jula55
24.04.06, 17:32
Problem nie dotyczy mnie, ale mojej bliskiej kolezanki, zwiazanej z dzieciatym
rozwodnikiem (10letnia corka). Eksia postanowila wyjechac na roczne stypendium
do Stanow. Corki nie chce zabrac glownie ze wzgledu na szkole, ale mala tez
nie za bardzo ma ochote jechac. W zwiazku z tym eksia poinformowala bylego
meza, ze na ten rok przekazuje mu opieke nad corka. Kolezance perspektywa
zamieszkania z pasierbica i macochowania 24h na dobe raczej sie nie usmiecha.
I zastanawialysmy sie, czy matka w ogole moze tak zrobic? Ma prawo po prostu
wyjechac i zwalic dziecko ojcu na glowe bez pytania go o zdanie? Dodam, ze
miejsce pobytu dziecka jest ustalone przy matce, facetplaci zasadzone alimenty
i widuje sie z corka w miare mozliwosci czasowych.