jo.an.na
23.01.05, 14:45
Witajcie,
Dziekuje za wstep na forum. Mam nadzieje, ze moze chociaz tutaj znajde troche
zreozumienia i osoby, ktore sa w podobnie beznadziejnej sytuacji.
Macocha jestem od dawna, ale dopiero ostatnio taka prawdziwa, 24h na dobe.
Zamieszkala z nami corka nieslubna mojego meza, po tym jak jej matka zginela
w wypadku samochodowym. Jest mi bardzo zle, nie moge sie przyzwyczaic,
sytuacje komplikuje fakt, ze mala jest wynikiem zdrady. Nie luboie jej, mimo
tego, ze rozumiem, ze znalazla sie w nieciekawej sytuacji i spotkalo ja
nieszczescie. Nigdy nie bralam pod uwage, ze moze dojsc do czegos takiego.
Smutno mi i zle. Nie lubie juz wracac do domu, nie lubie malej, nie umiem z
nia postepowac. Jest niegrzeczna, uzywa brzydkich slow, probuje histeria
wymuszac rozne rzeczy. Boje sie, ze nasza Kasia nauczy sie od niej takich
glupich zachowan. Nie wiem, co dalej

.
Pozdrawiam
Asia