A jak & & #35; 8222;wasze& & #35; 8221; ex? (ankietowo

17.07.04, 21:53
Zainspirował mnie wątek Lideczki, i też mam pytanie:

A jak „wasze” ex – czy wszystkie należą do dzielnych-samodzielnych czy może
są dla kogoś next, albo jakoś poukładały sobie życie?

Ja właśnie oniemiałam, bo nasza ex po kilku nieudanych próbach, chyba
znalazła kogoś (???); w każdym bądź razie mój m. go widział przy
ostatnim ‘widzeniu’ z dzieckiem, a mała twierdzi, że to będzie przybrany
tatuś! Nie powiem, trochę mnie zamurowało, ale mam nadzieję, ze to jej tylko
na dobre wyjdzie smile

Napiszcie, proszę a jak to jest u Was?

Pozdrawiam,
m
    • mmadzia1 tytuł wątku się rozjechał strasznie.. 17.07.04, 21:55
      .. rrrany... nie mam pojęcia dlaczego???
      ale mam nadzieję, że podopisujecie coś
      ojej.. sad
      • lideczka_27 Re: tytuł wątku się rozjechał strasznie.. 17.07.04, 22:06
        Nasza oficjalnie była samotna z dzieckiem, a tak naprawdę w jednym i drugim
        przypadku next - panowie byli żonaci i mieli dzieci.

        pozdrawiam
        lida
    • krzysztof2004 Re: ankietowo 17.07.04, 22:20
      Przy okazji polecam ankiety dla ojców.

      www.wstroneojca.ngo.pl/ola/sondy.htm
      Pozdrawiam,
      K.
      • mamaadama4 Re: ankietowo 17.07.04, 22:47
        Nasza eksia miała faceta, zanim jej ówczesny a mój obecny mąż wyprowadził się z
        domu. W ciążę zaszła przed pierwszą rozprawą rozwodową.
        • lideczka_27 Re: ankietowo 17.07.04, 23:03
          mamaadama4 napisała:

          >W ciążę zaszła przed pierwszą rozprawą rozwodową.

          i siem przyznała?
          • mamaadama4 Re: ankietowo 17.07.04, 23:06
            Nie wiem, nie byłam (hihi) Ale chyba nie, bo P. mi mówił, że prosiła go, żeby
            nic nie mówił i nie robił kłopotów bo "biedna jest". A ten mój durny biedaczek
            oczywiście nic nie powiedział. Za to mu chyba przysłała zaproszenie na slub!!!!
    • kwiatek1974 Re: A jak & & & #35; 35; 8222;wasze& & 18.07.04, 11:49
      ex mojego miała nie jednego faceta, ale ona sie nie chce przyznać do tego bo
      chce rozwód z orzekaniem o winie, no wiecie ona czysta a on zły, tylko ze my
      poznaliśmy sie po ich rozstaniu, ją szlag trafia że my się normalnie pokazujemy
      ze rączke chodzimy jak jedziemy do miasta gdzie on mieszkał(tam mieszkają
      również jego rodzice), chodzimy z jego rodzinką na spacery,tesciowa chodzi z
      naszym synkiem na zakupy, a exsia chowa sie po kontach z facetami i myśli że
      jej nikt nie zobaczy, lecz tu jest zoong dla niej wszyscy ją widzą nawet
      wrąbała sie przed moim M z tym facetem, dlatego chce z orzekaniem o winie ale
      bez świadków bo wie ze wpadnie jak śliwka w kompot. Ja się z tego bardzo
      cieszęsmile))))
    • femalespirit Re: A jak & & & #35; 35; 8222;wasze& & 18.07.04, 14:14
      mmadzia1 napisała:

      > Nie powiem, trochę mnie zamurowało, ale mam nadzieję, ze to jej tylko
      > na dobre wyjdzie smile
      A czemu Cie zamurowalo? Czy to cos dziwnego ulozyc sobie na nowo zycie?
      Nasza nie ma stalego, a szkoda. Czesto spotyka sie z zonatymi. Mysle, ze dla
      wszystkich byloby lepiej, dla niej tez, gdyby sie z kims zwiazala. M.
      konkurencji sie nie obawia ze strony ewentualnego drugiego meza Ex.
      • mmadzia1 Re: A jak & & & & #35; 35; 35; 8222;wasze 18.07.04, 18:10
        femalespirit napisała:

        > mmadzia1 napisała:
        >
        > > Nie powiem, trochę mnie zamurowało, ale mam nadzieję, ze to jej tylko
        > > na dobre wyjdzie smile
        > A czemu Cie zamurowalo? Czy to cos dziwnego ulozyc sobie na nowo zycie?
        > Nasza nie ma stalego, a szkoda. Czesto spotyka sie z zonatymi. Mysle, ze dla
        > wszystkich byloby lepiej, dla niej tez, gdyby sie z kims zwiazala. M.
        > konkurencji sie nie obawia ze strony ewentualnego drugiego meza Ex.
        >
        Zamurowało, bo ona wszem i wobec głosiła jaka jest samotna i zmaga się z
        problemami.
        Wiemy, ze miała przez ten czas jakiś facetów,ba! nawet mieszkała z nimi,
        pozbywając się na te okresy dziecka - ale po kolei każdy ja zostawiał.
        Ten widać o dziecku już wie, więc myśle, ze może się im uda.
        Szczerze mówiąc, to się cieszę, bo może wreszcie się zajmie sobą.

    • robaczek70 Re: A jak & & & #35; 35; 8222;wasze& & 18.07.04, 15:14
      a nasza ex odbiła faceta własnej siostrze. To znaczy jest (choć oficjalnie oczywiście nie) ze swoim szwagrem smile)))
      • naturella Nasza ex 19.07.04, 08:32
        No więc nasza ex po rozwodzie dostała "kota" i rzuciła się w wir związków.
        Najczęściej na odległość, na czym cierpiał kontakt z synem -nie było jej co
        weekend. A jak absztyfikanci przyjeżdzali do niej, to wysyłała Młodego do babci
        na weekend. Absztyfikanci się zmieniali, a jeden trwał niezmienie. I nagle ex
        oświadczyła, że niebawem ślub - wszyscy byli pewni, że to z tym niezmiennym, a
        tu sie okazało, że pojawił się ktoś inny - znajomość od trzech miesięcy. No i
        teraz sytuacja jest taka, że niby ślub w sierpniu, ale nikt nie wie, kiedy
        dokładnie, łącznie z Młodym, a pan mieszka już u nich w mieszkaniu. Podobno,
        jak mówi Młody "nie jest źle" i facet jest niekonfliktowy, mało wtrącający się
        i w ogóle. Niestety, jest także mało zarabiający... sad Tyle, że ex się nic nie
        zmieniła i nadal związek to dla niej ring i arena, na którym trzeba powalczyć -
        było już kilka awantur, w czasie ktorych wyrzucała rzeczy narzeczonego z szaf i
        kazała się pakować i wynosić. Cóż...
        • wiola101 Re: Nasza ex 19.07.04, 10:11
          nasza eks...... niewiem co mam napisać.Może zacznę od chwili kiedy wydawalo by
          sie że powinna zacząc myśleć jak osoba dojrzała. Mając 19 lat urodziła małego.
          Małżeństwo potraktowała jako pretekst do bycia juz "dorosłym" i kiedy pozbyła
          sie "Brzucha" poczuła ze jest wolna. Dziecko na bok,bez karmienia piersią i
          imprezy. konsekwencja taka że po roku została sama. mój M jest typem domatora a
          jej to nie odpowiadało. Póżniej było strasznie. Wyjazdy, zostawianie dziecka
          szukanie kolejnych partnerów,miezkanie w różnych miastach i w róznych
          miejscach. W końcu po pięciu latach znalazła faceta młodszego od siebie gdzie
          po chwili okazało sie że jest w ciązy. My troszkę odetchneliśmy że może juz
          dorosła, jest bardziej odpowiedzialna i się uspokoi. Ona natomiast zaczęła
          robić to samo co i w pierwszym związku. Były tam kłotnie wyzwiska i Bóg wie co
          jeszcze - on też nie wytrzymał i odszedł. Dzis nasza eks ma 27lat, trójke
          dzieci i jest sama. Mały ma 8 lat i ma ojca, Oscar ma 2 lata i były naszej eks.
          uznał go i jest jeszcze Weronika 8 m-cy bez ojca ( nie uznał jej były i to
          chyba była przyczyna rozpadu tamtego związku). Dla każdej normalnej kobiety
          cala ta sytuacja byłaby nie do zniuesienia a ona jest szczęśliwa. Liczy sie
          jedynie kasa. Posiada wszystkie przywileje jako samotna matka plus alimenty a
          co ztym idzie ciuchy, solarium i znów szuka kolejnego......
    • triss.m Re: A jak wasze ex 19.07.04, 14:11
      "Nasza" ex bardzo szybko zwiazala sie z 'narzeczonym' po rozstaniu z M..,
      zamieszkala z nim i dzieciakami w pokoju u swoich rodzicow. hmm, mysle ze
      wkrotce slub, a moze juz po ?? kto wie wink bylo tak, ze oni oboje sobie kogos
      znalezli jeszcze przed wyrokiem rozwodowym, tylko ze ex chciala zwalic wine na
      M.. no, ale nie dalo sie ukryc, ze i ona z kims mieszka. (cale szczescie, choc
      do konca udawala swietoszka w sadzie) jedno mam jej za zle, ze za wszelka cene
      starala sie utrudniac kontakty M i moje z dziecmi, a pchala im na sile
      nowego 'tatusia'. jak ja tlumaczylam dzieciakom, ze beda mialy 2 domy, to ona
      straszyla je, ze chce zastapic im matke sad dzizas. no ale minal czas.. i co?
      teraz ex przegina w druga strone usilujac stworzyc jedna wielka rodzine heh
      tylko, ze ja jakos nie mam ochoty na kontakty z nia. moze zbyt pamietliwa
      jestem, a ona bardzo szybko wszystko zapomina. a co do tego, ze sie z kims
      zwiazala - mam nadzieje, ze tym razem na dluzej i ze sobie wszystko pouklada.
    • asiek25 Re: A jak & & & #35; 35; 8222;wasze& & 19.07.04, 15:14
      Nasza eks oficjalnie nikogo nie ma. Jak M. jeździł do dzieci, to ona zawsze w
      domu siedziała i coś tam robiła. A przecież mogłaby skorzystać z okazji i
      gdzieś wyjść. Starszy syn teżnic nie mówił o jakimś nowym wujku.
      Ale jej status być może się zmienił, bo ostatnio często "wypycha" dzieci z
      domu. W sobotę jedziemy (jednak!) z nimi na wakacje, a eks oddaje je już w
      piątek, bo gdzieś wyjeżdża. Więc może pojawił się ktoś na horyzoncie?
      Życzę jej, aby znalazła sobie fajnego faceta.
    • renataterlecka Re: A jak & & & #35; 35; 8222;wasze& & 20.07.04, 15:38
      w moim przypadku ex niestety nikogo nie ma,chociaż jest bardzo atrakcyjna
      kobietą
      • bei Re: A jak & & & & #35; 35; 35; 8222;wasze 21.07.04, 11:13
        nasz eksia ma faceta- ale to jest facet jej przyjacółki i ukrywają ten związek.
        Niby sie kochają, facet jednak nie chce znią być...Fajnie by było- gdyby kogoś
        znalazła, może by choć troszkę ją podsponsorowal- bo tak- co tu mówić- same
        wieciesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja