Tym razem.. choroba psychiczna

14.10.04, 07:54
Dlugo nic nie pisalam.. byla wytacza ostre działa. Nawet bym chyba dzis nie
miala sily zeby klocic sie z wiernymi obronczyniami EKS. Jej chyba naprawde
odbilo.. i co najgorsze - to nie jest dobra wiadomosc... Ona mieszka z takim
jednym facetem w jego mieszkaniu, a podczas jakiejs rodzinnej imprezy
ostatnio, na ktorej byla i jego mama i wspolna kolezanka eks i mojego M
dostala szalu i zaczela krzyczec do wszystkich ze maja sie wynosic!! Jej
facet na to zareagowal jasno: ty mnie wyrzucasz z mojego domu??!! Ciekawe
kiedy sie otrzasnie?? No i numer, z ktorym sie do was macoszki zwracam: juz o
tym mowilismy na forum, ale ona chce wziasc moje dochody przy uwzglednianiu
alimentow, co mam zrobic teraz i po slubie zeby to babsko trzymalo lapki z
daleka od mojej forsy??!! A konkretne pytanie: po ilu latach uwaza sie ze
ludzie zyja w konkubinacie? I jeszcze jedna sensacja: ona chodzi do
psychologa, zeby wniesc sprawe o rente dla niej!!!! podobno doradza jej jakas
znajoma sedzina, wiec zagotowalo mi sie!!
    • m-m-m Re: Tym razem.. choroba psychiczna 14.10.04, 08:17
      Teraz ona nie moze nic zrobić z Twoimi dochodami. Jeśli poda do sądu, że
      mieszkacie razem i razem prowadzicie gospodarstwo domowe, to zawsze możesz
      powiedzieć, że to nieprawda, że znasz owszem tego pana, ale mieszkacie osobno.
      Z pracy nie ma prawa żądać zaświadczeń o Twoich dochodach, bo formalnie z Twoim
      M. jesteście osobami obcymi, a w polskim prawie nie jest usankcjonowany
      konkubinat. Świadkowie są nie ważni, bo Tobie jako osobie bez zobowiązań wolno
      spotykać się z kim chcesz, gdzie chcesz i ile razy chcesz, Twojemu M. także. To
      nie dowodzi owego wspólnego gospodarstwa domowego.
      Ja mam intercyzę z moim M., aby matka pasierba nie czuła się "zwolniona" z
      płacenia alimentów. Przed każdą sprawą o podwyższenie alimentów, M. składa
      odpis intercyzy i jak dotąd, nigdy sąd nie brał pod uwagę moich dochodów.
    • lilith76 Re: Tym razem.. choroba psychiczna 14.10.04, 10:53
      I jeszcze jedna sensacja: ona chodzi do
      > psychologa, zeby wniesc sprawe o rente dla niej!!!! podobno doradza jej jakas
      > znajoma sedzina, wiec zagotowalo mi sie!!

      może chodzi do psychologa, bo do niej dociera, że coś jest nie tak? może te
      wizyty jej pomogą? teraz wy to możecie wyciągnąć przeciwko niej w sądzie - nęka
      was i jeszcze się śmie leczyć.
      • alka23 Re: Tym razem.. choroba psychiczna 14.10.04, 12:01
        moze i tak choc mnie zastanwia jej powod by to robic.. i w dodoatku ta radzaca
        jej sedzina.. wlos sie jezy..
        • lilith76 Re: Tym razem.. choroba psychiczna 14.10.04, 13:56
          nie stałaś obok eksi i sędziny w momencie dawania tej rady. no chyba, że tak.
          do końca nie wiesz, co ją pognało do specjalisty. wyrachowanie, czy potrzeba.
          jeśli to drugie, to możecie jeszcze na tym skorzystać. chyba, że eksia przy
          pierwszym starciu z psychologiem, pierwszym wyparciu wściekła odwinie się i
          zostawi to w cholerę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja