Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko"

19.08.05, 22:15
Jako że u nas cosik nudnawo ostatnimi czasy, przeszukuje sobie inne foruma,
zamiast rozmawiać w końcu z mężem po tygodniu wytężonej pracy smile, i
znalazłam taką oto dyskujsję

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=26358462
Ha- sama nie wiem ile dziecko kosztuje. Ale na innych forumach - kwoty te są
zupełnie inne. sama już nie wiem. Kto tu jest obiektywny?

    • balladynka Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 19.08.05, 22:38
      Ja nie dodam nic w temacie bo mnie te Ogolone Jajka zupelnie rozbroilysmile)))
    • lilith76 Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 20.08.05, 21:21
      wyliczeń robić nie będę, bo dziecka nie mam.
      tak mi się tylko socjologicznie nasunęło: kiedyś ludzie mieli dzieci żeby ktoś pomógł w gospodarstwie domowym, utrzymał na starość - ich posiadanie było logicznie uzasadnione. dziś dziecko to jakaś niezwracalna inwestycja oprocentowana kilkoma ukrytymi "podatkami Belki" - trzeba ostro sobie samemu uzasadniać ich posiadanie, bo na chłopski rozum to się nie opłaca wink

      ogolone_jajka zawsze może dzieciaki podać na starość o alimenty. niech juz dzieś im o tym przypomina.
      • e_r_i_n Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 21.08.05, 20:20
        lilith76 napisała:

        > trzeba ostro sobie samemu uzasadniać ich po siadanie, bo na chłopski rozum to
        > się nie opłaca wink

        Guzik prawda. Opłaca się, ale nie z materialnego punktu widzenia wink
        • saskia69 Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 21.08.05, 20:37
          e_r_i_n napisała:

          > Guzik prawda. Opłaca się, ale nie z materialnego punktu widzenia wink

          na "chłopski rozum" - czyli chyba głównie materialnysmile
          (nie, żebym chłopom coś wytykała)

          ale jak tak się czyta wyliczenia i popatrzy się na sumy końcowe, to niektórym mogą rzeczywiście opaść ręce i zrezygnują od razu z posiadania dziecka.
          mnie to by przeraziło niewąsko. gdyby nie świadomość, że te miliony to jednak na raty się wydaje, a nie hurtem smile

          • e_r_i_n Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 21.08.05, 20:41
            Hehe, chłopski niekoniecznie chyba jest materialny wink

            A mnie te sumy nie przerazaja - w sumie to taka normalna kolej rzeczy - w nas
            inwestowali rodzice, my inwestujemy w nasze dzieci, zeby sie ten świat krecil smile

            A wydawanie na dziecko to dla mnie ogromna przyjemnosc. Tylko to wydawanie
            rozsadne musi byc (u mnie wyliczenie byloby skromniejsze, bo na przyklad opcji
            inwestycja w mieszkanie nie przewiduje).
            • lilith76 Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 21.08.05, 21:16
              dla mnie też jakakolwiek inwestycja finansowa we własne dziecko jest poza kalkulacjami.

              w nas
              > inwestowali rodzice, my inwestujemy w nasze dzieci, zeby sie ten świat krecil :
              > )

              no właśnie.
    • bei Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 23.08.05, 11:43
      na dziecko mozna wydac WSZYSTKIe pieniądze...tylko- czy akurat trzeba tak?smile

      począwszy od wyprawki...wózek można dostać w spadku, można pozyczyć od
      znajomych, można kupic w komisie..można kupic w sklepie tanszy...albo
      droższy..droższy...najdroższysmile...fakt- niekeidy glupiejemy albo tylko
      zaszalejemy....och..i sobei i wszytskim rozsadku życzę...i.. i finansów takich-
      by można było z dzieckiem GODNIE żyć...smile
      • mikawi Re: Ciekawa dyskusja "Ile kosztuje dziecko" 29.08.05, 15:09
        wątek na podobny temat:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=14908130&v=2&s=0
Pełna wersja