natasza39 29.10.04, 01:11 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=17125981 Poczytajcie, a ja wam tez powiem co o tym myśłę Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
naturella Re: No i to jest watek dla niektorych z nas napew 29.10.04, 08:29 No więc mnie to się widzi tak - są dwa rodzaje facetów - ci, co zdradzają nawykowo i ci, co zdradzają jak już naprawdę muszą, bo się zakochają Są jeszcze chyba tacy, co zdradzają, żeby zachować zdrowe zmysły, ale tych zostawmy na boku, bo jak wiemy z tego forum i innego, nie ma złych kobiet i na pewno takie sytuacje są z palca wyssane. Co do tych zdradzających nawykowo - bez komentarza, wiadomo, że są faceci, koło których może skakać piękna kobieta gotująca jak sam Pacal, w łóżku doskonała, mądra i w ogóle, a oni, żeby sobie udowodnić, że nie są gorsi, to polecą na jakąś dójkę oborową albo panienkę z dyskoteki. Ot, kompleksy, chęć udowodnienia sobie itp. No i na miejscu takiej panienki, która przez przypadek zdołała zdystansować ową piękną i mądrą żonę, to bym chyba drżała, że to się powtórzy Ale z kolei facet, który doszedł do jakiegoś zakrętu życiowego, poczuł, że nic go z żoną nie łączy, odseparował się, następnie poznał kogoś, zakochał się i zdradził (w takiej właśnie kolejności), a za tym poszło przekonanie, że z tą osobą ma być do końca życia - no to takiego bym nie skreślała. Może po prostu tamta połówka jabłka to nie była ta właściwa... I nie ma tu znaczenia, że wtedy zdradził - jeśli jest uczciwym, prawym facetem, który idzie do łóżka tylko z miłości, to chyba nie ma co sie obawiać i doszukiwać ukrytych, nawykowych chęci skoków w bok. To chyba w skrócie tak jak u mnie - też kiedyś zdradzałam mojego chłopaka, bo chciałam być z innym. I to nie znaczy, że mojego męża, co do którego jestem pewna, że to TA osoba, będę zdradzała. Nie zdradzam go i nie mam zamiaru, bo go po prostu kocham A u mojego męża nie doszukuję się ukrytych skłonności. Jeśli mnie kiedyś zdradzi, to będę szukała winy w sobie, w nim, w naszym związku, a nie w tym, że sto lat temu zdradził żonę, z którą był w trakcie rozwodu. To by było bardzo wygodne tłumaczenie, nie sądzicie? Odpowiedz Link
sokka Re: No i to jest watek dla niektorych z nas napew 29.10.04, 10:01 mnie zastanawia tylko jeden drobiazg: dlaczego tak wiele kobiet uważa, że około połowa populacji (czyli wszystkie inne kobiety) będzie wobec nas lojalna? ja oczekuję lojalności od mojego męża, a nie wszystkich potencjalnych kochanek. pozdr. Odpowiedz Link
lilith76 Re: No i to jest watek dla niektorych z nas napew 29.10.04, 10:15 ciekawa jest dla mnie lektura odpowiedzi - ciekawe, że większość jest anonimowa, pod nickami nie byłyby już takie jadowite i jednostronne. pokutuje w nas bardzo głębokie przeświadczenie, że wyrządzone zło musi zostać ukarane i każdy zapłaci za to co zrobił. bajki z dzieciństwa, cukierkowe seriale, mega produkcje hollywodzkie zrobiły swoje. nie dziwię się, że ona myśli o potencjalnej zdradzie swojego faceta. dla mnie dziwne są te, które wchodzą w związek jako te Królewny Śnieżki z przekonaniem, że na zawsze będzie tak pięknie jak w dzień ślubu. każda ze stron może potencjalnie zdradzić - trzeba tylko stworzyć taką sytuację w związku, żeby żadnej nie przyszło to do głowy. to już jej problem, czy będzie żyła w lęku czekając na "wyrok", czy będzie pracowała nad związkiem. nie piszę tu o ludziach traktujących zdrady jak sport i życiową rozrywkę (i faceci, i kobiety), czy uzależnionych od stanu oczarowania i zakochania (kiedy ten mija, zamiast budować związek na innym poziomie szukają nowego partnera lub nowej dawki endorfin, choćby na jedną noc). Odpowiedz Link
natasza39 i co ja na to mysle! 29.10.04, 21:29 Mówilam, że pózniej napisze co ja na to... Samo pytanie zawarte w watku tak mnie nie zainspirowało do przemysleń jak odpowiedzi na nie.... "kara boska"!!! " zobacz jak to smakuje"!!! Jak my kobiety jestesmy msciwe i jak w kazdej babie, co byla kiedykolwiek tzw. "kochanka" widzimy tę która zabrała nam meża, chłopaka, narzeczonego. Kobiety przewaznie traktuja tego swego chlopa który zdradzil jak jakies bezmyslne zwierze. Biedaczek on nie wiedzial ze zdradza, ze "rozbija rodzine". To ONA jest winna, ta dziwka!!! I teraz faceci... Jak go jakas zdradzi, prawie zaden nie ma pretensji do TAMTEGO tylko do swojej BABY! I w tym niestety panowie maja od nas kobiet o wiele zdrowsze pojecie. Ja mam chyba meskie, bo jak mnie maz zdradzil, swojej rywalce napisalam maila, ze życze szczescia, dorzucam "parę groszy" (proponowalam 20 tys zl) na nowa droge i niech sobie go bierze. Niestety nie chciala. A najwieksze obrzydzenie po tym wszystkim mój mezulek nie wzbudzil we mnie zama zdrada, tylko tym, że mówił, że "był pijany i nie wie jak to sie stalo, a wogóle to mnie kocha" W tym momencie umarło we mnie wszystko dla niego.... Zostawiam to do przemyśleń dla nas kobiet. Oni-faceci- maja do problemu zdrady o wiele zdrowsze podejscie!!!! Odpowiedz Link
madalenka25 Re: i co ja na to mysle! 30.10.04, 12:03 natasza39 napisała: >> Biedaczek on nie wiedzial ze zdradza, ze "rozbija rodzine". To ONA jest winna, > ta dziwka!!! no wiesz Nataszka - przeciez na chłopa się nie "wiesza psów" bo istnieje mozliwość że wróci do domu i co potem koleżanki powiedzą )) a tak to przy rozmaitych okazjach można smiało poudawać wspaniałomyslną i wyrozumiałą, że przyjeło się "chłopca" na łonorodziny gdy porozmawiał bo w końcu to on niechciał to tak......( tu wstawiamy epitety) wina jest a on taki biedny żuczek co nie wiedział co robi, zaćmienie miał, głową nie myślał, i powiem Ci też że podziwim kobiety, które potrafią wybaczyć zdradę - taką jednarazową - znam osobiście taką jedną i cholernie szanuje za to że w żadnej kłótni czy awanturze nigdy do tego nie wracała i potrafiła wyciągnąć z tego wnioski i dużo zmienić ale babka ma bardzo dużo w sobie godności i cholerną klasę Odpowiedz Link
szeki Re: i co ja na to mysle! 05.11.04, 16:32 A czy on tez to wie,ze zyje z taka kobieta z klasa? U mnie bylo troche inaczej.Ja osobiscie nie bylam zdradzana(moze o tym nie wiem) i zawsze uciakalam daleko i szybko od takich sytuacji.Nie jest to zgodne z moimi zasadami,w ktore gleboko wierze i ktorych sie trzymam.Bez wzgledu na przecudna urode czy blogi sposob bycia zaden facet,ktory pozostaje w zwiazku z inna kobieta nie jest dla mnie.Moze to wynika ze mnie,a moze z faktu ,ze moja mama popelnila samobojstwo (mialam wtedy 6 lat)powodem byl romans ojca.Dodam ,ze przez nastepnych kilka lat ta pani,z ktora ojciec zdradzal moja mame byla moja macocha.Do czasu kiedy znalazl sobie kolejna zone,itd. Ale moj obecny malzonek,opowiedzial mi o swoim romansie .Kiedy to zdradzal swoja partnerke(zyli w konkubinacie)majac jednoczesnie kilkuletniego syna.Jego kochanka to panienka stewardesa ,rowniez miala syna(urodzila go w wieku 16 lat). Romans trwal okolo 2 lat.Maz pozostal przy konkubinie i swoim dziecku,bylo to 12 lat temu i o maly wlos nie doprowadzilo do naszego rozwodu.Bo przezylam szok z kim zyje. Odpowiedz Link
leeya Re: i co ja na to mysle! 06.11.04, 01:10 Coz... Zle oswiadczenie mam niestety w tej kwestii... Pierwsza zdrade wybaczylam. Nigdy do tego nie wracalam, nawet jak byla straszna klotnia z latajacymi kubkami wlacznie. Chyba jednak za szybko.. Chyba jednak nie odczul.. Byla nastepna zdrada. Dzieki Bogu, ze wtedy sie wyprowadzil!! Ja bym znow wybaczyla kretynka!! Potem dowiedzialam sie o kolejnych skokach w bok. Przez 2 godziny szorowalam sie pod prysznicem... brrr... Ale nawet po tej pierwszej zdradzie nie winilam tamtej kobiety. Nawet nie chcialam wiedziec kto to byl. To ON ryzykowal nasz zwiazek, to ON majac swiadomosc tego, ze ma dom i rodzine, wskakiwal do lozka z inna. A znajac exa mogl "zapomniec" powiedziec o drobnym fakcie, ze jego kobieta jest w ciazy. Co prawda nie rozumiem kobiet, chociaz w przypadku mojego exa to raczej dziewczyn (toletowana przez niego gorna granica wieku to 23 lata przy 38 jego), ktore wskakuja do lozka dopiero co poznanemu facetowi. Ale co ja sie bede moralnoscia innych przejmowac... I odwaga w sumie, bo ja balabym sie isc do lozka z facetem, ktorego nie znam... Pozdrowionka Leeya Odpowiedz Link
ciemnanocka Re: i co ja na to mysle! 06.11.04, 02:19 Iscie po mesku. Ja dzis jestem anty. Odpowiedz Link