agao5
18.10.05, 14:57
od niedawna uświadomiłam sobie że jestem macochą .M ma 7 letniego syna z
który nie spotykał się od dawna ,chyba ze strachu przed ex.Exia powiedziała
Małemu że tatuś nie żyje!!Od ponad roku dochodziliśmy do porozumienia w
sprawie odwiedzin (polubownie ,miało być bez sądu).I stało się!Poprzedzone
oczywiście wielką awanturą,krzykami , płaczem i wyrzutami.Na pierwszej
wizycie Mały zażyczył sobie klocki lego a mamusia buty i kurtke.ja mam zakaz
zblirzania się do jej dziecka a on ma zakaz wchodzenia do naszego domu.