Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ?

18.12.04, 23:04
Na forum są Ex i Next. Zauważyłam że Next zazwyczaj unikają jak ognia
kontaktów z Ex. Te przeciwnie, chętnie podejmują próby kontaktu. Przypadła mi
rola neksi i jak większość absolutna unikam Ex. Uważam, że dla dobra ogółu
należy dbać o dobre stosunki, ale czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ?
Osobiście wolę gdy jest między nami duży dystans. Bliskość między dwoma
paniami wywierałaby na mnie wrażenie inwigilacji, chęci kontroli, ba próby
manipulacji. Dlaczego była partnerka M. ma zaznaczać swoją obecność w życiu
byłego męża w taki jak dla mnie dość przebiegły sposób. Co ciekawe byli
partnerzy next jakoś dziwnie odchodzą w siną dal i nikt nie pisze, że były
utrudnia komuś życie. Na prawdę nie muszę wiedzieć w detalach co robił mój M.
gdy był z Ex, albo co M. według Ex lubi najbardziej. Dla mnie przyjaźń z Ex
jest nie do przyjęcia. Mam się czuć jak kolejny nabytek do haremu, w którym
pierwsza żona przypomina kto jest najważniejszy? Nie, stanowczo dziękuję.
Może forumowe Ex spróbują mnie przekonać do zminay zdania ?
    • kubowa Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 00:16
      ja, jako ex jestem jak najbardziej za!!! zadnych kontaktow!!! i niech mnie tu
      next nie wydzwania!smile
    • chalsia Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 00:24
      A ja właśnie poznałam "swoją" next. Przypadkowo. Lepiej (przynajmniej dla
      mnie), że poznałam ją jak poznałam, zamiast pierwszego spotkania w trakcie
      badań w RODK.
      Jakie wywarła na mnie wrazenie??
      Dobre. I fakt, że next byla katalizatorem rozpadu mojego zwiazku nie ma w tej
      chwili znaczenia wobec realiów dnia dzisiejszego (eks z next mają roczną córkę,
      mój syn ma 3 lata i co 2 tygodnie spotyka next i siostrę).
      I mam jakies nieodparte wrażenie, że lepiej się bym dogadała z next w sprawach
      dotyczących mojego dziecka (bo innych tematów nie ma) niż z jego ojcem.

      Chalsia

      PS. sądzę, ze nie chodzi o przyjaźń, a o poprawne, nacechowane pozytywna nutą,
      kontakty/stosunki.
    • chalsia Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 00:27
      Była kiedyś taka sztuka z Jandą, tytuł był chyba "trzy kobiety" (ale nie jestem
      pewna).
      Chalsia
      • golden_fish Zadrość na trzy faksy 19.12.04, 09:29
        Tak brzmiał tytuł tej sztuki. Arcyciekawa opowieść o kobietach. Pozwalam
        przytoczyć tu fragment recenzji :

        "Motorem działań bohaterek jest tytułowa zazdrość.

        - Okazuje się, że wartość mężczyzny była tak duża, jak duża była chęć
        odzyskania go - mówi reżyserka. - Pewnego dnia jedna z bohaterek budzi się przy
        swoim mężczyźnie, przygląda mu się i nie może wyjść ze zdumienia: i o to była
        cała ta afera, nieprzespane noce, histerie?! Ale bez tego czegoś, bez tych
        emocji i nieprzespanych nocy życie robi się szare. Kobieta, którą gram
        zapomniała, co znaczy kochać, i dopiero to, że mąż odszedł do innej,
        przywróciło jej smak miłości. Zazdrość obudziła ją na nowo do życia. "
    • leeya Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 00:30
      Hmmmm... Hmmmmm....

      Jako exia mowie stanowcze NIE przyjazni z neksia. Nie mam zamiaru sie z takowa
      zaprzyjazniac, przede wzystkim dlatego, ze nie mam zamiaru miec
      nowej "przyjaciolki" co kilka tygodnismile Taka uroda mojego exa, ze szybko
      zmienia swoje "panie". I nawet nie mam ochoty teraz na poznawanie nexi. Przede
      wszystkim dlatego, ze nie utrzymuje kontaktow towarzyskich z moim exem i nie
      musimy sie spotykac poza godzinami jego odwiedzin u Kuleczki. Sytuacja na pewno
      sie zmieni, kiedy PanTatus bedzie chcial i mogl zabierac Kuleczke z domu na
      spotkania. Wtedy i owszem, bede dazyla do tego, aby poznac kobiete z ktora ma
      przebywac moje dziecko. A jako, ze wymagajaca ze mnie Malpa, to jezeli mi sie
      panna nie spodoba, nie pozwole na spotkania jej z moim dzieckiem. Koniec
      kropka. Tak jak na przyklad nie podoba mi sie obecna partnerka mojego exa i jej
      za skarby swiata nie pozwolilabym zblizyc sie do Kulci. I zeby powstrzymac zle
      jezki, ktore chcialyby mnie teraz zaatakowac za to co napisalam, to od razu
      dodaje, ze o nexi juz pisalam i nie chce mi sie powtarzac, a co do ukladow z
      exem, to on tez ingeruje w to z kim Kulka przebywa. Ma do tego pelne prawo -
      jest ojcem biologicznym Kuleczki i jego zdanie jest zawsze przeze mnie brane
      pod uwagesmile

      Leeya
      • ania_rosa Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 10:34
        Nie mam zdania. Wszystko zależy od sytuacji, ludzi i okoliczności rozstania.
        Przewiduję, że potencjalnej Neksi będzie ze mną trudno, bo należę do osób
        wylewnych i mam np. zwyczaj dzwonienia do Exa z pierdołami dotyczącymi dziecka.
        Eksowi to nie przeszkadza. Wczoraj na przyklad Ex spędził u nas cztery godziny
        (dziecko chore), żebyśmy mogli z Niemęzem skoczyć na zakupy. Kiedy wrociliśmy
        zastaliśmy dziecko uśpione, nakarmione, wykąpane. Przed snem zdązyło jeszcze
        nakablować Exowi, że "mamusia nie pozwala płukac mu buzi kubeczkiem do mycia
        zębów, że mamusia krzyczy i nie czyta bajek przed snem"wink)) Poczułam się
        słusznie zganiona i musiałam obiecac obu panom (dziecku i Exowi), że zmienię
        nawykiwink Podejrzewam, że tego rodzaju zażyłość może się nie spodobać
        teoretycznej Neksi, ale jeśli Neksia się pojawi, wtedy będziemy myśleć. Znam
        swoje miejsce w szeregu, a jest to miejsce "byłej żony", a nie "najfajniejszej
        przyjaciółki".
        I jeszcze refleksja ostatnich dni: paradoksalnie łatwiej obu stronom (Eksi i
        Neksi) ułożyć sobei sytuację, gdy wszytsko jest jasne: ona to zła kobieta była,
        a on garów po sobie nie zmywałwink Trywializuję, ale wiecie, o co chodzi. W
        przypadkach, gdzie dwoje rozwiedzionych rodziców nie skacze sobei do gardel i
        starają się spotkać w pół drogi jeśli chodzi o interesy dziecka, kolejni
        partnerzy/partnerki mogą się czuć odsunięte. Z Niemęzem mi się jakoś udało
        przejść nad tym problemem, mam nadzieję, że Ex sobie też z nim poradzi, kiedy
        zdecyduje się z kimś związac na stałe.
        Ogólnie moge powiedziec, że męzem był nienajlepszym, ale ojcem jest wspanialym.
        No i trudno mi go nienawidzieć, bo niby za co?wink Czasami jednak- z lektury
        Samodzielnej i Macoch- myślę, że łatwiej wszystkim by było, gdybym ja
        nienawidziła Exa, Ex nienawidził mnie, a nasze wspólne spotkania odbywałyby się
        w gamchu sądu najwyższego. Bywa, że droga najlepsza jest jednoczesnie drogą
        cholernie trudną. Z Neksią wspólnych kaw sobie nie wyobrażam, choć właściwie:
        czemu nie? Jesli tylko ona nie będzie mieć nic przeciw temu, a i ja ją polubię?
        Naprawdę, życie pisze czasem najdziwniejsze scenariusze, a mnie już coraz mniej
        rzeczy dziwi.
        Rosa
    • capa_negra Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 10:35
      Moja sytuacja jest troche szczególna.
      Mąz i była prowadza razem firmę.
      I naprawde w tej sytuacji normalne stosunki sa wskazane.
      Absolutnie nie jesteśmy przyjaciókami, raczej znajomymi i to zapewne tylko i
      wyłacznie dlatego, że tą znajomość zdeterminowała taka , a nie inna sytuacja.
      Bo pewnie gdyby była sytuacja taka jak u wielu dziewczyn, że każde z byłych
      małzonków gdzies tam sobie pracowało to zapewne nie byłoby żadnych kontaktów
      tym bardziej , że dzieci sa dorosłe i same maja swoje rodziny.

      Nie mamy wiec z była stresów typu, że nie jestesmy w stanie wysiedzieć w jednym
      pomieszczeniu, a jeśli sie spotykamy to albo w konkretnym celu albo zupełnie
      przypadkowo - ale przyjaciokami czy kolezankami nie będziemy nigdy - i nie
      dlatego że ona jest eks, a ja neks.
      Poprostu jesteśmy zupełnie rózne - 2 swiaty.
      Tak wiec gdyby nie było między nami tych "koligacji" i spotkałybyśmy sie w
      życiu zupełnie przypadkiem to nie przyjaźniłybyśmy sie bo jesteśmy zbyt rózne.
      Ba pewnie nawet nie byłoby szansy na spotkanie - ona i ja to naprawde dwa obce
      światy.
      Ale poniewaz zycie nas zetkneło, a firma związła to dobrze, że stosunki są
      normalne, a nie jak na dzikim zachodzie.
    • derena33 Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 11:44
      Odpowiedz na glowne pytanie- niczemu.

      Moze tylko dla dzieci zdrowiej, ze nie ma napiec miedzy doroslymi?
    • lideczka_27 Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 17:10
      Nie miałam okazji mieć normalnych stosunków z byłą żoną mojego męża, bo tego
      nie chciała. Z natury jestem spokojna i zawsze skłonna do kompromisów,
      porozumienia, a zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o dzieci. Niestety - nawet moje
      prośby, by dała mi spokój, że odpowiada mi dystans, miała w głębokim poważaniu,
      bo byłam częścią jej byłego, jakby nie wiem - trzecią nogą czy coś i to taką,
      która przy kopniaku boli, więc warto było z tego korzystać... Starałam się
      każdy ich konflikt wyciszyć (rozmowy z M, uspokajanie, namawianie, by ochłonął,
      przemyślał, ustąpił, zrozumiał, starał się wypracować kompromis itd.), ale to
      nic nie dało. Gdy jej działania zaczęły być wymierzone w mojego syna,
      powiedziałam, że urwę jej łeb wink Mężowi to przyrzekłam i nie wiem co jej
      powiedział, ale dała mi w końcu spokój. Może o sądzie powiedział, bo
      wspomniałam coś o nękaniu...

      Cóż, siebie w roli eksi widzę dobrze, bo nie jestem mściwa, nie lubię się
      wyżywać na innych, a poza tym w razie rozstania wyjechałabym daleko i myślę, że
      moja neksia nie musiałaby się zbytnio "męczyć" moją osobą, ani naszymi dziećmi,
      gdyż z tatą widziałyby się rzadko - z racji tej odległości. Na pewno miałabym
      poważny problem z powodu rozstania z młodą, a i ona ciężko by to przeżyła. Do
      czego musiałaby neksia przywyknąć, to do mojego telefonowania w razie problemów
      z dziećmi, czy gdybym musiała podjąć jakieś decyzje; dzwoniłabym także, gdyby
      dzieci jechały do taty na dłużej. To samo dotyczy wydatków: ponieważ M znam,
      nie musiałabym go podawać o alimenty, ale to pociąga za sobą kontakty w sprawie
      aktualnych potrzeb dzieci, a także nagłych wydatków typu niespodziewany wyjazd,
      choroba, leczenie itd. Chciałabym móc zadzwonić, wymienić choć kilka
      uprzejmości, poprosić M do telefonu, a gdyby go nie było - przekazać jej po
      krótce o co chodzi, poprosić o przekazanie sprawy, ewentualnie o kontakt...
      Chciałabym móc jej (jako kobiecie, która lepiej sobie radzi w pewnych
      sprawach wink przekazać kilka uwag na temat diety dzieci, ich ewentualnych
      rytuałów itd., zapytać co muszę dzieciom spakować na wyjazd, a co mogą zapewnić
      na miejscu (np. ręczniki, kosmetyki, zabawki), by te wizyty nie były ani dla
      dzieci, ani dla nich jakieś problematyczne. Czy to jest przyjaźń? Nie, ale
      jakieś takie po prostu ludzkie relacje, dzięki którym dzieci by bardzo
      korzystały - wszystkie, nasze i ich.

      pozdrówki
      lidka
    • kicia031 Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 17:44
      Je jestem jednoczesnie ex i next, zarowno next mojego bylego meza jak i ex
      obecnego partnera nie znam, ale wydaje mi sie, ze to stan troche nienormalny -
      ze wzgledu na wspolne dzieci i szwiazane z nimi sprawy. Co do next - sama
      namawialam bylego meza, by zapoznal z nia naszego syna, kiedy mi powiedzial, ze
      zwiazal sie z kims na powaznie. Wspolczuje jej tez bardzo, bo wiem, na jakie
      zachowania moj byly maz sobie pozwalal kiedys wobec mnie i wiem od naszego
      synka (nie wypytuje, on sam opowiada) ze wobec niej zachowuje sie podobnie. Ale
      to nie moja sprawa. Martwi mnie natomiast, ze nie znam kobiety, z ktora moj
      synek spedza weekendy i ferie zimowe, przykro mi tez, ze next nie czuje
      potrzeby kupienia mu jakis drobiazgow na gwiazdke i inne okazje - zeby
      symbolicznie zaznaczyc istnienie w koncu jakiejstam "rodzinnej" wiezi. Ale
      skoro tatus zapomina o imieninach syna i dzwoni do niego za poltora miesiaca,
      co co sie dziwic jego zonie - pewnie trafil swoj na swego.
      Co do ex mojego partnera, to tutaj dziwie sie po prostu, ze ona nie chce
      wiedziec, z kim jej corka spedza weekendy, wyjezdza na 3 - 4 tygodniowe
      wakacje, czy to jest osoba godna zaufania. Ale poniewaz ex nie rozmawia rowniez
      z moim partnerem, komunikuja sie za posrednictwem jego corki, to moze dla niej
      ta sytuacja jest normalna, nie wiem...
      Tak wiec brak mi troche zwyklej znajomosci, natomiast przyjazn z obiema paniami
      to raczej inna sprawa - raczej trudno mi to sobie wyobrazic znajac je tylko z
      opowiadan, jakies wspolne kawki, inne takie to raczej wykluczone.
      kicia
    • poxywka Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 19:56
      >Dla mnie przyjaźń z Ex
      > jest nie do przyjęcia. Mam się czuć jak kolejny nabytek do haremu, w którym
      > pierwsza żona przypomina kto jest najważniejszy? Nie, stanowczo dziękuję.

      moze z okazji, ze next kochaja swoich obecnych sa bardziej zazdrosne o exsie
      niz exsie o nie; bo one swego exa zwykle juz nie kochaja; co najwyzej moga byc
      wsciekle, ale to dotyczy chyba tych (a i to nie zawsze) zwiazkow, w ktorych jak
      piszecie katalizatorem byla nexsia;
      hej, nie trzeba chyba z gory zakladac, ze exsia zyje po to, aby przypominac,
      kto tu jest najwazniejszy; zwlaszcza ta exsia, ktora jest zadowolona z
      rozstania, ktora ma nexa, ulozyla sobie zycie itp; trzeba byc pewnym siebie bo
      nie wazne kim ona byla kiedys, wazne kim Ty jestes teraz;
      gdyby nie bylo dziecka nie byloby zadnych kontaktow; jesli jednak juz musza byc
      to fajnie jak beda maxymalnie normalne; dla mnie musze przyznac normalna
      sytuacja jest jak sie ludzie lubia a nienormalna jak skacza sobie do gardel;
      wszystko chyba zalezy tez od klasy czlowieka; no nie wyobrazam sobie robic
      najmniejszych aluzji przy nexi i w jakikolwiek sposob wspominac przeszlosci; to
      byloby dla mnie zenujace; tak w ogole unikam wiekszych kontaktow z exem, bo
      jeszcze dziwnie sie czuje - wszystko zamkniete ale przez 12 lat byl najblizsza
      mi osoba; dlatego trudno traktowac go jak obcego; ale exsia to dla mnie ktos
      zupelnie inny - nie budzi we mnie zazdrosci, bolu (mimo iz wlasnie zagrala role
      katalizatora); sama sie zastanawiam, czy to nie chore; ja ja z zalozenia lubie;
      mysle, ze wspolna wigilia odpada, ale kawa chyba nie; jak dotad jej nie
      poznalam wlasciwie wiec nie ma tematu; ale jestem otwarta; i moze sie okazac to
      kiedys zbawienne smile, gdyz jak kiedys pisalam moj syn zamierza zbudowac dom dla
      naszej calej czworki - zeby za nikim nie musial tesknic...
      z exsiowym pozdrowieniem
      poxwyka
      ----------
      "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"
      • golden_fish Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 21:56
        Stanowczo opieram się bliższej znajomości z Ex, zwłaszcza gdy dzieci są już
        dorosłe i żyją własnym życiem, zatem wyłączam wątek rodzicielski jako powód
        podgrzewania znajomości. Ex odeszła od M. dawno temu, gdy byłam jeszcze
        młodziutką dziewuszką i nic mi do tego, że się rozstali. Sęk leży w tym, że
        dodatkowo Teściowej zależy, abyśmy były jak jedna rodzina. Jak już pisałam w
        wątku o stosunkach Teściowa a Ex, mam sytuację dość szczególną i niecodzienną.
        Nikt nikomu nie ubliża, nie ma sporów i prześladowań. Jest absolutny spokój z
        tendencją do zaciskania więzów. Jestem na bieżąco informowana co się u niej
        dzieje, co pogłębia moją frustrację. Jako człowiek ugodowy i pokojowo
        nastawiony do świata, zastanawiam się nad możliwością takiej znajomości. Nie
        jestem zazdrosna w żaden sposób o Ex, bo szans na ich zejście nie ma
        najmniejszych. Nie mniej chciałabym żyć dniem dzisiejszym i nie być spychana do
        roli "młodszej żony". Wydaje mi się, że wspólne herbatki i ploteczki z Ex siłą
        rzeczy rodzą poczucie, iż jestem kontrolowana przez Ex. I taka znajomość gdy
        nie chodzi o dzieci, tylko zwyczajnie o moją skromną osobę jest dla mnie
        kuriozalna. Jeśli się mylę, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
        Z góry dziękuję.

        Złota rybka
        • mamaadama4 Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 19.12.04, 23:15
          Ogólnie sie nie wypowiadam. W moim wypadku ani przyjaźń ani kawki, ani żadna
          inna znajomość w grę nie wchodzi. "Po wowocach ja poznaję" - i nie jest to typ,
          z którym miałabym ochote znajomość nawiązać. O czym miałabym z nią rozmowaiać?
          O wspólnym mężu nawet nie, bo nie są z soba juz 10 lat, o jej dzieciach> To
          lepiej, żeby nie wiedziała co ja o tym sądzę. Bo jeszcze mogłaby jej ta kawa w
          gardle stanąc. Ale jak ktos koniecznie chce się z eksią zaprzyjaxniac to nie
          mam nic przeciwko temu, oby tylko mnie nie kazał z moją.smile)))
    • jayin Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 20.12.04, 09:45
      Rybko,

      Ja ciebie "niestety" nie przekonam do tego, że przyjaźń Ex i Next jest jedyną słuszną drogą smile

      Dla mnie wygląda to tak:

      3. Nie miewam przyjaciółek - tylko dobre koleżanki smile nie wierzę jakoś w bezkrytycznie porządną przyjaźń między kobietami. po prostu.

      2. Ex jest zwyczajnie "Osobą" jakich wiele w moim życiu i nie widzę powodu dla którego miałaby mieć fory w "przyznawaniu" jej kredytu przyjaźni czy zaufania. Jeśli przy lepszym poznaniu okazałaby się faktycznie fajną osobą (mówię/piszę tak, bo jej nie znam więc nie wiem jaka jestsmile - to ja nie mam nic przeciwko "bliższej znajomości" - ale "PRZYJAŹŃ" - to trochę za dużo powiedziane smile - ponieważ: vide pkt 1

      3. Dobre układy (nazwijmy to tak, żeby nie wyolbrzymiać tą przyjaźnią teoretycznych dobrych stosunków między Ex a mną) - miałyby pewnie na celu.. Hmmm... Chciałam napisać coś w stylu: lepsze stosunki między nią a J, między mną a J, między mną a nią (co oczywiste wtedy by było...wink... - ale tak właściwie to tym stosunkom i układom które istnieją między "zainteresowanymi" nie brakuje niczego. Więc bonus w postaci mojej "przyjaźni" z Ex nie jest tu do niczego potrzebny.

      Do "bieżących informacji" w temacie "DZIECKO" wystarczają w życiu w zupełności układy poprawne, normalne rozmowy i brak ziejących ogniem paszczęk z obu stron.

      Chociaż nie wykluczam, że te Next, które miewają przyjaciółki smile - w przypadku polubienia Exi - z wzajemnością - mogą się z nią zaprzyjaźnić. Ale w jakim celu? Bez celu. Po prostu. "Celowa przyjaźń" trąci mi jakimś wyrachowaniem.

      pozdr.

      J.
    • lilith76 Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 20.12.04, 12:43
      przyjaźń jest rzeczą tak rzadką i cenną, że zaledwie jedna osoba może być
      nazywana przeze mnie przyjaciółką. przyjaźń w sensie przedstawionym w tym
      wątku, to jakas forma strywializowana. jeżeli zdarzy się, że jednak wzajemne
      kontakty zostaną tak zahartowane i poddane tylu próbom, że o relacji ex - next
      można będzie pisać "przyjaźń", to żaden powód do histerii, ale do radości.
      PRZYJAŹŃ NIE MA NICZEMU SŁUŻYĆ, JEŻELI SŁUŻY, TO NIE JEST PRZYJAŹŃ.

      w tym wątku chodzi raczej o poprawne, zaznaczone sympatią kontakty. jeżeli obie
      strony wyrażą chęć, to proszę bardzo. jeśli ktoś nie chce, to nie ma sensu
      nikogo uszczęśliwiać. nie widzę też sensu robienia ze swojej niechęci do takich
      kontaktów manifestu (w odwrotnej sytuacji też). ja będę chciała zaznaczyć
      faceta jako swój teren, to nasikam na niego (jak inne ssaki).

      zauważyłam, że to raczej chyba facetom zależy aby kontakty pomiędzy ich byłą i
      aktualną były chłodne - wtedy łatwiej im "strugać ofiarę" wink
    • e_r_i_n Re: Czemu ma służyć przyjaźń Ex z Next ? 20.12.04, 12:49
      Cóż, jak się obie panie chca przyjaznic, to ich wolna wola. I wtedy one wiedza,
      czemu ta przyjazn ma sluzyc. Sama osobiscie znam jedna taka 'pare' eks - next,
      ktora sie naprawde przyjazni, ale przyjaznily sie panie, jeszcze zanim jedna z
      nich sie rozstala z facetem, a druga sie nim zajela smile Tak wiec u nich mozna
      mowic o prawdziwej przyjazni, a dzieciaki w tym wszystkim czuja sie najlepiej.
      Ja osobiscie zyczylabym sobie tylko i wylacznie poprawnych stosunkow z eks
      mojego meza. Takich 'obojetnych', ale raczej zyczliwych, niz wrogich - 'dzien
      dobry', 'co slychac' i juz. Bo generalnie to ja wole zyczliwosc, a nie wredote.
    • golden_fish Dziekuję za porady 20.12.04, 14:08
      Chciałam podziękować Wam za wszystkie szczere i bardzo zdrowo-rozsądkowe
      wypowiedzi na zadany temat, który jest czysto hipotetyczny. Chciałam się
      zastanowić jak może wyglądać w praktyce taka znajomość. Do wylewnych osób nie
      należę i oswoić Eksi mnie nie będzie łatwo. Zakładam więc długotrwały proces,
      który może kiedyś dojrzeć do etapu przyjaznego. Obecnie jest poprawnie i życzę
      jej wszytkiego najlepszego, jak również tego by nie próbowała ingerować w moje
      życie bez mojej zgody, bo rola Ex nie daje takich przywilejów. Macie racje, że
      przyjaźń nie służy niczemu, bo z definicji przyjaźń prawdziwa jest
      bezinteresowna. Jeśli Eks będzie friendly dla mnie to nie wykluczam
      utrzymywania z nią kontaków na stopie towarzyskiej. Z M. ma układ bardzo
      poprawny, z mną też, więc należy życzyć aby tak trwało dalej.
Pełna wersja