natasza39
05.05.05, 12:28
Jezu, ale było super!!!
Palmy na brzegu, ja z drinkiem w ręku na eksluzywnym stateczku płynacym po
Nilu.
Zabytki, wielbłady, palona w knajpkach nargilla vel szisza.
Cód miód! Pierwszy mój urlop od 20-stu lat!
No ale wracam do rzeczywistosci. Na szczescie do pracy idę w poniedziałek, bo
zamiana wielbładów prawdziwych na te z pracy byłaby dla mnie szokiem mogacym
przyprawić mnie o zawała!