wie. Spróbować jednak mozna.
        • konkubinka Re: zawieszenie alimentów??? 19.05.04, 10:00
          tego probowac mozna Mikawi jednak wniosek moze nawet nie zostac rozpatrzony.Sad
          w takim wypadku zwoluje posiedzenie i wyjasnia sprawe osobie zainteresowanej
          nie rozpatrujac w ogole wniosku.
          Mysle , ze taki krok moze tylko pogorszyc , czasem juz i tak zle stosunki
          miedzy rodzicami i rzucic na sprawe kontaktow ojca negatywne swiatlo - ze
          dziecko jest dla niego ciezarem w wakacje.A reszte napisalam na samodzielnej
Pełna wersja