aheera
09.03.05, 13:37
Witajcie,
jestem nowa w sytuacji podobnej do Waszej. Może z tą różnicą, że nie ma
potomstwa, a "tylko" Ex. On jest po rozwodzie, ja nie mam z tym nic
wspólnego. Poznalismy się niedawno w sumie, ale jesteśmy sobie coraz bliżsi.
Tylko jakimś cieniem jest jego przeszłość, przecież nie da się nie zadawać
sobie pytania, co sie stało, dlaczego, dlaczego w ogóle on się żenił... Tylko
jeden szkopuł - on unika tej rozmowy. Proszę Was o rady z doświadczenia - jak
to ugryźć? Naciskać na rozmowę czy dać mu tyle czasu, ile potrzebuje, żeby
się otworzyć? Dla mnie perspektywa tej rozmowy jest bolesna, ale czuję, że
jest ona potrzebna, nie chcę od niej uciekać. Pytać wprost? Może któraś z Was
opowie mi, jak było w Waszych konkretnych przypadkach.
Mam nadzieję, że zaufacie mi, choć jestem nowa na Forum i że będziemy się
częściej spotykać.
pozdrawiam
Aheera