alka23
14.10.04, 07:54
Dlugo nic nie pisalam.. byla wytacza ostre działa. Nawet bym chyba dzis nie
miala sily zeby klocic sie z wiernymi obronczyniami EKS. Jej chyba naprawde
odbilo.. i co najgorsze - to nie jest dobra wiadomosc... Ona mieszka z takim
jednym facetem w jego mieszkaniu, a podczas jakiejs rodzinnej imprezy
ostatnio, na ktorej byla i jego mama i wspolna kolezanka eks i mojego M
dostala szalu i zaczela krzyczec do wszystkich ze maja sie wynosic!! Jej
facet na to zareagowal jasno: ty mnie wyrzucasz z mojego domu??!! Ciekawe
kiedy sie otrzasnie?? No i numer, z ktorym sie do was macoszki zwracam: juz o
tym mowilismy na forum, ale ona chce wziasc moje dochody przy uwzglednianiu
alimentow, co mam zrobic teraz i po slubie zeby to babsko trzymalo lapki z
daleka od mojej forsy??!! A konkretne pytanie: po ilu latach uwaza sie ze
ludzie zyja w konkubinacie? I jeszcze jedna sensacja: ona chodzi do
psychologa, zeby wniesc sprawe o rente dla niej!!!! podobno doradza jej jakas
znajoma sedzina, wiec zagotowalo mi sie!!