Ex a teściowa.

05.12.04, 09:23
Hej.
Chciałabym abyście się podzieliły waszymi spostrzeżeniami odnośnie ex i
waszej obecnej lub przyszłej teściowej.
W moim przydapdku ww panie kontaktują się ze względu na Młodego.
Ale mam pytanie odnośnie okazji typu-urodziny,imieniny,święta-jak to jest z
prezentami-kupują sobie na wzajem,są czasami zapraszane na obiady,święta itp?
Jaki teściowa ma stosunek do ex a jaki do was?

    • carmella Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 09:39
      z tego co wiem to sie kontaktuja. Ale w sumie ex odwiedza swoja tesciowa (nota
      bene ciagle obecna) w tygodniu (mieszkamy w jednym domu- z tesciowa nie z ex!).
      raz ja nakrylam bo wczesniej z pracy wrocilam.
      Poza tym smsiki - wiem, bo tesciowej ladowalam karte pop i poprosila mnie tez o
      wyczyszczenie zbednych rzeczy (ona zawsze klika w zapisz gdy przychodzi
      powiadomienie o koszcie rozmowy). Nie znam oczywiscie tresci tych smsow! ale
      wiem, ze w skrzynce sa. Ich nie wymazywalam, zeby nue byc posadzona o
      zlosliwosc.
      • kwiatek1974 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 09:45
        u mnie tesciowa nie kontaktuje się wogóle z ex, nawet na ulicy jak ex widzi
        matke, nie powie jej dzien dobry.
    • capa_negra Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 09:51
      Z okien teściowej widac ogród byłej.
      Mówią sobie dzień dobry i tyle - teściowa byłej nie znosi ze wzajemnościa
      zreszta.
      Szkoda tylko, że ta niechęć przeniosła sie na dzieci M - żadne nie ma z babka
      kontaktu i nigdy jej nie odwiedza.
      Obiektywnie patrząc na sprawę to i była i teściowie w jednakowym
      stopniu "zapracowali" na takie, a nie inne stosunki.
      • kropelka25 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 10:29
        A jak to jest z robieniem prezentów z różnych okazji?Zauważyłam,że ex-której
        nie znoszę, ostatnio robi jakiś wyścig szczurów co by zrobić lepszy prezent ode
        mnie-niby od Młodego,ale z pewnym podtekstem.
        • capa_negra Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 10:42
          Nie bywaja u siebie w domu, wiec i nie ma prezentów.
          Zreszta ich jedyny kontakt to "dzień dobry" gdy wpadna na siebie.
          A tak przy okazji..
          Olej wyścig szczurów - po co ci szarpanina na prezenty??
          Co by była nie dała to i tak jest była synową.
          A teraz ty mieszkasz w domu tesciowej i pewnie masz dużo lepsze pojęcie o tym
          co ją ucieszy czy czego potrzebuje.
          A trafiony prezent jest milszy od najkosztowniejszego bubla smile
    • lideczka_27 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 10:42
      Matka mojego M jest osobą taktowną i nie wścibską. Trudno jej nie lubić, ale
      wiem, że eksia na niej psy wieszała. Za co, to do tej pory nie wiem, sąsiadka
      (mieni się przyjaciółką eksi) tylko oględnie powiedziała, że była jej nie
      lubiła. Mama wiedziała o romansie eksi, a eksia zapewne się domyślała tego i
      stąd ta niechęć. Zapytałam kiedyś dlaczego mama nie powiedziała synowi,
      odpowiedziała, że nie chciała się wtrącać - raz tylko zasugerowała delikatnie o
      takiej możliwości (już wiedziała kto to, gdzie pracuje, od kiedy trwa romans
      itd), ale M kategorycznie stwierdził, że to niemożliwe, że wyprasza sobie te
      insynuacje, więc mama odpuściła. Sądziła, że oni się pogodzą, a ona zostanie
      wrogiem numer jeden, więc dała temu spokój. A że nie wtrąca się w nic z zasady,
      więc... Wiem też od niej i niezależnie od M., że eksia skarżyła jemu na matkę i
      obarczała ją winą za różne rzeczy. Np. kiedyś mama miała przyjść popilnować im
      małej, a oni mieli wyjście. Mama nie przyszła, eksia powiedziała M co o niej
      myśli, M się wkurzył na matkę. Zamiast zapytać, zrobił jej awanturę. Mama w
      szoku powiedziała, że niczego nie obiecywała, bo eksia złapała ją w trasie i
      mówiła, żeby załatwili kogoś innego, bo ona prawdopodobnie nie zdąży tego dnia
      wrócić do miasta! Jak się M. dowiedział, to zrobił konfrontację z paniami i nie
      dość, że to się wydało, to kilka innych rzeczy, gdzie to mama była ta "winna"
      i "zła". Po odejściu eksi od M, mama kilka razy została źle potraktowana przez
      nią (zawsze na gruncie "dziecko", bo inny nie istniał). Raz eksia odbierała
      małą z domu babci, to była wigilia, M wyszedł do pracy. Nie chciała się
      podzielić opłatkiem, zignorowała życzenia, kazała sobie dziecko sprowadzić na
      dół i koniec. Mama się popłakała, było jej przykro. Zatajała lub zmieniała
      przed M dni i godziny uroczystości przedszkolnych dla dziadków tak, by teściowa
      (obecna a potem i była) nie chodziła oglądać wnuczki (M ugadał się z
      przedszkolanką, bo gdy pytał, godzina nie była ustalona; przedszkolanka eksię
      poprosiła, by przekazała ojcu małej, to ona już dzwonić nie będzie no i
      ta "przekazała"). Dodam, że z kolei jej matka grała pierwsze skrzypce w tym
      układzie - a dosłownie wychowywała wnuczkę, eksia nie miała czasu... Później
      młoda jak to młoda - powtarzała babci różne przykre rzeczy, jakie mama na nią
      mówi - więc o sympatii czy kontaktach trudno tu mówić.

      Mama M ma do mnie stosunek matczyny smile Podczas naszych pierwszych wspólnych
      świąt ze łzami w oczach podziękowała mi za syna, za te święta, jakich
      dotychczas nie miał, za życie, jakie z nim wiodę i za szacunek, jaki dla niej
      mam. To moja przyjaciółka i super babcia dla naszych dzieci. Wie o nas więcej
      niż moja mama, smutne to dla mnie, ale tak jest i zapewne się nie zmieni...

      pozdrówki
      lidka
    • e_r_i_n Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 11:50
      Moja tesciowa nie utrzymuje z eks mojego meza kontaktow, wiec i prezentow i
      tego typu rzeczy nie ma. Jakie byly relacje miedzy nimi - nie wiem, wiec nie
      bede nic opisywac smile
      Jesli chodzi o stosunek mojej tesciowej do mnie, to jest on bardzo
      przyjacielski, zyczliwy i cieply. Na szczescie tak sie w rodzinie mojego meza
      (tej najblizszej - rodzice i rodzenstwo) poukladalo, ze wszyscy wszystkich
      bardzo lubia i szanuja.
    • lilith76 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 16:20
      sama się nad tym czasami zastanawiałam i nie mam pojęcia. obie panie mieszkają kilkadziesiąt kilometrów od siebie i z tego co wiem, to M odwiedzał z dziećmi matkę sam (jego ojciec od kilku lat nie żyje). z drugiej strony M nie przepada za nią, ma jakiś żal z czasów dzieciństwa i kontakty ogranicza do niezbędnych.
      jego matka pewnie nie ma pojęcia o moim istnieniu i Bóg wie, kiedy mnie pozna - pewnie nigdy. sama nie wiem.
    • femalespirit Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 17:29
      Nie utrzymuja kontaktow. Tesciowa jest ciezko chora, a Exia przez kilanascie
      lat malzenstwa nie zdolala znalezc czasu by ja choc raz odwiedzic, awanturowala
      sie o kazda chwile, ktora M. poswiecal swojej matce, zabraniala tez kontaktow
      swoim dzieciom. Dopiero jakis rok temu dzieci poznaly babcie (przedtem je
      widziala, jak byly niemowletami) i Ex juz nie moze zlamac ich woli w tej
      sprawie.
      • lara27 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 17:59
        U mnie podobnie jak u capa_negera Ex a teściowa - "na dzień dobry" i nic po za
        tym.
        A jeżeli chodzi o moje stosunki z teściową są bardzo miłe i serdeczne ale ja
        mam pewne żale co do jej osoby więc, dla idei dobrych ukłdaów troszkę udajęwink
        Żale wynikają z faktu że teściowa traktuje dosyć często mojego M jak
        swojego "męża" ale to już odrębny temat. Pracuję nad tym i powoli się to
        zmienia.
        Pozdrawiam
        lara
    • rose61 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 19:02
      Układy mojej teściowej z ex były jeszcze za czasów ich małżeństwa fatalne.
      Kłótnie, szarpaniny, niedomówienia. Teraz kiedy nie są już razem możnaby
      powiedzieć że przyjaźń rozkwita. Niby wszystko ze względu na dziecko, ale żeby
      aż tak bardzo. Obiadki, kawki, pogaduszki. Wobec mnie jest niby ok, choć
      wspomina i opowiada o ex co mnie denerwuje. Wkurza nas to bo skoro mój M
      odszedł od niej to dlaczego tesciowa pokazuje teraz jaka ex jest wspaniała.
      Staje przeciwko mojemu M i mnie również. Przeciez można być dla siebie miłym
      ale nie aż tak. M zamierza z nią porozmawiac tylko ta kobieta jest chyba
      niereformowalna, niech chociaz wie co my o tym sądzimy i że nam robi przykrość
      • natasza39 Re: Ex a teściowa. 05.12.04, 19:22
        Ja mam ten problem z głowy, bo matka mojego M nie zyje.
        Ale na jej grób to raczej tamta nie chodzi, więc nie ma o czym mówić...
    • poxywka Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 09:29
      Jestem eksia i z mojego punktu widzenia ten temat wyglada dosc bolesnie. Odkada
      poznalam exa - przez 12 lat jego rodzina byla dla mnie prawdziwa rodzina.
      Spedzalam z nimi w sumie sporo czasu i nigdy nie moglam powiedziec zlego slowa,
      co nie znaczy wcale ze sa idealni. Jako przyszli tesciowie i tesciowie byli
      jednak super. W tej chwili moje malzenstwo to przeszlosc i sama doszlam do
      wniosku ze z exem nie potrafie juz zyc, ale za jego rodzina bardzo tesknie.
      Dostaje od tesciowej i jego rodzenstwa prezenty i sma czasem cos kupuje. Od
      czasu do czasu spotykam sie z nimi. Jak sadze ani nexsia mojego exa ani moj
      next nie sa tym zachwyceni wiec kontakty sa w miare rzadkie, ale ja przeciez
      nie biore z nimi rozwodu ani oni ze mna - rozwod biore tylko z ex. Mysle tez,
      ze oni nigdy przy nexsi nie rozmawiaja o mnie i nie opowiadaja ze sie ze mna
      widza bo kazdy czlowiek na poziomie wyczuwa niestosownosc takich zachowan. Nie
      chcialabym aby nexia czula sie stratna na tym, ze oni maja kontakt ze mna. Ja
      nie chce rywalizowac - na prezent kupuje drobiazgi - chodzi raczej o pamiec.
      Chce tylko czasem z nimi pogadac

      pozdrawiam
      poxywka
      ----------
      "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"
      • lilith76 Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 11:08
        nie da się wymazać kilkunastu lat ciepłych, rodzinnych stosunków.
        to tylko dobrze świadczy o rodzinie twojego eksa i tobie, że pomimo fiaska
        związku nadal potraficie pamiętać o tym co było dobre.
      • e_r_i_n Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 13:48
        Wiesz poxywka, moim zdaniem to dobrze, ze kontakty z bylymi tesciami potrafia
        trwac nawet po Waszym rozwodzie. I dziwie sie, ze next Twoj, czy next Twojego
        ex moga czuc sie zagrozeni/niezadowoleni. Im nie ubedzie smile
        W mojej rodzinie jest taka sytuacja, ze siostra mojego taty rozwiodla sie ze
        swoim mezem (juz pare dobrych lat temu), a wujek nadal jest dla nas rodzina,
        bliska osoba, odwiedza i nas, i moja babcie. Srednio sie to podoba ciotce, ale
        to jest czlowiek, z ktorym chcemy byc w kontakcie.
        • poxywka Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 14:06
          Tak mi sie marza normalne (no prawie normalne) kontakty. Pewnie z czasem
          wszyscy troszeczke sie przyzwyczaja i wycisza emocje (to dopiero rok). Mam w
          rodzinie exa chrzesnice, ktora lubie i z wzajemnoscia. Chcialabym to wszystko
          ulozyc nie wchodzac exowi i nexsi w droge. Dla mojego dziecka (mimo ze ma 3
          lata) wydaje sie tez byc wazne, ze ja z nim razem spotkam sie z ulubionymi
          kuzynkami. Ostatnio mi powiedzial, ze zbuduje dom w ktorym zamieszka on, ja,
          jego tata, taty nexsia i moj next - to byloby bardzo nowoczesne jak sadze smile
          pozdrawiam
          poxywka
          ----------
          "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"
          • e_r_i_n Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 14:21
            No byloby, byloby smile
            Ten mój wujek to własnie moj chrzestny (jego byla zona zreszta tez), wiec mi
            podwojnie zalezy na kontaktach. Tak sobie teraz mysle, majac meza po rozwodzie,
            co moze czuc moja ciotka na mysl o naszych z wujkiem kontaktach. Wczesniej
            kompletnie takich przemyslen nie mialam - to byl i nadal jest wujek. To oni sie
            rozwiedli, zreszta nie z winy owego wujka. I powiem szczerze, ze kontakty z nim
            sa normalniejsze niz z moja 'prawdziwa' ciotka, bo jest on po prostu normalnym,
            zyczliwym i cieplym czlowiekiem. A nie bylym mezem ciotki.
            A Tobie zycze, zeby te uklady sie poukladaly tak, jak bedzie dla wszystkich
            (a szczegoleni dziecka) najlepiej smile
            • nooleczka Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 16:10
              Była mojego nie utrzymuje żadnych stosunków z ex-teściową.
              Moja teściowa jej bardzo nie lubi.

              natomiast my obie mamy stosunki bardzo dobre - bardzo lubię do niej jeździć,
              choć potem mam trochę wyrzuty sumienia myśląc o tym ile czasu musiała poświęcić
              na przygotowanie tysiąca potraw...
              czasami sobie myślę, że jest troszkę nadopiekuńcza w stosunku do swego syna...
              choć moze jestem przewrażliwiona po, z kolei, mojej ex-teściowej smile
      • lideczka_27 Re: Ex a teściowa. 06.12.04, 16:43
        Wiesz, myślę, że gdyby (tfu, tfu!), miało dojść do mojego rozstania z M, to
        byłoby mi niezwykle smutno bez jego matki. Nie byłabym zbyt aktywna w życiu tej
        rodziny, bo w razie "gdyby" to wchodzi powrót na moje rodzinne ziemie - setki
        kilometrów stąd. Ale na pewno bym dzwoniła, wysyłała kartki i gdyby mogła mnie
        przenocować, to bym do niej przyjeżdżała. W końcu to babcia moich dzieci i do
        tego cudowna kobieta, ciężko by było bez niej, ciężko... Myślę, że bardzo by
        się starała nam pomóc w razie kryzysu, w sporach jest obiektywna i często
        bierze moją stronę, gdy uważa, że M przegina.
        Bardzo dobrze, że macie te kontakty i to tak serdeczne - moim zdaniem nikomu
        się krzywda nie dzieje, a dziecko/dzieci mnóstwo na tym zyskują smile

        pozdrawiam
        lidka
    • petrea Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 09:01
      Tesciowa nie utrzymuje kontaktów z byłą żona mojego faceta. Tak wyszło.
      To w sumie nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Gorsze jest to, że przy okazji
      dzieci zerwały tez kontakt z babcią. I chyba wszystkim jest z tego powodu
      niefajnie.
      Ale z tego, co wiem, była zona utrzymuje kontakty z dalszą rodziną mojego
      faceta. Z tymi członkami rodziny, z którymi my akurat prawie kontaktu nie
      utrzymujemy.
      • ania_rosa Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 11:36
        Jako ex zona i zona in spewink
        Z Ex tesciową nie utrzymuję kontaktów, czego dość żałuję. To samo dotyczy całej
        rodziny Ex męża. Osobiście mam do nich wielki żal o to, bo jak żyję nikomu z
        nich krzywdy nie zrobiłam, a wręcz przeciwnie. Kiedy się rozwodziłam miałam
        wyidealizowaną wizję typu "dzwonimy z życzeniami, wysyłam zdjęcia wnuka" i tak
        dalej. Otrzeźwiło mnie, kiedy najstarsza siostra Exa żeniła syna i nie zostałam
        zaproszona na ślub. Powiecie: normalne, przecież byłaś już ex żoną. Niby tak,
        ale akurat z tą szwagierką łączyły mnie stosunki wręcz przyjacielskie, a jej
        syn był częstym gosciem w naszym domu. Jego narzeczona tak samo.
        Mówiąc szczerze: spodziewałam się formalnego zaproszenia, choć i tak nie
        przybyłabym, aby nikogo nie krępować. Poczułam się wtedy tak, jakby w chwili
        rozwodu moje istnienie zostało skasowane w ich świadomości. Ex teściowa nie
        mówi mi "dzień dobry", ex szwagierki tak samo. Ilekroc pomyslę o czterech
        latach spedzonych z tamta rodziną, moim zaangażowaniu i czasie... ech, szkoda
        gadać.
        Co dziwniejsze: ta sama zasada dotyczy mojej rodziny. Ex mąż w ogóle nie chce
        ich znać, choć nigdy w życiu nie zrobili mu nic złego. Ilekroć musi minąć się w
        drzwiach z moją matką przezywa katusze i robi mi potem o to awantury. Dodam, że
        największą "winą" mojej rodziny jest fakt udzielenia Ex męzowi ogromnych
        kredytów, które spłacał bez odsetek, bez uwzględnienia inflacji, bez procentów
        i których zresztą i tak do końca nie spłacił. Podczas naszego rozwodu dodatkowo
        zażyczył sobie 20 000 zł za "straty moralne", które mu zapłaciłam (bo ogólnie
        jestem pierdołą zyciową i czułam się winna, że wówczas juz byłam z
        Niemęzem) .Ex teściowa później tłumaczyła mi, że jej syn został przez moją
        rodzinę i mnie pokrzywdzony finansowo, więc ona nie chce się z nami kontaktować
        (!!!!) ). Właściwie czytając to wszystko uświadamiam sobie, że tez nie
        chciałabym się kontaktować z ludźmi, którzy tak dalece mi zaufali i których
        zawiodłam na całej linii. Natomiast słyszac o tej "krzywdzie finansowej"
        insynuowanej przez teściową, szczęka mi opadła na podłogę.

        Moja obecna "niedoszła teściowa" utrzymuje poprawne stosunki z ex zoną mojego
        faceta. Dzwonią do siebie na święta i z okazji imienin- nie mam nic przeciwko,
        ogromnie cenię klasę obu pań. Nigdy nie usłyszalam złego słowa na ex
        od "teściowej in spe"- i to również doceniam. A zresztą teściowa in spe jest
        typem teściowej Lideczki: zero wtrącania się i ogromna klasa kontaktów
        międzyludzkich.

        POnieważ jestem dupą wołową, to się przyznam, że ja nadal dzwonię do swojej ex
        teściowej z zyczeniami wprawiając tym samym ex teściową w konsternację. A
        dzwonie dlatego, bo ja mimo wszystko pamiętam te cztery lata, nie wstydzę się
        ich, mimo wszystko myslę o niej życzliwiw, oraz dlatego, bo to babcia mojego
        syna.
        Wolę nie mysleć, co mówi o mnie rodzina Ex męża. Chciałabym natomiast wiedzieć,
        czym sobie na to zasłużyłam, ale i tak nigdy się tego nie dowiem, więc nie
        zaprzątam tym sobie głowy.

        Rosa
        • omama Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 12:05
          Wiesz, Aniu, ja myślę, że oni uważają, że eks powinien był dostać te kredyty w
          jako darowiznę, nie pożyczkę. Tak to nietety często bywa w rodzinach nawet
          nieporozwodzonych: jedni uważają, że coś powinno być posagiem, drudzy - że
          młodym można pomóc, ale nie wyręczać. I robią się kwasy, bo jedni uważają,że
          drudzy są skąpi, a drudzy sądzą, że pierwsi demoralizują szczeniaków.
        • derena33 Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 12:27
          Moja ex tesciowa kobieta starej daty, kiedys pozostawiona przez pierwszego meza
          z dzieckiem, zawsze mnie traktowala jak synowa, moj tesc ( jej obecny maz i
          ojciec mojego bylego) w okresie okolorozwodowym bez zastrzezen zaakceptowal
          nowy wybor swojego syna. Z tym ze obydwoje starali sie tez zachowac w miare
          dobre stosunki ze mna i z druga strona. Ja natomiast nie chcac byc posadzana o
          chec przeciagniecia ich na moja strone ( w koncu to nie moi rodzice) staralam
          sie nie kontaktwac z nimi bez koniecznosci. Niestety z powodu braku dobrej woli
          ze strony ich obecnej synowej objawiajacej sie np. zakazem wstepu do ich domu,
          sila rzeczy moi byli tesciowie szukaja kontaktow ze mna. Jestem w trudnej
          sytuacji, bo nie chce byc zamieszana w ich konflikt, a poza tym niezbyt mnie
          obchodza szczegoly. Z drugiej strony zal mi tych starszych ludzi ( obydwoje po
          siedemdziesiatce) ze na stare lata zostali sami, bo syn ich rzadko odwiedza (
          tylko wtedy gdy musi) wnuk ( czyli moj syn) tez rzadko, bo studiuje w innym
          miescie. A odwiedzac swojego syna w jego domu nie moga, bo obecna synowa nie
          zgadza sie, mimo wielokrotnie przez nich wyciagnietej reki do zgody. Zreszta
          moj syn tez ma obecnie zakaz wstepu do domu swojego ojca, bo ujal sie za
          dziadkami w konflikcie i spotyka sie z tata na miescie. Smaczku dodaje fakt, ze
          dom jest jego taty, wniesiony przez niego, ze tak powiem w posagusmile
          I tak niecheci sie poglebiaja.
          A ja chyba zeby nie konkurowac z nikim, tez powinnam ich nie wpuszczac do
          swojego domu, ale jakos takie metody sa mi obce, a poza tym moje dziecko czasem
          zaprosi dziadkow na kawe do nas.
          Natomiast moj obecny partner jest juz sierotkasmile, natomiast zostala mu w
          spadku po zmarlej zonie tesciowa, i ta tesciowa mnie polubila.
    • kaszmirka Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 12:35
      Nasza ex nie utrzymywała kontaktow z teściową od kiedy zaczęliśmy być
      razem.Jednak od trzech miesięcy jest tam stałym gościem.Zaczęło się od życzeń
      imieninowych,potem po powrocie z wakacji przywiozła jej prezenty(oczywiście
      niby od wnuczka).Zbieglo to się rownież z przysyłaniem do M tkliwych sms-
      ów,telefonów pod pretekstem jakiejś sprawy związanej z dziećmi.Dodam,że przez
      pierwszy rok naszego związku dzwoniła do nas w nocy setki razy,wystawała pod
      naszymi oknami schowana za drzewami,straszyła nas.Myślalam,ze od dwóch lat mamy
      ją z glowy,ale widocznie zmienila taktykę.
    • pom Re: Ex a teściowa. 07.12.04, 14:07
      Nie utrzymują kontaktów. Wiem, że mama M miała duzy żal do Ex za jej
      zachowanie, co przekładało sie na wzajemne relacje. Teraz chyba po obu stronach
      zelżały urazy i maja do siebie obie Panie stosunek neutralny.
      Nie ma problemu, by eksia odebrała dzieci, gdy te są u dziadków. Ale zdarza sie
      to sporadycznie.
      Ogólnie rzecz biorąc jest całkiem dobrze.
    • golden_fish Re: Ex a teściowa. 14.12.04, 10:59
      Witajcie,
      Relacje na linii ex, teściowa i ja były i są największą lekcja pokory jaką dano
      mi było otrzymać w moim życiu. Eksia i teściowa pozostają w głębokiej
      przyjaźni, mimo iż od rozwodu upłynęło już 10 lat. Z M. znamy się 1.5 roku i
      jest to związek przynaszący nam wiele szczęścia. Teściowa na bieżąco informuje
      mnie co słychać u Eksi, dzwoni do niej przy mnie, jakiś czas temu dostawiła
      sobie jej kolejne zdjęcie. Był taki czas, kiedy nasz związek z M. wyraźnie
      nabrał poważnego charakteru, że gdy przyszłam do niej do domu to się nawet ze
      mną nie przywitała. Od tego zdarzenia upłynęł już prawie rok, stosunki się
      poprawiły, ale ja podchodzę do niej z dużym dystansem. Nie zamierzam
      rywalizować z Eksią o względy Teściowej, bo to nie ma sensu. Wiem też, że nic
      złego nie wynika z ich przyjaźni. Czasem tylko, gdy znów słyszę że Eksia to i
      tamto, "co by Eksia powiedziała w tej chwili" to jest mi tylko smutno, bo czuję
      się wtedy taka gorsza i po prostu nie akceptowana. Wiem, że wiele musi czasu
      upłynąć, aby zrozumiała że ja nie jestem na chwilę i że jej opowieści o Ex są
      po prostu nie na miejscu.

      Złota rybka
    • asiek25 Re: Ex a teściowa. 14.12.04, 13:11
      Po okresie wielkiej wojny ze strony eksi, między nią a teściową stosunki są
      poprawne, aczkolwiem bardzo rzadkie. O wzajemnych prezentach nie ma mowy,
      czasem jakiś kontakt telefoniczny w sprawie wnuków, inicjowany z reguły przez
      teściową. Jednak przez cały okres kiedy M. i eks byli małżeństwem eksia bardzo
      tesciowej nie lubiła. Dziś ją rozumiem smile))
      Moje stosunki z teściową też są poprawne, choć ja ze swojej strony raczej je
      ograniczam, bo ciężko wytrzymać z tą kobietą.
    • beta46 Re: Ex a teściowa. 15.12.04, 07:46
      Tak czytam was dziewczyny i myślę że wy to macie dobrze.Moja teściowa też
      rozeszła się z teściem i ma on dugą kobietę wiec automatycznie nie jestem
      kochana bo ona traktuje mnie jako "ta co zabrała dziecku tatusia".Chociaz nigdy
      tego nie powiedziała głosno to sie wyczuwa.Np.Wprosiła się tam na chrzciny
      dziecka (zresztą już dużego) u nas natomiast nie była bo "akurat" jej wypadło
      sanatorium.Wdrugim przypadku już była w Jehowych więc odpada.Podobnych sytuacji
      było ojojoj jak wiele.Tak wiele że już po tych osmiu latach po prostu nie chcę
      miec z nia nic wspólnego bo jest jedyna osobą która w taki czy inny sposób
      dawała mi kopniaki .Z eksia też już się nie kontaktuje.Na Komunię nie poszła bo
      nie obchodzi bo to podobno według nich grzech itd.itd.Także póki co jest byle
      jak ze mna i eksią.
Pełna wersja