pierwsze spotkanie,pomozcie

11.03.06, 16:13
Witajcie,jestem tu nowa.Mam 27lat i jestem z facetem,ktory ma dwoch
synkow(6lat i 11lat).Jeszcze ich nie znam,ale to kwestia kilku dni.Nie
mieszkamy jeszcze razem,ale nadchodzi dzien kiedy mam ich poznac.Przyzna,ze
bardzo sie obawiam tego spotkania.Wiem,ze ich matka nie mowila im o mnie nic
dobrego.Prosze napiszcie o swoich pierwszych spotkaniach,jak to jest.Ja
zupelnie nie mam pojecia jak to bedzie i jak mnie przyjma,jak sie zachowywac w
stosunku do nich.To naprawde spedza mi sen z powiek.
    • wipsania Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 11.03.06, 17:27
      To, jak wyglądało czyjeś spotkanie raczej nie wpłynie na Twoje.
      Bądź naturalna, nie staraj się za bardzo "zaprzyjaźnić" z chłopcami ale też ich
      nie ignoruj. W stosunku do faceta zachowuj się powściągliwie, bez przytulania i
      całowania.
      Zwracaj się do nich bezpośrednio - zaproponuj coś do picia itp
      Dowiedz się od faceta czym się interesują - zwłaszcza starszy - i poczytaj coś
      o tym, lepiej wypadniesz w jego oczach jak nie pomylisz dżudo z aikido, na
      przykład.
      No i dużo zależy do Twojego faceta, bo teksty w stylu "zobaczcie, jaka ciocia
      jest śliczna" raczej nie będą ok. (Nie wymyśliłam tego, oni naprawdę tak
      potrafią się zachować)
      I powodzenia
      • kropkap Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 11.03.06, 19:34
        Dzieki za rady.Ja jestem w tym temacie kompletnie zielona,wiec wszystkie sa dla
        mnie bardzo cenne.
    • lilith76 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 11:03
      stres będzie wink
      uśmiechaj się i powiedz, że cieszyś się, że ich spotkałaś.
      nie zakładaj, że będzie super, nie zakładaj, że będzie strasznie.
      pomyśl, że być może oni są teraz bardziej stremowani od ciebie.
      • sara98 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 14:02
        Jeśli można coś polecić, raczej sprawdzają się pierwsze spotkania połączone np.
        z małą wycieczką krajoznawczą typu: wypad nad jezioro, do lasu zakończone jakąś
        wspólną przekąską. W takiej oprawie strony nie są skupione tylko i wyłącznie na
        sobie, grunt jest neutralny, stres mniejszy.
        Ważne jest odpowiednie wcześniejsze przygotowanie gruntu przez ojca dziecka.
        • barbara001 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 18:03
          Nie staraj się być wylewnie miła, możesz przekupić chłopców jakimś słodyczem, a
          przede wszystkim badź sobą, na pewno ojciec dzieci też będzie sie starał
          wspomóc sytuację, ja czytałaś wiele postów na tym forum wiele jest przypadków
          dobrych relacji z dziećmi partnera, więc bądź dobrej myśli smile
          • kropkap Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 20:03
            Bardzo Wam dziekuje.Macie racje czytalam bardzo duzo postow na tym forum i
            bardzo mi one pomagaja.Jestem mloda i nigdy nie sadzilam,ze znajde sie w takiej
            sytuacji.Z wieloma rzeczami sobie nie radze.Na przyklad z jego
            przeszloscia.Ciagle mysle o tym jak bylo u nich na slubie,weselu,ja sie rodzily
            ich dzieci.Wszystko to juz przerabial i ciagle mysle jak sie zachowac,zeby mu
            pewnych sytuacji nie przypominac,zeby nie kojarzyl tego z poprzednim
            malzenstwem,ze juz to przerabial.Kiedy czytam wypowiedzi niektorych z
            Was(doswiadczonych "macoch"),to jest mi lepiej,bo okazuje sie,ze jednak mozna to
            poukladac i tak zyc,ale czasami boje sie bardzo takiego zycia,bo wiadomo,ze
            bedzie inne niz w zwiazku z wolnym czlowiekiem.Boje sie czy dam rade,czy to
            wytrzymam??czy sobie z tym poradze?Sa takie dni,ze nie mam z kim pogadac,bo nikt
            z moich znajomych nie ma podobnych problemow i nie rozumie co czuje.Kocham go
            bardzo i chce zrobic wszystko,zeby nam sie udalo.ale nie sadzilam,ze bede
            musiala przechodzic taka droge.Moze to troche glupie i wynika z mojego modego
            wieku i niedoswiadczenia,ale bez przerwy mysle o jego przeszzlosci,czy bede
            umiala z tym zyc?Chcialabym,zeby z mlodymi chociaz bylo ok,ale to wszystko to
            tylko moje pragnienia i czas pokaze jak bedzie.Wszystkie rady wezme sobie do
            serca,przemysle i zasosuje.Dziekuje Wam.Tylko WY mnie mozecie zrozumiec.
            • barbara001 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 20:39
              Nie ma po co wracać do przeszłości, tak jak twój facet z niej zrezygnował tak
              tobie tym bardziej do niczego to niepotrzebne. To jak wygladał ich ślub czy jak
              rodziły się ich dzieci to rzeczy mało istotne dla ciebie i w sumie dla was. Bo
              wasz slub i wasze dzieci to będzie zupełnie co innego. Jak się ma madrego
              faceta to jego przeszłosć (nawet jak jest okraszona zła ex zoną) jest
              absolutnie do zaakceptowania. I nie widze powodu bys miała unikać swoich
              zachowań by nie przypominały mu przeszłości, a bo to znasz wszystkie szczegóły
              jego małzeństwa? Nie. Bo nawet jakby chciał ci opowiedzieć to i tak nie da
              rady. zdaje się,ze zechciał się toba zainteresować bo jesteś taka jaka jestes a
              nie tylko dlatego że jestes inna od byłej żony. moim zdaniem, zycie z
              człowiekiem, który ma juz pewne doświadczenia rodzinne jest dużo prostsze niż
              zycie z kimś, kto dopiero się tego musi nauczyć. Więc wchodź w ten związek bez
              obaw i grzebania w cudzej przeszłości bo się tylko wrzodów nabawisz. A i dzieci
              lepiej zaakceptują macoszkę, która jest radosna i otwarta. Życie z facetem ,
              który ma już dzieci z poprzedniego związku ma jeszcze jedną dobra stronę -
              taką, że po pierwsze- wogóle moze mieć dzieci i po drugie- nie będzie się
              wzbraniał przed poczęciem chocby jeszcze jednego (HI HI)(znam jednego z
              odzysku, który uparcie nie chciał mieć z nową żoną dzieci mając dwójkę z
              poprzedniego związku, a jak urodziła mu się córeczka - nieplanowana - to
              oszalał na jej punkcie + jeszcze bardziej oszalał na punkcie żony). Stram się
              byc zawsze dobrej myśli, czego i tobie zyczę, czarnowidztwo nikomu w niczym nie
              pomaga.
              • chalsia Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 13.03.06, 23:40
                taką, że po pierwsze- wogóle moze mieć dzieci i po drugie- nie będzie się
                >

                hmmm, to jest pewne tylko wtedy, gdy zostały zrobione badania genetyczne
                potwierdzające jego ojcostwo

                > nie będzie się wzbraniał przed poczęciem chocby jeszcze jednego

                akurat, jak pamiętam to forum od początku, to było całkiem sporo takich, co się
                wzbraniali

                Chalsia
              • lilith76 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 14.03.06, 13:11
                i po drugie- nie będzie się
                > wzbraniał przed poczęciem chocby jeszcze jednego

                to mój pod tym względem jest wyjątkiem. wydaje mi się, że to częstsza reakcja.
                • barbara001 Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 14.03.06, 18:38
                  Oj, to wyglada na to,ze bardzo się myliłam, mój mąż bardzo pragnie drugiego
                  dziecka (a potem może i trzeciego), tom myslała ze inni też tak mająsmile
                  • judytak Re: pierwsze spotkanie,pomozcie 15.03.06, 10:50
                    mają tak, mają ;o)
                    mój też strasznie chciał i trzeciego, i czwartego i nawet piątego (2 pierwsze
                    nie moje)
                    a teraz nie mogę się od niego opędzić, bo się uparł na szóstego ;o)))))
                    (ale nic z tego :oP)

                    pozdrawiam
                    Judyta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja