niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec weekendu

28.06.04, 12:56
Jakos tak nie moge powstrzymac sie od opisania wczorajszego wieczoru.Nasz eks
jak zwykle musiala stanac na wysokosci zadania.
Zawsze jestesmy punktualni i staramy sie nie robic problemow ale czasem
kazdemu moze sie przytrafic cos prawda?
Malgosie mamy odwozic o godzinie 20 no ale wczoraj byla impreza u tesciow -
imieniny i jakos tak sie zasiedzielismy.W piatek zakonczyl sie rok szkolny i
juz zadne tam lekcje nad Malgosia "nie wisza " i jakos tak wyluzowalismy sie
wczoraj.Patrzymy a tu 20-30.Juz chcemy sie zbierac a Malgosia na to "ale by
bylo fajnie zostac u dziadka na noc".No i po zastanowieniu stwierdzila ze
wysle do mamy sms - mowi do mnie ty Ania pisz bedzie szybciej i dyktuje
mi:Mamo czy moge zostac u dziadka do jutra jesli nie to zadzwon do mnie na
komorke"
Za moment telefon i od razu pytanie "czyj to byl pomysl?"Malgosia pyta" no
ale moge?"(zainteresowanym powiem ze dziecko mieszka zaraz niedaleko
dziadkow.)
Mama na to"teraz to przyjedz do domu bo ja musze ci cos powiedziec waznego a
poza tym nie masz rzeczy na zmiane , najwyzej potem zejdziesz i cie ojciec
odwiezie do dziadka" (dodam znowu - Malgosia ma cala szafe rzeczy na zmiane
ale matka tego nie zauwaza zazwyczaj)
Pojechalismy wiec ja odwiezc i mowimy zeby powiedziala mamie ze przepraszamy
ale dziadek mial imieniny i dlatego sie spoznilismy.
Pod domem czekalismy 40 minut.Gosia wybiegla z domu zaplakana i rzucila mi
sie na szyje :mama powiedziala ze jakbyscie przywiezli mnie o 20 to moglabym
wrocic do dziadka.

No i co wy na to?
To byla ta wazna sprawa o ktorej nie mogla powiedziec przez telefon?Czy
rzeczywiscie nasze spoznienie warte jest lez dziewczynki?
Ja naprawde nigdy nie pojme jakie uczucia posiada ta kobieta , czym sie
kieruje?
    • lilith76 Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 28.06.04, 13:37
      najgorsze jest, to że straci powoli córkę, która nauczy się, że bardziej opłaca
      się kręcić, kłamać niż być wobec niej otwartą! kręci sama na siebie bicz,
      którym jeszcze od córki dostanie. czy ta kobieta nie otrafi myśleć dalej niż
      kilka dni na przód???
      wyrazy współczucia.
    • jayin Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 28.06.04, 13:55
      burza4 napisała:

      > małpią złośliwością według mnie i chęcią pokazania, że ona jest dobra, a
      > wszystko co złe to przez was... toksyczna mamuśka, ciekawe że bardziej uwiera
      > ją to że mała was lubi niż to że nie lubi jej (czy tez kiedyś zacznie nie
      > lubić, bo przy takim postępowaniu to nieuniknione)... to tak, jakby w białych
      > rękawiczkach karała małą za te pozytywne uczucia do was

      odnosze to samo wrazenie, niestety...

      totalna manipulacja....sad
    • m_o_k_o Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 28.06.04, 20:46
      o kurcze co za ...........sad
    • darcia73 Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 28.06.04, 21:46
      konkubinka napisała:

      > Ja naprawde nigdy nie pojme jakie uczucia posiada ta kobieta , czym sie
      > kieruje?

      Myślę, że nie tylko złośliwością ale głupią zazdrością i typową postawą psa
      ogrodnika.
    • chalsia Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 28.06.04, 23:02
      Żal mi Małgosi.
      Jak bym nie chciała, by dziecko nocowało w takiej sytuacji, to bym od razu
      przez telefon powiedziała.
      Ale swoją drogą - znając eks trzeba było od razu Małgosi ten pomysł delikatnie
      wybić z głowy / tudzież ostudzić jej zapał (zwłaszcza wiedząc, że jesteście już
      spóźnieni).

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • mamaadama4 Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 29.06.04, 11:39
        Cóz, sami niestety nie jesteście bez winy. No i daliście jej świetna mozliwość
        zamanifestowania jej mozliwości. Skoro od drugiej strony wymaga sie pewnych
        rzeczy sami musimy byc ok. Ja wiem,czasami nie da się patrzeć non stop na
        zegarek. Co do zostania na noc - jej zagranie z koniecznościa powiedzenia
        czegos było ewidentna zagrywka, ale jestem w stanie zrozumieć, że nie chce byc
        stawiana w takiej sytuacji. A na marginesie - nasza juz przez telefon by sie
        zgodziła i jeszcze spytała czy na druga noc tez moga zostać.
        • konkubinka Re: niezly poczatek wakacji wlasciwie koniec week 29.06.04, 14:34
          totez przyznalam sie ze jakos tak sie zdarzylo wlasciwie poraz pierwszy ze sie
          spoznilismy .Z nocowaniem wyszlo tak bo Malgosia to zaproponowala - ostatnio
          dosc czesto odwiedza dziadkow i sadzilismy ze moze cos sie eksi poukladalo w
          glowie skoro malgosia liczy na jej zgode i nie ma sprzeciwu co do tych wizyt w
          ciagu dnia.
          Teraz matka i tak zostawia gosie w domu na caly dzien - w ramach wakacji LATO W
          MIESCIE i malgosia znalazla inne wyjscie.Przychodzi do dzaidkow na caly dzien i
          wraca do domu na noc.Nie mam jednak pojecia czy matka o tym wie czy poprostu
          nie interesuje sie tym co robi jej dziecko.
          Skoro te 40 minut skonczylo sie wyjsciem Gosi z placzem to mysle ze przez te 40
          minut Gosia sie z nia klocila .Mysle ze nie tlumaczyla dziecku jak dawniej -
          zabiore cie tu , kupie ci to czy tamto jak nie pojedziesz zeby zrekompensowac
          jej to ze nie pojdzie do dziadkow ale poprostu zwyczajnie zabronila jej
          usilujac przerzucic wine za to na nas.Niestety zaczyna miec chyba problem z
          corka i nie ma z nia wspolnego jezyka .Zreszta trudno go miec jak sie wlasnego
          dziecka nie zna i nie ma sie przyjemnosci w przebywaniu z nim.
Pełna wersja