babaga
18.06.04, 15:08
Slyszalam, ze jak dziecko skonczy 12 lat to liczy sie w sadzie jego zdanie odnosnie do tego, gdzie
chcialoby mieszkac: z mama czy z tata?
Z tego, co piszecie widze jednak, ze matka ma zawsze racje...
Czy ktos slyszal o podobnym przepisie, czy to tylko plota?
Czy w ogole jest mozliwa zmiana miejsca zamieszkania dziecka, bez wyciagania rodzinnych brudow?
Oczywiscie chodzi o to aby najmniej stresowac Malego.
Co zrobic jak Dziecko od dwoch lat chodzi i blaga, ze chce mieszkac u nas?
Obdukcje lekarskie (samookaleczanie), psycholog - wszystko daloby sie zebrac ale nie jest to tez
znowu takie ewidentne. Trudno udowodnic przemoc psychiczna, poza tym nie chcemy narazac
Malego na bitwe w sadzie...
Co o tym sadzicie?