dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty?

15.02.05, 14:13
Witam Szanowne Macoszki, jestem zona wspanialego mezczyzny, ktory ma kilkoro
dzieci z pierwsza kobieta. Mamy swietny kontakt z dziecmi, ja kocham je a one
mnie, ostatni wspolny weekend z najstarszym synem byl przelomowy -
stwierdzil, ze chcialby zamieszkac z nami, nie z matka. Slyszalam, ze jest
taka mozliwosc po 13.roku zycia dziecka, jak wyglada taka procedura? A co
jesli matka nie wyrazi zgody a dziecko baaaaaaardzo chce? Co trzeba zrobic?
Gdzie sie udac? Czy odbywa sie to w sadzie? Ile trwa sprawa i czekanie na
nia? Bardzo prosze o porady, czy ktoras z Was miala taki przypadek?
    • olvi Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 15.02.05, 14:16
      Hej-

      zobacz kilkanascie watkow nizej wateki Alki na ten sam temat.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=20188031
    • m-m-m Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 15.02.05, 14:26
      Było już na ten temat kilka razy na forum.

      ostatni wspolny weekend z najstarszym synem byl przelomowy -
      > stwierdzil, ze chcialby zamieszkac z nami, nie z matka.


      To tylko weekend. Jestes macochą weekendową. To zupełnie co innego niż z
      dzieckiem pod jednym dachem (mieszkam z pasierbem 7 rok).
      Na temat za i przeciw też dużo było. Zapewniam Cię, że sielanka weekendowa
      szybko się skońzczy i będzie proza życia. Nie mówię już o dojrzewaniu i
      związanych z tym problemach. Nie mówię o pzrzebudowie w Twoim związku z M.: kto
      jest kim, kogo pasierb ma się słuchać (a kogo faktycznie będzie), o podziale
      obowiązków itp., itd.

      Sąd bierze pod uwagę opinię dziecka po 13-ym roku życia, ale tylko bierze pod
      uwagę. Nie oznacza, to, że się przychyli. Do tego musielibyście założyć exowej
      sprawę o alimenty (młody mieszka z Wami - ona płaci).

      Zajrzyj po kilku innych wątkach na tym forum. Dużona ten temat było.

      • omama Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 15.02.05, 15:16
        Oraz generalnie rzecz biorąc sądy nie lubią rozdzielania rodzeństwa.
        • milcha1 Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 18.02.05, 20:32
          Szanse są mizerne nawet gdy dziecko chce. Sądy nie rozdzielają rodzeństw. Nie
          przydzielą opieki nad dzieckiem ojcu, który ma nieustabilizowane życie
          osobiste. trzeba byłoby zabrać wszsytkie dzieci, przejść badanie w RODK,
          udowodnić, że matka nie posiada kompetencji wychowawczych, bądź zaniedbuje
          dzieci, jest alkocholiczką lub też namawia dzieci do czynów zakaznych prawem.
          Natomiast jeśli dogadacie się z Ex bez sądu to jak najbardziej.
          • milcha1 Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 21.02.05, 09:45
            Ale wcześniej pisałaś, że nie możesz znieść wizyt swojego męża u dzieci i
            odbierania ich z domu matki. Czy przypadkiem nie chcesz robić tego złośliwie?
            • milcha1 Re: dziecko po 13.r. moze wprowadzic sie do Taty? 21.02.05, 09:48
              Poza tym pisałaś, że nie macie kasy. Za co utrzymacie dzieci skoro jest ich
              kilkoro?
              • martuniunia1 Do Sz.Milchy 22.02.05, 20:14
                Milcho, Twoja zlosliwosc nie zna granic!
                I tak placimy kosmiczne alimenty, wiec mozemy placic nieco mniej eksi i
                utrzymywac jedno dziecko w domu.
                Pisalam, ze trudno mi sie pogodzic z wizytami Meza u eksi, bo boje sie, ze mi
                Go zabierze, co zreszta kilku osobom mowila! I nie tylko!
                Nigdzie nie pisalam, ze nie toleruje dzieci Meza, gdyby tak bylo, w ogole nie
                wyszlabym z niego, to logiczne! Dzieci sa wspaniale!
                (W przeciwienstwie do ich matki, ktora codziennie truje nam zycie!)
                Jak w ogóle moglo Ci przejsc przez mysl, ze proba "przygarniecia" dziecka jest
                jakims aktem zlosliwosci?
                Zobacz lepiej, ile jest zlosliwosci w Twoich mailach, zauwazylam zreszta, ze
                odpowiadasz tak wszystkim.....
                Pomylilas chyba Forum, celem tego jest wspieranie Macoch!!!A Ty chorobliwie w
                kazdym miejscu je zbyt surowo krytykujesz albo nawet obrazasz!!!!!!??
                • chalsia Re: Do Sz.Milchy 22.02.05, 23:31
                  > Pisalam, ze trudno mi sie pogodzic z wizytami Meza u eksi, bo boje sie, ze mi
                  > Go zabierze, co zreszta kilku osobom mowila! I nie tylko!

                  A co to ? On to taka bezwolna kukła, ze go można zabrać?

                  Masz problem z chorobliwą nieufnością chyba albo straszliwie niskie poczucie
                  wartości. Naprawdę polecam psychoterapię.

                  Chalsia
                  • milcha1 Re: Do Sz.Milchy 23.02.05, 07:51
                    Droga Martuniunio, czytam uważnie twoje posty. Wynika z nih, że nie radzisz
                    sobie z sytuacją żony mającej męża po przejściach i kilkoro dzieci z Ex. W
                    postach opisywałaś jak trudno jest ci znieść sytuację, gdy mąż odbiera dzieci
                    od byłej żony. Jesteś po prostu chorobliwe zazdrosna. Owszem jakaś podświadomą
                    formę zazdrości mogę zrozumieć u koleujnych partnerek o przeszłość męża ale bać
                    się, że Ex zabierze męża to po prostu.....W dodatku jak traktujesz męża. jakby
                    był jakąś bezwolną istotą. W innym poście skarżyłaś się na kosmiczne alimenty.
                    zatem zastanawiam się z jakich przyczyn teraz chcesz aby jedno dziecko
                    zamieszakło z wami? napisałaś również, że oszczędzilibyście na alimentach gdyby
                    jedno dziecko zamieszakło z wami. I dla tych oszczędności checie rozdzielić
                    rodzeństwo? A co na to matka dziecka?
                    Jednak jeśli matka się nie zgodzi nie macie żadnych szans. Żaden sąd nie
                    rozdzieli rodzeństwa.
Pełna wersja