jestem nowa

18.10.05, 14:57
od niedawna uświadomiłam sobie że jestem macochą .M ma 7 letniego syna z
który nie spotykał się od dawna ,chyba ze strachu przed ex.Exia powiedziała
Małemu że tatuś nie żyje!!Od ponad roku dochodziliśmy do porozumienia w
sprawie odwiedzin (polubownie ,miało być bez sądu).I stało się!Poprzedzone
oczywiście wielką awanturą,krzykami , płaczem i wyrzutami.Na pierwszej
wizycie Mały zażyczył sobie klocki lego a mamusia buty i kurtke.ja mam zakaz
zblirzania się do jej dziecka a on ma zakaz wchodzenia do naszego domu.
    • magnollia11 Re: jestem nowa 18.10.05, 15:14
      chora sytuacja - w której dziecko ma bardzo przechlapane...
      jesli pokocha tatusia, a Ciebie polubi- to zdradzi mamusie !!! - kobitka chyba
      nie wie co robi własnemu dziecku!!!
    • wipsania Re: jestem nowa 18.10.05, 15:30
      Witaj,
      Nie spotykał się od dawna... jak dawna? Dwa miesiące? Trzy lata?
      I nie rozumiem kwestii, że nie spotykał się z własnym dzieckiem ze strachu
      przed ex. Dla wyjaśnienia dodam, że mój M. też bał się ex jak ognia i starał
      się unikac z nią konfliktów ale to nie powstrzymywało go przed kontaktami z
      dzieckiem.
      2. To że dziecko zażyczyło sobie klocków lego jest objawem jak najbardziej
      normalnym - moja córka chciała prezencików nawet jak ojciec wyjeżdżał na 3 dni.
      2. Buty i kurtka mają być dla Małego? Dla mnie też objaw normalny - chyba że
      Twój płaci takie alimenty, że cała rodzina łacznie z babcią za to się spokojnie
      utrzyma.
      3. Masz zakaz zbliżania się do dziecka - no cóż, eksie tak miewają ale z czasem
      im przechodzi albo dziecko dorasta i siłą rzeczy ma większy wpływ na te sprawy.
      Według mnie kluczowa jest tu sprawa, jak długo ojciec nie miał kontaktu z małym
      i czy muszą się na nowo "poznawać".
      • agao5 Re: jestem nowa 18.10.05, 15:55
        nie spotykał się z Małym przez 2 lat .Wcześnie występował w roli wujka bo Ex
        zabroniła mu się przyznawać że jest ojcem.Pużniej zaczeła straszyć że naśle
        kogoś na mnie w wiadomym celu...Fakt że żle się stało że kontakt został
        przerwany.A dla mnie nie jest normale zażyczenie sobie na dzień dobry
        prezentów ,bo odebrałam to jako COŚ za coś ja ci pozwole spotykać się z synem a
        w zamian kup to i to.Może to zle odebrałam?
        • wipsania Re: jestem nowa 18.10.05, 16:32
          Może i dobrze odebrałaś - przecież mnie nie było przy tym. Chciałam tylko
          wspomnieć, że dzieci potrafią domagać się prezentów, zwłaszcza na "dzień dobry"
          po długim niewidzeniu. Bo nie wiem, czy masz własne dzieci....
          Masz rację - bardzo źle się stało, że kontakt został przerwany, że Twój M.
          godził się na takie kuriozalne pomysły, jak nazywanie go wujkiem...
          Czy oni byli małżeństwem? Czy mieszkali ze sobą?
          Ja mogę podpowiedzieć Ci tylko coś z własnego doświadczenia - "nasza" ex też
          miewała dziwne pomysły i żądania, ale jeśli M. twardo stał przy swoim (np.
          branie 8 letniego syna na weekend zamiast odwiedzin - rzecz jasna krótszych i
          pod okiem eksi w jej domu) i pokazywał, że nie pozwoli sobą pomiatać, to
          wycofywała się. Z nią trzeba było tak jak z Rosją - z pozycji siły, bo jeśli
          wyczuła słabość, to nie chciała iść na żadne ustępstwa.
          Ale jako że czasu się nie cofnie, trzeba starać się, żeby się poprawiło. Przez
          pewnien czas ja bym nie naciskała na branie dziecka do domu, niech się najpierw
          oswoi, niech zacznie traktować kontakty z ojcem jako coś stałego i normalnego.
          Wiem - łatwo powiedzieć, ale IMHO to jest teraz priorytetem....
Pełna wersja