rozmiar buta u dziecka

30.05.06, 19:36
witam was. mam pytanie. czy ktoras z was znajduje jakiekolwiek racjonalne
wyjasnienie dla ktorego 5-letniemu dziecku konsekwentnie kupuje sie buty o 2
numery za duze. nie wiem moze sie czepiam ale podwiniete czuby w butach
doprowadzaja mnie do szewskiej pasji. dodam rowniez ze to nie jest wyjatkowa
sytuacja. tak jest od zawsze. wczoraj kupilam malej buciki "bartek" z pewnym
zapasem rozmiar 28 podczas kiedy jej mama z uporem maniaka ubiera ja w buty w
rozmiarze 30 a nawet 32. czepiam sie ?????
    • konkubinka Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 20:18
      wyjasnienie jest prostesmile
      ty dziecku kupujesz , ona dostaje po innym , ze ono jest cztery lata starsze to
      coz-tylko szczegół.
      • barbara001 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:19
        Córa mojego M też nosi za duze butki, ale tylko o jeden rozmiar, co rozumiem,
        bo jak na początku sezonu jest o jeden za duzy to w połowie robi sie dobry. Ale
        smieszniej jest z ubraniami: zazwyczaj sa duzo za duże, a oto powody: bo na
        dłużej starczy (w efekcie ma taka jedna kurtkę, która nosi od 2 roku zycia, a
        teraz ma prawie 7, powaznie, i teraz ta kurtka jest dobra), drugi powód to
        taki, ze w ciuchlandzie tylko to było ładne, albo na wyprzedaży zostały tylko
        duże rozmiary. He he he
    • luna67 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:35
      Jezeli matka kupuje o dwa numery za duze (30), to dziecko ma w takim razie numer
      28, moim zdaniem ty kupujesz nieodpowiednie buciki dziecku (rozmiar 28), gdyz
      dziecko szybko rosnie i stopa dziecka moze sie szybko skoslawic ciasnym albo
      "pasujacym" obuwiem. Kazdy ortopeda powie tobie, ze lepsze za duze obuwie niz
      pasujace (u dziecka).
      A rozmiar 32 na nozki o rozmiarze 28 to sadyzm ze strony matkismile, a moze o to
      jej chodzi wysylajac dziecko w za duzych butach, moze to jej trik? jak widzi, ze
      kupujecie?smile

      • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:40
        dziecko ma rozmiar 26,5 w zasadzie - jako ze jest przyzwyczajona do duzych
        butow - dla swietego spokoju kupuje 28 a mala i tak krzyczy ze ciasno bo
        przyzwyczaila sie ze jej noga plywa w bucie. wczoraj specjalnie mierzylam
        stopke w smyku na specjalnej miarce dla dzieci. jestem przerazona bo w butach
        kupowanych przez matke wyglada jak clown - to jednak nie jest takie istotne.
        szkoda dziecka jak w wieku 5 lat potyka sie o wlasne nogi bo nie czuje
        paluszkami. zastanawiam sie czy dzialania matki to zwykle niedopatrzenie czy
        juz mozna to kwalifikowac jako skrajna glupote???????
        • zonka77 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:49
          no cóż. Dla mnie to albo skrajna głupota albo jakaś wredność (tylko co chce
          osiągnąć???) Stawiam chyba na głupotę (nie pojmuję jak można coś takiego robić,
          przecież to dziecku jej własnemu jest niewygodnie!)
        • luna67 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:55
          wprowadzilas mnie w blad piszac: "5-letniemu dziecku konsekwentnie kupuje sie
          buty o 2 numery za duze".
          Dlaczego napisalas, ze matke mozna zakwalifikowac jako skrajna glupote, jezeli
          ten trik z jej strony z za duzymi butami na was dziala? ona jest tylko cwanawink
          • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 22:04
            ok jestem z innej planety ale ...... odgrywanie sie w taki sposob na wlasnym
            dziecku................ i tak bede kupowac butki bo nie jestem w stanie zniesc
            tej sytuacji =. dzieki ze mnie popieracie bo juz myslalam ze jestem wredna,
            stronnicza i sie czepiam
          • zonka77 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 22:04
            No może rzeczywiście to nie głupota a trik...tylko czemu do cholerki nie może
            taka mama powiedzieć tacie żeby kupił dziecku buty tylko ubiera córce jakieś
            wielgachne obuwie?? No i jednak dziecko chodzi w tych za dużych butach skoro w
            buciku o prawie 2 nr za dużym jest jej "ciasno" znaczy że się przyzwyczaiła do
            kajaków mimo że jej niewygodnie i się na nich potyka...
            Nie no dla mnie to dalej głupota nawet jeśli mamie wydaje się że jest cwana -
            robi przecież kuku nie tatusiowi a dziecku...
            Swojej córce kupuję około nr zawyżone butki (max jeden nr, czasem to pół nr)
    • skarbeniek1 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 21:59
      cwana a do tego skąpa. Kupuje parę butów na kilka lat smile tylko dziecka szkoda!
      • zonka77 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 22:12
        noż kurczę ja nie rozumiem takiej "oszczędności" O ile dziecko ma zdrowe nóżki
        (nie ma jakiś wad, tendencji do skrzywień itd) to przecież nie musi mieć super
        drogich butków. Moja córa ma buty z ccc najczęściej, 29 -39, no czasem 49 zł,
        butki szałowe, zwykle z wkladką, płaskostopia nie ma, proste nóżki ma i żadnych
        problemów ortopedycznych. A butki "bartka" od małego tylko na reklamach
        oglądamy. Naprawdę nie trzeba fortuny żeby dzieciak miał w czym chodzić... Więc
        dla mnie kwalifikuje się zachowanie tej mamy jako złośliwość i totalna głupota
        i najgorsze że najbardziej jak zawsze odbija się na dziecku.
        • zonka77 Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 22:15
          Jeszcze raz przeczytałam. Dziecko ma rozmiar 26,5 a butki nosi 30 do 32...toż to
          jej z nóżek muszą spadać jak człapie sad
    • mamaika Re: rozmiar buta u dziecka 30.05.06, 23:04
      O ile głupota matki to racjonalne wyjaśnienie to proszę bardzo smile Innego nie
      znajduję. Wspólczuję tylko dziewczynce, bo z tego co piszesz to mamusia robi z
      niej clowna.
      • wiola101 Re: rozmiar buta u dziecka 31.05.06, 10:02
        Sytuacja podobna do naszej. nasz młody od zawsze miał albo za duże buty, albo
        za małe. Podobnie z ubraniami. Nigdy nie były kupowane przez matkę choć
        alimenty dostawała regularnie i na czas. Mały jak stanął do każdą rzecz którą
        miał na sobie można było opowiedzic w rodzaju: bluzeczka od cioci po jej synie,
        spodnie dała koleżanka mamy, skarpety kupiła babcia, rajstopki po starszej
        siostrze ciotecznej itd. Gdy mały przyjeżdzał na weekend zdarzało sie że matka
        dawała nam brydne rzeczy bo nie zdążyła uprać. Rozumiem cie doskonale co
        czujesz bo ja czasami za małego miałam ochotę ją udusić.
        • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 31.05.06, 10:14
          nie wiem skad sie taka postawa bierze. czasmi staram sie ja zrozumiec. ze moze
          nie czasu, moze nie kasy, moze jest w dolku. czasem lapie sie na tym ze ja
          usprawiedliwiam z pewnych niedociagniec. sa jednak rzeczy ktore doprowadzaja
          mnie do szewskiej pasji - za duze buty, za duze ubrania itd. wkurza mnie to ze
          5letnie dziecko nie umie rozmawiac. cytuje tylko teksty zaslyszane na cartoon
          network. na pytania nie dotyczace bezposrednio bajek odpowiada jednym
          slowem .............. ah szkoda malej. w tak krotkim czasie kiedy jest z nami
          niewiele da sie zrobic.
          • konkubinka Re: rozmiar buta u dziecka 01.06.06, 17:01
            tak jak napisalam - stawiam ze skads dostaje.
            Jeszcze moja rada-mierz noge na centymetry - rozmiar tak naprawde rozmiarowi
            nierowny.
            I dodam o naszej eksi--nie kupuje dziecku spodni tylko wydłużasmilejest krawcową
            ale i tak robiła długo z dziecka pajaca.Gdy przez pare lat chodzila w jednych
            spodniach tylko z doczepionym u dołu kawałkiem innych.
            • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 01.06.06, 19:30
              rece opadaja...................szkoda slow
            • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 04.06.06, 12:40
              wiesz konkubinka zastanawiam sie czy mamusia tego dziecka w podobny sposob
              podchodzila do swojej garderoby ?? domyslam sie ze kilka sezonow chodzila w tym
              samym plaszczu i zdarzalo sie jej nalozyc zeszloroczne niemodne buty ...... tak
              z pewnoscia ...... takie mamy jakos zawsze dla siebie znajda cos "niedrogiego"
              natomiast o dziecko musi zdabc ojciec. w koncu jest tym skur....ktory odszedl
              do innej- niech placi .
              to sa moje refleksje po lekturze forum "samotne matki" czy jakos tak
    • e_r_i_n Re: rozmiar buta u dziecka 01.06.06, 19:42
      Nie da sie wytłumaczyc czegos takiego - niestety najwieksze konsekwencje takich
      dzialan ponosi dziecko.
      Dziecko mojego meza tez widywałam w ubraniach za duzych o kilka rozmiarow,
      czapce, ktora spadala na oczy, bo miala taki 'zapas' itd.
      • anielka12 Re: rozmiar buta u dziecka 03.06.06, 03:53
        Do nas eksia zawsze przysyla mala a to bez skarpet ,a to bez pizamki.Za kazdym
        razem wiec musialam leciec do sklepu i zakupic brakujace rzeczy.Oczywiscie po
        paru takich incydentach skojarzylam ze eksia spryciula robi to celowo.Ostatnio
        mala nie przyniosla pizamki i niestety ale spala w moim t-shircie.
      • jula55 Re: rozmiar buta u dziecka 03.06.06, 12:03
        Jezu, jak matka moze tak oszczedzac na wlasnym dziecku. Ciekawe, na co szly
        alimenty.
      • karrolina1 Re: rozmiar buta u dziecka 03.06.06, 12:15
        Jak tak Was czytam, to moge tylko miec nadzieje, ze jesli moj eks sprawi kiedys
        synowi macoche, bedzie ona tak samo jak wy przejmowac sie dobrem mojego dziecka.
        Bleeeeeee.
        • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 03.06.06, 12:46
          mysle ze jesli sama dbasz o dobro swojego dziecka to nie musisz sie martwic o
          macoche dla niego. no chyba ze jest inaczej a to juz ty najlepiej wiesz.
          oszczedz sobie prostackich komentarzy, bo zdaje sie nie widzisz na jakim forum
          jestes. to forum ma za zadanie ksztaltowac pozytwyne postawy. z malymi
          wyjatkami ( mangolda, cogita itd ) interesuje nas dobro dziecka naszego
          partnera. przykro rowniez ze postawa matek w wielu przypadkach pozostawia duzo
          do zyczenia, ale od tego jest to forum zeby sie takimi spostrzezeniami dzielic.
          twoj post niejako potwierdza niejako, ze niewazne dziecko, wazne zeby troche
          krwi napsuc.............
          • karrolina1 Re: rozmiar buta u dziecka 04.06.06, 12:04
            Ja po prostu mysle, ze jakie by nie byly konsekwencje noszenia za duzych ubran,
            to to i tak pestka w porownaniu z konsekwencjami, jakie ponosi dziecko w zwiazku
            z tym, ze biologiczny tatus je olewa. I w takiej sytuacji troska co poniektorych
            macoch o dobro dziecka jest szczytem hipokryzji. Tak jak sama napisalas:
            "niewazne dziecko, wazne zeby troche
            > krwi napsuc.............".
            • m-jak-magi Re: rozmiar buta u dziecka 04.06.06, 12:35
              to jest twoja postawa nie moja. jesli nie rozumiesz co napisalam - nic nie
              poradze ze wyciagasz bledne wnioski. jak zapewnie wiesz kazdy kij ma 2 konce.
              to ze rozpada sie zwiazek to nie tylko wina jednej osoby. to po pierwsze.
              dziecko bylo jest jest i bedzie ofiara rozgrywek doroslych to po drugie.
              szczerze powiem zwisa mi i powiewa co mysla sobie matki porzucone itd. Sa
              dorosle ich zycie i ich sprawa i ich odpowiedzialnosc. Natomiast nie jest mi
              obojetne co dzieje sie z dzieckiem ktore z takiego zwiazku pochodzi. Takie
              dziecko zaistnialo w moim zyciu i przyjelam ten fakt. nie zastanawiam sie nad
              tym czy to ojciec czy matka nie dbaja o swoje dziecko. skoro takie zjawisko ma
              miejsce pisze o nim, bo do tego to forum zostalo stworzone. na temat ojcow
              ktorzy porzucajac matke dziecka porzucaja i dziecko mam swoja opinie ale to nie
              miejsce na takie dywagacje. pozostaje kwestia ktora poruszylam . dziecko ktore
              jest zaniedbywane przez matke ( albo z glupoty albo dla jakichs z gory
              niezrozumialych dla mnie rozgrywek z bylym partnerem ) jest to wyjatkowo niskie
              i prostackie i przeciwko takim postawom bede sie burzyc. jesli czytasz to forum
              to wiesz rowniez ze nie o za duze buty tu chodzi. czasem chodzi o zwykla
              podlosc ktora niby ma byc wymierzona w eksia ( a niech mu tam ) w rezultacie
              wymierzona jest w dziecko. zdaje sie ze zapomonamy ze my dorosli poniesiemy
              konekwencje naszych czynow, bo na to zaslugujemy. cokolwiek czynimy czynimy
              swiadomie. ciekawa jestem dlaczego takie konsekwencje ma ponoscic dziecko??? bo
              co bo mamusia czuje sie skrzywdzona i zla, bo taktus poszedl do innej pani ??
              bo mamusie duzo bardziej interesuje wysokosc alimentow niz to czy dziecko
              bedzie mialo normalne relacje z ojcem ????? to jest dopiero hiporyzja droga
              karrolino1
            • zonka77 Re: rozmiar buta u dziecka 04.06.06, 23:13
              karrolina ale o jakim konkretnie tatusiu ty piszesz? Bo facet autorki wątku
              dziecka swojego chyba nie olewa???
              Sory, jakoś nie kojarzę o co Tobie chodzi?
              • kasia_kasia13 Re: rozmiar buta u dziecka 05.06.06, 11:08
                zonka77 napisała:

                > karrolina ale o jakim konkretnie tatusiu ty piszesz? Bo facet autorki wątku
                > dziecka swojego chyba nie olewa???
                > Sory, jakoś nie kojarzę o co Tobie chodzi?

                Mysle, ze Karolinie nie chodzilo o meza zalozycielki watku, tylko innej
                forumowiczki. Nicka wymienic nie moge, ani podac odpowiednich linkow, gdyz
                wtedy moja wypowiedz zostanie rowniez usunieta.
        • luna67 Re: rozmiar buta u dziecka 03.06.06, 13:16
          on sprawi sobie a nie twojemu dziecku, i pros Boga zeby sie przejmowala, bo
          bedziesz goszko plakala.
        • m-m-m Re: rozmiar buta u dziecka 05.06.06, 11:46
          miec nadzieje, ze jesli moj eks sprawi kiedys
          synowi macoche, bedzie ona tak samo jak wy przejmowac sie dobrem mojego dziecka.



          Macocha nie ma obowiązku przejmować się dzieckiem partnera. W ogóle nie musi
          ani dobrze, ani źle.
      • dziefczynqa Re: rozmiar buta u dziecka 05.06.06, 12:54
        > Nie da sie wytłumaczyc czegos takiego - niestety najwieksze konsekwencje takich
        >
        > dzialan ponosi dziecko.
        > Dziecko mojego meza tez widywałam w ubraniach za duzych o kilka rozmiarow,

        Erin, tak sobie mysle, ze moze gdyby twoj maz (ten ze sztywnymi zasadami) nie
        migal sie od placenia alimentow, to jego dziecko nie musialoby nosic za duzych
        ubran.

        PS Poza tym moglibyscie sie dogadac z eksia i poprosic ja zeby oddawala wam
        ciuchy po starszym bracie dla Wiktorka. Zwlaszcza, ze z tego co czytam na
        sasiednich forach, nie powodzi wam sie najlepiej sad.
    • haritka Nie czepiasz sie . 05.06.06, 11:43
      ale w pewnych kregach pokutuje poglad ze buty musza byc za duze, bo stopa
      sie dobrze rozwija?!!!!

      Ja np walcze z kupowaniem mojemu pasierbowi ubran dla dziewczyny ( 9 latek
      dostaje spodnie z haftem i bluze o lini tarpezu z napisem Sweet Girl. lub
      rozowa kurtke)lub wszywaniem w kazde spodnie mankietow ze starych
      skarpetek.Tak tak babcia robi wiatrochlony i w rekawach i w nogawkach i
      dodatkowo ecchh....

      Dlatego tez na weekend do mamy puszczam dziecko w najgorszych lachach bo
      inaczej normalne ubrania dla dziecka, ktore buduje swoja tozsamosc wroca
      przerobione jak dla dzidzi.
      • kleo1 Re: Nie czepiasz sie . 05.06.06, 11:50
        o matko... jestem w szoku...
        • haritka Szok? To byla teciowa M ! 05.06.06, 12:24
          o matko... jestem w szoku...

          Ja tez caly czas jestem w szoku.




          • konkubinka Re: Szok? To byla teciowa M ! 07.06.06, 17:58
            a moze tak jak w NIC SMIESZNEGo"mooja adasia moja" .....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja