książka o psychice dziecka

16.05.06, 18:45
Hej,jestem nową neksją z dwuletnią córeczką mojego M z poprzedniego
związku.Zastanawiamy sie jak jej pomóc.Czy ktoś mógłby polecić ksiązkę o
psychice dziecka po rozwodzie?A może któraś z Was ma takie doświadczenia i
chciałby na prv lub na forum podzielić się nimi?
    • ciemnanocka Re: książka o psychice dziecka 16.05.06, 23:41
      Nie mam zbyt duzego doswiadczenia, ale ja poznalam mala mojego chlopa jak miala
      3,5 roku...
      i ona byla taka mala, ze latwo jej pewne rzeczy przyjac za naturalne.
      Ostatnio zapytalam ją - jak myslisz, od kiedy my sie znamy? Pamietasz jak sie
      poznalysmy? - i ona stwierdzila, ze chyba zawsze sie znalysmysmile
      • anja07 Re: książka o psychice dziecka 17.05.06, 20:12
        Ej Ciemnanocko to mnie pocieszyłaś smile dzięki
    • tarzynka Re: książka o psychice dziecka 17.05.06, 00:04
      Hej, witaj.
      Chcecie małej pomagać, bo są już jakieś problemy, czy sądzicie, że mała musi
      mieć jakieś problemy, bo jej rodzice się rozstali, a tata ma neksię?
      Gdybyś zadała jakieś konkretne pytania, to pewnie byłoby łatwiej dzielić się
      doświadczeniem i przemyśleniami.
      Niestety nie wpadła mi w ręce żadna godna polecenia książka na ten temat. Te,
      które przeglądałam, wydawały mi się powierzchowne.
      • anja07 Re: książka o psychice dziecka 17.05.06, 20:18
        Wydaje nam sie że jest trochę za cicha.A poza tym rozstania z nia sa trudne-dla
        nas ale przede wszystkim dla niej.Panicznie przytula sie i płacze do ojca.Nie
        wiemy czy lepiej żeby widziała jak on odchodzi czy lepiej poczekać aż
        zaśnie...masę drobnych pytań...
        Wydawało mi sie że gdziesz w necie widziałam taką książkę która omwiała rozwój
        psychiczny dziecka które musi zmierzyć sie z brakiem stabilizacji emocjonalnej.
        (bo taka dorywczośc konataku to powoduje).Boimy sie ze zacznie czuć
        odrzucenie...
        • tarzynka Re: książka o psychice dziecka 18.05.06, 11:36
          Dzieci są różne, jedne ciche, inne głośne. Sama jestem zwolenniczką raczej
          podążania za dzieckiem niż naginania go do własnych wyobrażeń. W razie
          wątpliwości zawsze można się skonsultować z psychologiem. Nie myślę tu o wizycie
          z małą, raczej o rozmowie rodzica o tym, co go niepokoi.
          Co do zostawiania dziecka... Ja bym spróbowała opowiedzieć mu,co czuje. Mam
          dwuletnią córeczkę i często opowiadam jej, co czuje i mała się uspakaja. Na
          przykład coś w tym rodzaju: "Lubisz jak jest tata, jak się bawimy i robi Ci się
          smutno, że tata wychodzi. Bo to jest smutne, ja też to odczuwam. I jak nie
          jestem z Tobą, to do Ciebie tęsknię, ty pewnie też. Dlatego umawiamy się, że
          teraz pobędziesz z mamą, a spotkamy się ....." Jeśli mała tak reaguje, jak
          piszesz, to jeśli jest to możliwe, tata może ją uśpić, ale nie oszukiwać, że
          zostanie.
          Bardzo ważna jest powtarzalność. Kiedyś, gdy mój M. udał się po poradę do
          psychologa, usłyszał, że dla dzieci ważne jest ustalenie, że widują się z nim
          wtedy i wtedy. Lepiej nawet trochę rzadziej, ale żeby było to pewne,
          powtarzalne. Taki rytuał.
          Nie wydaje mi się, że dzieci, których rodzice nie są razem, muszą się zmierzyć z
          brakiem stabilizacji emocjonalnej, zależy to jednak od postawy i mamy i taty i
          łatwe nie jest.
          • milcha31 Re: książka o psychice dziecka 19.05.06, 09:41
            No właśnie. mamy i taty.
Pełna wersja