agusia.26 Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 17.09.05, 20:00 Bo czasem, czytając posty, mam wrażenie, że (nie wszystkie oczywiście) eksie mają za złe, że ojcowie ich dzieci układają sobie życie na nowo i są szczęśliwi i jeszcze mają czelność utrzymywać (finansowo) swoje nowe rodziny. Mam wrażenie, że według powszechnej opinii facet mający dziecko (dzieci) z jednego związku powinien całkowicie i bez reszty poświęcić swoją osobę i pensji tym dzieciom i ich matce?? Może się mylę, może wywołam burzę, ale u nas chyba tak jest Odpowiedz Link
kleo1 Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 17.09.05, 20:41 Każdy ma prawo do szczęścia(ah raz miła będe). Nawet eks niech sobie chłopa znajdzie. I niech im się żyje długo i szczęśliwie. p.s. to nie ja, ja jestem zła Odpowiedz Link
kasia_kasia13 Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 18.09.05, 13:31 > Bo czasem, czytając posty, mam wrażenie, że (nie wszystkie oczywiście) eksie > mają za złe, że ojcowie ich dzieci układają sobie życie na nowo i są szczęśliwi > > i jeszcze mają czelność utrzymywać (finansowo) swoje nowe rodziny. Ja nie odnioslam takiego wrazenia. A nowe rodziny moga sobie utrzymywac, jesli ich na to stac. > Mam wrażenie, że według powszechnej opinii facet mający dziecko (dzieci) z > jednego związku powinien całkowicie i bez reszty poświęcić swoją osobę i pensji > > tym dzieciom i ich matce?? W wiekszosci przypadkow alimety sa zasadzone na DZIECKO. I owszem, facet ma obowiazek uczestniczyc w kosztach jego utrzymania. I przed podjeciem nowych zobowiazan finasowych zastanowic sie, czy go na to stac. To normalne i odpowiedzialne podejscie. Zreszta w nierozwiedzionych rodzinach tez tak jest, ze decyzja o kolejnym dziecku wiaze sie z sytuacja finasowa rodziny. W sytuacji Twojego meza, jesli zarabia sie tyle, ze po oplaceniu 500zl alimetow nie zostawaje NIC na zycie (sam to napisalas), to decyzje o kolejnym dziecku nalezy dobrze przemyslec. Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 18.09.05, 14:19 Wiesz, te niektory eksie uwazaly zawsze, ze bez nich marny zuczek pod plotem padnie, a tu z wrozenia nici A powaznie - rada lilith jest najlepsza A im bardziej ktos nie wierzy w Twoje szanse, tym lepiej smakuje sukces Odpowiedz Link
naturella Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 19.09.05, 09:53 agusia.26 napisała: > Bo czasem, czytając posty, mam wrażenie, że (nie wszystkie oczywiście) eksie > mają za złe, że ojcowie ich dzieci układają sobie życie na nowo i są szczęśliwi i jeszcze mają czelność utrzymywać (finansowo) swoje nowe rodziny. Kochana, ale co to mnie właściwie obchodzi? To, co myśli sobie exia obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, a nawet mniej Odpowiedz Link
lilith76 Re: A mocochy mają prawo do szczęścia??? 17.09.05, 23:18 macocha ma tyle prawa do szczęścia ile go sobie sama da. można narzekać na Żydów, rząd, pecha, exię - jeśli ktoś szuka problem zawsze się znajdzie żyć i robić swoje, dla swoich. Odpowiedz Link
niunka24 a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 15:13 A w czym jesteśmy gorsze, że mamy nie mieć tego prawa? Może nawet, dając szczęście facetowi, który według wielu na to nie zasluguje, tym bardziej się nam bycie szczęśliwą należy? Nie każdą kobietę stać na taki związek, który, nie oszukujmy się, wymaga poświęceń, silnej woli,wyjątkowej wiary w siebie i swojego mężczyznę. Czy to pytanie to jakiś podstęp?Prowokacja? Czy wynika z Twojego gorszego samopoczucia i "doła"? Każdy człowiek ma prawo być szczęśliwym, jeśli tylko nie krzywdzi innych.. Macocha, ex, ojczym, singiel, samotna matka, dziecko... każdy! pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
agusia.26 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 19:20 No miałam gorszy dzień, już Ok Jest to niepojęte, że facet (babka) w jednym związku wydaje się nie do wytrzymania, a potem ktoś go (ją) bardzo kocha!!! I tego wszystkim życzę Odpowiedz Link
niunka24 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 20:45 Chyba to nie tak..po prostu ludzie źle się dobierają i nie akceptują swoich cech. Ja np.lubię w moim facecie rozrzutność i hojność, a ex tego nie znosiła To, co my kochamy, innych może drażnić, tak mi się wydaje.. poza tym, część ex z tego forum to dziewczyny z przypadku..połączyła ich wpadka pozdrawiam weekend się kończy szkoda... Odpowiedz Link
ania_rosa Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 21:21 "część ex z tego forum to dziewczyny z przypadku..połączyła ich wpadka" Która konkretnie część? Bo powiem szczerze, że mnie to stwierdzenie wkurzyło. MOże napiszę na Samodzielnej, że "część dziewczyn z Macoch to kochanki żonatych facetów, które były na tyle bezczelne, aby położyć łapę na cudzym mężu"?. Będzie to mniej więcej tak samo krzywdzące, jak bzdurne. Takie pisanie "ach to tylko kochanki" czy "ach to tylko panienki z przypadku" jest nie tylko deprecjonujące, ale także żenujące: jakby ktoś chciał sobie poprawić humor dzięki wierze w to, że "ex była tylko przypadkiem", więc liczyła się tyle, ile zeszłoroczny śnieg. Ja rozumiem, że komuś taka wiara jest potrzebna, ale może niekoniecznie powinen dawać temu wyraz w taki sposób. A jesli o ścisłośc chodzi, to nie znam przypadku, w którym wpadka (i tylko wpadka) miałaby połaczyć dwoje ludzi. Poczytaj sobie "Samodzielną"- tam jest pełno postów dziewczyn, które zaszły w ciążę, a mimo to zostały porzucone. Czyli jednak aby zostać z kimś w związku potrzebna jest jeszcze motywacja i chęć oprócz wspomnianej "wpadki". Bo sama wpadka jeszcze nie wiąże żadnego faceta- jesli ma ochotę porzucić ciężarną kobietę to po prostu to zrobi i tyle. Wiara w to, że ktoś został TYLKO z powodu ciązy jest naiwnością. Musiał zadziałać jeszcze szereg innych czynników. Nie podoba mi się tego typu retoryka. Myślę, że jednak wszystkie nas stać na coś więcej, niż wymyślanie mało eleganckich określeń. W dodatku określeń krzywdzących. rosa Odpowiedz Link
niunka24 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 22:36 aniu,zanim zaczniesz się na mnie wyżywać,może chwileczkę pomyśl. Chodziło mi nie o to,żeby w jakikolwiek sposób ubliżyć dziewczynom EX, ale o to,że skoro połączyla ich wpadka, trudno,żeby byli udanym związkiem, w którym jest miłość i akceptacja! Trudno o prawdziwą,wielką miłość, kiedy parę łączy przypadkowy seks jednej nocy! Nie wiem, co Cię tak zabolało, ale ja nie miałam na celu urazić ani Ciebie,ani innych, a Ty mnie najwyraźniej tak. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niunka24 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 22:43 jeszcze jedno wyjaśnię,chodziło mi o eks facetów dziewczyn z forum, a nie o te ex,które się wypowiadają - skrót myślowy, faktycznie niezbyt trafny, ale jednak myślę, że nie załsużylam na takie ostre słowa.,.. Odpowiedz Link
ania_rosa Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 19.09.05, 01:53 Niunka, nie było moim celem urazić Cię (ani obrazić), ale sformułowanie uważam za bardzo niefortunne. Mimo to "wybaczamy i prosimy o wybaczenie", jak pisali kiedyś polscy biskupi do niemieckich rosa Odpowiedz Link
niunka24 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 19.09.05, 10:55 z tymi niemieckimi to bez przesady Więc ja także wybaczam i o wybaczenie proszę. Skrót myślowy faktycznie niefortunny Odpowiedz Link
lilith76 Re: a dlaczego nie? Czy jesteśmy gorsze? 18.09.05, 21:16 > Jest to niepojęte, że facet (babka) w jednym związku wydaje się nie do > wytrzymania, a potem ktoś go (ją) bardzo kocha!!! > to nie tak agusia - sama znasz pewnie facetów, z kórymi kompletnie nie potrafisz załapać kontaktu, albo wydają się z innej planety, ale którzy to są przez inne kobiety kochani. sama być możesz byłaś w związku, gdzie na początku była euforia, a potem skakanie do gardła. najgorzej, gdy pomiędzy trafią się dzieci. to co dla jednej jest wadą, dla innej zaletą i na odwrót. Odpowiedz Link
capa_negra Alez skąd. 19.09.05, 11:25 Macocha jedyne do czego ma prawo do do szarego worka pokutnego. I ma full szczęścia jeśli z eksia zyje dobrze to jej ta przynajmniej pomoże odpowiedni worek wybrać. A jak nie mam takiego fartu to musi liczyc na swojego garba, a jak wiadomo mężczyźni za specjalnie na modzie szczególnie tej workowej sie nie znaja. No i wtedy to juz wogóle nie mam mowy o szczęściu. Osobiście była bym przeszczęśliwa gdybyś przestała zostawiac puste miejsca pod tematem watku i zaprzestała wpisywac treśc dopiero w drugim podejsciu. Bo o takim szczęściu, że przestaniesz zadawać dziwno/smieszne pytania to nawet nie smie marzyć Jakie będa następne???? Czy macochy maja prawo miec dzieci??? A może czy macochy maja prawo oddychac ?? Odpowiedz Link