jak dzieci tesknia za mama?

21.09.04, 16:58
ten temat zapodalam tez na samodzielnych ale chcialbym tez poznac Wasze
doswiadczenia

Mam takie znowu lekkie pytanko

Jak dziecko/dzieci, ktore ma "wizyte" weekendowa u tatusia przezywa
rozstanie z mama?
teskni, mowi o tym, placze, ze chce do mamy, uzywa specjalnego, ustalonego z
mama szyfru, dzwoni, esemesuje?
wiem, ze to zalezy od wieku dziecka i dlugosci wizyty
nie napisze jeszcze jak to u nas jest bo moze jestem przewrazliwiona, powiem
tylko,ze mam wrazenie ze rosnie "maminsynek"
dlatego mam pytanie jak to jest u Was?
    • pom Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 17:02
      Ile synek mam lat?
      • lubstej Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 17:46
        Mlody ma skonczone 9 lat (dla jasnosci jest synem mojego m)
    • ashan Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 17:37
      syn mojego m. nie bywa u nas na cały weekend sad, ale czynimy małe podejścia,
      żeby był od piątkowego wieczoru do soboty wieczór. Teraz ma sześć lat. Zawsze
      podczas wizyt był trochę zamknięty w sobie. Teraz kiedy nasz najmłodszy staje
      się dla niego partnerem do zabawy, zachowuje się zupełnie inaczej, jest
      bardziej otwarty i mam nadzieję, że przekona się do dłuższych wizyt.
      Natomiast podczas wspólnych wakacji (krótkich) były płacze, wybudzania się w
      nocy i zazwyczaj wyjazd kończył się bardzo szybko (miał wtedy trzy lata). Z
      tym, że mały zawsze był związany bardziej z mamą - ale nie nazwałabym jego
      zachowania "maminsynkowatym". Zachowywał się zupełnie adekwatnie do swojego
      wieku i trudnej dla niego sytuacji.
      Mój syn odmówił w zeszłym roku (miał wówczas 10 lat) wyjazdu na długi weekend
      ze swoim tatą i jego żoną. Ich spotkania (K. i jego taty) trwają zazwyczaj
      cztery-pięć godzin, więc nie ma potrzeby, żeby do mnie dzwonił wink.

      Acha, jestem zwolenniczką dawania dzieciom w tym względzie wolnej ręki: nie
      chcą bywać, chcą dzwonić do mamy co pół godziny, chcą wracać wcześniej - ich
      prawo.
      pozdrawiam
      a.
    • lubstej Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 17:49
      piszac o 'maminsynkowaniu" musze dodac jedna wazna uwage:
      to nie mlody inicjuje te "akcje tesknoty"
      on raczej spelnia oczekiwania....
      • kamila77 Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 17:59
        > on raczej spelnia oczekiwania....

        Coś wiecej na ten temat? Bo samo to zdanie wyglada jak czcze domysly/pobożne
        życzenia.
        • agamagda Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 18:03
          Każde dziecko reaguje inaczej. Duzo zależy od atmosfery u Was w domu. Jeśli
          czuje się zle lub niezbyt dobrze to tak może objawiać się jego niechęć. Tak jak
          Ashlan zostawiłabym wolną rękę dziecku.
        • lubstej Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 19:41
          mowisz - masz wink
          przyklad
          wysylanie sobie sygnalow, "ustalili" to tak, ze ona mu wysyla sygnal po czym on
          jej odsyla po czym ona mu znowu wysyla ze niby mysla o sobie i tesknia
          no i ciagu dwoch dni to ona wysyla te sygnaly po kilka razy dziennie
          do tego sa jeden-dwa telefony dziennie i pierwsze pytanie jest zawsze "gdzie
          jestescie?" - nie jak sie czujesz/bawisz
          Na pytanie czy tak samo robi jak jest w domu (u dziadka, u cioci, u kolegi)
          odpowiedz brzmi nie

          akcji z przykadaniem reki do szyby i spogladaniem na ksiezyc nie przytocze z
          litosci

          Mlody ma telefon (dostal od cioci na komunie, ten co mu ojciec kupil na
          gwiazdke zostal skoszowany) wiec moze wykonac dowolna ilosc telefonow do mamy -
          nie wykonuje; na dzwiek telefonu dostaje niemal drgawek, histeryczne
          poszukiwania telefonu, zeby szybko odebrac bo mama sie wkurzy

          mlody nocuje u nas od ponad roku i bardzo dobrze sie u nas czuje, akceptuje
          mnie, dobrze sie bawimy razem, jest czas na zabawe i na nauke (to mu troche
          mniej lezy wink
          w domu glownym jego zajeciem jest ogladanie telewizji
          Mloda (4 lata) kiedy wyrazi zyczenie, ze chce jechac do domu to jedzie
          nie zdarzylo sie to jeszcze w weekend, w trakcie wakacji wrocila do domu po 5-6
          nocach (Mlody wolal zostac do konca co mu zreszta bylo na reke bo moglismy caly
          swoj czas poswiecic tylko jemu smile
          A decyzja o wczesniejszym powrocie Mlodej byla przyspieszone cowieczornymi
          telefonami od mamusi ze bardzo teskni za nia i jak tylko bedzie chciala to ona
          natychmiast po nia przyjedzie
          kurcze, zeby sie jeszcze dziecko skarzylo...

          nie widze powodu do obaw jego mamy ze moze mu sie dziac krzywda i nie widze
          uzasadnienia dla takiej kontroli
          tu chyba o cos innego chodzi
          • chalsia Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 23:13
            To może jest off topic, ale ja mam zwyczaj (od dawna - zaczęłam jak miał
            niewiele ponad rok)) zawsze dzwonic do synka między 17 a 19 wtedy, gdy:
            a). ja nie nocuję w domu (albo nie będzie mnie w domu, gdy idzie spać)
            b). gdy nocował u ojca
            czyli zawsze wtedy, gdy nie bedziemy się widzieli wieczorem.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
      • ashan Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 18:05
        hm... napiszę tak - wtedy, kiedy wyjechaliśmy z dzieciakami na kilka dni
        wakacji szlag mnie trafiał, kiedy M. po telefonie do mamy był bardziej
        płaczliwy, zaczynał się dopytywać kiedy do niej wróci itp. Dla mnie ewidentnie
        to jej pytania powodowały, że uświadamiał sobie, że jest daleko od niej i że
        ona tęskni. Gryzłam się tym ze złości w środku strasznie. Teraz patrzę na to
        trochę inaczej. On rzeczywiście tęsknił, rzeczywiście było mu bez niej smutno,
        ale był tak przytłoczony nadmiarem nowych wrażeń, że sam z siebie nie potrafił
        ich wyartykułować. Telefon od/do mamy był tym wentylem, który pozwalał mu
        wyrzucić z siebie nadmiar emocji. Tamten wyjazd i następne też, kończyły się
        bardzo szybko sad. MOjemu m. było piekielnie przykro, tak, jakby ustawił się w
        jakimś rankingu popularności "no, synku, chyba chcesz jeszcze pobyć z
        tatusiem?" Oczywiście nikt takich pytań nie zadawał wink, ale widziałam co się
        ze ślubnym dzieje. Ale daliśmy na wstrzymanie. Jakie będą rezultaty? Czas
        pokaże.
        pozdrawiam
        a.
        • chalsia Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 18:18
          Cieszyłabym się, gdyby mój eks tak do tego podchodził, jak Twój M.

          Posdrufko,
          Chalsia
          • ashan off topic 21.09.04, 18:25
            Chalsia, jakby miał u boku taką next, jak ja...;-DDDDDDD
            a tak serio, to wiesz, naprawdę było ciężko..., mój m. się trochę wycofał
            emocjonalnie i teraz z kolei pracujemy nad nadrobieniem tego czasu, który
            stracili.
            Na szczęście nie dusi mnie już zazdrość (a dusiła, dusiła, chociaż dzielnie
            stawiałam jej czoła) i mogę ślubnego (na miarę moich możliwości) wspierać.
            ściskam
            a.
            ps. dostałaś wtedy @? skrobnę jeszcze dziś wieczorkiem
            • chalsia Ashan, dostałam :-) Czekam :-)) (n/txt) 21.09.04, 18:37
              • chalsia Ashan, tylko wyślij pls na domowy albo gazetowy bo 21.09.04, 18:39
                nie chce mi się służbowego grata z samochodu wyciągać.
                smile Chalsia
                • konkubinka Re:wracajac do tematu 21.09.04, 20:04
                  mysle ze to zalezy od matki i jej podejscia , od tego czy "pierze dziecku
                  mozg" na codzien czy poprostu troszczy sie o jego uczucia i kontakty z ojcem.U
                  Was Lubstej mysle , ze mamy do czynienia z praniem - wiem to , bo znam twoja
                  sytuacje- wasza.
                  Moj syn przez dwa dni u ojca nie teskni , wiem to.Jest tam tak samo jak np gdy
                  jest u mojego ojca.To poprostu jest atrakcja, zmiana, wypad.Na wakacjach (nie z
                  ojcem ale np z moja mama) teskni czasem i wtedy do mnie dzwonia.
                  Wedlug mnie wszystko zalezy od matki , no i ojca oczywiscie.
    • lideczka_27 Re: jak dzieci tesknia za mama? 21.09.04, 22:48
      Małe dziecko komfortowo czuje się, gdy ma oboje rodziców pod ręką. A tęskni za
      tym rodzicem, którego aktualnie przy nim nie ma. Nasza młoda sypiając u nas w
      weekendy nie tęskniła (może tak, ale nie było żadnych sygnałów, rozmów,
      problemów) za matką, bo idąc do ojca była już tak za nim stęskniona, że jak się
      spotykali, to reszta świata mogła nie istnieć. Nie było żadnych telefonów od
      eksi do dziecka. Mała przychodziła do domu, który znała, w którym mieszkała, a
      przede wszystkim co jest bardzo ważne i co zasadniczo różni ją od innych dzieci
      (np. synka chalsi) - ona z ojcem mieszkała, tatę znała na co dzień, pamiętała
      życie w domu w pełnej rodzinie. I może niektóre dziewczyny się zdziwią, ale to
      nie było dla niej przykre (nie płakała, że było i się skończyło), tylko było
      pewnym doświadczaniem życiowy, tak naturalnym i NORMALNYM, że po prostu szła do
      ojca, do DOMU. Zresztą, tak sobie dziecko samo w głowie ułożyło, że dom jest
      tu. Dlaczego? Bo pierwsze lata życia i swojej rodziny kojarzyła z naszym
      mieszkaniem. A matka się stale przeprowadzała, zmieniała partnerów. Nie było
      tego poczucia stałości, by mogła się oswoić. Kiedyś mi szczęka opadła,
      mówię: „śpij już kotku, musisz się wyspać, bo rano wracasz do domu”. A ona, „ja
      jestem w domu, z mamą to tylko wynajmujemy” (dziecko 5 lat!). I gdy zamieszkała
      z nami, powiedziała "i widzisz tatusiu, znowu mieszkam w swoim domu!". Myślę
      więc, że tęsknota za mamą będzie silniejsza, jeśli tata w pamięci dziecka jest
      tatą na dochodne. Bo mama jest zawsze a tata tylko zabiera do siebie. Tu nie
      było żadnych problemów, oporów przed spaniem, nic! Mąż usypiał małą dlatego, że
      stęskniła się za nim i potrzebowała go blisko, ale nie że jej było źle w domu
      czy coś w tym stylu.
      I inaczej będzie się chyba zachowywało dziecko wspólnie wychowywane kiedy to
      pamięta i dobrze wspomina, a wychowywane już po rozwodzie, w separacji, gdy ono
      jest jeszcze b. małe i nie pamięta niczego prócz tego, że mieszka tylko z mamą
      (i np. wujkiem), ale nie z ojcem.
      Dodam, że w wakacje, po około 2 tygodniach mała zaczynała tęsknić do matki.
      Pytała kiedy ją zobaczy. Szła bardzo zadowolona, że w końcu idzie do mamy, ale
      już następnego dnia znów chciała do nas. Co tu gadać, dzieci by chciały
      rodziców dla siebie, razem i na zawsze smile

      pozdrówka
      lidka
    • hondzia Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 12:11
      też mi się wydaje,że to zależy od dziecka.Moja córka ma 7lat: sytuacja była
      inna gdy mieszkałyśmy w innym niż mój ex mieście i gdy teraz mieszkamy w tym
      samym mieście.Wtedy widywali się tylko w co drugi weekend,tak wychodziło i
      dziecko zawsze chetnie jechało do taty i równie chetnie wracało.Telefony
      uskuteczniał mój ex gdy mała grymasiła,miał jakiś problem z małą i by ustalić
      godzinę powrotu.Teraz mój ex dzwoni,gdy odbiera córkę ze szkoły lub jak wraca
      gdzie ma małą odstawić.Telefony dostaję też,gdy mała spi u jednej lub drugiej
      babci,gdy któraś ma problem.Wydaje mi się to normalne.Moje dziecko nie
      przejawia chęci stałego kontaktu,a ja to szanuje,szanuje jej chęć
      niezależnosci.Jak jedzie gdzies z tatusiem i jego panią to wraca zadowolone-
      nie widzę powodów do ciągłego kontrolowania sytuacji.Jakby coś było nie tak-
      sama by o tym powiedziała.
      • lubstej Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 12:30
        niezaleznosc
        o to mi wlasnie chodzilo
        Mlody tez nie przejawia jakiejsc specjalnej potrzeby ciaglego kontaktu z mama
        tym bardziej kiedy jest u ojca i wie ze antagonizm miedzy rodzicami jest
        znaczny (i niestety ciagle podsycany przez eks)
        po takich telefonach jest tylko bardziej nerwowy
        zreszta, facet ma tyle zajec jak przyjedzie ze nie ma za bardzo czasu tesknic
        za mama

        tak sobie jeszcze uzmyskowilam ze mlody naprawde ma nieciekawa sytuacje
        wszystko co robi ma zwiazek z mama
        tzn chodzi do szkoly gdzie uczy mama a ze nie jest to w rejonie gdzie mieszka
        wiec jedynych kolegow jakich ma to tych ze szkoly, nie ma wiec kolegow z
        podworka, wolny czas spedza przed telewizorem, czasem przed komputerem
        na obozy, kolonie tez jezdzi z mama
        jedyny czas ktorego nie spedza z mama to czas u taty a i ten jest zaklocany jej
        ciagla "obecnoscia na odleglosc"
        kurcze, zastanawiam sie jaki z niego bedzie facet wyrosnie, bo wzorzec meski
        jest mocno przez mame przytlumiany...

        ostatnia uwaga, to sa moje, osobiste odczucia, nie stanowia tez jekiegos
        szczegolnego problemu, zadalam temat kwoli rozwazan (to na wypadek gdyby mi
        zarzucona zla wole i niesluszne oczernianie eksi)

        pozdrawiam smile
        • hondzia Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 15:01
          wiesz,wydaje mi się,ze jest pewnien typ kobiet matek które niezależnie od tego
          czy są w związku czy też nie próbują uzależnić od siebie dziecko kontrolując do
          bólu jego zycie prywatne,szkolne i wszelkie inne..dziecko tak samo jak dorosły
          ma prawo do własnego zdania,poglądów,humorów i znajomości..oczywiście zadaniem
          rodzica jest jakaś kontrola,ale nie polega ona na ciagłym kontolowaniu
          dziecka,trzeba miec jakies zaufanie do młodego człowieka..
          moje dziecko też chodzi do szkoły poza rejonem zamieszkania,ale ma koleżanki i
          na podwórku i w szkole- to nie jest problem-może młody przyjął wygodną postawe
          wobec roszczeń matki..
          jeżeli taki układ rzeczy przeszkadza także ojcu młodego to przecież ma wpływ na
          niego,ma autorytet i jest wzorcem meskim- jest ojcem..
          zreszta wiadomo,ze każde dziecko przechodzi okres buntu w wieku nastu lat i
          wtedy wszelkie ideały upadają i powstają nowe..prawdopodobnie okres buntu
          przeciwko matczynym metodom tez nastapi..
          pozdrawiamsmile
        • triss.m Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 19:13
          lubstej napisała:
          > tak sobie jeszcze uzmyskowilam ze mlody naprawde ma nieciekawa sytuacje
          > wszystko co robi ma zwiazek z mama
          > tzn chodzi do szkoly gdzie uczy mama a ze nie jest to w rejonie gdzie mieszka
          > wiec jedynych kolegow jakich ma to tych ze szkoly, nie ma wiec kolegow z
          > podworka, wolny czas spedza przed telewizorem, czasem przed komputerem
          > na obozy, kolonie tez jezdzi z mama
          > jedyny czas ktorego nie spedza z mama to czas u taty a i ten jest zaklocany
          jej
          >
          > ciagla "obecnoscia na odleglosc"

          Lubstej, u nas jest podobnie.. tez mama nauczycielka i ciagnie dzieciaka do
          swojej szkoly - (poza rejon zamieszkania), niedawno sie przeprowadzili
          z 'narzeczonym' i chlopcy cierpia na brak towarzystwa. Z tym ze jest ich dwoch.
          Starszy wiekszosc czasu spedza przed kompem, bo kolegow z podworka brak.. z
          tymi ze szkoly tez rzadko sie spotyka, bo dojezdza do szkoly na wies.. z miasta
          notabene, ale.. tam pracuje matka. Do niedawna nie mogli sie kontaktowac nawet
          z babcia, ktora mieszka niedaleko od nich.. gdy byli u nas, codzienne czasem (2-
          krotne) telefony. Nie ingerowalismy, Maly ma telefon, niech sobie rozmawiaja.
          Ex zaczela przeginac z tym wypytywaniem (przypominalo to raczej sledztwo: co,
          gdzie, kiedy, jak, o ktorej..)i Maly kiedys sie wkurzyl i trzasnal sluchawka
          bez pozegnania.. To chyba dalo jej do myslenia. Mysle, ze chlopaki sie
          buntuja.. stad niewielkie zmiany w jej zachowaniu.. zobaczymy, co bedzie dalej.
          pozdrawiam.
        • smallm Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 10:06
          > kurcze, zastanawiam sie jaki z niego bedzie facet wyrosnie, bo wzorzec meski
          > jest mocno przez mame przytlumiany...

          Wyrośnie z niego facet niedolny do podejmowania samodzielnych decyzji, nie
          potrafiący sprostać najprostszym zadaniom, nie potrafiący stawić czoła
          przeciwnościom losu, ani też wziąć odpowiedzialność za swoje życie...

          Po obserwacji życia widzę, że faceci, którzy mieli zrobiony parasol ochronny
          przez matkę nie potrafią później samodzielnie funkcjonować...

          Tak np, jest z ojcem mojego dziecka, tak wynikło z rozmowy z taksówkarzem,
          który narzekał na swoje syna i wiele innych przykładów...

          Pozdrawiam.

          P.S. Ratujcie chłopaka póki czas smile
    • triss.m Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 13:14
      hej mysmy spedzali w tym roku 2 tyg z dzieciakami M (10 i 4lata)i bylam w
      szoku, ze nie ma zadnego placzu, marudzenia itp itd (ze strony mlodszego, bo
      starszy .. jest starszy wink matka dzwonila codziennie, starszy stal na bacznosc
      jak tylko zadzwonil telefon.. ale w sumie spoko. pytania byly co robia, co
      jedli, gdzie spia (taaa winku sasiadow) na co dzieci niezmiennie odpowiadaly, ze
      jest super.. i tyle. moze bylo im latwiej, bo byli we dwoch. troche sie
      zmienilo po tych wakacjach, bo wreszcie!! dzieci moga pojechac do swojej babci
      (matki mojego M).. wiec moze idzie ku lepszemu. mysle, ze nasze Ex wreszcie
      zrozumiala, ze wszelkie przeginanie obraca sie na jej niekorzysc. pozdrawiam
      • lara27 Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 17:56
        U mnie jest raczej standardowo. Jak mały (11 lat)jest u nas jest ok. jak chce
        wracać do mamy a to się raczej nie zdarza ("raczej" - chyba że mu się nudzi).
        Na wakacjach na pewno tęsknił ale raczej nie dawał tego po sobie odczuć. Nie
        robił scen - jak chciał porozmawaić z mamą to dzwonił, wysyłał sms ale nie
        odbywało się to notorycznie tylko np. co drugi dzień, czasem codziennie.
        lara
      • pelaga Re: jak dzieci tesknia za mama? 22.09.04, 22:11
        triss.m napisała:

        > pytania byly co robia, co
        > jedli, gdzie spia (taaa winku sasiadow)

        Nie widze powodow do kpin. W pytaniach nie widze NIC zlego. Jestem ex i
        dokladnie podobne pytania zadawalam, jak dzwonilam do synka, ktory spedzal
        sobote z ojcem. Bo niby jakie pytania mialam zadawac???? Jaki kolor kuchni ma
        Next??? A co mnie to obchodzi???? Mnie obchodzi co dzieje sie z moim dzieckiem,
        kiedy nie spedza czasu ze mna. Nie rozumeim co Wy widzicie w tym dziwnego???
        Czy gdybyscie swoje dzieci oddaly pod opieke komus, komu nie do konca ufacie,
        to nie dzwonilybyscie sprawdzic, czy wszystko jest w porzadku?????? Nawet jak
        moim synem opiekuje sie mama, ktorej ufam calkowicie dzwonie, zeby sprawdzic,
        jak sobie radza. Nie wiedze w tym NIC zlego.
        Nie sadze zeby NORMALNA matka wydzwaniala po kika telefonow do dziecka, jesli
        kontakty z ojcem sa bardzo czeste (np weekendy i jeszcze w tygodniu), dziecko
        jest duze i ma swietny kontakt z ojcem.
        Szyfry, sygnaly, gluche telefony uwazam za bezsensowne.
        Oczywiscie zawsze moze sie zdarzyc, ze nie wszyscy sa normalni wink)))
        Pozdrawiam
        • lubstej Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 09:04
          """""Nie sadze zeby NORMALNA matka wydzwaniala po kika telefonow do dziecka,
          jesli
          > kontakty z ojcem sa bardzo czeste (np weekendy i jeszcze w tygodniu), dziecko
          > jest duze i ma swietny kontakt z ojcem.
          > Szyfry, sygnaly, gluche telefony uwazam za bezsensowne.
          > Oczywiscie zawsze moze sie zdarzyc, ze nie wszyscy sa normalni wink)))"""

          to to to wink

          a odnoszac sie do pierwszej czesci postu
          wiesz co innego jesli dzwonisz w "dobrych intencjach" tzn uslyszec syna,
          zapytac czy jest zadowolony, czy dobrze sie bawi, cos nowego poznal , nauczyl
          sie itp
          a inna sytuacja kiedy nastepuje seria pytan ; gdzie jestesci, co robicie z kim,
          dlaczego, po co, kiedy itp. na koniec kocham cie i czesc

          eksia naprawde nie ma powodu zeby sie martwic ze dzieciom sie dzieje krzywda co
          jej zawsze zreszta mowia jak dzwoni, ze jest fajnie i sa zadowolone

          i ona chyba tego zazdrosci, tego ze sie nimi zajmujemy i ze sa zadowolone
          tylko tak sie zastanawiam, coz jej szkodzi tez sie nimi zajac, wyjsc do parku,
          wesologeo miasteczka czy chocby pograc z nimi w chinczyka (inna sprawa, ze nie
          maja zadnej gry w domu z wyjatkiem chyba jednej ktora mlody od nas dostal)
          zamiast siedziec przed telewizorem...
          a zeby nam zrobic na zlosc to wymysla jeszcze choroby u dzieci, zebysmy nie
          mogli zabrac dzieci na plac zabaw

          a taka jeszcze sytuacja odnosnie dzwonienia
          mlody byl u nas na wakacjach (Mloda wrocila dzien wczesniej)i poszlismy
          wieczorem na przedstawienie teatru ulicy (tak na marginesie - fantastyczna
          sprawa) i mielismy wyciszone telefony
          skonczylo sie przedstawienie, chlopaki patrza na telefony a tam u m 10
          nieodebranych, u Mlodego 17! przez 25 minut
          Kurcze, mysle, cos sie stalo
          Mlody dzwoni (po 15 min od ostatniego nieodebranego) i pyta co sie stalo a ona
          dlaczego nie odbiera telefonu, no to mlody mowi ze bylismy na przedstawieniu i
          bylo bardzo fajne, to sie dowiedzial ze ma zawsze odbierac telefon a ona
          dzwonila tylko po to zeby mu powiedziec dobranoc

          ja rozumiem lek matki o dziecko, ale przeciez bylo pod opieka ojca no i bylo
          dosc pozno wiec nawet mogl juz spac i miec wylaczony telefon
          Inna sprawa, ze Mlody ma przykazane, zeby w trakcie pobytu u nas nie wylaczac
          telefonu, nawet w nocy
          kurcze, to chyba rzeczywiscie "chorobowa jednonstka"

          i jeszcze jedno, u Ciebie, Pealga, wyczuwam autentyczna troske o dziecko i to
          co sie z nim dzieje
          nasza eksia wszystkim co robi swiadczy, ze tych czystych intencji nie ma

          podkreslam, jest to moja subiektywna ocena smile
          • hondzia Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 09:32
            to co opisałaś faktycznie nie jest normalnesmile ale nie wszyscy muszą byc
            normalnismile
            • smallm Nienormalność - troszkę OT 23.09.04, 10:27
              Ja chyba też jestem nienormalna, ale ostatnio M. do późna pracował. Zadzwoniłam
              do niego kolo 22, ale nie odebrał telefonu. Spróbowałam po chwili i dalej to
              samo. Ze względu na to, że jeździ samochodem, zdenerwowałam się troszkę czy coś
              mu sie nie stało i w rezultacie miał sporo nieodebranych połączęn. Po 1,5h
              odezwała się sam: jechał busem i nie słyszał, bo w busie jest głośno.

              Pewnie to troszkę nienormalne, ale naprawdę sie marwiłam.

              Troszkę inaczej jeśli późna pora i ktoś może spać (jak było w Waszym
              przypadku), wówczas na pewno takiego alarmu nie robię. Ale jak wiem, że M. jest
              w trasie i nie odbiera telefonu to się denerwuję.

              Ale jak już napisałam, ja taka troszke nadwrażliwa bywam smile Chyba nie
              nadawałabym się na exie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              Pozdrawiam,
              SmallM
        • smallm Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 10:19
          > Czy gdybyscie swoje dzieci oddaly pod opieke komus, komu nie do konca ufacie,
          > to nie dzwonilybyscie sprawdzic, czy wszystko jest w porzadku??????

          Ja tam jak oddaję dziecko nawet mamie swojej to dzwonię przynajmniej 2 razy w
          ciągu dnia, zeby zapytać co porabiają. Tak się przyzwyczaiłam i tak jest.
          Niekoniecznie do dziecka - najczęściej do mamy, a mała jak chce to sama do mnie
          zadzwoni, albo babcia zapyta jej czy chce z mamą rozmawiać. Tylko, że my z mamą
          w ogóle często rozmawiamy, więc nie ma w tym nic dziwnego. Poza tym troszkę
          dzwonienie wymusiła na mnie mama, jak kiedyś dałam jej dziecko i później nie
          zadzwoniłam, to stwierdziła, że się dzieckiem nie interesuję... Mam teraz
          troszkę skrzywione spojrzenie, więc nie jestem w tej kwestii żadnym autorytetem.

          Też uważam, że chore są te tajne sygnały, bo dziecko jest zestresowane. Ale w
          telefonie nie widzę nic złego. Szczególnie jak dziecko jest małe, bo starszemu
          na większą swobodę trzeba pozwolić. Moja 5latka uczy się sama dzwonić, więc
          teraz ja już zmniejszam liczbę telefonów, bo wiem, że jak czegoś będzie chciała
          to sama się odezwie.

          Pozdrawiam
        • triss.m Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 12:54
          pelaga napisała:
          >Nie widze powodow do kpin. W pytaniach nie widze NIC zlego. Jestem ex i
          > dokladnie podobne pytania zadawalam, jak dzwonilam do synka, ktory spedzal
          > sobote z ojcem. Bo niby jakie pytania mialam zadawac???? Jaki kolor kuchni ma
          > Next??? A co mnie to obchodzi???? Mnie obchodzi co dzieje sie z moim dzieckiem

          Pelago, nie odnos tego do siebie, 'nasza Ex' jest troche specyficzna.. i
          blizsze jej wypytywanie jaki kolor mamy na scianach, czy wynajmujemy czy tez to
          moja wlasnosc itp wiec zdarza mi sie wypowiadac o niej z przekasem. dzieciaki
          mowily, ze sa zadowolone, ze jest fajnie. jak napisalam wczesniej, starszy
          poczul sie zbytnio indagowany i skrocil rozmowe z matka, po czym sie troche
          uspokoilo. hmm, niektorzy tak maja smile
          • pelaga Re: jak dzieci tesknia za mama? 23.09.04, 16:36
            triss.m napisała:

            > Pelago, nie odnos tego do siebie,

            Nie chodzi o to, zeby sie obrazac wink)) Tylko, ze ja dokladnie takie same
            pytania zadaje i nigdy nie byla to zlosliwosc, czy zle intencje, tylko po
            prostu niepokoje sie, czy wszystko jest w porzadku. Moze to irracjonalne, moze
            nie. Moze przez to, ze dziecko jest zawsze ze mna to ja mam problemy z
            odpepowieniem sie od niego wink)))
            Ale pewnie moj ex odebral moja troske o dziecko, tak jak Wy odbieracie telefony
            Waszych ex i pewnie wyzywa mnie od wariatek, czy cos w tym stylu. On potrafi
            wytrzymac bez kontaktu z dzieckiem juz prawie rok, a ja jednego dnia nie umiem,
            to jest ta roznica miedzy nami. A dziewczynom, ktore jeszcze nie maja wlasnych
            dzieci pewnie nieco trudniej przychodzi zrozumienie pewnych spraw, a ojcowie
            nie odczuwaja tak jak matki, moze stad ten watek, a moze stad, ze czyjas ex
            jest ostro szurnieta wink))
            Ale chcialam zwrocic uwage na odmienny punkt widzenia. Ja zlapalam sie na
            sztampowym ocenianiu "wredna Next", jak przeczytalam watek Lary o wyjezdzie bez
            dziecka z pierwszego malzenstwa. Moj pierwszy odruch byl doslownie odwrotny,
            niz, to, co napisalam, jak przemyslalam sprawe i zdalam sobie sprawe z tego, ze
            ja tez w gruncie rzeczy czuje podobnie, jak ona, ze tez marze sobie o wyjezdzie
            tylko we dwoje. Na poczatku widzialam jedynie to, ze przeciez maja wieczory
            tylko dla siebie (bo przeciez skoro ja nie mam, to ona powinna sie cieszyc, ze
            ma, wiecie pies ogrodnika wink))))
            I tak samo moze byc z telefnami ex, ze nie wszystkie wynikaja ze zlej woli, a
            po przemysleniu doglebnym okazuje sie, ze gdyby Nexia swoje dziecko oddala
            komus pod opieke, to telefon tez by sie urywal, pytania bylyby dokladnie
            podobne i traktowalaby to, jako NORMALNE smile))))
            Pozdrawiam
    • lilith76 Re: jak dzieci tesknia za mama? 24.09.04, 15:09
      Małe - 6 i 4 lata dobrze znoszą wizyty u taty. cieszą się kiedy matka po nie
      przyjeżdża, ale w trakcie pobytu jakoś nie tęsknią. dobrze się bawią, śpią
      wtulone w tatę. teraz po przeczytaniu wypowiedzi zaczęłam się niepokoić, że
      może to niedobrze? starsza dziewczynka jest bardzo niezależna i samostanowiąca
      życiowo (z obserwacji zauważyłam, że to częstsza cecha u dziewczynek niż
      chłopców), a młodszy brat opiera się na siostrze i dzięki temu czuje się pewnie
      w nowym miejscu.
      mają swoją półkę z zabawkami i półkę z ubraniami w szafie - same chciały.
      dzięki temu nie trzeba wozić za każdym razem wypchanych toreb.
Pełna wersja