ivonitta
10.09.05, 03:05
Witajcie, pomozcie mi zrozumiec i poukladac sobie pewne rzeczy, prosze. Corka
mojego mezczyzny jest wychowana w zupelnie inny niz ja sposob.
W zwiazku z tym mam wielki problem gdy spedza u nas weekendy. Prawie 15
letnia dziewczyna o podstawowej higienie nie ma pojecia. Przez dwa dni pobytu
u nas, najczesciej zdarza sie, ze ani raz nie umyje rak (ani niczego innego).
Przyznam, ze dostaje niekiedy dreszczy obrzydzenia gdy czyms mnie czestuje.
Powiedzcie, jak sadzicie, nie reagowac? Zachowywac sie jakby to bylo normalne
rowniez i dla mnie? Podczas jednego z jej pobytow, moj mezczyzna zauwazyl, a
raczej poczul, ze od niej bardzo brzydko pachnie. Dziewczynka po prostu w
ogole sie nie myje.
Po pewnych dociekaniach z mojej strony okazalo sie ,ze jej mama rowniez nie
przykladala uwagi do takich rzeczy. No wlasnie..i co dalej?