wiola101
18.01.05, 11:17
Wczoraj bylismy z mężem w sądzie po to aby zrobić wgląd w akta sprawy.
Dowiedzielismy sie że sprawy są dwie:
1. Mojego męża o przejęcie opieki,
2. z urzędu o ograniczenie władzy i ustanowienie rodzina zastępczą babcię.
Zapoznalismy się z aktami, dowiedzielismy sie że już była jedna interwencja
Policji i MOPSU w sierpniu ub.r. po której ja kontrolowano częściej i ta od
której wszystko sie zaczeło w listopadzie. Pisemka złożone przez Polije, MOPS
i szkołe są adekwatne i dobitnie okreslające zdarzenia które miały miejsce w
domu eksi jednak najbardziej zaskoczyła nas relacja z dwóch wizyt kuratora.
Pani ta bardzo dobrze wyraża sie o mamie, że się leczy, że jest na dobrej
drodze mimo że na pierwszej wizycie eksie powiedziała że uczęszcza na
terapie do MONARU przy Powst. Wielk. a na drugiej wizycie jest odnotowane że
kontynuuje leczenie w Wojewódzkiej Poradni Uzależnień na ul. Dzielnej. jest
mnóstwo krętactw ze strony eksi i jej matki które kuratorka naiwnie
spisywała. Nie ma notatek z wywiadu sąsiadów, szkoły itd. Nadzór kuratora
został wprowadzony bo jak ja przynajmnie zrozumiałam ten środek zapobiegawczy
wystarczy ponieważ matka jest młoda osoba i w przyszłości powinna sprawować
opieke nad dziećmi.
Myslałam aby napisać do sądu pismo z prośbą o połączenie tych dwóch spraw.
czy wogóle jest to możliwe?
Jestesmy załamani.....