ciemnanocka
16.01.06, 15:26
Sytuacja awaryjna, moj chlop mial zostawic małą na chwilke u dziadka, ale
dziadek wybył a chłop musiał cos zawodowego załatwiac.
Wiec sobie z małą posiedziałysmy, zjadłysmy drugie sniadanko, obejrzałysmy
bajkę, ułożyłysmy puzzle, poszłysmy do sklepu i potem zawiozłam małą do
dziadka.
Miło było.
Tak fajnie trzymac taką małą łapkę w swojej dłoni.
Pobyłabym z nią dłużej, ale egzamin miałam i musiałam sie uczyć, a dziadek
sie dopominał.

A tymczasem do slubu 4 miesiace, 2 tygodnie i 4 dni

Mamy juz kosciol, sale,
orkiestre, fotografa, oprawe muzyczna na mszy... Ale szczesliwa jestem