kleo1
04.09.05, 11:28
Facet od 2 lat nie mieszka z żoną, za rozwód się nie bierzę, zmienia
dziewczyny co chwila, bo gdy tylko zaczną się domagać, by się zdeklarował to
ucieka. Do żony za chiny nie wróci, żona ciągnie od niego ciąglę kasę, na
tzw. potrzeby dziecka (nowa fryzura itp., połowa na dziecko idzie
naturalnie).
I teraz moje pytanie! O co chodzi?! no o co?! Heh...