magret65
04.03.06, 16:36
Hej, dziewczyny!
Mówi się dużo o ograniczaniu kontaktów przez eks, a wiele samotnych matek
twierdzi, że to NIEPRAWDA, bo to sami ojcowie, szczególnie, gdy zakładają
nowe rodziny, nie chcą już swoich pociech widywać, a tylko udają, że tak
jest, a tak naprawdę to tylko chodzi o pieniądze, aby płacić jak najmniej na
dziecko, które zostało przy matce!
Co wy o takiej opinii sądzicie? Czy jak Wasi M założyli nowe rodziny, to
zaczęli unikać swoich pierworodnych? Czy są może wśród Was takie, których
mężowie, pomimo niechęci eks do kontaktów z dziećmi, wyegzekwowali swoje
prawo do widzenia z dziecka? A może udalo się któremuś przekonać żle
nastawioną matkę, że dla dziecka to lepiej, że spotyka się z ojcem i z jego
rodziną? A może sądzicie, że ojciec powinien się widywać tylko sam ze swoją
pociechą gdzieś w terenie neutralnym, lub u niego w domu?! Czy dobrze jest
wprowadzać dziecko do nowej rodziny ojca? Czy Waszym zdaniem matka ma prawo
nie życzyć sobie i zabraniać dziecku kontaktów z jego przyrodnim rodzeństwem
i np. z dziadkami ze strony ojca? Napiszcie też szczerze, jak Wy podchodzicie
do dzieci swoich mężów z wcześniejszych związków! Pozdr. M