dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie.

27.09.05, 15:31
Sytuacja wyglada tak: ja odeszłam od ojca dziecka (zresztą po niecałym roku -
to małżeństwo to było jedno pasmo pomyłek - "wymuszone" zresztą przypadkową
ciążą - ale to odrębna historia). Obecnie jestem w związku "na odległość" ale
wszystkie weekendy i wakacje wspólne. Ojciec dziecka ciężko przeżył
rozstanie, długo nie mógł się z tym pogodzić a potem długo "karał" mnie za
nie - wieczne awantury, bardzo brzydki kontrpozew, śledzenie, nagrywanie
rozmów - w celu wykrycia ewentualnego next. Nigdy nie zabraniałam mu kontaktu
z dzieckiem - brał synka na weekendy, kilkudniowe wyhazdy, część świąt itp. O
ile wiem mieszka teraz z rodzicami (ex). Ja od pewnego momentu przesrałam
ukrywać nowy związek i informowałam go zawsze gdzie i z kim syn jest. Gdy po
wakacjach syn pojechał do ex dużo mówił o synu mojego obecnego partnera
wymieniając go z imienia ale nie precyzując kto zacz (syn ma dopiero 2 latka
i 4 mies.). Ex zapytał i ja - zgodnie z prawdą odpowiedziałam. Ex nigdy nie
mówił gdzie i zkim zabiera synka - ja nie drążyłam tematu bo ufałam, że jest
pod opieką ojca. Pierwsze ostrzeżenie było gdy zabrał dziecko na 2 tyg.
wakacji. Byłam przekonana, że syn jest z nim nad morzem czy na mazurach -
obie te wersje mi przekazał - gdy nagle dowiedziałam się od wspólnego
znajomego, że ojciec jest w pracy! Okazało się, że musiał (?) przerwać urlop
a dziecko zostawił z dziadkami (swoimi rodzicami) i długo odmawiał mi info
gdzie. Zagroziłam, że więcej bez wyroku dziecka mu nie dam - w końcu dostałam
informacje gdzie jest syn ale do domu dziecko wróciło dopiero po 2
tygodniach. Starałam się wytłumaczyć, że ja MUSZĘ wiedzieć gdzie jest w danej
chwili syn i z kim - i myślałam, że dotarło. Nie minął miesiąc - syn wraca z
weekendu z tatą i zaczyna opowiadać o jakiejś osobie rodzaju żeńskeigo o
której nigdy nie słyszałam i że ona go bije jak napsoci! Próbowałam
dowiedzieć się od dziecka kto to jest i z jego nie do końce jeszcze wprawnych
wypowiedzi domyśliłam się, że były mąż kogoś ma. I na zdrowie! Ale dlaczego
ta osoba bije moje dziecko?! Zadzwoniłam do ex by sprawę wyjaśnić pytająć kim
jest tajemnicza osoba i czy takie wydarzenie miało miejsce (bo przecież może
to być też opiekunka, koleżanka, bóg wie kto a mały może konfabulować).
Dowiedziałam się, że cyt. "gówno mnie to obchodzi" i mam się nie wtrącać w
czas który syn spędza u niego. No i co mam zrobić? Proszę pomóżcie!
    • e_r_i_n Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 27.09.05, 15:35
      No coz, niektorzy uwazaja, ze moga tak odpowiadac ('nie powinno Cie obchodzic,
      co sie dzieje z dzieckiem'). Ale nie moga. Mimo, ze jestem przeciwniczka
      nakladania ograniczen na kontakty ojca z dzieckiem, uwazam, ze tutaj nastapilo
      przegiecie. Spotkania z next - ok, tak czy siak do nich dojdzie. Klapsy? Wlosy
      bym takiemu komus z glowy wyrwala...
    • e_r_i_n Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 27.09.05, 15:36
      Moja rada - spokojnie pogadac z mezem, ze nie masz (?) nic przeciwko spotkaniom
      z next, ale jesli bedzie ona bila Wasze dziecko, to bedziesz zmuszona do
      restrykcji (ktore to on odczuje).
    • lilith76 Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 27.09.05, 16:19
      > Dowiedziałam się, że cyt. "gówno mnie to obchodzi"

      skoro ciebie ma gówno to obchodzić, to jego też niech gówno obchodzi dlaczego
      ma widywać dziecko tylko u ciebie w domu (chyba, że nie masz na to ochoty).

      być może on uznał, że skoro ty nie dokonałaś oficjalnego przedstawienia swojego
      nowego faceta, to on też nie musi się chwalić. twój next ma swobodny kontakt z
      dzieckiem, jego next ma mieć też. sprawiedliwośc musi być. bez klasy był tylko
      jego unik co do dyskusji nad słowami dziecka.
      • zawsze-w-drodze Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 27.09.05, 17:22
        Jasne, że spotkania z next są jak najbardziej normalne! Mój M ma dzieci z
        poprzedniego związku (który zakończył się kilka lat przed naszym spotkaniem) i
        nie dalej niż 3 tygodnie temu siedzieliśmy przy wspólnym stole w restauracji w
        takiej oto konfiguracji: ja i mój M, mój synek i dzieci M, była żona M i jej
        narzeczony, wspólni przyjaciele (kiedyś świadkowie M i byłej żony, teraz
        przyjaciele "nasi" i "ich"). I było FANTASTYCZNIE. Bardzo chcę żeby mój były
        mąż znalazł sobie kogoś z kim będzie szczęśliwy - nawet nie muszę tej osoby
        znać. Ba, ja nawet nie wiem czy owo imię żeńskie nie oznaczało np. opiekunki
        albo dobrej przyjaciółki. Ja tylko chcę wiedzieć kto to jest i czy wspominane
        przez synka wydarzenie miało miejsce. No i gdzie w rzeczywistości przebywa
        dziecko gdy jest z ojcem. A co do znajomości mojego ex i M to mieli okazję się
        poznać (na gruncie zawodowym) i ex doskonale wie kto to jest, jakim jest
        człowiekiem itd.
        • bei Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 27.09.05, 19:26
          ...jako, ze najważniejsze jest w tym wszystkim dziecko, więc musisz o tym
          porozmawiać z eks.....nawet wtedy, gdy on emanuje taką kulturą dialogu...starj
          sie spokojnie przedstawić swoje racje...i wytłumacz mu, ze chcesz dojsć
          prawdy....skoro Eks tak sie gorączkuje- to moze Twój maluszek mówi prawdę...a
          tata chce uniknać potwierdzenia- więc zachowuje sie dziecinniesad

          och..życzę pokładów cierpliwosci...i spokoju w relacjach z eks...współczuję..
        • lilith76 Re: dziecko, ex i next poradźcie proszę! Długie. 28.09.05, 09:48
          przychylam się do zdania bei. może twój ex bał się, że to atak mający na celu
          rozdzielenie go z kobietą, albo odebranie mu kontaktu z dzieckiem.
          nie wiem, czy dobrze jest doradzać potraktowanie go jak śmierdzącego jajka i
          delikatne wyjaśnienie, że chcesz tylko porozmawiać o tym, nie oskarżać.
Pełna wersja