Między marzeniami a rzeczywistoscią

15.05.05, 17:40
Żegnam się z wami powolutku. Dziekuję Wam za wszystko: za rady, za miło
spędzony czas w Waszym gronie. Dowiedziałam się od Was tyle pożytecznych
rzeczy, nie tylko o "macochowaniu" ale i o związkach, relacjach
międzyludzkich, macierzyństwie. Za to jestem bardzo wdzięczna. Ale niestety,
życie jest zyciem. Czasami coś nie wychodzi. Czasem tego typu zwiazki
rozpadaja się pod wpływem narastających problemów z ex, z pieniędzmi itp. My
mieliśmy sytuacje komfortową niemal. Ex nie wcinała sie w nasze sprawy,
dzieciaki mnie polubiły, rodzice M. też. Nasz związek rozleciał się przez nas
samych. Kłotnie o drobiazgi, niezdecydowanie, jeżdżenie po emocjach. Ja
potrzebowałam stabilnego gruntu a M. zafundował mi huśtawkę. Popełniłam
wielki błąd - od początku bałam się wymagać. Byłam zabaweczką, po którą mógł
w każdej chwili sięgnąć. Gdy odstawiał mnie na półkę nie pokazywałam łez. To
moja wina, że dałam się tak upokorzyć... Czuję się teraz, jakby ziemia
osunęła mi sie spod stóp. Ale wiem, że sobie poradzę.
Na pewno będę jeszcze zaglądać na forum, ale już niestety nie czynnie. Życzę
Wam wszystkim dużo szczęścia, na tej drodze, którą wybrałyście, dużo spokoju
i radosnych chwil.
Już-nie-"macocha" Nareene
    • jayin Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 15.05.05, 18:17
      Nareene - trzymaj się dzielnie i ciepło.

      Ja też teraz mam bardziej "huśtawkę" niż "grunt" - i to nie przez Ex, nie przez dziecko, nie przez kasę, nawet sami dobre chęci mamy.. Ale... Jakoś to życie pokrętne jest wink Tyle, że jakoś żyć trzeba i właściwie to nie wiadomo, jak to się potoczy dalej. Będzie dobrze, albo będzie INACZEJ. Po prostu.

      A znając pewne "koleje losu" - to kto wie, czy w swoim życiu jeszcze nie będziecie razem, albo nie trafisz na wspaniałego faceta, który okaże się "posiadaczem przeszłośći" i znowu będziesz "macochąsmile"... nieprzewidywalne to życie, BARDZO smile (sama kiedyś, jak był kryzys z Osobistym, to wymyśliłam sobie, że najlepiej klin klinem... i trafiłam znienacka z deszczu pod rynnęsmile Bo facet fajny był (jest,właściwie). I ma fajną córkę z ex-małżeństwasmile Tylko jego Ex, w przeciwieństwie do tej Osobistego - bardzo anty jest. Jakieś fatum, czy co, z tymi "z przeszłością"?...a może to już taki wiek, że jak facet, to z "dorobkiem"smile

      Głowa do góry. Wszystko ma swój sens. Nawet kryzysy czy rozstania.
      Zaglądaj do nas.
      Przytulam ciepło.

      J.
      • gosza26 Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 15.05.05, 19:59
        Właśnie przejrzałam skrzynke i juz wiem czemu ostatnio milczałaśsad

        bardzo mi przykro,że tak to sie poukładało.

        Może to banał co napiszę ale ..jesli sie kocha to trzeba walczyć, a jesli nie...
        Sama zreszta wiesz jak to było.
        Ja tez kilka razy chciałam ,,odpuscić,,brakowało siły i nadziei. Nie
        zwycięzyłam jednak siłą charakteru ale przekonaniem,że mam wsparcie i uczucie
        takie samo (albo i większe)właśnie u tego faceta.

        I to prawda co napisała jayin, wszystko ma swój sens i jest ,,po coś,,.

        na forum jest zawsze ktos kto będzie o Tobie pamiętałsmile
    • lilith76 Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 16.05.05, 10:08
      szkoda nareene sad
      powodzenia - będzie lepiej.
    • balladynka Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 16.05.05, 10:18
      Nareene, nie wiem co powiedziecsad Bardzo mi przykro, ze tak sie stalo. Na pewno
      wszystko sie uloży a decyzja, ktorą podjęłaś bedzie dla Ciebie dobra.
      Trzymaj sie cieplo. Będę Cię miło wspominać i dziękuję za ciepłe słowa wtedy
      gdy ich potrzebowałam.
      Buziaki.
    • capa_negra Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 16.05.05, 13:06
      A ja z innej gruszki.
      Może dobrze, że tak sie stało....
      Jesli ty byłas strona która głownie dawała, a chlop był ta od brania to z
      czasem mogło byc róznie.
      Czasami wydaje nam sie, że spotkałyśmy ksiecia z bajki i czasami ten ksiąze
      okazuje sie być giermkiem na kulawej szkapie...
      Może wiec lepiej, ze koniec nastapił teraz, a nie wtedy gdy sprawy między wami
      zaszłyby duzo dalej???
      To co teraz odbierasz jako ból czy nieszczęscie to w perspektywie może okazac
      sie szczęściem.
      Życzę ci duzo powodzenia i szczęcia, a że nie koniecznie z tym facetem...no cóż
      takie zycie smile)
    • aheera Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 18.05.05, 00:16
      Nareene, trzymaj się!!! Wcale nie napawa optymizmem, co napisałaś. Obyś teraz
      poznawała drugą stronę monety zwanej losem smile. Powodzenia!
      • carmella Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 24.05.05, 12:41
        przykro mi, ze jest cos nie tak
        ale gratuluje odwagi by cos zmienic; dla siebie na lepsze

        ja mam wiele watpliwosci. bo sie ciagle motammiedzy sercem a rozumiem.
        • milcha1 Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 25.05.05, 20:21
          Powodzenia. Może to jeszcze nie koniec? Mimo wszystko zaglądaj tu czasem.
    • kwiatek1974 Re: Między marzeniami a rzeczywistoscią 25.05.05, 20:38
      szkoda że tak się stało jestem z tobą całym sercem i nie ważne jakie relacje
      były między nami na tym forum. Pozdrawiam i trzymaj sie mocno
Pełna wersja