kicia031
23.02.05, 12:14
Zadzwonilam do Urzedu Stanu Cywilnego, zeby sie umowic na "uznanie
poczetego", bo sie nam wydawalo, ze latwiej to zalatwic teraz, niz po
urodzeniu Groszka - jak rodzice nie maja slubu, to musza sie obooje stawic w
USC, co pare dni po porodzie byloby raczej trudne.
No i pytam urzedniczki jakie dokumenty mamy przyniesc, a ona odpowiada, ze
karte ciazy (w sumie oczywiste), dowody osobiste (tez niekontrowersyjne

)
i jeszcze ja mam przyniesc orzeczenie rozwodu. Wiec pytam, czy moj partner
tez ma przyniesc swoje, a baba na to, ze nie, tylko matka!
Czyli wychodzi na to, ze mezczyzna pozostajacy w zwiazku malzenskim moze
sobie zafundowac dowolna ilosc dzieci z kimkolwiek, a kobieta mezatka - nie!
Zbulwersowalam sie. Napisalabym chetnie o tym do jakiegos urzedu i do gazety,
ale nie ma pomyslu gdzie!
Co wy na to?
Kicia
PS. Napisze o tym tez na samodzielnych, tak sie zapowietrzylam!