lara27
01.09.04, 17:39
Witam!
Odwiedziła mnie ostatnio koleżanka, która jest z "jednej wielkiej rodziny"
tzn. ona+dziecko wspólne+jejM+jego dzieci z eks i eks ze wspólnym dzieckiem z
jej next+ jego dziecko z inną ex (o rany! ale mieszanka

), w każdym bądz
razie bardzo się lubią razem spędzją wakacje, odwiedzają się itd. Podobno
fajnie się dogadują , dzieci się odwiedzają nocują u siebie Nie neguję
takiego typu rodziny.
Osobiście DLA MNIE to spore przegięcie uważam że dane rodziny powinny się
szanować nawzajem ale z dystansem bez zbytniego spoufalania się. Nie
wyobrażam sobie że eks daje mi rady jak mam postępować z moim M bo ona go
lepiej zna i żartować sobie na temat jego fantazji w łóżku - tak jak jest w
tym przypadku - Ale to moja opinia.
Z jej przykadu jedna nasuwa mi się pytanie Drogie Macoszki, szczególnie te
które mają podobne zdanie na ten temat jak ja. Jak to jest u Was z waszymi
maleństwami. Czy dzieci wasze wspólne z M i dzieci M z eks odwiedzają się u
siebie nawzajem tzn. bardziej technicznie - np. ona zawozi swoje dzieci do
dzieci M czyli do domu eks i eks się nimi zajmuje załóżmy cały dzień, bo
odwrotnie to wiadomo że dziecko M odwiedza tatę i jego żonę wraz z ich
wspólnymi dziećmi.
Jeszcze nie mamy z M wspólnych dzieci ale jesteśmy w trakcie działań idących
w tym kierunku


))Tak więc zastanawiam się jak to będzie kiedy my będziemy
mieć maleństwo czy to stosowne aby moje dziecko odwiedzało swoje przyrodnie
rodzeństwo w domu eks? czy może wystarczy jak się widują w naszym domu.
Pozdrawiam serdecznie
lara