cleopa
25.03.05, 11:37
..wiem że sa wśród nas prawdziwe macoszki , które wyszly za wdowców ,maja
ślub koscielny i to wszystko co trzeba...

Ale ja zawsze na święta przez moment zamyslam się nad kosciołem... Do
spowiedzi iśc nie mam po co.., rozgrzeszenia nie dostanę... ,komunie przyjąć
tez nie moge bozyje w grzechu.. Na codzień o tym nie myslę i nie przeszkaza
mi to, ale od święta troszeczke ..uwiera...i taki mam żal...Kiedys chodzilam
do kosciola ..teraz nie..
jak to jest że w Ameryce biora poraz kolejny ślub i to koscielny a u
nas...jestem wyrutkiem koscioła...???