To się nazywa odpowiedzialność!!

02.09.04, 10:39
Dorosła córka męża mieszkała i była zameldowana ze swoją rodziną u matki
czyli naszej ex w mieszkaniu komunalnym. Gdy my zmienialiśmy mieszkanie, mąż
zostawił córce swoje i tam się przeprowadziła, ale nie zmieniała meldunku,
żeby mieć kiedyś prawo do mieszkania po matce, chociażby dla któregoś
dziecka. Wkrótce ex zmieniła swoje mieszkanie na mniejsze, ale w tym nowym
już nie zameldowała rodziny córki, nic nikomu o tym nie powiedziała, teraz
okazuje się, że córka m i jej rodzina są ciągle zameldowani w starym
mieszkaniu matki, gdzie mieszkają już obcy ludzie, ciekawe czy o tym wiedzą.
Grunt to odpowiedzialność, nie??
    • capa_negra Re: To się nazywa odpowiedzialność!! 02.09.04, 11:08
      Faktycznie ciekawe...
      Pytanie tylko czy cótka M jest faktycznie dalej zameldowana pod starym
      adresem?? czy też matka ja wymeldowała i aktualnie nie ma żadnego meldunku???
      Jesli jest zameldowana ciagle zameldowana pod "starym" to troche dziwne, że
      nowi mieszkańcy nie sprawdzili jak sie sprawy mają....
      A tak poza tym to poprostu nieładnie.
      Jesli matka nie dawała sobie rady z utrzymaniem większego mieszkania to
      przeciez można było z córka podyskutowac o dokładaniu sie do opłat - myslę, że
      chetnie poszłaby na takie rozwiązanie mając w perspektywie mieszkanie dla
      dzieci.
      A jesli zamiana było konieczna z innych przyczyn to tez wypadało porozmawiać.
      Ja wiem to mieszkanie matki i jej wola i mogła z nim zrobić co chciała ale...
      ale w rodzinie i to tak bliskiej tak się spraw poprostu niezałatwia.
      • konkubinka Re: To się nazywa odpowiedzialność!! 02.09.04, 11:38
        zadna nowosc , normalne dzialania.Nasza ex tak robi , robia tak rowniez byli
        lokatorzy z naszego mieszkania.Z pewnoscia faktycznie zameldowani nie sa ale
        maja taki meldunek w dowodzie.Poporstu nie maja adnotacji o wymeldowaniu.Jest
        na to paragraf w kodeksie wykroczen ale realnie nic z tym nie zrobisz.Nic na to
        nie poradzisz.Jest to bardzo dobry patent na unikanie mandatow, komornikow ,
        itp.
        • lideczka_27 Re: To się nazywa odpowiedzialność!! 02.09.04, 19:29
          "Z pewnoscia faktycznie zameldowani nie sa ale
          > maja taki meldunek w dowodzie."

          Mieliśmy z tym właśnie bardzo dużo problemów. Eksia się nie wymeldowała i nie
          tylko korespondencja zawalała nam skrzynkę, ale także firmy windykacyjne
          zaczęły pukać do naszych drzwi. Najpierw M. prosił, by zgłosiła do instytucji
          miejsce pobytu z adresem do korespondencji, ale usłyszał, że tego nie zrobi, że
          ma to w de i jak on chce, to może listy wyrzucać. Któregoś dnia przyszła do nas
          komisja ze spółdzielni by zatwierdzić okna do wymiany. Spisali ilość
          mieszkających lokatorów, M. został zrugany jako właściciel mieszkania, że ma
          zameldowane osoby, które nie mieszkają, że oni to wpisują w papiery a on ma iść
          do urzędu zgłosić tę sprawę pod groźbą grzywny czy coś tam. Znów telefon, znów
          wyzwiska i tekst "to mnie sam wymelduj, ja nic nie muszę". Poszedł to urzędu,
          tłumaczy co i jak. Kazali napisać coś na kształt zeznania, kiedy odeszła itd.,
          nie zgodzili się, by dziecko nadal pozostało zameldowane, powiedzieli, że skoro
          pozostało przy matce, to nie może być zameldowane u nas i szlus. Znów tekst o
          fikcji meldunkowej itd., decyzją administracyjną eksia z młodą zostały
          wymeldowane. Ale w dowodzie eksi o wymeldowaniu ani słowa. A potem ponaglenia
          za nie płacone raty, komornik, straszanki z firm windykacyjnych waliły prosto
          do nas. Eksia wszystko co mogła, załatwiała na nasz adres. Nie wiem, dlaczego
          nie robi się takich adnotacji - stare dowody na to pozwalają...

          pozdrawiam
          lidka
          • burza4 Re: To się nazywa odpowiedzialność!! 02.09.04, 20:36
            lideczka_27 napisała:

            Nie wiem, dlaczego
            > nie robi się takich adnotacji - stare dowody na to pozwalają...

            bo już od dawna, Lideczko, nie chcą nic wpisywać do starych dowodów, każą po
            prostu wymienić na nowy i tyle. A ona tym bardziej nie ma motywacji do zmiany
    • archiwald4 Re: To się nazywa odpowiedzialność!! 09.09.04, 08:12
      Właśnie okazało się po śmierci eksi, że nawet to mniejsze mieszkanie zadłużyła
      w ciagu ok. 4-5 lat na 12 tys. złotych, zdjęty licznik gazu, prądu, a przez
      brak przemeldowania córki nie ma szansy go utrzymać. Boże, czemu ludzie sa tacy
      nieodpowiedzialni?!?!
Pełna wersja