niunka24
15.09.05, 00:10
do diabłą z wszystkim

Mam kryzys...Też się to Wam zdarza?
Chcę normalności... chcę zwiazku z PRZYSZŁOŚCIĄ, a nie przeszłością...
spotkałam się z NIMI... Mały,chociaż rozpieszczony i nieposłuszny,jest
całkiem miły

w sumie, to wcześniej też się z nimi widywalam,ale dziś na
mniej neutralnym gruncie...no i pierwszy raz od dwóch miesięcy, więc sporo
czasu minęło i zdążyłam się jeszcze mocniej zaangażować
Ale co z tego, że dziecko jest "nie takie straszne jak..

" i całkiem
fajne, to przecież JEGO dziecko, to boli, o kurde,jak boli...jak widzę ich
razem, to... ah...
rzucić w diabły... stracić wielką miłość... stracić super związek..
ale zyskać wolność, wiarę w przyszłość, nadzieję..co robić? Kurde,
słaba jestem, cholernie słaba dziś jestem. nienawidzę takich dni! Dziś
wszystko wydaje się przegrane. nie chcę nikogo krzywdzić. siebie też nie..
pozdrawiam,
życzę siły