Dodaj do ulubionych

3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat

04.09.14, 08:14
Witam

Rzuciłam taki wątek na forum "rozwód i co dalej" ale tam prawie mnie zlinczowano ze to kwota adekwatna dla dwójki małych dzieci. Maz zarabia 6000 tys netto, na dwójkę płaci 3,5 tys alimentow. Uważacie ze to duzo czy w sam raz? Zostawił tez zonie po rozwodzie swoją czesc domu. Ja zarabiam ale i tak tego co zostaje, jest niewiele. O swoich dzieciach nie mamy nawet co marzyć - nie stać nas.
Obserwuj wątek
    • optymist75 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 08:36
      3,5 tys alimentow,dla mnie zawrotna kwota,to ponad 50% zarobkow ojca.
      Czy. w dobrych czasach malzenskiej sielanki ojciec co miesiac tez wydawal 3,5 zl na dzieci?
      Jakos trudno mi to sobie wyobrazic.
      Strach pomyslec ile bedzie musial placic kiedy dzieci beda mialy zwiekszone potrzeby wraz w wiekiem...
      • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 10:30
        Z perspektywy "nowej" partnerki, tak, jest to kwota zawrotna.
        Z perspektywy matki - jest ona OK.
        Wszystko jeszcze zależy od tego ile ojciec spędza z dziećmi czasu, jakie są (czy w ogóle są) jego wydatki poza alimentami. Przy takiej kwocie i relacji zarobki-alimenty może sobie spokojnie dodatkowe rzeczy darować, ale jeśli dzieci spędzają z nim jakiś czas w ciągu miesiąca, ta kwota de facto jest jeszcze wyższa.
        Ważne jest też jak wyglądało utrzymanie dzieci przed rozwodem (prywatne lekcje czegoś, prywatne szkoły, itp).
        Zostawienie domu nie ma wpływu na wysokość alimentów, chyba, że dom zostanie zapisany na dzieci (powinien, chyba że jest obciążona hipoteka) i strony dojdą do porozumienia w tej kwestii (moja koleżanka zrzekła się roszczeń w zamian za to, że facet kupił jej i dziecku dom).
        Generalnie na dziecko można wydać kwotę nieograniczoną.
          • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 11:47
            celina1984 napisała:

            > Dzieci spędzają z nami polowe wakacji, dwa weekendy w miesiącu od piątku do nie
            > dzieli oprócz tego dostają prezenty na święta, urodziny itp

            To w rzeczywistości wychodzi znacznie więcej niż 3,5 tys.
            Cóż, sądzę, że to bardzo dużo, bo oznacza, że facetowi zostaje mniej więcej tyle, żeby utrzymać siebie samego na raczej skromnym poziomie (chyba, że ma własne mieszkanie, to wtedy ciut lepiej), więc o kolejnej rodzinie nie ma co marzyć...
            Uważam, niestety, że jeśli zgodził się na takie alimenty, aktualnie zmniejszenie ich graniczy z cudem, a należy się spodziewać tendencji wzrostowych.
            Cóż... nie wiem jak długo jesteście razem, ale jeśli nie jesteś w stanie sama zarobić na Waszą rodzinę, powinnaś rozważyć rozstanie. Chyba, że zadowala Cię życie we dwoje i sama siebie będziesz utrzymywać na takim poziomie, jaki Ci pasuje oraz albo będziesz jemu dokładać, np. do wyjazdów, albo będziesz z tzw. radości życia korzystała sama.
            Wiem dokładnie jak to wygląda, dlatego powiem wprost - jeśli nie macie wspólnego kredytu, dziecka ani chomika, zakończ przygodę, wspominaj miło i znajdź kogoś, z kim zrealizujesz plany o rodzinie. Bo ten pan nie nadaje się do tego sad
            • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 11:55
              O rozstaniu nie ma mowy bo jestesmy po ślubie niestety mamy wspólny kredyt. Ja sprzedałam moje małe mieszkanie i dolozylismy środki ze wspólnego kredytu do ciut większego bo kiedy sa jego dzieci to sie w moim średnio miescilismy. A poza tym to udany związek. Tylko czasem cieżko związać końiec z końcem. I cieżko zrozumieć ze dwoje uczciwie pracujących ludzi nie jest w stanie godnie żyć z powodu tak wysokich kwot alimentow.
              • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:01
                nie zrozum mnie źle, ale zacytuję mojego dziadka, którego syn (brat mojego ojca) skarżył mu się, że żona chce zmienić meble, a on przecież nie ma na to pieniędzy. Dziadek powiedział na to: widocznie za mało zarabiasz synu. Weź się za siebie i zarób na rodzinę.
                Innymi słowy pozostaje mieć nadzieję lub skłonić pana by wziął się za siebie i zarobił na rodzinę.
                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:15
                    To oczywiście była anegdotka o miłym starszym panu wyznającym pewne zapomniane zasady, ale..
                    ja naprawdę jestem zdania, że lepiej upatrywać poprawy we wzroście płacy niż obniżce alimentów. Bo załóżmy, że obniżone zostaną o 500 zł. W waszym budżecie domowym będzie to niewielka zmiana. ot zamiast kupować ser po 23 zł/kg, będziecie kupować ten po 25 zł/kg, a na jesienne buty wydacie po 50 zł więcej.
                    Za to wzrost płacy, kiedy raz okaże się możliwy, często okazuje się możliwy po raz kolejny. Nie wiem gdzie i w jaki sposób pracuje twój mąż, ale czy np. jakieś kursy podnoszące jego kwalifikacje nie dałyby podwyżki? Może ma wiedzę czy umiejętności, które przy pewnej modyfikacji pozwoliłyby dorobić poza firmą? Porozmawiaj z nim o tym.
                    • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:20
                      Edw-ina, z jednej strony to, co piszesz jest bardzo racjonalne. Ale z drugiej jaki ma sens zakładanie rodziny, skoro cała aktywność będzie wiązała się z pracą po to, by tę drugą rodzinę utrzymać?
                      Facet ma "dorobić". OK, ale przecież doba mu się nie rozszerzy. Czyli czas poświęcony na "dorobienie" zostanie zabrany aktualnej partnerce i ewentualnym dzieciom.
                      I dojdzie do takiej sytuacji, że owszem, autorka będzie miała pieniądze na dzieci, ale nie będzie miała sobie ich z kim, za przeproszeniem, zrobić, bo facet będzie "dorabiał" na to, żeby ich było stać na dzieci. No paranoja!
                      • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:27
                        Może też szukać możliwości lepszej pensji w ramach obecnie wykonywanych obowiązków zawodowych, w końcu robią to zarówno ludzie z dziećmi, jak i bez oraz ci, którzy mają jedną czy dwie rodziny, bo to zwykły rozwój kariery jest.
                        Ale odnośnie reszty - w każdy sposób wychodzi kwadratura koła. Bo jeśli nie dorobi, to dziecka nie będzie. Oczywiście może też dorobić matka, ale tak czy siak w okresie okołoporodowym i przez pierwszy okres życia dziecka jest niewydolna zawodowo i musi liczyć na wsparcie partnera. Dodatkowo dojdzie zazdrość i poczucie nierówności: jak to, na dzieci z ex możesz wydać miesięcznie 3,5 tys plus ekstrasy, a na nasze co najwyżej dasz na paczkę pieluszek?
                          • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:34
                            Wybacz mi, ale jeszcze nie wiesz, czy nie poczujesz zazdrości. Optyka patrzenia na świat zmienia się skrajnie, kiedy zostajesz rodzicem. I często wszelkie pewniki typu: ja nigdy, ja z pewnością itp. dają w łeb tak szybko, że nawet tego nie dostrzegasz.
                            • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:41
                              edw-ina napisała:

                              > Wybacz mi, ale jeszcze nie wiesz, czy nie poczujesz zazdrości. Optyka patrzenia
                              > na świat zmienia się skrajnie, kiedy zostajesz rodzicem. I często wszelkie pew
                              > niki typu: ja nigdy, ja z pewnością itp. dają w łeb tak szybko, że nawet tego n
                              > ie dostrzegasz.

                              Potwierdzam. Pomimo mojego zaangażowania w dzieci chłopa i uczucia do nich przynajmniej kilka razy dziennie szlag mnie trafia, że TAMTA ma pełen luz i komfort, a ja muszę zapieprzać jak dziki osioł, a i tak SWOJEMU dziecko bez przerwy odmawiam, bo przecież JEJ dzieci MUSZĄ dostać.
                              Tego nie unikniesz w takiej sytuacji sad
                              • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:48
                                To świetnie smile Przynajmniej nie będziesz bezdzietną, bo w tym układzie dziecko może was podzielić, a nie połączyć.
                                Naprawdę byłabyś w stanie wziąć na siebie pełne koszty wychowania kolejnego dziecka, godząc się na to, że np. ty musisz kupować najtańsze pieluchy i używane ubranka, bo tata tego dziecka musi dać tyle i tyle alimentów, przez co nie może cię wesprzeć? Poważnie byłabyś w stanie w tym funkcjonować?
                              • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:24
                                celina1984 napisała:

                                > Ale ja jestem mama smile mam syna z poprzedniego zwiazku

                                tak, i na tego syna dostajesz 1000 zł alimentów od byłego meża, który zarabia 10-12 tys NETTO

                                to może zamiast zastanawiać się, jak obniżyć alimenty na pasierbów z kwoty 1750 zł/dziecko przy dochodzie męża 6000 netto, zastanów się jak podnieść alimenty na swoje dziecko
                                      • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:48
                                        > Nie ma prawa. Bo ta kwota jest NIEUZASADNIONA. i przy takich zarobkach taty jes
                                        > t również NIEMORALNA

                                        moralna jest - zostaje mu 2500 na rękę na siebie, czyli na poziomie średniej krajowej netto (o ile dobrze pamiętam dane przytoczone w oryginalnym wątku na RiCD)

                                        a z jakiego powodu uznajesz ją za nieuzasadnioną? Bo Ty na swoje dziecko mniej potrzebujesz? To akurat nie jest wyznacznik.
                                        • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:58
                                          chalsia napisała:

                                          > moralna jest - zostaje mu 2500 na rękę na siebie, czyli na poziomie średniej kr
                                          > ajowej netto (o ile dobrze pamiętam dane przytoczone w oryginalnym wątku na RiC
                                          > D)


                                          Zostaje mu mniej, ponieważ dzieci spędzają u niego 6 dni w miesiącu, w te dni musi je nakarmić, ubrać, zapłacić za nie rachunki, dodatkowo połowa wakacji także na jego koszt, bo alimenty w tym czasie jak znam życie płacone są normalnie, czyli facet dopłaca po prostu plus extrasy. Tak więc sądzę, że rzeczywiste wydatki tego pana na dzieci to jakieś 4500 zł miesięcznie, czyli na życie zostaje mu ok. 1500 zł (czyli niewiele ponad najniższą krajową jednak).
                                          Biorąc pod uwagę, że dom zostawił do dyspozycji ex (głupota, ale faceci tak mają) i musiał wziąć kredyt na zakup nowego... wróć, nie dostałby kredytu, bo nie miałby zdolności kredytowej (alimenty się odlicza, z zarobkami 2500 zł nikt by mu kredytu na mieszkanie nie dał), czyli pozostaje wynajmowanie mieszkania, a w zasadzie pokoju w mieszkaniu. No ale wtedy dzieci nie mogłyby go odwiedzać, więc jednak mieszkanie, dwupokojowe. Koszt na pewno ok. 1000 zł a nawet więcej, w zależności od miejsca zamieszkania.
                                          Oznacza to, że ten pan, gdyby nie jego obecna żona, żyłby w wynajętym pokoju i miał na życie jakieś 300-400 zł...
                                          Tak, to jest niemoralne smile
                                            • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 14:14
                                              chalsia napisała:

                                              > > Oznacza to, że ten pan, gdyby nie jego obecna żona, żyłby w wynajętym pok
                                              > oju i
                                              > > miał na życie jakieś 300-400 zł...
                                              >
                                              > tak, ale wtedy nie wydawałby tyle dodatkowo na dzieci, bo nie miałby warunków n
                                              > a to tongue_out
                                              >
                                              Tak, ale wtedy byłoby uzasadnienie do podwyższenia alimentów, bo on się dziećmi w ogóle nie zajmuje wink Alimenty mogą wynosić do 70% dochodów, a nawet więcej, jeśli sędzina stwierdzi, że gdyby pan się postarał, mógłby zarobić nie 6000 zł, ale np. 20000 zł tongue_out
                                          • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 14:21

                                            > Zostaje mu mniej, ponieważ dzieci spędzają u niego 6 dni w miesiącu, w te dni m
                                            > usi je nakarmić, ubrać, zapłacić za nie rachunki, dodatkowo połowa wakacji takż
                                            > e na jego koszt, bo alimenty w tym czasie jak znam życie płacone są normalnie,
                                            > czyli facet dopłaca po prostu plus extrasy. Tak więc sądzę, że rzeczywiste wyda
                                            > tki tego pana na dzieci to jakieś 4500 zł miesięcznie, czyli na życie zostaje m
                                            > u ok. 1500 zł (czyli niewiele ponad najniższą krajową jednak).

                                            tak jedzą, zużywają prąd i wodę i gaz, ale w normalnych układach ubierać ich nie musi, bo przyjeżdżają z ciuchami z domu
                                            sięgnęłam po koszty utrzymania swojego dziecka jak miało 4 lata i wychodzi mi, że to co wymieniłaś (oprócz ciuchów, bo to matka ze swojej kasy i alimentów dostarcza) sprowadza się maksymalnie do kwoty 2000 rocznie czyli licząc z górką na kino etc do 200 zł miesięcznie ekstrasów na jedno dziecko x 2 = 400
                                            czyli 2500 - 400 = 2100
                                            • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 14:34
                                              Pominęłaś jeszcze dodatkowy miesiąc wakacji i nie wiem jak z feriami, kiedy ojciec płaci podwójnie - raz alimenty, dwa utrzymanie dzieci przez ten czas. Czyli jeśli na dzieci wydaje się miesięcznie 3500 zł, to ten dodatkowy miesiąc, niech będzie nawet po 2000, co daje 4000+3500=7500/12 = 625
                                              2100 - 625 = 1475 smile
                                                • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 15:15
                                                  Błąd poprawiłam.
                                                  Jednak jeśli w ciągu roku utrzymanie jednego dziecka kosztuje 3600 zł miesięcznie, dlaczego w ciągu miesiąca wakacji z ojcem ma kosztować jedynie 1000??
                                                  Ja liczę tak:
                                                  Facet wydaje 3600 zł miesięcznie x 12 miesięcy = 43 200
                                                  Do tego jak wyliczyłaś 400 zł miesięcznie na dodatkowe dni z nim czyli 400 x 11 = 4400
                                                  Do tego połowa wakacje, co daje pełny miesiąc utrzymania dzieci. Ten miesiąc liczmy po 2000 zł na dziecko (skoro w ciągu roku szkolnego 3600, można odliczyć zajęcia dodatkowe na ten przykład), co daje 2000 x 2 = 4000
                                                  Doliczając do tego prezenty (nie wiem ile można wydać... po 500 zł na dziecko na urodziny i drugie tyle na święta? No dobra, liczmy 1500 zł rocznie na dwoje.
                                                  Czyli mamy 43 200 + 4400 + 4000 + 1500 = 53 100 / 12 = 4425 zł
                                                  6000 - 4425 = 1575
                                                  Tyle mi wyszło licząc z kalkulatorem smile I sądzę, że są to bardzo realne wyliczenia.
                                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 15:48
                                                    dlaczego w ciągu miesiąca wakacji z ojcem ma kosztować jedynie 1000??

                                                    ja liczyłam 2000 a nie 1000

                                                    a 750 zl na urodziny i święta to może sobie pozwolić lepiej sytuowany pan niż ten, więc przesadziłaś zdecydowanie (tym bardziej, że w 200 zł na dziecko z racji 5 dni - a nie 6 - w miesiącu już wliczyłam rozrywki/prezenty)
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 19:09
                                                    Chalsiu dwa weekendy piątek sobota i niedzielato 6 dni w miesiącu. Chyba że dzieci wracają do mamy w okolicach południa.
                                                    2000 na jedno dziecko to 4000 na dwoje.
                                                    Co do reszty to spekulacje bo ani Ty ani ja nie wiemy jakie to są prezenty.
                                                    Zadziwiającw jest to że jeden dzień u matki to 100-120 zł a 200 u ojca przez 5 dni może przeżyć, co daje 40 zł dziennie i to z extrasami!
                                                    To się zdecydujmy - potrzebne są takie alimenty?
                                                    Przypominam że alimenty są na bieżące potrzeby dziecka i założenie że "nadwyżki odkładam" jest nadużyciem bo dlaczego o tych nadwyżkach ma decydować autorytarnie tylko jedno z rodziców?
                                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 22:54

                                                    > Chalsiu dwa weekendy piątek sobota i niedzielato 6 dni w miesiącu. Chyba że dzi
                                                    > eci wracają do mamy w okolicach południa.

                                                    Nie.
                                                    W normalnych (tzn. przeciętnych) warunkach w piątek facet pracuje a dzieci są w przedszkolu/szkole.
                                                    W związku z tym określenie "weekend od piątku do niedzieli" oznacza w praktyce od piątku po południu (i to raczej mowa o późnym popołudniu) do niedzieli wieczorem - czyli 2,5 dnia - czyli 5 dni w miesiącu.

                                                    > Co do reszty to spekulacje bo ani Ty ani ja nie wiemy jakie to są prezenty.
                                                    > Zadziwiającw jest to że jeden dzień u matki to 100-120 zł a 200 u ojca przez 5
                                                    > dni może przeżyć, co daje 40 zł dziennie i to z extrasami!

                                                    bo ojciec nie kupuje (przeciętnie) ciuchów, butów, zabawek, podręczników, prezentów na urodziny kolegów, nie pierze etc etc etc
                                                    w czasie weekendowych pobytów u ojca dzieci zużywają jedzenie, wodę, prąd, gaz + rozrywki
                                                    nic ponad to (standardowo przeciętnie)

                                                    > Przypominam że alimenty są na bieżące potrzeby dziecka i założenie że "nadwyżki
                                                    > odkładam" jest nadużyciem bo dlaczego o tych nadwyżkach ma decydować autorytar
                                                    > nie tylko jedno z rodziców?

                                                    owszem, na bieżące ale w skali rocznej
                                                    czyli we wszystkie miesiące roku w alimentach jest 1/12 kwoty potrzebnej na np. wyprawkę szkolną, którą de facto kupuje się w okresie lipiec-sierpień
                                                  • optymist75 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 05.09.14, 09:06
                                                    chalsia napisała:

                                                    > bo ojciec nie kupuje (przeciętnie) ciuchów, butów, zabawek, podręczników, preze
                                                    > ntów na urodziny kolegów, nie pierze etc etc etc
                                                    > w czasie weekendowych pobytów u ojca dzieci zużywają jedzenie, wodę, prąd, gaz
                                                    > + rozrywki
                                                    > nic ponad to (standardowo przeciętnie)
                                                    >

                                                    Coraz częściej przeciętnie ,standardowo wcale nie oznacza ojciec nie kupuje ubrań,częściej oznacza ojciec kupuje ubrania ,buty,zabawki,książki,
                                                    na te 4 czy 5 czy 6 dni w miesiącu ile kto ma,na wakacje miesięczne zresztą też,bo dzieciak w tym co przyszedł chodzić miesiąc nie będzie.Prać jednak też musi i zmyć naczyniawink
                                                    Bo przeciętna mamusia wysyła dziecko do ojca tak jak stoi.

                                                    Swoją drogą autorka chyba nie pisała czy jej M kupuje i w jakich kwotach,a Wy jej M wydatki tak skrzętnie podliczyłyści wink
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 05.09.14, 10:36
                                                    > Coraz częściej przeciętnie ,standardowo wcale nie oznacza ojciec nie
                                                    > kupuje ubrań
                                                    ,częściej oznacza ojciec kupuje ubrania ,buty,zabawki,książk
                                                    > i
                                                    ,
                                                    > na te 4 czy 5 czy 6 dni w miesiącu ile kto ma,na wakacje miesięczne zresztą te
                                                    > ż,bo dzieciak w tym co przyszedł chodzić miesiąc nie będzie.Prać jednak też mus
                                                    > i i zmyć naczyniawink
                                                    > Bo przeciętna mamusia wysyła dziecko do ojca tak jak stoi.

                                                    No otóż to.
                                                    Myślę, że patrzymy przez pryzmat tego, co mamy u siebie.
                                                    W moim i Optymist przypadku ojciec kupuje praktycznie wszystko, nadal mając obowiązek alimentacyjny.
                                                    Może u Chalsi jest inaczej, może tatuś ma w nosie i stąd jej stwierdzenia o przeciętnym ojcu?
                                                    Dla mnie ten przeciętny ojciec to jednak daje z siebie znacznie, znacznie więcej, niż Chalsia napisała.


                                                    > Swoją drogą autorka chyba nie pisała czy jej M kupuje i w jakich kwotach,a Wy j
                                                    > ej M wydatki tak skrzętnie podliczyłyści wink

                                                    Oj no przeca mówię, że to czyste spekulacje tongue_out
                                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 05.09.14, 21:25
                                                    > No otóż to.
                                                    > Myślę, że patrzymy przez pryzmat tego, co mamy u siebie.
                                                    > W moim i Optymist przypadku ojciec kupuje praktycznie wszystko, nadal mając obo
                                                    > wiązek alimentacyjny.
                                                    > Może u Chalsi jest inaczej, może tatuś ma w nosie i stąd jej stwierdzenia o
                                                    > przeciętnym
                                                    ojcu?
                                                    > Dla mnie ten przeciętny ojciec to jednak daje z siebie znacznie, znacznie więce
                                                    > j, niż Chalsia napisała.

                                                    ja piszę ogólnie czyli w oparciu o to, co w przeciągu lat wyczytałam na forach oraz usłyszałam od znanych mi osób (wliczając w to prawników)
                                                    stąd określenie, że przeciętną/normą jest ojciec, który w trakcie 2 weekendów w miesiącu NIE kupuje ciuchów (może okazjonalnie jako prezent ale nie "bo trzeba") ani nie pierze, bo dzieci przejeżdżają z ciuchami
                                                  • optymist75 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 05.09.14, 21:32
                                                    No widzisz Chalsiu,a my piszemy w oparciu o nas,naszych znajomych i ich znajomych do których dzieci przyjeżdżają jak stoją i to ojcowie kupują ubranka,butki,książki prezenty ,nie od wielkiego dzwonu sad tylko od zawsze,nie jestesmy z Karolaną we dwie.
                                                    Wierzę ,że są mamy które tak jak twierdzisz wysyłają dzieci z plecakiem ubrań,chwała im za to.
                                                    Sama znam taki dwie .
                                                    Jednak coraz częściej to ewenement.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 06.09.14, 10:41
                                                    chalsia napisała:

                                                    > a ja znam dużo samotnych matek i ani jednej takiej, która NIE daje ubrań na zmianę

                                                    O co tak narawdę chodzi?
                                                    O udowodnienie że WIĘKSZOŚĆ matek jest super a WIĘKSZOŚĆ ojców wręcz przeciwnie?
                                                    I swoje przekonanie opierasz na
                                                    A) własnych doświadczeniach
                                                    B) forum na którym piszą samotne matki
                                                    No błagam Cię.
                                                    Na ten moment nie ma żadnych miarodajnych badań.
                                                    A zanim posłużysz się statystyką o ojcach nie płacących alimentów przypomnij sobie że w tych danych figuruje m.in. mój facet i nasz przypadek zasila szeregi ojców rzekomo olewających dzieci a larwa zadila szeregi "biednych samotnych matek".
                                                    Jesteś w stanie stwierdzić na pewno że poza nami nie ma już nikogo innego w takiej sytuacji?
                                                    Prawda jest taka że żadna z nas nie wie jak wygląda WIĘKSZOŚĆ przypadków.
                                                    Może więc darujmy sobie takie argumenty.
                                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 00:20
                                                    > O co tak narawdę chodzi?
                                                    > O udowodnienie że WIĘKSZOŚĆ matek jest super a WIĘKSZOŚĆ ojców wręcz przeciwnie
                                                    > ?
                                                    > I swoje przekonanie opierasz na

                                                    Karolana,
                                                    ktoś Ci już napisał, że Twoja aktualna sytuacja tak Cię gniecie (współczuję), że tracisz całkowicie umiejętność obiektywnego spojrzenia na cudzą sytuację i wszystko odbierasz osobiście
                                                    dla mnie ten wątek ma wartość dyskusji akademickiej

                                                    to jest wątek o alimentach partnera Celiny i tym ile mu potem zostaje
                                                    i w trakcie wątku okazało się, że kwestia kupowania ciuchów dla dzieci przez ojca w CELINY przypadku ma znaczenie

                                                    co do incydentalności kupowania ciuchów przez ojców na weekendy u nich/zaopatrywania dzieci przez matkę na wyjazdy u ojca - wpływ na to co TU (macochy i samomamy) piszemy o tym ma fakt, że w dużej części w jakiś sposób odbiegamy od normy
                                                    mam na myśli to, że macochy/samomamy, u których jest OK stanowią zdecydowaną mniejszość wsród piszących
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 09:41
                                                    Chalsiu kochana.
                                                    Po pierwsze primo to Ty wyskoczyłaś z tekstami o WIĘKSZOŚCI twierdząc że ojcowie zachowujący się jak ojcowie są ewenementami a standardem jest dawca spermy odbębniający swoje obowiązki płacąc alimenty.
                                                    Wybacz nie zgadzam się z tym.
                                                    Jednocześnie NIE GLORYFIKUJĘ ojców jako całości bo wiem że są różni. Jednocześnie stwierdzam, że mówienie że WIĘKSZOŚĆ matek zajmuje się dziećmi należycie jest nadużyciem bo znam zaskakująco wiele przypadków kobiet które nie nadają się na matki.
                                                    Rozumiesz o czym piszę?
                                                    Moja sytuacja NIE JEST odosobnionym przypadkiem bo znam takich kilka w bliskim otoczeniu a traktowanie jej jako jakiegoś tam wyjątku tylko umacnia stereotypy i to mnie doprowadza do szału.
                                                    Bo ma to przełożenie na traktowanie podobnych sytuacji także w sądach.
                                                    Jeśli wmówimy sobie wszyscy że PRZECIĘTNA matka jest uczciwą, dzielną, pracowitą i właściwie opiekującą się dziećmi osobą a PRZECIĘTNY ojciec jest lekkoduchem, obibokiem, lawirantem i olewa dzieci to będzie to miało przełożenie na traktowanie ludzi. Już ma przełożenie!
                                                    Prawda jest taka że mamy wgląd w wycinek rzeczywistości wjakiej funkcjonujemy.
                                                    Forum nie jest reprezentatywną próbą badawczą.
                                                    Formułowanie wniosków ogólnych na bazie wiedzy własnej i forumowej jest głupotą.
                                                    Wątek jest o konkretnej sytuacji.
                                                    Spekulujemy na bazie własnych doświadczeń.
                                                    Dla mnie kwota 3500 przy 6000 jest zawyżona.
                                                    To jest moje zdanie które opieram na doświadczeniach własnych mówiących że to nie jest jedyna kwota jaką ojciec wydaje.
                                                    Z Twoich wypowiedzi przebija ton - odszedł to niech płaci, matka ma prawo a ojciec ma obowiązek, bo matka sama została z dziećmi.
                                                    Nie jestem w stanie dyskutować z tymi wnioskami w kontekście męża Celiny bo nie mam danych kto od kogo odszedł, dlaczego i jak wyglądało ustalanie opieki.
                                                    Jednak nadal relacja kwoty alimentów do zarobków faceta jest dla mnie nie do przyjęcia.
                                                    Nie ma to nic wspólnego z syfem który zostałnam urządzony przez "samotną mamę" i światłe sędzie z wydziałów rodzinnych.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 10:29
                                                    To prawda ze ojcowie sa różni. I cieżko pojąć, ze człowiek ktory uczciwie płaci mało tego płacił nawet bez wyroku sądowego, zostawia byłej swoją czesc wspólnego dorobku, dba o dzieci, interesuje sie nimi jest dobijany kwota 3,5 tys po to tylko żeby nie mogl normalnie funkcjonować. Bo skoro ex pani jest sama to dlaczego on miałby miec lepiej ?
                                                  • optymist75 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 05.09.14, 21:25
                                                    chalsia napisała:

                                                    > > Bo przeciętna mamusia wysyła dziecko do ojca tak jak stoi.
                                                    >
                                                    > mylisz się, przeciętna matka wysyła dziecko zaopatrzone w ciuchy - bo nie ma ró
                                                    > żnicy, czy to wyjazd na kolonie czy do ojca
                                                    > a te, którym TO robi różnicę stanowią mniejszość
                                                    >

                                                    Mój przypadek nie jest odosobniony,o ciuchach a raczej ich braku można by wypracowania pisać.
                                                    Więc przeciętna mamusia wysyła bez ciuchów.
                                                  • ledanna Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 06.09.14, 18:29
                                                    >> Więc przeciętna mamusia wysyła bez ciuchów.

                                                    >wiem, że są takie matki, ale mimo wszystko stanowią zdecydowaną mniejszość (a więc nie przeciętną)

                                                    Sorry, ale skąd WIESZ że jest tak,a nie inaczej? Dlatego, że koleżanki Ci powiedziały?
                                                    Czytasz to samo forum co my - WIĘKSZOŚĆ "naszych" exi wysyła dzieci do ojców BEZ ciuchów.
                                                    Mnie też możesz do tego dopisać - u nas Młoda przyjeżdża zawsze BEZ niczego - obojętnie czy na weekend, tydzień czy dwa wakacji. Nawet bez majtek, skarpetek, często w upał w długich spodniach, w chłodniejsze dni w krótkich. Do tego jeśli kupimy coś Młodej i zabierze to do domu to to już do nas nie wraca i nastepny razem Młoda przyjeżdża znowu bez ciuchów na zmianę. Exia poproszona o przygotowanie ciuchów dla Młodej na 10 dni wakacji wyprawiła ją z 1 zestawem ubrań na zmianę - bez skarpetek, bez majtek.
                                                    W rezultacie M jak coś kupuje - ciuch zostaje u nas w szufladzie Młodej. Ze szkodą dla Młodej, bo miałaby więcej fajnych ciuchów do szkoły itd.

                                                    W ogóle szokują mnie tu podane kwoty. 3500 zł miesięcznie daje ojciec na dwójkę małych dzieci. Rozumiem, że mamusia jest uczciwa i porządna i drugie tyle wydaje też na dzieci. Mamy wówczas 7000 zł netto na dzieci, ergo 3500 zł na jedno MAŁE dziecko miesięcznie?? Dla mnie to absurd jakiś. Chyba że dzieci tych podstawowe potrzeby to chodzenie w markowych ciuchach, butach, prywatna szkoła i przedszkole, gros zajęć pozalekcyjnej, jedzenie co dzień w restauracji??
                                                    Czy też mamusia sprytna, jak wiele mi znanych i słyszanych - wydaje na dzieci i ich potrzeby tylko z alimentów od tatusia i potem jeszcze będzie, że "mama mi kupiła"...
                                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 00:23
                                                    Mamy wówczas 7000 zł netto na dzieci, ergo 3500 zł na jedno M
                                                    > AŁE dziecko miesięcznie?? Dla mnie to absurd jakiś. Chyba że dzieci tych podsta
                                                    > wowe potrzeby to chodzenie w markowych ciuchach, butach, prywatna szkoła i prze
                                                    > dszkole, gros zajęć pozalekcyjnej, jedzenie co dzień w restauracji??

                                                    Moje dziecko od MAŁEGO dostaje 1600 alimentów, które NIE stanowią połowy kosztów utrzymania, tak więc dokładam więcej niż 1600
                                                    i zaręczam Ci, że nie chodzi na okrągło w markowych ciuchach/butach, nie chodzi o prywatnej szkoły/przedszkola, nie ma nawału zajęć pozalekcyjnych i nie jada na co dzień w restauracji
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 09:57
                                                    JAK udaje Ci się wydać na małe dziecko taką kwotę????
                                                    Mam małe dziecko.
                                                    Wydatki:
                                                    400 zł żłobek (przedszkole jest tańsze).
                                                    15 zł dziennie jedzenie (ze wszystkim) daje 465 zł
                                                    20 zł miesięcznie na kosmetyki
                                                    40 zł miesięcznie na śr czystości
                                                    500 zł miesięcznie opłaty za mieszkanie (liczącna po pół na naszą dwójkę)
                                                    300 zł transport
                                                    50 zł ubrania
                                                    W sumie 1800 zł na okrągło. Ewentualne lekarstwa i szczepienia, niech będzie 2000. I to liczę baaardzo z górką.
                                                    Pytam poważnie bo kwoty mnie powalają.
                                                    Na starsze dzieci wydajemy podobnie bo odpada żłobek za to dochodzą wyprawki do szkoły, ale stawka żywieniowa podobna (kiedyś policzyłam zgodnie z jadłospisami zalecanymi dla grup wiekowych że na jedno 11 zł dziennie a na drugie 14 zł).
                                                    Zatem proszę, napisz CO JESZCZE doliczane jest do tych kosztów.
                                                  • altz Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 10:10
                                                    chalsia napisała:
                                                    > Moje dziecko od MAŁEGO dostaje 1600 alimentów, które NIE stanowią połowy kosztó
                                                    > w utrzymania, tak więc dokładam więcej niż 1600
                                                    > i zaręczam Ci, że nie chodzi na okrągło w markowych ciuchach/butach, nie chodzi
                                                    > o prywatnej szkoły/przedszkola, nie ma nawału zajęć pozalekcyjnych i nie jada
                                                    > na co dzień w restauracji

                                                    Tak krawiec kraje, jak mu materii staje!
                                                    Nie musisz oszczędzać i liczyć się z pieniędzmi, to się nie liczysz, widocznie tak masz. Ja bym wolał odkładać coś w porozumieniu z ojcem Waszego dziecka. Mniejszemu dziecku jest bez znaczenia czy ma buty z pumą czy bez pumy, byle były dobre i nie miały dziur. Potem zaczynają się cyrki.
                                                    Jakby Ci nie starczało, to pewno byś wydawała po 1000 zł na dziecko i jeszcze się tym chwaliła na forum. smile
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 10:25
                                                    To ja mam pytanie do chalsi.. Na co wydajesz 3200 zł skoro Twoje dziecko jak piszesz otrzymuje 1600 zł co miesiąca i nie jest to nawet połowa kosztów otrzymania tego dziecka? Napisz prosze moze łatwiej mi bedzie taka kwotę łykać co miesiąc. Tak wysokie alimenty mama dzieci męża argumentuje następująco: 1000 zł szkola prywatna dla córki 9 letniej, 1000 zł opiekunka domowa dla dziecka 3 letniego do tego jedzenie, ubrania itp itd. Żadnych zajęć dodatkowych, jedynie psycholog dla starszej dziewczynki (kwota 600 zł miesięcznie) szkole mamusia wybrała sama bez konsultacji z ex mężem i nie biorąc pod uwagę jego możliwości zarobkowych. Nie wiem dlaczego 3 latka nie chodzi do przedszkola tylko ma opiekunkę ( byc moze ta opiekunka, to pani, ktora sprząta ex zonie w domu) dodam, ze moj syn chodzi do szkoły publicznej,chodził do przedszkola (300 zł miesięcznie) a za opiekunkę robiła babcia (0 zł miesięcznie) w poprzednim związku miałam bardzo dobry status materialny a jednak moj syn nie poszedł do,prywatnej szkoły i nie latał do Egiptu co roku plus na narty do Włoch zima. Mamusia dzieci chodzi na zabiegi do kosmetyczki, botoksu i inne cuda o których ja moge tylko pomarzyć. Rozumiem, ze dzieci sa ważne ale ta kwota to czyste naciagactwo.... Przepraszam za literówki, telefon mi wpisuje cudacxne wyrazy i potem cieżko to poprawić...
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 11:18
                                                    > jedynie psycholog dla starszej dziewczynki (kwota 600 zł miesięcznie)

                                                    No pacz pani...
                                                    I to (między mnymi) uzasadnia takie alimenty?
                                                    A jak my wnosiliśmy o obniżenie wykazując że płacimy za tego typu zajęcia bo mamusia ma w dupie i nie widzi potrzeby (potrzeba jest i jest potwierdzona przez kilku specjalistów oraz nauczycieli), sędzina stwierdziła że to nie ma znaczenia bo można na NFZ wink
                                                    Czy może mi ktoś wyjaśnić logikę tego wszystkiego?
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 07.09.14, 20:57
                                                    chalsia napisała:

                                                    > > Czy może mi ktoś wyjaśnić logikę tego wszystkiego?
                                                    >
                                                    > przecież już wcześniej napisałaś, że to kwestia sędziego a nie logiki
                                                    > no i jeszcze znane Ci "żeby psa uderzyć, kij się zawsze znajdzie"

                                                    Niestety. Pytanie z gatunku retorycznych było. Niestety sad
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 08:31
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Czegoś nie rozumiem... Liczysz przedszkole i liczysz opiekunkę? To w końcu dzie
                                                    > cko chodzi do przedszkolaa czy jest z opiekunka?

                                                    Spekuluję, ale może chodzi o to, że dziecko w przedszkolu jest tylko 5 godzin (to tłumaczyłoby niskie opłaty), a skoro dużo choruje, to kiedy jest chore jest pod opieką opiekunki?
                                                    Jeśli tak to wygląda to rozumiem w sumie, moje dziecko też bardzo często choruje i jeśli nie ma żadnej pomocy ze strony taty i/lub rodziny, opiekunka jest konieczna, bo ileż można brać zwolnienia.
                                                    Natomiast jest to sytuacja dla mnie patologiczna, że chore dziecko, zamiast z rodzicem (np. ojcem) bądź kimś z rodziny (babcia, dziadek, itp), musi zostać pod opieką obcej osoby.
                                                    Jeśli ojciec nie poczuwa się do opieki nad chorym dzieckiem, jasne, niech płaci ile wlezie. Jestem absolutnie za.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 08:51
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > No tak wyglada ze matka w tym wypadku jest zdana sama na siebie... To tłumaczy
                                                    > wybujałą kwotę alimentow

                                                    No raczej tak.
                                                    Moim zdaniem, jeśli tylko jeden rodzic jest w 100% obciążony opieką nad dzieckiem, drugi rodzic powinien pokrywać nie mniej niż 50% kosztów utrzymania dziecka, włączając w to koszt opieki osób trzecich.
                                                    Jednak jeśli rodzic "dochodzący" wykazuje gotowość stałego sprawowania opieki nad dzieckiem, alimenty są zwykłym naciąganiem. I przykro mi, nie przemawiają do mnie teorie o "jednym centrum życiowym".
                                                    Wierzę, że jest masa nieodpowiedzialnych ojców, którzy idą w siną dal i zostawiają dzieci z matkami, bo tak im wygodniej. Znam takich.
                                                    Ale jest też cała masa kobiet żerujących na tym, że facet czuje się odpowiedzialny za swoje dzieci. I wcale nie jest ich mało.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:09
                                                    optymist75 napisała:

                                                    > A co jesli matka jest "przewlekle" bezrobotna,ojciec zglasza chec opieki nad ch
                                                    > orym dzieckiem ale jego pomoc zostaje odrzucona (bo nie!)przy jednoczesnej podw
                                                    > yzce alimentow gdyz "ojciec nie angazuje sie w opieke nad chorym dzieckiem"?

                                                    Optymist, obie wiemy, że to obślizgłe zagrania bezdusznych larw, które w odwłoku mają dzieci i chcą jedynie dokopać byłemu.
                                                    Problem nie w tym, że larwy tak się zachowują, bo czego innego można od larwy oczekiwać?
                                                    Problem w tym, że mają na to przyzwolenie ze strony społeczeństwa i sądów.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:30
                                                    optymist75 napisała:

                                                    > celina1984 napisała:
                                                    >
                                                    > > No tak wyglada ze matka w tym wypadku jest zdana sama na siebie... To tłu
                                                    > maczy
                                                    > > wybujałą kwotę alimentow
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak to wyglada u Was Celina ,matka tez zdana na siebie,czy ojciec zaangazowany
                                                    > i dodajacy ekstrasy?
                                                    > Bo dalej nie wiemy.

                                                    No właśnie. My sobie spekulujemy, a jak jest naprawdę?
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:45
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Nie tylko finansowe. Polowe wakacji i ferii dzieci spędzają z nami. Na zmianę c
                                                    > hodzą na wywiadowki. Jesli chodzi o opieke nad dziećmi podczas choroby z tym je
                                                    > st trudniej bo mieszkamy w oddaleniu 150 km. Faktycznie do lekarzy matka z dzie
                                                    > ćmi chodzi sama.

                                                    Czyli słusznie zakładałam, że te 3500 zł to jedynie część wydatków.
                                                    W takim układzie uważam, że tak wysokie alimenty są przegięciem.
                                                    Tylko że ... nikogo to nie obchodzi.
                                                    Przykro mi strasznie, bo znam tę bezsilność sad
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:50
                                                    To fakt, ze to nie jedyne koszty... Dwa weekendy w miesiącu plus jeden dzień w tygodniu sa jeszcse dojazdy po dzieci i do dzieci 150 km w jedna stronę. Sad tego tez nie brał pod uwagę, bo skoro pan sie tak daleko wyprowadził to powinien wiedziec. Niby racja, ale wyprowadzając sie te 150 km od dzieci przynajmniej ma gdzie mieszkać. Na rozprawie maz zapytał co w sytuacji gdyby miał dziecko z obecna żona czy sad te alimenty obniży bo w tych realiach na dziecko nas nie stac. Odpowiedz sadu: pojawienie sie nowego dziecka nie powinno obniżać standardu dzieci ze starego związku. Wobec czego jesli bedzie pan miał kolejne dziecko to widocznie pana na to stac i nie jest to powód do obniżenia alimentow.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:56
                                                    Celina, z jednej strony racja - jeśli faceta nie stać na utrzymanie dzieci z 1 związku, niech sobie nie robi kolejnego.
                                                    Ale z drugiej strony matki nikt nie stawia przed takim wyborem.
                                                    Ogólnie coś takiego jak równość wobec prawa w prawie rodzinnym w Polsce nie istnieje. I albo uznamy, przyzwyczaimy się, albo będziemy do końca życia balansować na granicy wylewu.
                                                    Z tej przyczyny, o której pisałaś, to JA mam dziecko, a nie MY. JA jestem w stanie MOJE dziecko utrzymać i nie muszę oglądać się na faceta.
                                                    Jest to sytuacja mało komfortowa, ale nie mając dziecka nie byłabym w stanie żyć z tym człowiekiem.
                                                    Teraz pracuję nad tym żeby MOJEMU dziecku zapewnić właściwe warunki. Na 90% skończy się tym, że kolejne dziecko będzie miało weekendowego tatę.
                                                    Ale nie jestem już w stanie dalej znosić paranoicznej sytuacji, w której to ojciec sprawuje FAKTYCZNĄ główną opiekę nad dziećmi, a ma władzę rodzicielską ograniczoną, matka robi co chce niszcząc wielomiesięczną pracę jego i moją oraz ma prawo dostawać alimenty.
                                                    To jest CHORE, ale zgodne z orzeczeniami sądu.
                                                    I mamy, Celinko, do wyboru - jesteśmy z tymi mężczyznami i godzimy się na niesprawiedliwość, albo pokazujemy plecy i idziemy w swoją stronę.
                                                    Powodzenia.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 10:01
                                                    Karolana byłaby to racja gdyby ojciec nie interesował sie dziećmi z poprzedniego związku, nie płacił na nie. Ale nie jest to racja i nie jest to słuszne w momencie gdy jak najbardziej sie angażuje, płaci ponad polowe tego co zarabia. Niech ktos pokaże mi ojca rodziny lub rodzine w ogóle w ktorej na dwójkę dzieci jedno małe a jedno w wieku szkolnym poświęca sie ponad 60% zarobków co miesiąc. Przeciez za kwotę 3,5 tys mozna godnie wyżywić i ubrać nawet trójkę dzieci. Wiek, ze tego raczej nie zmienię, ale cieszę sie, ze moge przynajmniej wygadać sie tutaj i jak widać nie ja jedna mam taki problem.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 10:05
                                                    Celina, tak, nie Ty jedna jesteś w takiej sytuacji.
                                                    Tak, jest to chore i niesprawiedliwe.
                                                    I tak, jedyne co możemy to wygadać się na forum. W zasadzie jest to główny powód mojego pisania tutaj. Bo poziom mojej frustracji dawno przekroczył jakiekolwiek dopuszczalne granice.
                                                    Niestety, uważam, że jesteśmy z góry skazane na porażkę.
                                                    Mój szanowny partner, zupełnie słusznie, zauważył, że jego zachowanie jest normalne, naturalne i ja, jako rodzic, zachowałabym się tak samo.
                                                    Moja odpowiedź brzmiała - TO PO JAKĄ CHOLERĘ PAKOWAŁEŚ SIĘ W NOWY ZWIĄZEK?!
                                                    I o to chyba chodzi. Facet rozstając się z matką swoich dzieci nie powinien w żadnym wypadku zakładać nowej rodziny, jedyne relacje z kobietami to niezobowiązujący seks.
                                                    Chyba, że jego ex jest normalna (definicja na forum), a facet zarabia takie pieniądze żeby wszyscy byli zadowoleni (sądzę, że kwota 5-cyfrowa).
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 10:09
                                                    Jeszcze tylko dodam, że ta 5-cyforwa kwota powinna być chyba warunkiem stałym bycia w związku, a w przypadku jej utraty kobieta powinna się ewakuować.
                                                    Bo mój facet, kiedy się z nim wiązałam, właśnie tak zarabiał.
                                                    I byłam skończoną idiotką, kiedy wydawało mi się, że damy sobie radę, że skoro jest naprawdę dobrym ojcem jakiś sąd, jakiś sędzia to zauważy i pozwoli nam nadal tworzyć to, co tworzyliśmy. Bo przecież jak można niszczyć coś, co jest dobre i wartościowe?
                                                    Ano można smile Bez mrugnięcia okiem można. Bo nie o dzieci tu chodzi. Dzieci to tylko pretekst.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 12:31
                                                    Ciągle mówisz tylko o płaceniu i o płaceniu. To nie jest zajmowanie się dzieckiem, interesowanie nim. Gdyby było, to mój mąż byłby najlepszym tatą pod słońcem w odniesieniu do swoich synów - nigdy nie spóźnił się z alimentami i zapłacił masę ekstrasów. Ale nie ma go na co dzień pod ręką, nie daje im opieki, jaką powinien zapewnić rodzic, więc niech płaci. I już.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 12:28
                                                    Koszty dojazdów ponosi ten, kto się wyprowadził i tyle - nie ma tu o czym dyskutować. Mój mąż też się wyprowadził i to również on ponosi te koszty, a wierz mi - 150 km przy tym to jak spacerek to pobliskiego parku.
                                                    Na pocieszenie mogę dodać, że gdyby to ex się wyprowadziła, to ona musiałaby pokrywać koszty przyjazdów dziecka do ojca lub ojca do dziecka. Znam byłą parę, w której tak to wygląda.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 12:54
                                                    edw-ina napisała:

                                                    > Koszty dojazdów ponosi ten, kto się wyprowadził i tyle - nie ma tu o czym dysku
                                                    > tować. Mój mąż też się wyprowadził i to również on ponosi te koszty, a wierz mi
                                                    > - 150 km przy tym to jak spacerek to pobliskiego parku.
                                                    > Na pocieszenie mogę dodać, że gdyby to ex się wyprowadziła, to ona musiałaby po
                                                    > krywać koszty przyjazdów dziecka do ojca lub ojca do dziecka. Znam byłą parę, w
                                                    > której tak to wygląda.

                                                    Edw-ina, z jednej strony masz rację, bo to ojca wybór czy się wyprowadza.
                                                    Z drugiej strony nie masz racji, że exia MUSIAŁABY, gdyby się wyprowadziła, bo jest całe stado przypadków, gdzie przeprowadziła się matka i to nie 150, ale 300, 600 czy 2500 km, a koszty dojazdów pokrywa ojciec i sąd uznaje to za coś absolutnie normalnego, co więcej, nie jest to w żadnym razie powód do obniżenia alimentów czy wyznaczenia kontaktów w sensowny sposób. Bo "jak ojcu zależy to znajdzie sposób".
                                                    To, ze Twoi znajomi tak mają to jedynie uprzejmość i zdrowy rozsądek sędziego orzekającego. A takich jest naprawdę niewielu.
                                                    Z trzeciej strony, jeśli facet zostawia ex żonie wspólny dom, musi gdzieś mieszkać. To mieszka tam, gdzie ma możliwość. I utyskiwanie w tym momencie, że to on się wyprowadził jest mało w porządku. Bo mógł tego nie robić, a za to zażądać od exi żeby się wyniosła albo żeby dom został zamieniony na dwa mieszkania.
                                                    Oj, jaki byłby jazgot, że facet to świnia wink
                                                  • optymist75 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:49
                                                    > Na pocieszenie mogę dodać, że gdyby to ex się wyprowadziła, to ona musiałaby po
                                                    > krywać koszty przyjazdów dziecka do ojca lub ojca do dziecka.
                                                    NIKT nie jest w stanie zmusic eks by pokrywala koszty dojazdu dziecka do ojca,gdy ta sie wyprowadzila.
                                                    Przerabiamy to,jak M chce zobaczyc dzieci to musi po nich jechac lub gdy trafi na dobry humor eks to dzieci same do nas jada,oczywiscie koszty pokrywa M.
                                                    W sadzie powiedziala ,ze ona nie ma czasu i pieniedzy na odwozenie dzieci do ojca.
                                                    I co?Matka Polka wszystko moze....
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 09:53
                                                    Dodam jeszcze jako ciekawostkę, ze sad alimenty na mojego syna 1000 zł miesięcznie wyliczył do naszego dochodu, natomiast kiedy maz chciał wliczyć mojego syna do gospodarstwa domowego sad odpowiedział, ze nie moze go wliczyć bo to nie jego dziecko a syn dostaje przeciez alimenty...
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 10:30
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Dodam jeszcze jako ciekawostkę, ze sad alimenty na mojego syna 1000 zł miesięcz
                                                    > nie wyliczył do naszego dochodu, natomiast kiedy maz chciał wliczyć mojego syna
                                                    > do gospodarstwa domowego sad odpowiedział, ze nie moze go wliczyć bo to nie je
                                                    > go dziecko a syn dostaje przeciez alimenty...

                                                    No widzisz big_grin
                                                    A u nas przy alimentach do dochodu nm wliczono moje zarobki (bo wspólne gospodarstwo domowe), ale mojego dziecka już nie policzono jako "kosztu" (bo to nie jego dziecko).
                                                    Wot logika big_grin
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 11:10
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Sad wychodzi chyba z założenia ze moj maz utrzymuje swoje dzieci, ja utrzymuje mojego meza i tak sobie radośnie żyjemy wink

                                                    No tak chyba właśnie jest.
                                                    Na zasadzie - wzięłaś se babo rozwodnika z dziećmi, to go teraz utrzymuj, bo to na pewno on jest przyczyną zła wszelakiego i powinien dożywotnio płacić (w brzęczącej monecie okfors) za porzucenie rodziny.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 12:23
                                                    A odbiera dzieci ze szkoły/przedszkola, bierze opiekę, kiedy chorują, wozi do lekarzy, na szczepienia, zajęcia dodatkowe, odbiera wieczorami od kolegów itp itd?
                                                    Bo sorry, ale kupienie telefonu ma się nijak do zajmowania się dzieckiem. Wychodząc z takiego założenia, to ja zajmuję się męża siostrzenicą, bo zabieram ją czasami w różne miejsca, kupuję ubrania, jak zobaczę coś fajnego dla niej, a nawet dołożyłam się do jej aparatu fot. Mimo wszystko nijak nie wspieram rodziców w opiece nad nią, bo nie zostaję z nią, gdy choruje, nie wożę na zajęcia dodatkowe i nie robię tryliona innych rzeczy, które robi rodzic.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:05
                                                    Nie i jeszcze raz nie. Moi rodzice się rozstali, zamieszkali 20-kilka km od siebie, a jakoś tata nie raz zabierał mnie ze szkoły muzycznej, chodził ze mną do lekarza, siedział ze mną w moim pokoju w domu jego ex, a mojej mamy i uczył matematyki, z której byłam nogą oraz robił całą masę innych rzeczy.
                                                    Mam dziwne wrażenie czytając twoje posty, również te odnoszące się do ojca twojego dziecka, że twoim zdaniem to facet nie ma obowiązków, a jeżeli robi cokolwiek (zajmuje się, bo kupił telefon), to już dużo. I skoro twój ex przy swoich zarobkach nie uważa, że powinien utrzymać dziecko na poziomie podobnym sobie i 1/12 jego zarobków wystarczy, to sądzisz, że w przypadku twojego męża też tak być powinno. Nie. Guzik.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:14
                                                    Masz złe wrażenie. Cały czas pisze o wysokości tego świadczenia. Nie jest mozliwe żeby woził dzieci i odbierał je ze szkoły biorąc pod uwagę ze musi do tej szkoły dojechać ponad 150 km i potem jeszcze wrócić do domu. Biorąc pod uwagę ze z jego pensji zostaje mu 2,5 tys gdyby tak robił, to po pierwse pewnie nie zostałoby mu nic a po drugie musiałby zwolnić sie z pracy aby miec CZAS na te dojazdy i powroty. A gdyby zwolnił sie z pracy i nie zarabiał to nie miałby w ogóle pieniedzy na alimenty.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:05
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > NIE bo gdyby robił to wszystko o czym piszesz, to nie byłby po rozwodzie z mama
                                                    > swoich dzieci. Mieszkałby z nimi i nie płacił alimentow. Ci ludzie sie rozstal
                                                    > i wiec opieka powierzona została jednemu z rodziców.


                                                    No moment moment. Edw-ina napisała o następujących rzeczach:
                                                    odbieranie dzieci ze szkoły/przedszkola - mój facet to robi
                                                    branie pod opiekę, kiedy chorują - mój facet to robi
                                                    wożenie do lekarzy, na szczepienia, zajęcia dodatkowe, odbiera wieczorami od kolegów itp - mój facet to robi
                                                    Jest jak najbardziej po rozwodzie i z matką swoich dzieci nie mieszka od wielu lat. Więc nie jest to kwestia rozstania rodziców, ale determinacji ojca/matki.
                                                    Inną sprawą jest, że w takiej sytuacji jak nasza tzw. "powierzenie opieki" jednemu z rodziców, konkretnie matce, a co za tym idzie ograniczenie władzy rodzicielskiej ojcu, jest szczytem draństwa i hipokryzji.
                                                    I jeśli już matka dąży do tego, by to ona była głównym opiekunem dzieci a ojciec żeby miał władzę rodzicielską ograniczoną, powinna chyba się liczyć z tym, że oznacza to wzięcie na siebie wszystkich obowiązków.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:22
                                                    To ja ci to napiszę tak: kiedy mojego męża nie ma w domu i nie robi pewnych rzeczy, to płaci. Płaci opiekunce za dodatkowe godziny, płaci młodemu sąsiadowi za koszenie trawy itp itd. Czyli skoro twojego męża nie ma pod ręką (nie mówię w domu, ale pod ręką), by: podzielić się opieką w trakcie choroby, dawać wsparcie w codziennych obowiązkach związanych z dziećmi, to płaci, by zrobił to ktoś za niego. Może gdyby był i miał więcej szczęścia do sądów niż partner Karolany, to alimenty byłyby znacznie niższe. I może ta prywatna szkoła jest właśnie dlatego, że oferuje dużą pomoc lub stałe godziny nauki, dzięki czemu matka ma faktyczne wsparcie w niej.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:27
                                                    No wiec wyobrażamy sobie sytuacje ze ojciec wozi dzieci, ze ojciec jestnpod ręka. Biorąc pod uwagę miejsce jego zamieszkania zwalnia sie z pracy aby moc zajmować sie dziećmi na każde zawołanie. Matka nie dostaje alimentow bo pan nie ma z czego,płacic. Juz widzę larum i płacz matki i ciekawe co wtedy byłoby cenniejsze jego obecność, czy alimenty których nagle brak? Albo druga sytuacje: ex maz nie przenosi sie do innego miasta i nie odchodzi tak jak stał ale w sadzie kłóci sie o podział majatku. Musza sprzedać dom, a żona i dzieci sa biedniejsza o " jego" polowe. Edwina to nie jest tak jak piszesz. Życie nie jest czarno białe a każda sytuacja jest inna.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:33
                                                    celina1984 napisała:
                                                    > No wiec wyobrażamy sobie sytuacje ze ojciec wozi dzieci, ze ojciec jestnpod ręk
                                                    > a. Biorąc pod uwagę miejsce jego zamieszkania zwalnia sie z pracy aby moc zajmo
                                                    > wać sie dziećmi na każde zawołanie. Matka nie dostaje alimentow bo pan nie ma z
                                                    > czego,płacic. Juz widzę larum i płacz matki i ciekawe co wtedy byłoby cenniejs
                                                    > ze jego obecność, czy alimenty których nagle brak?

                                                    No to ja mogę powiedzieć, że to zależy od matki smile
                                                    Bo jeśli kobieta ma w głowie dobro dzieci, będzie jej zależało na kontakcie dzieci z ojcem, a logiczne jest, że w czasie kiedy ojciec opiekuje się dziećmi, nie musi tego robić matka, kiedy dzieci spędzają czas u ojca, nie spędzają go u matki. Zatem matka ma więcej czasu i mniejsze wydatki, co kompensuje brak pieniędzy z alimentów. Ale dla normalnej matki.
                                                    Bo jeśli mamusia jest pokroju "naszej" ex, to w duszy będzie miała kontakt dzieci z ojcem, a logika uzasadnienia pt. dzieci są u taty, więc mama nie wydaje na nie pieniędzy i nie poświęca im czasu nie będzie do niej docierała.
                                                    Będzie więc tak jak u nas, czyli nieustanne darcie japy o kasę big_grin

                                                    > Albo druga sytuacje: ex maz
                                                    > nie przenosi sie do innego miasta i nie odchodzi tak jak stał ale w sadzie kłóci sie o podział > majatku. Musza sprzedać dom, a żona i dzieci sa biedniejsza o "
                                                    > jego" polowe.

                                                    I jak wyżej. Jeśli kobieta ma na względzie dzieci i ich rozwój emocjonalny, dogada się z exem, kupią dwa mniejsze mieszkania, będzie biedniej, ale dzieci będą miały dwoje rodziców.
                                                    A jak mamusi zależy na przestrzeni życiowej, będzie darła japę wink
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:33
                                                    Ja nie mówię, że życie jest czarno- białe, ale dostrzegam to, że jest coś za coś. A ty zdajesz się nie widzieć, że skoro ojca nie ma przy dzieciach, to zwyczajnie ponosi większe koszty materialne. Bo przez to, że go nie ma i ktoś inny musi wziąć na siebie niemal całą opiekę, to jednocześnie ma mniejsze możliwości zarobkowe.
                                                    I nie wiadomo co by było, gdyby podzielili mieszkanie i majątek. Zresztą nie rozumiem dlaczego nie podzielili.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 13:49
                                                    Ale nikt nie wmówi mi ze ta kwota jest kwota odpowiednia biorąc pod uwagę zarobki. Maz chodząc do pracy musi kupić sobie ubranie, musi zapłacić rachunki, musi jeść , musi pójść do dentysty czy innego lekarza. Po opłaceniu tego jest na minusie czyli do alimentow dokładam ja. A ja mam swoje dziecko. I nie ma tu mowy o ojcu zaniedbujacym, stad sama kwotę uważam za przesadzona a nie zasadność samego świadczenia.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:12
                                                    Bez przesady, że od razu wpadnie w długi. Dlaczego zakładasz najgorszy scenariusz? Zostaje mu 2,5 tys, to całkiem nieźle jak na jedną osobę. Załóżmy, że jego część opłat mieszkaniowych to 800 zł, wciąż ma na ubrania do pracy i dentystę. No chyba, że chodzi do niego dwa razy w tygodniu i zakłada sobie co roku nowe licówki, to nie da rady.
                                                    Ja bym raczej pomyślała, że w takiej sytuacji może weźmie się za siebie i zorganizuje dodatkowe pieniądze. Jak będziesz traktować go jak małego chłopca, który sobie bez ciebie nie poradzi, to on sobie nie poradzi i już.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:26
                                                    edw-ina napisała:

                                                    > Bez przesady, że od razu wpadnie w długi. Dlaczego zakładasz najgorszy scenariu
                                                    > sz? Zostaje mu 2,5 tys, to całkiem nieźle jak na jedną osobę.

                                                    Edw-ina, już chyba zostało ustalone, że nike 2500, ale 1500-1700.
                                                    Nie zmienia to faktu, że nie jest to jakoś tragicznie mało. chociaż zależy ile ma kredytu do spłaty.
                                                    Natomiast "niech zorganizuje" jakoś na mnie alergicznie działa.
                                                    To tak jakby mnie ktoś teraz powiedział "no zorganizuj jakieś pieniądze". Chyba bym z liścia dała, przysięgam. Edw-ina, zrozum, że nie każdy i nie zawsze ma możliwość "zorganizować" pieniądze. Nie każdy ma świetnie prosperującą firmę i szerokie kontakty międzynarodowe. Nie każdy mieszka w dużym mieście. Są ludzie, którzy mają wykształcenie, które daje im niewielkie pole manewru. Są ludzie, którym problemy zdrowotne nie pozwalają "zorganizować" pieniędzy. Są ludzie, którzy mieszkają w mieście, w którym są 2 zakłady na krzyż i są ludzie, którzy zwyczajnie nie mają pomysłu ani zaplecza żeby stworzyć na szybko firmę. I to nie jest traktowanie ludzi jak małych chłopców.
                                                    Ty masz takie a nie inne pochodzenie, męża masz z takim a nie innym kapitałem.
                                                    Ale to nie znaczy, że cała reszta ludzkości ma możliwość tak funkcjonować.
                                                    Podam Ci przykład na "niemożność".
                                                    Mój chłop potrafi pewne rzeczy całkiem nieźle robić. W pewnym momencie wypadł z obiegu - ze względu na problemy z ex, ze względu na zdrowie. Żeby wskoczyć na stare tory trampoliny w postaci "pleców", bo niestety, miejsca pracy jakie zajmował są pozajmowane, a ludzie, którzy na nie wskoczyli trzymają się kurczowo, bo to fajna praca i nieźle płatna.
                                                    Teoretycznie ma w rodzinie kogoś, kto mógłby mu pomóc. Ale ta osoba ma takie zasady, że nie pomoże.
                                                    W pewnym momencie w znanej mi firmie potrzebowali kogoś na podobne stanowisko. Ciut niżej, ale rozwojowe. Chłop złożył CV. Pracę dostał szwagier jednego z szefów.
                                                    Chłop dostał propozycję pracy. Rozwojowa, dobrze płatna. Jeden problem - 70 km od naszego miejsca zamieszkania, 110 od miejsca zamieszkania dzieci.
                                                    Weźmie pracę - będzie kasa na alimenty, rachunki, wakacje, itp. Tylko kto zajmie się dziećmi? Mamusia? Buahahahaha.
                                                    Więc proszę, błagam, weź czasem pod uwagę REALIA przeciętnego człowieka.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:30
                                                    karolana - przestań wszystko tak bardzo odnosić do siebie. Ja po prostu wychodzę z założenia, że czasami dobrze jest przestać myśleć za kogoś, to może zacznie myśleć sam. I dopóki autorka wątku będzie płaciła za męża, bo będzie sądziła, że inaczej wpadnie w długi, to on nie będzie miał motywacji do zmiany. A "zorganizowanie" to też czasami po prostu mniejsze wydatki, lepsze ustawienie sobie priorytetów finansowych.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:44
                                                    Edw-ina, już tłumaczyłam nie raz, że nie mam innej płaszczyzny odniesienia niż własne doświadczenia. Pewnie mnie to ogranicza, pewnie nie widzę "szerszej perspektywy".
                                                    Ale wiem, że czasami jest zwykła, szara, betonowa ściana.
                                                    I albo gram takimi kartami jakie mam, albo nie gram wcale.
                                                    Jeśli będąc w związku zakładam, że ten facet to niedojrzały gówniarz, który na mnie żeruje, na cholerę mi taki związek?
                                                    Natomiast związek, moim skromnym zdaniem, polega na tym, że sobie wzajemnie pomagamy.
                                                    I uczciwie mówię - kompletnie nie rozumiem tej logiki, że jak facet daje pieniądze i kobieta na nim finansowo wisi, to jest wszystko cacy, jak jak jest odwrotnie, choćby tymczasowo, to nagle robi się wielki problem.
                                                    Jeśli ja od faceta oczekuję, że nie będzie mi pindolił o "kobiecych pracach domowych" tylko zabierze się za mycie garów, sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie, wycieranie dziecku obsranej dupy i zasmarkanego nosa, to jakie mam prawo oczekiwać od niego, że będzie "głową rodziny" i będzie w 100% dbał o moje "bezpieczeństwo finansowe"?
                                                    Moja sytuacja jest tak zła nie dlatego, że nm nie zarabia dużo. Tylko dlatego, że jego ex dostała niesłusznie prawo do alimentów. Gdyby alimenty zostały, zgodnie ze sprawiedliwością, zlikwidowane, ja miałabym spokojną głowę pomimo tego, że główny ciężar utrzymania spoczywa na mnie. Bo nie z tym mam problem, że dokładam więcej do woreczka z kasą, ale że do tego woreczka podpina się jakaś franca.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:52
                                                    Ja nie mówię o tym, kto powinien zarabiać, bo to sprawa każdej pary i każdego poszczególnego człowieka. Ale tobie ewidentnie nie leży fakt, że przez to iż twój partner ma takiej a nie innej wysokości alimenty, które pochłaniają gros jego dochodów, ty musisz dawać więcej z siebie. No kobieto piszesz o tym niemal w każdym poście od ostatniego roku. W ten czy w inny sposób. To skoro ci to nie leży, to po prostu zrób coś z tym lub daj jemu coś z tym zrobić, ale nie rób za niego.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:14
                                                    edw-ina napisała:

                                                    > to najzwyczajniej w świecie nie dokładaj. Po prostu nie dokładaj. Powiedz, że m
                                                    > asz własne dziecko, o które musisz się troszczyć i nie stać cię, by mu dokładać
                                                    > . To jest najprostsze i najsensowniejsze rozwiązanie.

                                                    Hmmmmm...Święte słowa.
                                                    Ale tak w praktyce, jak to zrobić? Bo rozważam.
                                                    I tak sobie myślę... dwie osobne lodówki, czy wystarczy wydzielenie półek w tej, która jest? Sprawdzanie licznika wody za każdym razem, kiedy chłop i dzieci myją ręce i kąpią się? Każdy myje swój talerz i też sprawdzam licznik?
                                                    Z prądem mniejszy problem, bo na każde urządzenie można założyć osobny. Tylko jak to zrobić żeby światło w przedpokoju włączało się tylko wtedy, kiedy ja przechodzę?
                                                    No muszę to rozkminić big_grin
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:21
                                                    Naprawdę ja, antytalent matematyczny, mam wam mówić jak to zrobić?
                                                    Bierzesz miesięczne rachunki i dzielisz, sprawdzasz ile idzie na tzw. życie (jedzenie, chemia, amortyzacja sprzętów domowych) i dzielisz. Każde swoją kwotę wkłada do wspólnego pudełka, wpłaca na konto czy jakkolwiek to wymyślicie.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:34
                                                    edw-ina napisała:

                                                    > Naprawdę ja, antytalent matematyczny, mam wam mówić jak to zrobić?
                                                    > Bierzesz miesięczne rachunki i dzielisz, sprawdzasz ile idzie na tzw. życie (je
                                                    > dzenie, chemia, amortyzacja sprzętów domowych) i dzielisz. Każde swoją kwotę wk
                                                    > łada do wspólnego pudełka, wpłaca na konto czy jakkolwiek to wymyślicie.

                                                    No dobra big_grin
                                                    Koszt utrzymania domu to 1500 zł. Na 5 to po 300 (licząc po równo, nie dzieląc, że np. jego dziecko zużywa więcej wody niż moje).
                                                    Ja płacę 600 (ja i moje dziecko), on 900 (on i jego dzieci).
                                                    Koszt wyżywienia to po 250 na każde jego dziecko, moje 450, my po 500.
                                                    Czyli ja płacę 950, a on 1000
                                                    Koszt dojazdu to 600 zł na 4 osoby, z czego 1/4 to moje dziecko.
                                                    Ja płacę dojazd sobie 300+150= 450, a on 450. I już jest 300 zł na minusie big_grin
                                                    Co mam ograniczyć jemu i dzieciom? Na piechotę do pracy/szkoły? Dieta? Kąpiel raz na tydzień?
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:44
                                                    Karolana, nie każ mi rozwiązywać swoich problemów w takich szczegółach. Po prostu usiądź kiedyś przed lustrem i zapytaj samą siebie, czy chcesz coś z tym zrobić, czy nie. A jak sobie odpowiesz, to dokładnie tak zrób. Sama mówisz, że ci się ulewa.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:50
                                                    Edw-ina, po pierwsze nie każę Ci niczego rozwiązywać, to był sarkazm.
                                                    Po drugie - tak, ulewa mi się, bo żyję w jakimś pieprzonym kafkowskim świecie. To jest niewyobrażalne co się dzieje, przeczące wszelkim zasadom logiki i sprawiedliwości.
                                                    Niestety, to czego ja chcę nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Bo stawiana jestem przed wyborem - finansuję jakiejś flądrze kosmetyczkę samej nie mając na nią kasy albo rozwalam swoją rodzinę, rozstaję się z człowiekiem, którego kocham, który jest świetnym tatą dla mojego dziecka i zostawiam bez pomocy dwoje dzieci, które kocham.
                                                    No po prostu przemegasuper wybór.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:56
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Karolina tak z czystej ciekawości: ile płacicie pani ex?

                                                    Mniej więcej połowę tego, co Wy. Tylko że dzieci mamy pół na pół, plus my wyskakujemy ze wszystkiego, co związane z leczeniem (wizyty, zabiegi, w tym poza naszym miastem), szkołą (wyprawki, korepetycje), plus chłop zajmuje się sam rehabilitacją i bieganie po specjalistach, a jak dziecko ma problemy w szkole, ląduje u nas na miesiąc -dwa na stałe, a mamusię widuje co 2 weekend.
                                                    Więc w tym przypadku płacenie przez chłopa alimentów to kompletne nieporozumienie, raczej to ona nam powinna płacić. No, ale przecież to ona jest "głównym opiekunem", więc wszystko gra wink
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 15:06
                                                    Boże to jakies nieporozumienie... A w sadzie nie da sie tego zmienić? Co gdyby Twoj maz złożył do sadu wniosek o powierzenie opieki? I alimenty na dzieci? W pozwie niech prosi onwykonanie badań w RODK. Te badania wykażą, kto faktycznie opiekuje sie dziećmi.
                                                  • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 15:20
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > Boże to jakies nieporozumienie... A w sadzie nie da sie tego zmienić? Co gdyby
                                                    > Twoj maz złożył do sadu wniosek o powierzenie opieki? I alimenty na dzieci? W p
                                                    > ozwie niech prosi onwykonanie badań w RODK. Te badania wykażą, kto faktycznie o
                                                    > piekuje sie dziećmi.

                                                    O święta naiwności smile
                                                    Było wszystko. I sprawy w sądzie, i badania w RODK i wszystko.
                                                    Myśl przewodnia RODK jest taka - matka jest super, nawet jak nic nie robi, ojciec niech się cieszy, że mu się nie ogranicza kontaktów z dziećmi. Przekopiowane przez sąd w zakresie władzy rodzicielskiej.
                                                    Myśl przewodnia sądu w sprawie alimentów - matka jest biedna, mało zarabia, dlatego powinna dostawać pieniądze. Ojciec ma sobie jakoś radzić.
                                                    Pominięte zostały WSZYSTKIE dokumenty, które świadczyły na korzyść ojca, łącznie z opiniami lekarskimi (!).
                                                    Na trzy raporty kuratorskie 1 był w 100% za ojcem, 1 neutralny, a w jednym były teksty typu "matka mówi, że były mąż utrudnia jej życie".
                                                    Zgadnij, który został wzięty pod uwagę?
                                                    Sędziny jak nie miały argumentów, to je sobie wymyślały. Literalnie.
                                                    Wszystko, co matka powiedziała zostało przyjęte bez weryfikacji, w tym bardzo łatwe do sprawdzenia kłamstwa. Wszystko, co powiedział ojciec i jego świadkowie zostało określone jako niewiarygodne.
                                                    Matka na rozprawie kłamała w żywe oczy, sędzia znalazła sama na to potwierdzenie w dokumentach sądowych z wcześniejszych rozpraw. Nie zrobiła z tym nic. I jeszcze w uzasadnieniu napisała, że zeznania matki są zgodne z materiałem dowodowym big_grin
                                                    W apelacji wszystko zostało wykazane, kłamstwa udowodnione. I... niestety, nie ma podstaw, by matce ograniczyć władzę rodzicielską, albowiem jej zaniedbania, co prawda są, ale nie są aż tak duże. I generalnie ojciec ma wystąpić o mediacje i na drodze mediacji wszystko załatwiać. A mamusia na mediacje się nie zgadzała i nie zgadza.
                                                    The end.
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:55
                                                    ale przecież ty i tak musisz coś z tym zrobić, bo zwariujesz. Nie rozumiesz? Jesteś w ciągłym impasie i niby akceptujesz obecną sytuację, bo masz mężczyznę, którego kochasz i który jest dobrym ojcem dla twojego dziecka, ale i tak nie wytrzymujesz. Lepiej jest dać się wyniszczyć od środka?
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:22
                                                    To jest ciężki temat takim podział. A co jak jego dzieci sa u nas? Jeść nie dam, wykąpać sie nie pozwolę ? A w dodatku to weekend wiec chce tez aby moj syn miał jakies atrakcje. Zawsze sa wtedy dzieci obecnego meza wiec jak zabieram mojego do kina to przynajmniej starsza córkę tez musze. Nie da sie tak...
                                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:26
                                                    To tata daje ci pieniądze na bilet córki, jedzenie kupuje też on, a w opłatach stałych obecność dzieci jest uwzględniona.
                                                    Przez niemal wszystkie lata, kiedy przyjeżdżali chłopcy M, to on robił zakupy żywieniowe na ten czas. Zresztą też zazwyczaj gotował. Ja ze swoich pieniędzy kupowałam drobiazgi - np. kupiłam więcej na kolację/śniadanie na sam moment ich przyjazdu, czy dokupiłam coś ekstra. Ale zakupy robił tata. Kiedy zabierałam gdzieś chłopców to M też zawsze mi oddawał pieniądze.
                                                  • celina1984 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 08.09.14, 14:32
                                                    Ale mamy wspólna kasę i to by wymagało rewolucji. Na dojazdy do dzieci wydaje miesięcznie około 600 zł. Jego czesc kredytu to 900 zł. Zostaje mu wiec z 2,5 tys około 1000 zł. Do tego jego czesc rachunków to jakies 300 zł, zostaje 700 zł. Musi coś jeść wiec moze te 700 na jego jedzenie starcza. Moze.
                                                  • chalsia Do Karolany i Celiny 07.09.14, 21:16
                                                    jako, że jedna ma pasierby w wieku 3 i 9 lat, a druga małe dziecko podaję koszty mojego dziecka jak miało 4 lata (nie ujęte są wszystkie wydatki, bo to po prostu nie jest możliwe, więc na rozrywkę, zabawki itp poszło więcej niż w wyliczeniu)
                                                    co ważne - dziecko z silną alergią (nie mogło jeść w przedszkolu), dużo chorujące

                                                    prąd, gaz, woda, śmieci 300
                                                    przedszkole (państwowe) + dojazd 250
                                                    leki, krew pępowinowa, wizyty lekarskie domowe, badania specjalistyczne, dowóz do lekarzy i na badania 200
                                                    rozrywka, edukacja, kultura, zabawki 100
                                                    ciuchy, buty, akcesoria 200
                                                    higiena osobista, kosmetyki 100
                                                    chemia gospodarcza 100
                                                    wyżywienie 650
                                                    wakacje w średnim standardzie (leczenie klimatyczne zalecane przez lekarza) 150
                                                    opiekunka 1200
                                                  • akasha78 Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 06.09.14, 08:35
                                                    A skąd wiesz że ciuchy które mamusie spakowały do plecaka dziecka nie są od tatusia pomijam fakt że jak zostały zakupione z alimentów to też jakby za kasę tatusia? W każdym bądź razie u nas pasierbica plecak ma spakowany ciuchami, które dostała od nas. I dlaczego matka przywożąca dziecko rano przed szkołą do ojca wita byłego ze słowami: daj dziecku bluzę albo krótkie spodenki albo koszulkę z długim/krótkim rękawem bo niby ojciec nie kupuje ciuchów bo to z alimentów zapewnia matka i ponoć przeciętna matka tak robi no cóż mi, Optymist, Karolanie i kilku innym dziewczynom jak widać trafiły się nieprzeciętne mamusie.
                                                  • karolana Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 06.09.14, 21:57
                                                    Optymist jak widać na wyniki "badań" trzeba poczekać bo na razie są dwie odpowiedzi - jedna "przeciętna" mama stwierdza że ma w poważaniu w czym dziecko u ojca chodzi (zatem to ten "przeciętny" ojciec musi kupić, prać i prasować ubrania), a druga "przeciętna" mama uznaje to za świetny pomysł i planuje wprowadzić u siebie.
                                                    No ciekawe...
                                                  • karolana Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 08.09.14, 08:53
                                                    Optymist, patrząc na ostatnie wpisy przy tej ankiecie, stwierdzam, że one i my żyjemy w światach równoległych. Ciekawe jak to można wyjaśnić...
                                                    Bo pośrodkując - ani nasze exie nie są takie złe jak my je opisujemy, ani ich exowie nie uchylają się od opieki aż tak bardzo, jak one twierdzą wink
                                                  • optymist75 Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 08.09.14, 09:12
                                                    Noooo,a jak sie ladnie napedzaja,jak ona nie daje to i ja tez nie dam,ale sie zdziwi...

                                                    A tak naprawde,wszystkiemu sa winne te pazerne nekst.wink

                                                    Jednej autorce przyklasne:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,571,153870454,153870454,Samotne_mamy_dlaczego_jestescie_wredne_.html
                                                  • jak.z.nut Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 09.09.14, 21:30
                                                    Szczerze...o kant d... z taką ankietą bo zarówno forum macochy jak i samodzielne, raczej nie stanowią odpowiedniej do badan próby.
                                                    Najpierw zbadajmy ile samodzielnych czy macoch w ogóle opisuje swoje problemy, umówmy się, jeśli kobieta nie ma problemów z okołorodzinnym "zwierzyńcem" nie pisze o tym, bo nie ma o czym, jest również masa ludzi, którzy nie piszą, bo i nie leży to w ich naturze itd. można wymieniać dalej...
                                                    Szczerze...zawsze pakuje syna do ojca, ja, moje koleżanki, znajome, kobiety z którymi gadam, z niepakowaniem spotkałam się dopiero na forum.. o czym to świadczy? o specyfice forum niestety li tylko.
                                                  • karolana Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 10.09.14, 07:27
                                                    Jak.z.nut, święta racja i o tym też pisałam.
                                                    Próba, zarówno forumowa, jak i własnego otoczenia nie jest reprezentatywna dla ogółu społeczeństwa.
                                                    Każda z nas ocenia rzeczywistość przez pryzmat własnych doświadczeń oraz "bo koleżanki ciotki siostry męża..."
                                                    Nie mówiąc już o tym, że każdy ma "swoją prawdę". I to, co my widzimy, niekoniecznie jest obiektywną rzeczywistością, bo ma na to wpływ zbyt wiele czynników.
                                                    Nasza ex jest święcie przekonana i sądzę, że dałaby się za to pokroić, iż jest SAMOTNĄ matką, porzuconą przez męża, który NIGDY dziećmi się nie zajmował, zaczął dopiero po rozwodzie i to tylko dlatego żeby jej na złość zrobić, zostawił ją samą, z długami, nie dawał pieniędzy i ona SAMA musi utrzymywać RODZINĘ, a ex mąż ciągle jej utrudnia, osacza ją, usiłuje zniszczyć.
                                                    Taka jest jej oficjalna wersja sprzedawana wszystkim, łącznie z jej własną rodziną.
                                                    Wersja jest nośna, zgodna z funkcjonującymi stereotypami, więc ludzie łykają.
                                                    Z punktu widzenia exi wszystko co my robimy jest niepotrzebne i na pokaz, a ona najlepiej wie czego dzieciom trzeba i generalnie ona by wszystko robiła, gdyby dostawała pieniądze na utrzymanie dzieci oraz siebie. No, ale nie dostaje, musi pracować, więc nie ma czasu po prostu na nic. A poza tym to ona zawsze dążyła do tego żeby dzieci miały jak najwięcej kontaktów z ojcem i obecny system to w zasadzie jej wyłączna zasługa.
                                                    Czytam wypowiedzi na Samodzielnych mamach i wiele ich wypowiedzi mogłyby pochodzić od naszej larwy.
                                                    Z drugiej strony mam znajomych, u których sytuacja jest kompletnie odwrotna. Tatuś dokładnie jest naszym znajomym (nie mylić z kolegą) zgrywa pokrzywdzonego i na początku, bazując na własnych doświadczeniach, daliśmy się wkręcić.
                                                    Pomagaliśmy pisać i drukować pisma, pożyczaliśmy samochód żeby dojechał do syna, bo się ex wyprowadziła 130 km, a dojazd jest taki, że komunikacją publiczną trwa 5 godzin, itp.
                                                    Po czym okazało się, że pisma w sądzie nie były składane, a jak były i była rozprawa to on się nie pojawiał, a samochodem nigdy do syna nie docierał tylko lądował z kumplami na rybach. I potem płakał, że mu ex podniosła alimenty, że dziecko raz na pół roku widzi (teraz chyba nawet nie), że obcy facet jest dla syna tatą.
                                                    Wynika z tego, że jeśli ktoś nie zna sytuacji, nie widział dokumentów, przyjmuje na wiarę, może się po prostu pomylić w ocenie. Zwłaszcza na forum, które jest anonimowe.
                                                  • mikawi Re: Chalsia przeprowadza ankietę :) 10.09.14, 15:09
                                                    też uważam, że taka ankieta jest słabym narzędziem do badania jak to jest z pakowaniem. U każdego wygląda to inaczej i bez sensu jest odnosić swoją sytuację uogólniać do jakiś prawideł. U nas - młody ma swoje ciuchy w swojej szafie w swoim pokoju począwszy od majtek, skarpet, piżam, skończywszy na koszulkach, bluzach, kurtce. Tylko butów nie ma w dwóch zestawach.
                                                    W ciągu roku jedyne co eksia pakuje to plecak na dżudo lub basen, choć akurat zestaw na basen też u nas jest zdublowany. A pewnie gdyby miała wypełnić ankietę, napisałaby że pakuje młodego - bo rzeczywiście w tym roku, jak wyjeżdżaliśmy na wakacje, młody przyjechał do nas w sobotę wprost od babci, a wyjeżdzaliśmy w niedzielę skoro świt- i eksia go przepakowała, więc przyjechał do nas z torbą ciuchów. Czyli go spakowała, tak? Tylko co mi z tego, skoro miał spakowane 6 ciepłych bluz i 7 par ciepłych długich spodni, za to zero kąpielówek, tylko 2 koszulki z krótkim rękawem - na 2 tygodniowy wyjazd, gdzie eksia wiedziała, że jedziemy zdecydowanie w ciepłe a nie polarne rejony. Z jej ekwipunku wywaliłam większość niepotrzebnych ciuchów i dopakowałam zdatnymi do użycia w tamtejszych temperaturach otoczenia, które to my musieliśmy mieć/kupić/zapewnić. I za takie pakowanie przez mamę bardzo dziękuję.
                                        • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 14:11

                                          > a z jakiego powodu uznajesz ją za nieuzasadnioną? Bo Ty na swoje dziecko mniej
                                          > potrzebujesz? To akurat nie jest wyznacznik.

                                          jeszcze kontynuując tę myśl

                                          o ile pamiętam z RiCD eksia Celiny zarabia 8500 netto
                                          czyli jak byli małżeństwem bez dzieci na głowę wychodziło ponad 7000 - czyli eksia "podwyższała" stopę życiową męża
                                          jak się dorobili 2 dzieci to na głowę wychodziło jakieś 3600
                                          no i uzasadnieniem eksi jest, że skoro pan się ze związku wylogował, to poziom życia dzieci należy utrzymać - i dlatego taka kwota alimentów

                                          a Celina związała się z panem, którego netto jest w związku z konsekwencjami rozwodu 2500 a nie 6000
                                          • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 14:17
                                            Chalsiu, ja nie czytałam tamtych wątków, a tym bardziej nie wiem kto się wylogował i z jakiego powodu.
                                            Faktem jest, że jeśli trafi się na odpowiednią sędzinę, można alimenty ustalić nie tylko na dowolnym poziomie, ale też na poziomie zupełnie nieosiągalnym dla ojca smile Ja to przerabiam, nie ja jedna. Generalnie nie o dzieci tu chodzi, ale o rozgrywki między dorosłymi i wszyscy o tym doskonale wiemy wink
                                  • chalsia Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:45
                                    > To nie jest moralne podnosić alimenty na moje dziecko bo maz maz płaci duzo na
                                    > swoje. Czyli teraz także moj ex ma utrzymywać czyjeś dzieci wg Ciebie?

                                    nie, nie dlatego
                                    dlatego, że Twoje dziecko mogłoby mieć lepiej - np. tenis, konie, wyjazdy językowe, prywatne szkoły czy co tam uznasz za adekwatne etc
                                    albo dlatego, że Ty masz dużo niższe możliwości zarobkowe i podział kosztów pół na pół nie jest OK
                                    • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 18:05
                                      Tak, jak napisała Chelsia, to ma się nijak do moralności i do zapewnienia dziecku minimum bytowego. Jeśli ojciec (czy matka, to obojętne) zarabiają X i dzieki temu X stać ich na: wczasy na Karaibach, markowe ubrania, własnego konia w stadninie, czy cokolwiek innego, to dziecko powinno żyć na podobnym poziomie. I tyle. Nie wiem w jakim wieku masz dziecko i mogę zrozumieć, że w tej chwili może nie potrzebować ani zagranicznych wakacji, ani rzeczonego konia, ale nikt nie mówi, że musisz te pieniądze wydać od razu. Równie dobrze naddatek możesz składać dziecku na koncie, z pewnością kiedyś się przyda.
                        • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:34
                          Edw-ina, powtórzę - z Twojej perspektywy tak jest.
                          Ale popatrz z innej strony:
                          Żeby dostać lepsze pieniądze za taką samą pracę mój chłop musiałby zmienić miejsce zamieszkania i to nie o kilkadziesiąt nawet, ale kilkaset kilometrów (nie, na miejscu nie jest w stanie nic znaleźć, standardowa płaca to tyle, ile teraz zarabia, ew 200-300 zł więcej, ma szkolenia i kursy, które pozwoliłyby mu zarabiać więcej, ale nie ma możliwości ze względu na stan zdrowia, czyli lądujemy w punkcie wyjścia).
                          Czy jest w stanie to zrobić? NIE. Bo wtedy swoje dzieci będzie widział raz na miesiąc. A co za tym idzie, jego alimenty zostaną zwiększone.
                          Dodatkowo albo mnie widziałby też raz na miesiąc, albo ja musiałabym się przeprowadzić i szukać pracy, którą niekoniecznie znajdę, a jeśli, nie za takie pieniądze.
                          W efekcie nasze dochody spadną.
                          Ma to sens?
                          • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:45
                            Widzisz, każdy ma nieco inne możliwości i nieco inny punkt wyjścia, przez co podejmuje inne decyzje. Poza tym ja wiem, że to w tych czasach niepopularna postawa, ale ja naprawdę wychowałam się przy mężczyznach, którzy uważali, że utrzymanie rodziny to ich sprawa. I robili przeróżne rzeczy, by móc temu podołać. Bo taki mieli charakter i nie umieli inaczej. Przypuszczalnie przez podobieństwo (bo to jednak one się przyciągają) podobną postawą wykazuje się mój mąż i tyle.
                            A że ty godzisz się na to, na co się godzisz, też widocznie z czegoś wypływa. Ja nie raz o tym pisałam i napiszę ponownie - podziwiam cię za to, że pracujesz na alimenty swojego partnera. Szczerze i głęboko, bo ja nie znajduję w sobie takiej empatii.
                            • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:02
                              Edw-ina, mała poprawka - ja nie pracuję na alimenty, bo ich nie płacę i płacić nie mam zamiaru. Jedyne, co ja w jakiejś części finansuję to potrzeby dzieci kiedy są u nas.
                              Problem polega na tym, że mam do wyboru:
                              a) mieć faceta w postaci przelewu na konto i samej zajmować się domem i dzieckiem, bo facet pracuje kilkaset lub kilka tysięcy kilometrów od domu, a co z tym jest związane - nie mieć kontaktu z jego dziećmi częściej niż raz na miesiąc oraz nie mieć taty dla dziecka (pamiętaj, że chłop formalnie ojcem nie jest i cały jego związek z moim dzieckiem polega tylko i wyłącznie na opiece nad nim, jest to sytuacja, która nie ulegnie zmianie, niestety),
                              b) mieć to co teraz, czyli stały kontakt z jego dziećmi, rodzeństwo dla mojego dziecka, faceta na miejscu, pomoc we wszystkim, co jest związane z codziennością, w tym w opiece nad dzieckiem i generalnie mieć tatę dla dziecka, ale z drugiej strony mieć konieczność większego wkładu finansowego w utrzymaniu rodziny.
                              I nie zawsze tak było! Bo przez pierwsze lata chłop zarabiał wielokrotność tego, co ja.
                              Potem musiałam zdecydować czy chcę mieć rodzinę, czy pieniądze. Wybrałam rodzinę. Na ten moment uważam, ze to dobra decyzja. Co będzie dalej, zobaczymy.
                              Potrafię sama zarobić na siebie i swoje dziecko, a moje feministyczne przekonania sprawiają, że teoria o tym, że to facet ma utrzymywać dom jest mi zupełnie obca.
                              Wiem, ze gdybym powiedziała, że mam dość, że chcę wyjechać i niech on zarabia, a ja będę dorabiać, zrobiłby to. Ale jego dzieci byłyby stracone, bo nie byłoby nikogo, kto zająłby się nimi tak, jak tego potrzebują. Bo nie, mamusia by się nie zaktywizowała. Miałaby po prostu kolejną podkładkę pod swoją indolencję wychowawczą, że oto cham zostawił ją samiutką z dziećmi i olał je, a ona biedna, nie daje rady sama. Już to przerabialiśmy.
                              Jak sama napisałaś - każdy ma inne możliwości i podejmuje decyzje takie, jakie może.
                              Ale ciut wnerwia mnie dawanie rad typu "to niech zarobi". Dla mnie akurat facet, który uważa, że jego rolą jest tylko zarabianie, a wychowaniem niech się matka zajmie to bankomat, a nie ojciec. I nie szanowałabym mojego chłopa gdyby poszedł drogą "zarabiania na utrzymanie" przerzucając odpowiedzialność za wychowanie na kogoś innego. A gdyby zostawił swoje dzieci w takiej sytuacji, w jakiej są i pojechał "za chlebem" nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego.
                              • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:08
                                Ale dlaczego widzisz to czarno-biało: albo zarobi i nie zajmie się domem/dzieckiem, albo zajmie się i nie zarobi? Wierz mi znam wielu facetów, którzy prezentują inne postawy i to od takich: ani nie zarobię, ani nie pomogę, po: zarobię i pomogę i wszelkie możliwe mieszanki pomiędzy. Poza tym dlaczego zakładasz, że mąż autorki wątku postawiłby ją przed takim ultimatum?
                                • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 13:31
                                  Edw-ina, ja niczego nie zakładam, bo nie wiem jaką pracę ma mąż autorki. Mówię o czym innym. O stwierdzeniach, że facet tak ogólnie "powinien". Jak mu brakuje, "powinien zarobić". Jednocześnie "powinien" zajmować się dzieckiem.
                                  Tylko że doba faceta, dokładnie tak samo jak doba kobiety, jakby na to nie patrzeć, ma 24 godziny, a tydzień w przypadku obu płci ma 7 dni.
                                  Jeśli wkładamy czas i energię w jedną aktywność, automatycznie mamy jednego i drugiego mniej na pozostałe rzeczy.
                                  Jeśli ktoś ma zawód/wykształcenie pozwalające na zarobienie dużych pieniędzy przy małym nakładzie czasu i wysiłku, jupi, gratulacje. Też takich facetów znam, ale jednak są oni w mniejszości, a ich żony absolutnie nie pozwolą sobie na rozwód, nawet jeśli owi panowie będą mieli kilka kochanek na raz. Co więcej, do pewnego momentu mój chłop był takim facetem, który i zarabiał duże pieniądze, i domem i dziećmi się zajmował. Ale w pewnym momencie się skończyło i powrotu do tamtej sytuacji nie ma. Tak samo np. mój kuzyn, który w pewnym momencie popełnił głupi błąd, wyleciał z rewelacyjnej pracy i od 10 lat musi zadowalać się ułamkiem dawnych dochodów, pomimo, że wiedzę, doświadczenie oraz inne przymioty posiada. ŻYCIE.
                                  Jednak najczęściej zarobienie dużych pieniędzy wiąże się z poświęcaniem na to dużej ilości czasu i energii.
                                  Jeśli ja pracuję od 7 rano do 19, zatem wychodzę z domu o 6.30 i wracam o 19.30 (mam 2 takie dni w tygodniu), oczekiwania ode mnie, że stanę do kuchni żeby zrobić kolację albo zajmę się dzieckiem jest cokolwiek irracjonalne, prawda?
                                  Mój chłop mógłby zarobić takie pieniądze, że ani ja, ani jego ex nie musiałybyśmy pracować. Jednak wiąże się to z opuszczeniem naszego cudnego kraju nad Wisłą. W takiej sytuacji raczej ciężko będzie mu do dziecka na wywiadówkę wyskoczyć albo pojechać z dzieckiem do dentysty, prawda?
                                  • edw-ina Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 18:10
                                    Karolana, ja rozumiem, że masz teraz problemy. Widzę to od dłuższego czasu po twoich postach. Każdy jeden wpis odnosisz bardzo mocno do siebie i do swojego związku. Widzę, że się miotacz w tym wszystkim i nie widzisz satysfakcjonującej cię drogi wyjścia, więc akceptujesz to, jak jest. I to jest twój wybór. Masz do niego pełne prawo.
                                    Ale nie każdy chce takiego wyboru. Nie każdy się na niego zgodzi. Nie każda sytuacja od razu zakłada, że jest albo deficyt finansowy, albo deficyt czasu. Naprawdę. Ludzie żyją w różnych układach, mają różne możliwości i różne chęci. Czasami brak możliwości, a innym razem samych chęci.
                                    Spróbuj patrzeć z nieco większym dystansem na różne historie, nie od razu i nie tak bardzo angażując w to swoją. Bo sama wiesz, że jedna jaskółka wiosny nie czyni.
                                    • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 19:29
                                      Edw-ina każdy patrzy na wpisy przez pryzmat własnych doświadczeń. Ale nie o to mi chodzi. Chodzi o pewną spójność i równowagę.
                                      Tu jej zwyczajnie nie ma.
                                      Nie wiem dlaczego ten pan tak mało ma kontaktów z dziećmi. Bo wg mnie to bardzo mało.
                                      Ale wiem że nikt matek nie stawia przed takim wyborem jak ojca. Nikomu też nie przyjdzie do głowy wymaganie od matki żeby ograniczyła kontakty z własnym dzieckiem żeby zarobić na utrzymanie.
                                      Edw-ina Twoje dziecko nigdy nie znajdzie się w takiej sytuacji. Ale Twoi pasierbowie już tak.
                                      Każdy chłopiec będzie kiedyś mężczyzną i jest wysoce prawdopodobne że będzie też ojcem. I to że będzie dobrym ojcem w pewnym momencie stanie się kompletnie bez znaczenia. Bo będzie tylko ojcem.
                                      Nie chodzi mi o naszą sytuację chociaż jest absurdalna i skrajnie niesprawiedliwa. Chodzi mi o przyszłość mojego dziecka. To ona mnie martwi. Przeraża. Bezsilność mnie przeraża. Może do tego czasu w Polsce będzie można spisać prawdziwą intercyzę? A najlepiej jakby moje dziecko zamieszkało w normalnym kraju.
                                      ---
                                      "Mysle ze bez mezczyzn zycie kobiety bylo by o wiele trudniejsze,
                                      jesli nie niemozliwe." Waldi na FF
                • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:04
                  > Innymi słowy pozostaje mieć nadzieję lub skłonić pana by wziął się za siebie i
                  > zarobił na rodzinę.

                  Edw-ina, ja rozumiem, że Twoja perspektywa jest ciut inna niż przeciętnego człowieka, ale czasami zwyczajnie nie ma takiej możliwości. I w tym kontekście przyznaję Ci 100% racji, że człowiek nieprzygotowany wchodzi w nowy związek.
                  Ani ten facet nie powinien się po raz kolejny żenić, ani autorka nie powinna tak lekkomyślnie wkraczać w małżeństwo z nim.
              • karolana Re: 3,5 tys alimentow na dzieci 3 i 9 lat 04.09.14, 12:02
                celina1984 napisała:

                > O rozstaniu nie ma mowy bo jestesmy po ślubie niestety mamy wspólny kredyt. Ja
                > sprzedałam moje małe mieszkanie i dolozylismy środki ze wspólnego kredytu do ci
                > ut większego bo kiedy sa jego dzieci to sie w moim średnio miescilismy. A poza
                > tym to udany związek. Tylko czasem cieżko związać końiec z końcem. I cieżko zro
                > zumieć ze dwoje uczciwie pracujących ludzi nie jest w stanie godnie żyć z powod
                > u tak wysokich kwot alimentow.

                Kochana, no to ja mam nadzieję, że w akcie notarialnym zaznaczyłaś wyraźnie kto ile włożył w kupno mieszkania. Bo generalnie umoczyłaś mocno, jeśli mieszkanie jest Waszą wspólną własnością sad Teraz zostaje Ci tylko, jak mi to ktoś kiedyś ślicznie powiedział "spełniać się macierzyńsko w opiece nad jego dziećmi" sad
                Życzę Wam aby Wasza miłość przetrwała kolejne 23 lata ciągłych problemów finansowych oraz aby Twój mąż nie stracił przypadkiem pracy lub nie wylądował na rencie, bo nie pozbieracie się z radości. W naszym cudnym kraju nie istnieje coś takiego jak zawieszenie czy nawet obniżenie alimentów ze względu na stan zdrowia ojca lub utratę pracy. A długi alimentacyjne są dziedziczne.
                Może, póki jeszcze możecie, poszukajcie ubezpieczenia OC od utraty pracy w zakresie wypłaty alimentów? W ogóle są takie?