troje to już tłum...

12.09.05, 15:43
Dziękuję za możliwość dołaczenia do tak zacnego grona!

Po krótce przedstawię moją sytuację.
Od stycznia spotykam się z mężczyzną, który od 3 lat nie jest już z żoną, ma
swoje mieszkanie, rozdzielność majątkową ale nia ma jeszcze rozwodu. No i ma
dziecko prawie 4-letnie smile
M mimo braku wiezi z żoną ma ogromne poczucie odpowiedzialności i bardzo
kocha swoje maleństwo smilei tutaj zaczynają się schody ...bowiem ma także
poczucie winy, takze względem żony ale głównie z powodu, że nie jest na co
dzień z małą i wrecz panicznie stara się teraz uczestniczyć w jej życiu.
Sprowadza się to do codziennego przebywania tam, dopasowywania swojego czasu
pod plany żony, gotowości na każdy sygnał z jej strony. A ona wiedząc, że z
uwagi na dziecko, nic nie zostanie jej odmówione, korzysta z tego do
woli, "organizując" M czas według swojego scenariusza.
Jestem zagubiona... zastanawiam sie co ja robię? W co ja się pakuję, jaką to
ma przyszłość?? Jak się odkochać?
    • chalsia Re: troje to już tłum... 12.09.05, 16:01
      Co robisz? Jesteś miłym, mało zobowiązującym dodatkiem do życia tego pana,
      który swoim czasem dysponuje wedle swojego widzimisię (skoro zgadza się robić
      wszystko tak jak eks chce).
      Chalsia
    • lilith76 Re: troje to już tłum... 12.09.05, 16:30
      poczytaj wątki ciemnejnocki, bo tu się podobna historia szykuje.

      trzeba pogadać z facetem jakie ma co do was plany i ustalić jakieś ramy czasowe, które może ci poświęcić. musisz też się zastanowić co jeśli te plany i tak pójdą w łeb, bo przecież dziecko go potrzebuje.
    • niunka24 Re: troje to już tłum... 12.09.05, 18:46
      Trudno mi coś radzić sama mam faceta z 4-letnim dzieckiem...ale...zastanów
      się,kim jesteś dla niego,jak bardzo ważna jesteś Ty...Co,jeśli Ty zajdziesz w
      ciążę? Może z nim po ludzku pogadaj...Ale jak jest CI ciężko już teraz,to
      później,jak się zaangażujesz mocniej w ten związek, będzie Ci jeszcze
      ciężej...Będziesz chciała go mieć tylko dla siebie,będziesz chciała gdzieś
      wyjechać,będziesz potrzebowała go wtedy,kiedy on będzie z małą... Albo
      znajdziecie sensowny kompromis,albo...przemyś to wszystko jeszcze
      raz..pozdrawiam i życzę siły!
      • j_o_l_a Re: troje to już tłum... 13.09.05, 09:35
        Myślę o tym każdego dnia... nie rozbiłam tej rodziny ale nie chcę, by
        ewentualnie moja także uległa rozpadowi, jeżeli dokonam złego wyboru sad A
        przecież po części to juz wybór...
        Próbuje z nim rozmawiać, jednak najbardziej na świecie on kocha córkę...
        czy ja się łudzę? jak mogę być tak naiwna?
        • sacreble Re: troje to już tłum... 13.09.05, 14:04
          a ja moge sie domyslic tej rozmowy miedzy jola a jej m: M bedzie sie bronil ze
          coka mala, ze on jest ojcem, ze to tylko ale i az dziecko bo przeciez jego,
          powie cos o potrzebie czasu, ze wszystko sie jakos ułozy, ze czuje sie winny,
          ale przeciez tez ma prawo do szczescia i ze z joli nie chce zrezygnowac, i tego
          typu ble ble w ktore sam nie za bardzo wierzy bo w glowie ma chaos. Wg mnie
          spusc tego pana na bambus. Poki co mozesz pracowac nad jednym: nie uzalezniaj
          sie od uczucia do niego, nie ukladaj sobie przyszłosci pod dyktando tego faceta
          bo on jeszcze zyje pod butem swojej bylej i tamtej rodziny. Idz do ludzi,
          poznawaj nowych, takze facetow. Nie ma ludzi niezastapionych!
          • j_o_l_a Re: troje to już tłum... 13.09.05, 14:31
            No jak ja sie boję takich zimnych pryszniców brrrrrr....... ale oszustwa i
            mydlenia oczu także nie znoszę. I tak jak w związku, i tutaj musze iśc na
            kompromis smile
            No nie jest łatwo, oj nie jest...smile
            Biorąc to na rozum to powinnam wiać ile sił w nóżkach ale cholerka tyle razy
            już odchodziłam...sad, pomyślałam więc , że teraz moze należy zawalczyć o swoje
            szczęście? Tylko czy nie będzie ona odkupione wielkim moim cierpieniem i
            kolejną raną w serduszku???
Pełna wersja