mimi9991
28.09.05, 15:39
Cześć. Piszecie tylko o tym, jak musicie znosić to, że mąż jedzie do eks
odwiedzić ich wspólne dzieci. Ja mam taką sytuację, że mieszkam z 2 dzieci
mojego męża. Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej, a mieszkamy już 4 lata
pod jednym dachem. I co ja mam powiedzieć???? Kontakt psuje się coraz
bardziej z nimi. Mąż nie chce wozić ich do matki (jeśli już po moich namowach
tam wiezie je to później po nie jedzie, bo nie chce obciążać tym swojej byłej-
10min.samochodem). Denerwuje mnie ta sytuacja. Dodam, że dzieci są
rozwydrzone i nie potrafią razem wspólnie funkcjonować (13 lat). Jestem już
tym zmęczona i zdenerwowana sytuacją. Chcę pobyć też sam na sam z mężęm ale
nie mogę z różnych przyczyn... Mamy wspólne dziecko - 2 lata. Czy ktoś jest
w podobnej sytuacji???