maxxi26
20.07.04, 21:13
Ja - lat 28 - nie myślałam baaaaarodzo długo o dzieciach w ogóle. Studia,
praca, poszukiwanie właściwego faceta. Poczucie odpowiadzialnosci za dziecko
do końca życia, rezygnacja z wolnosci, nadmiar obowiązków - wszystko to
decydowało o braku ochoty. Wręcz rozstawałam się z byłymi mężczyznami - bo
oni chcieli mieć ze mną dziecko (sic!) - traktowałam to jak rodzaj usidlenia.
Dziecko mojego m. - nie myślałam, ze będzie dla mnie problemem - mysłałam, ze
sprawdzę sie przed posiadaniem własnych. Nieststy wyszło inaczej.
Ostatnio przemyśliwuję sobie kwestię dziecka. A moze za rok...
A jak to u Was jest?