triss.m
18.11.04, 16:31
dawno mnie nie bylo, a tu takie burzliwe dyskusje

przeczytalam pobieznie
watek wertig i tak sobie mysle, ze glownym 'obowiazkiem' zony-partnerki etc
mezczyzny z dzieckiem (-cmi) z poprzedniego malzenstwa (staram sie o
political correctness, zeby nikogo nie urazic nieodpowiednia leksyka), to nie
przeszkadzac w kontaktach ojciec-dzieci. tyle. mam nadzieje, ze cos
dorzucicie. osobiscie moge do tego dolaczyc zyczliwosc dla tych dzieciakow,
bo akurat ja je polubilam.. ale sa macoszki, ktorym trudno zaakceptowac
sytuacje i wola, by ojciec spedzal czas ze swoimi dziecmi osobno. ich wybor.
tyle mi na razie przyszlo do glowy, czekam na Wasze opinie. pozdroofka