dyskryminacja

23.02.05, 12:14
Zadzwonilam do Urzedu Stanu Cywilnego, zeby sie umowic na "uznanie
poczetego", bo sie nam wydawalo, ze latwiej to zalatwic teraz, niz po
urodzeniu Groszka - jak rodzice nie maja slubu, to musza sie obooje stawic w
USC, co pare dni po porodzie byloby raczej trudne.
No i pytam urzedniczki jakie dokumenty mamy przyniesc, a ona odpowiada, ze
karte ciazy (w sumie oczywiste), dowody osobiste (tez niekontrowersyjne wink)
i jeszcze ja mam przyniesc orzeczenie rozwodu. Wiec pytam, czy moj partner
tez ma przyniesc swoje, a baba na to, ze nie, tylko matka!
Czyli wychodzi na to, ze mezczyzna pozostajacy w zwiazku malzenskim moze
sobie zafundowac dowolna ilosc dzieci z kimkolwiek, a kobieta mezatka - nie!
Zbulwersowalam sie. Napisalabym chetnie o tym do jakiegos urzedu i do gazety,
ale nie ma pomyslu gdzie!
Co wy na to?
Kicia
PS. Napisze o tym tez na samodzielnych, tak sie zapowietrzylam!
    • chalsia Re: dyskryminacja 23.02.05, 12:18
      NIe musisz pisać, bo po prostu prawo tak stanowi, że dziecko kobiety będącej
      mężatką w domniemaniu jest dzieckiem jej męża (do bodajże nawet 300 dni od
      orzeczenia rozwodu). I w takiej sytuacji, jesli ojcem NIE jest mąż, to najpierw
      trzeba wystąpić o sądowne wykluczenie ojcostwa męża.
      Chalsia
      • balladynka Re: dyskryminacja 23.02.05, 12:29
        Kurczę, wychodzi na to, że prawo zakłada, przyjmując średnią liczbę dni w
        miesiącu 30, że małżonkowie jeszcze przez miesiąc od rozprawy rozwodowej mają
        się ku sobiesmile
      • kicia031 Re: dyskryminacja 23.02.05, 12:31
        No wlasnie o to mi chodzi, ze rozwiazania prawne dyskryminuja nie tylko kobiete
        mezatke, ale takze ewentualne dziecko nie bedace dzieckiem meza! Czy taki
        maluch ma czekac kilka miesiecy, jak nie dluzej, znajac nasze sady, az ktos
        laskawie orzeknie kto jest jego ojcem? Czemu nie wystarczy oswiadczenie matki
        dziecka, tak jak wystarcza oswiadczenie zonatego mezczyzny, ze to jego dziecko?
        Idac dalej, zona tego mezczyzny moze nigdy sie nie dowiedziec, ze on ma dziecko
        z inna kobieta, podczas gdy maz kobiety majacej dziecko z kims innym musi o tym
        wiedziec? Skad taka asymentria i czemu ma ona sluzyc?
        Wrrrrr!!!
    • doratom Re: dyskryminacja 23.02.05, 12:30
      1. Dziecko można uznać w następujących przypadkach:

      - jeżeli nie jest urodzone z małżeństwa,

      - jeżeli nie zachodzi domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż matki, czyli
      po upływie terminu trzystu dni od zgonu męża matki bądź od daty uprawomocnienia
      się orzeczenia ustalającego ustanie lub unieważnienie małżeństwa.

      2. Na uznanie dziecka musi wyrazić zgodę matka.

      3. Uznanie dziecka polega na złożeniu przez mężczyznę dobrowolnego
      oświadczenia, że jest ojcem dziecka.

      4. Uznać dziecko może każdy mężczyzna, bez względu na swój stan cywilny
      (kawaler, wdowiec, rozwiedziony, żonaty), mający pełną zdolność do czynności
      prawnych.

      5. Można uznać dziecko: małoletnie, pełnoletnie (potrzebna jest jego zgoda)
      oraz nie urodzone, jeżeli zostało już poczęte,

      6. Uznanie dziecka może nastąpić przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego
      albo przed sądem opiekuńczym, a za granicą - przed polskim konsulem lub osobą
      wyznaczoną do wykonywania funkcji konsula, jeżeli uznanie dotyczy dziecka,
      którego rodzice są obywatelami polskimi.

      Podstawa prawna
      - Ustawa z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego
      (Dz. U. z 1986 r. Nr 36, poz. 180 z późn. zmianami,

      - Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.
      U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 z późn. zmianami), Dział I

    • 7em Re: dyskryminacja 23.02.05, 13:02
      ten mezczyzna moze zafundowac sobie dowolna liczbe dzieciaczkow ale jesli zrobi
      to z mezatkami to te dzieciaczki automatycznie staja sie dziecmi ich mezow. po
      prostu dziecko zawsze ma 1 osobe ewidentnie winna jego poczecia. jest nia matka.
      5040
      • lilith76 Re: dyskryminacja 23.02.05, 13:39
        > Rewelacyjny film z świetną muzyką i po prostu genialnym zakończeniem.


        czy TWOJA matka już o tym wie?
        • 7em Re: dyskryminacja 23.02.05, 18:29
          lilith76 napisała:

          > czy TWOJA matka już o tym wie?
          mysle ze wie. nic nie poradze ze polskie prawo takie jest. zreszta sluszne chyba. kobieta bedaca mezatka gdzie by sie nie rozkladala mezowi przynosi potomka do wychowania. pozniejsze latami trzeba odkrecac.

          mala ciekawostka: kosciol katolicki ma podobny oglad sytuacji. bylem na chrzcinach u brata i w ksiedze wymagany byl podpis rodzicow chrzestnych i matki. ojciec zbedny. w sumei racja po co maja potem kreslic i gumowac w takim ozdobnym zeszycie

          5040
Pełna wersja