kowalka33
09.05.06, 11:24
Witam
Nie jestem jedną z Was i oby zycie nie przygotowało mi niespodzianki i nie musiała się zmagać z takimi problemami z jakimi Wy się zmagacie..przyznaję często tutaj zaglądam (zawsze kiedy odwiedzam forum dziecka),zawsze albo wkurzała mnie wasza pisanina zwłaszcza kiedy dotyczyła ex, dzieci którym połowa z was chetnie zabrałaby ojców i alimenty-jednym słowem nie darzyłam was przesadnym szacunkiem choć niektóre piszące ciepło o dziecich swego M budziły moje dobre uczucie.Dopiero jednak ubiegły tydzień sprawił że zrozumiałam jak byłam krytyczna i niesprawiedliwa wobec was.Cały ubiegły tydzień spędziłam w parku w moim mieście, zawiazując blizszą znajomość z paroma samotnymi paniami i ich dziećmi. Jako ze jestem prawnikiem to byłam zarzucona sprawami głównie alimentacyjnymi i innymi typu jak dowalić staremu jak go wysiudać z własnego mieszkania albo chociaz jak uprzykrzyć zycie jego matce.Spotykałam dorosłe kobiety, matki już odchowanych dzieci ani myślące szukać pracy -na moje zdanie ze jak nie kasy to może trzeba zarobić zostałam zgromiona wzrokiem, z alimentów żyją, kupują ciuchy i cały czas mają status ofiary.Sa pewnie samodzielne i odpowiedzialne babki umiejące kierowac swoim życiem tak jak porządne macochy , normalne exie, nexie tylko czasami szybko wszystko upraszczamy ...jak porzucona to biedna nieszczęsliwa a facet łajdak , a to co się z nim zwiąże to albo głupia albo zdesperowana i za te jednostronne sądy was przepraszam