A co z pamiątkami po waszych związkach?

27.07.04, 12:07
Wczoraj po przeczytaniu wątku o macochach i teściowych wzięłam się za swoje albumy - teraz już nasze rodzinne albumy. Od 5 lat jesteśmy na zdjęciach z M. Wcześniej już wywaliłam praktycznie wszystkie zdjęcia z moim ex, tzn. wszystkie na których był on, prawie wszystkie, na których byliśmy razem. Teraz zabrałam się za te ślubne. Trochę mi było szkoda, bo ładnie wyszłam wink) ale ciach, poleciały do pudła na strych. Przeszłości nie zmienię ale album mogę...
Czy wy zostawiacie sobie pamiątki własnej przeszłości???
    • pysia-2 Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 12:17
      Ja naleze do gatunku zwariowanych zbieraczy. Nie umiem pozbywac sie pamiatek,
      nawet jesli jest to bilet do kina, czy ulotka z restauracji, w ktoorej
      spedzilam uroczy wieczoor... Tym bardziej w zyiu nie wyrzucilabym zdjec,
      przeciez to moje zycie, moje wspomnienia! Przechowuje wszystko, bo "kiedy za 30
      lat znajde to na strychu...". Inna sprawa ze nie mam potrzeby afiszowac sie
      pamiatkami, tym bardziej jesli dotycza zdjec bylych facetoow. Leza sobie w moim
      pudeleczku razem z innymi glupotkami i nikt poza mna ich nie oglada. I tego
      samego oczekuje od mojego meza. Inna sprawa, ze on jest zbieraczem -
      balaganiarzem. Nie trzyma tego wszystkiego dlatego, ze czuje taka potrzebe,
      wrecz odwrotnie - nic dla niego nie znacza zdjecia i inne szpargaly tylko nie
      odczuwa potrzeby sprzatania. W zwiazku z tym co chwila natykalam sie bolesne
      dla mnie drobiazgi w najmniej oczekiwanych miejscach. Ale juz sie z tym
      problemem uporalam :o)
      • maxxi26 Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 12:38
        Ja mam za sobą kilka dłuższych związków. Dwa z fajnymi chłopakami, do których
        nie miałam zasadniczo żadnych zastrzeżeń a sprawa rozmywała sie z mojej
        inicjatywy oraz jeden nieudany, z facetem który okazał się beznadziejny. Z tymi
        pierwszymi - spędziłąm wiele udanych chwil i te zdjęcia mam (poukrywane, żeby
        nie stresować). Tego ostatniego zdjęcia powyrzucałam, bo jak o tym pomyślę, -
        to chciałabym wymazać, więc tak trochę udaję że nie było.

        Na widoku - zdjęcia wspólne.
    • kruffa Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 12:46
      A po co? To moja przeszłość - wesoła, smutna, a często zwyczajna.
      Z pamięci też mam wyrzucić? Od tego się uciec nie da, a w myśl przysłowia, ze
      co nas nie zniszczy to nas wzmocni....
      Bez sensu....
    • lideczka_27 Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 12:50
      Ja już o tym pisałam. Fotki z byłym jemu oddałam, a te, na których jestem sama,
      zostawiłam sobie. Biżuteria sprzedana. Ktoś może zapyta - chęć odcięcia się od
      przeszłości? Chyba tak. Nie mam żadnej, absolutnie żadnej potrzeby, by
      pamiętać, przetrzymywać bibeloty, fotografie itd. Wystarczą mi wspomnienia...
      I co ciekawe: mam różnego rodzaju pamiątki po innych moich facetach (m.in.
      ususzoną skórkę mandarynki z 1993r. jaką podarowała mi moja platoniczna miłość
      o krzywych nogach piłkarza wink)). Mam zdjęcia, na których jestem w czułych
      uściskach i pocałunkach. Ale z byłym MĘŻEM nie mam nic... Może dlatego, że
      tamten wybór uważam za największą życiową pomyłkę? A może dlatego, by nie
      narażać M. na żadne ślady mojego poprzedniego związku? Bardzo chciałabym, by on
      był moim pierwszym, jedynym... Chyba ja mam większy problem z faktem istnienia
      tamtego małżeństwa niż mój M., który nie był o to zazdrosny. Zastanawiam się
      często jakby to było, gdybym miała z byłym mężem dziecko... Może wówczas nie
      rozstawałabym się z przeszłością, bo ono byłoby jego częścią???

      pozdrawiam
      lida
      • badia Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 13:00
        Lideczko, ja mam tak samo - bardzo bym chciala, żeby obecny związek był pierwszy i jedyny (ale czasem dziewczynom właśnie takie związki się rozpadają i wtedy to już inna historia). Mój ex był totalną POMYŁKĄ.
        No i skoro mnie jest przykro, gdy napataczam się u teściówki na zdjęcia exi, to chyba tym bardziej M. nie powienien mieć moich slubnych zdjęć w naszym rodzinnym albumie. Jednak dopiero teraz (dwa lata po ślubie) tamte zdjęcia wylądowały na strychu. Wcześniej mi aż tak nie przeszkadzały.
        Gdyby z mojego poprzedniego związku było dziecko, pewnie bym takich zdjęć nie wyrzucała - bo to byłby życiorys dziecka, a tak dotyczy to głównie mnie i tego, co chcę a czego nie chcę pamiętać. A tamtego wolałabym nie pamiętać.
        badia
    • madalenka25 Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 13:15
      Mam wszystkie pamiatki, prezenty i zdjęcia - bo to moja przeszłość, moje życie
      i nie zamierzam się ich pozbywać i nie wymagam też tego od Domowego. Mój eks
      zabrał dość dużo naszych współnych zdjęć i z każdym z nich wiązało sie jakieś
      miłe wspomnienie, mamy córkę i to jej przeszłość - byłam nawet zdziwiona, że
      eks zabrał moje zdjęcia z moimi dziadkami a Domowemu to nie przeszkadza tak
      samo jak nie przeszkadza mi zdjęcie jego żony w barku zreztą sama je tam
      położyłam żeby się nie walało po torbie z narzędziami. Oboje wychodzimy z
      założenia że bez naszej przeszłości dziś nie bylibyśmy tacy jacy jesteśmy.
    • jayin Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 13:15
      Posiadam. Owszem.
      Zdjęcia, parę rzeczy, sprezentowanych, albo kojarzących się z "przeszłoscią".
      Nie wyrzucam. Bo na szczęście nie zdarzyło mi się trafić na faceta w związku
      jakimkolwiek, który by pozostawił po sobie aż takie negatywne uczucia, żeby
      kląć na niego i wyrzucać albo palić zdjęcia smile
      Zawsze JAKOŚ się to związkowo rozmywało... Z mojej "winy"/inicjatywy.
      I raczej w "przyjaznych" warunkach się kończyło.

      Nie obwieszam nimi ścian (tzn. zdjęciami, nie Examismile) - w albumach gdzieś,
      albo luzem są fotki, tyle że pochowane i raczej nie pokazuję ich Osobistemusmile
      Bo po co. Chyba, że są to taaak staaaaare dzieeeeeeje, że nie ruszą go ani
      trochę smile (bo te "świeższe" tzn to co było bezpośrednio przed nim, jakoś go
      wybitnie irytuje, więc na widoku nie ma nic co by mu się kojarzyło z Ex-
      związkowością moją smile

      Sama sobie czasem, przy okazji przeprowadzek i robienia porządków - trafiając
      na te zdjęcia (a zdjęć mam makabryczne ilosci, bo uwielbiam je robic) -
      przeglądam sobie, czasem nawet z sentymentem, ale takim niegroźnym smile)

      tyle o zdjęciach.

      Są jeszcze jakies listy, prezenty, biżuteria nawet - poza listami (bo te są
      gdzieś na dnie, w skrzyneczce takiej ulokowane, w szafie, głęboko - bo czytać
      ich nie lubię i wspominac. niepotrzebne mi to.) wszystko jest w użytku na co
      dzień i często zapominam, że to a to dostałam od tej osoby, a to od tej... Na
      tyle było to dawno, że zapominam chyba, że jakis przedmiot wiąże się z
      konkretną osobą. Po prostu są to moje rzeczy obecnie. i tak je traktuję.

      A tak nieco poza tematem...
      Osobisty poznał tylko jednego mojego Ex-a - na żywosmile (drugiego zna z rozmów
      via ynternet, i też go lubi, z wzajemnością... hm. dziwne - jak to faceci łatwo
      przechodzą do porządku dziennego jeśli chodzi o faceta byłego, nawet się
      polubią... a u kobiet tak łatwo i lekko to nie bywa suspicious) i to tego co
      to "najpoważniejszy" związkowo był (bo było już po zaręczynach...). Ów Ex jest
      do dziś moim dobrym przyjacielem, a z Osobistym bardzo się polubili i zdarzało
      nam się, przy okazji pobytu naszego u moich rodziców, w trójkę z Exem czasem
      siąść przy piwie (tzn. Osobisty przy bezalkoholach, bo nie pija smile - i
      pogadać. Aż czasem czułam się wręcz zbędna, jak zaczynali swoje "męskie
      pogadanki"....smile)) Skubani, normalnie jakąś solidarność plemników reprezentują,
      czy jak. Chociaż Ex zapowiedział z mety Osobistemu przy poznawaniu się "na
      żywo", że jeśli Osobisty coś źle zrobi wobec mnie, to oberwie...wink Osobisty
      się zgodził i uznał, że z Exa porządny facet. Tak to Ex dba o mnie.. Dzielny
      jest smile
      • bei ja nie zabrałam żadnych pamiątek- 27.07.04, 14:47
        tylko synkasmile......no...Jędrek ma jakieś fotki z komuni...ale to w swoim pokoju-
        w swoim biurku..... co do Eksi- to A próbowal wszytsko usinąć, ale że dom jest
        wielki- to widzę jakieś kasety vhs- pewnie są tam razem na weselach, czy innych
        uroczystościach- ale ja tego nie sprawdzę....lezy też ksiażka- gdzie w niej na
        fotkach autor zamieścil ich zdjecia....oczywiście- najchętniej bym ją wyrzuciła-
        ale...nie wypada....kiedyś znalazłam przypadkowo- porządkując rzeczy na
        poddaszu jakieś fotki- było mi przykro- i a je wyrzucil....a
        niedawnoooooooooooooo.......P leciała mu krew z noska- poplamil materaz w
        naszej sypialni...nie zauważył- później bylo cieżko odczyścić- i poprosiłam by
        a odwrócil materac na zimowa stronę.....a na zimowej stronie- slady po tym...że
        oni kiedys byli w tej sypialni razem! Wcześniej zrozumiałam..że jak eksia tu
        mieszkala i A kupil nowe meble, nowy materac do sypialni- to juz sypiał w tej
        sypialni sam....było mi niewymownie przykro....zalalam sie łzami- mialam żal do
        a, że nie powiedzial prawdy...wyniosłam się na dwie noce do pokoju na górze,
        nie chciałam rozmawiać, nie chcialam przeprosin....a chcial zmienic materac- a
        to juz nie o materac chodziło...."zmien mi głowę"...kup mi nowa wiare w Ciebie-
        mówilam.....jestem w ciaży- takiej trudnej- zastrzyki, tabletki, krwawienia,
        bóle...i jeszcze taka przykrosć...myślałam, że mi serce pęknie- i nie o to...że
        ona tu jeszcze spala na tym materacu- tylko o to- że mi nie powiedzial
        prawdy....teraz sypiamy w salonie...nie umiem wejsć do tej
        sypialni....nastąpiła agonia niechęci do eksi...ale narodziła się
        niewiara....sama nawet nie wiem czy w A...czy w siebie....A chce zmienic
        wszystkie meble...wszystko- bym nie miała już żadnych złych skojarzeń....a
        ja.....chodzę w srodku smutna...i udaje, że mi przeszło.....nie lubię wchodzic
        do sypialni....tam są komody z recznikami...z poscielą...wchodzę i wypadam
        jakby był tam potwór czyhający na mnie...pożera mnie strach? niepewność?...to
        przez to- że ciagle nie mogę uwierzyc, że jestem z TAKIM facetem jak A.... a On
        stara sie jak może, by mnie przekonać, że mnie kocha ponad
        wszystko....myślicie, że szybko zapomnę?, czy zapomnę, że nie powiedział mi
        całej prawdy? Sorrki za ten wielki chaos.....kiedys któras mi napisała, że
        jestem cholernie naiwna jak na tak wiekowa osobę....chylę przed nią czola....i
        z tą wielką czołobitnością proszę teraz Was......napiszcie.....napiszccie
        cokolwiek....
        • aagacia Re: ja nie zabrałam żadnych pamiątek- 27.07.04, 15:24
          wszystko mam, co prawda pochowane bo moj chlop strasznie zazdrosna bestyja wink ale nie zamierzam wyrzucac pamiatek po milych czasach smile
        • lilith76 Re: ja nie zabrałam żadnych pamiątek- 27.07.04, 15:30
          bei, dobra i pełna wiary w ludzi z ciebie kobieta, ale gorszą stroną tego jest
          to, że niekiedy reagujesz melodramatycznie. o materacu nie wspomniał, bo do
          głowy by mu nie przyszło, że to może być istotne!!! nie wnikam jak
          wygląda "pamiątka" bo ich wspólnej użyteczności materaca, hmmm.
          możesz wypalić dom żywym ogniem i posypać środkiem odkażającym, ale to i tak
          przeszłości nie zmieni. poskrom ciążowe hormony smile))
          teraz to teraz, a teraz jesteś TY. pomyśl, to TY zostawiasz w tym domu
          niezliczone ślady swojej obecności, zaznaczyłaś to terytorium pewnie w takim
          stopniu, że po tamtej zostało mgliste wspomnienie.
          przypominają mi się opowieści w stylu gotyckim, czy A.E. Poe, gdzie zmarła żona
          przychodziła jako duch do next i dręczyła ją nocami. jak się okazuje to tylko
          metafora. ciebie spotyka coś podobnego.
    • capa_negra Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 27.07.04, 19:44
      Obydwoje z menżem mamy swoją przeszłośc , każde w swoim pudełku w piwnicy.
      Czasami je przynosimy, pooglądamy, powspominamy, podziwimy sie i posmiejemy smile
      głownie z siebie samych...
    • asiall Re: A co z pamiątkami po waszych związkach? 29.07.04, 20:48
      trzymam. Nie obstawiam domu zadnymi zdjeciami, tylko na polce kilka fotografii
      najblizszej rodziny. Kilka najnowszych zdjec mam w najbardziej podrecznej
      szufladzie. Wczoraj znowu je ogladalam. Jest nawet zdjecie synka mojego bylego
      M. Moje zdjecie z bylym M tez jest. Ladnie wyszlismywink
      Mam zdjecia z wszelkich poprzednich zwiazkow, tych powazniejszych i calkiem
      przelotnych. To czesc mnie, wiec nie widze powodu zebym miala przed kims tego
      ukrywac. Zaznaczam, ze obecnie jestem sama - w zadnym razie nie samotnasmile))
Pełna wersja