naturella
26.10.04, 08:44
Czytałyście artykuł w ostatnim Newsweeku? Zwraca uwagę na problem totalnego
rozpieszczania dzieci, nie odmawiania niczego, zasypywania zabawkami. W
efekcie dzieciaki w wieku 18 miesięcy rozpoznają logo ulubionego batonika, a
troszkę później rozpoznają już bodajże 200 marek produktów!
Opisywane są tak metody działania na rodziców, żeby kupili słodycze, zabawki,
ciuchy - wstrząsnął mną przykład syna Kościkiewicza z DeMono, który nadgryza
batoniki w sklepie, wiedząc, że ojciec kupi! Szok...
Obawiam się, że też nie będę potrafiła odmawiać. Trzeba być mega odpornym,
żeby nie ulec proszącym spojrzeniom i trzęsącej się bródce. Ale wynika z
tego, że trzeba odmawiać dla dobra dzieci. Podobno ma to wpływ na ich
późniejsze życie i na nieumiejętność radzenia sobie z porażkami.