geos
01.03.05, 07:16
a właściwie ich nie ma. Bo babcia nie przyjechała na mszę. Po prostu sie nie
zjawiła. Denerwowałam sie strasznie, wszytskim sie dostało rykoszetem ode
mnie, mojemu M najbardziej. Chciałam miec to już za sobą i M też, ale nie
dostalismy szansy.
Szkoda, następna taka szansa pojawi sie dopiero na wszytskich świetych, bo
jakoś nie przypuszczam, zeby babcia zechciała mnie do siebie zaprosić.
Trudno.
Źle mi z tym i poryczałam się wieczorem, tak porządnie, zeby odreagować stres.