sadelko_pimpka
27.03.06, 13:18
Razem z M mamy juz wyznaczona date slubu. Oboje ustalilismy,ze slub bedzie
tylko cywilny i tzw. cichy (bez przyjecia czy chocby jakiegos uroczystego
obiadu dla gosci) Ja jestem za tym,aby byli tylko swiadkowie (juz mamy
wyznaczonych)-moj M sie z tym zgadza,ale chce,zeby dodatkowo byla jeszcze
jego corka.Ja sie z tym nie zgadzam-mniejsza juz z tym,ze ja nie lubie,ale po
co ona?? Nie bedzie swiadkiem,nie bedziemy robic zadnego przyjecia,chocby
najskromniejszego,wiec jaki jest sens jej zapraszania do USC?? Czy
uwazacie,ze ten pomysl nie jest najlepszy? Poza tym on tez mial skromny slub
ze swoja zmarla zona ( tylko ona i swiadkowie,corki na tym slubie nie
bylo,skoro tak to dlaczego nie moze byc tak na naszym)?