Ubawilam sie:)))))

09.07.05, 01:23
Wczoraj pilotowalam troche i zatrzymalo mnie na Hallmarku. Leci tam taki
serial "babskie sprawy" czy jakos tak. Wczoraj byl odcinek o zemscie.
Podobala mi sie akcja, jak zdradzana zona idzie do kochanki meza i pokazujac
zdjecie mowi, zeby sie odczepila od tegoz faceta. Chwile potem laduja na
wodce i opowiadaja sobie co tez ich wspolne Sloneczko kazdej z nich mowilo.
Przepraszam dziewczyny, ale tak mi sie ta scena podobaa, ze musialam o tym
napisacsmile)))))

Leeya

PS. Ogolnie final byl niezbyt mily. Zona postanowila sie zemscic wciagajac w
to przyjaciolke i kochanke meza, mimo, ze ta nie chciala. No i zgodnie z
przewidywaniami kochanki nikt na tym nie zyskal, a sama zemsta zranila
wszystkie 3 strony. Pozytyw taki, ze zona i kochanka zostaly przyjaciolkamismile
    • capa_negra Przezyłam cos podobnego :-) w realu 09.07.05, 10:14
      Mam bardzo dobra kolezankę - od lat.
      Kiedys nie wiedząc o tym ( miałysmy po jakies 25 lat) spotykałyśmy sie z
      jednym facetem, który wiedział, że sie znamy.
      Spotykał sie z nami bo podobno " załozyl sie z kolegami, ze sprawdzi która
      pierwsza ulegnie"
      Uświadomiła nas wspolna kolezanka.
      Pogadałyśmy o "wspólnym nażeczonym" i poszły na piwo....
      Pijemy sobie w najlepsze, a tu wchodzi "nasz nażeczony" z trzecią i co
      najlepsze "nie zna nas" smile))
      W końcu, jak to po piwie bywa "skropliły mi sie uczuciasmile" , a droga do WC
      biegła kolo ich stolika.
      Nasz nażeczony łaskawie powiedział mi cześć smile, a że mi diabełek na lewym
      ramieniu siedział od godziny wiec ..wiec z usmiechem na ustach odrzekłam" twoje
      rzeczy odeśle ci poczta"....
      Te "rzeczy" to była nagle jedna kaseta magnetofonowa smile)
      A potem to juz było fajnie - trzecia "nażeczona" spojrzał na niego jak
      bazyliszek, rzekła "ty swinio" i wybiegła - on za nia...
      A mysmy spokojnie dalej dopijały sie browarem smile)

      Istnieje przyjaźn miedzy kobietami - nawet "wspólny nażeczony" jej nie
      załatwi smile)
    • lilith76 Re: Ubawilam sie:))))) 09.07.05, 15:24
      mój facet boi się, że ja i jego była się zaprzyjaźnimy i razem będziemy go dręczyć, więc może "solidarność jajników" to nie taki mit wink
      • nangaparbat3 Re: Ubawilam sie:))))) 09.07.05, 17:10
        Mit nie mit, ale na facetów działa. Pisałam Wam, że kontaktujemy się z Next,
        przeszłysmy na ty i swietnie dogadujemy sie w sprawie dzieci. Jak sie widziałam
        ostatnio z Exem i powiedziałam, zesmy sie spotkały i dogadały w sprawie wakacji
        dziewczynek, po prostu zdrętwiał. Robi wrażenie, że wyobraża sobie, że zmowimy
        sie przeciwko niemu - zeby go wykorzystać (???) najpewniej.
        Ale wiecie co - oni maja rację. Gdybysmy my, kobiety, byly solidarne,
        trzymałybysmy ich w ryzach, jak u bonobo, najłagodniejszych i
        najweselszych smile)) człekokształtnych.
        • chalsia Re: Ubawilam sie:))))) 09.07.05, 23:37
          Jak przyjdzie taka chwila (a na pewno taka bedzie), że skontaktuję się z next w
          sprawach dziecka to na 100% jestem pewna, że eks dostanie piany i się
          wścieknie smile Ooraz będzie miał pretensje "jakim prawem" i ze za jego plecami
          (ale innej drogi nie będzie, bo jak go zapytam to odpowiedż będzie negatywna).
          Hi hi
          Chalsia (również bardzo wredna eks - w opinii ojca naszego dziecka)
    • nareene Re: Ubawilam sie:))))) 10.07.05, 22:43
      U mnie jest teraz podobnie. Kiedy ja zostałam ex skumplowałam się z pierwszą
      ex. Okazało się, że to naprawde fajna babeczka - miła, wesoła. M jest bardzo
      niezadowolony z obrotu sytuacji. Ale to jego problem. Myslę jednak, że
      taka "przyjaźń" nie potrwa długo. Ona i tak wyjeżdża a ja chcę zapomnieć o
      przeszłości.
      • konkubinka Re: Ubawilam sie:))))) 27.07.05, 00:28
        stare jak swiatsmileWystarczy obejrzec OCH KAROL.Baaaardzo lubie ten film.
        • pelaga Re: Ubawilam sie:))))) 27.07.05, 10:01
          A coz ja takiego napisalam, ze wykasowano???
          • pelaga Re: Ubawilam sie:))))) 27.07.05, 10:02
            Acha podwazylam prawdomownosc idealnych fecetow. Rozumiem juz, teraz mozna
            wykasowac ponownie smile
            • rene8 Re: Ubawilam sie:))))) 27.07.05, 21:59
              to już wiem czemu exio tak sie stara aby nie dopuścić do naszego spotkania!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja