Dodaj do ulubionych

najnowszy pomysł ex...

04.06.06, 18:12
Witam,
właśnie nasza ex wpadła na nowy sposób wyciągnięcia pieniędzy...tym razem ode
mnie!
Zażądała w sądzie zaświadczenia o moich zarobkach! Nie jesteśmy z moim M w
żadnym formalnym związku i oświadczył, że nie prowadzimy wspólnego
gospodarstwa domowego. Jedyne to to, że mieszkamy razem, ale każdy płaci za
siebie.
Sędzia nie odrzuciła wniosku, tylko się zastanawia....

Czy zmuszą mnie do dostarczenia moich zarobków?? Nic to za bardzo w sprawie
nie zmieni, ale nie mam ochoty ujawniać jej mojego miejsca pracy. Już raz
wydzwaniała do mnie.

Poradźcie co zrobić.
dziękujęsmile
Obserwuj wątek
      • bbbb10 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 18:43
        wg mnie to jakaś paranoja! A jak sobie wymyśli, że mój samochód też jest
        wspólny to mam go np. sprzedać jak jej za mało będzie alimentów?
        Dla mnie jest to kompletnie nielogiczne i chyba nie ma podstawy prawnej.
        • kleo1 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 18:48
          no cóż, niestety tak jest, macie rozdzielnośc majątkową ze względu na to iż nie
          jesteście małżeństwem, ale wspólnie płacicie za jedno mieszkanie(opłaty itd) i
          jecie z jednej lodówki. samochodu nie może kazać Ci sprzedać, to Twoja prywatna
          własność, majątek nabyty przed zawarciem małżeństwa nie wchodzi do majątku
          wspólnego małzonków więc po zawarciu małżeństwa samochód nadal jest tylko Twój
          (prawnie)

          co do zarobków, a może księgowa wystawić jakie ma się zarobki? żeby nie było że
          z firmy?

          nie wiem czy macie dziecko? nie orientuję się przepraszam, jednak to co innego
          mieszkać z dzieckiem i je utrzymywać, bo można z nim zjeśc wspólnie zupę a co
          innego dawać pieniądze na nie, trzeba zrobić własną zupę czyli dzieli się
          pieniądze na 2 domy i 2 zupy.
          • magret65 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 18:57
            No cóż, jak babsko jest wredne i do tego wścibskie, to będzie Cię prześladować
            tak samo jak swojego eks. Jeżeli do tego w jakiś sposób przyczyniłaś się do
            rozbicia ich małżeństwa lub pojawiłaś się w momencie /nawet jeżeli nie miałaś
            zupełnie wpływu na rozpad ich małżeństwa!/, gdy ona jest sama i rozgoryczona, a
            Wam się dobrze układa, to musisz się z tym liczyć, że Ci nie odpuści i może
            nawet wydzwaniać i pisywać dziwne paszkwile do zakładu pracy! Aby to ukrucić
            jest jednak sposób, po prostu pisze się pismo uprzedzające, że przy ponownej
            ingerencji w Twoje życie zawodowe, wniesiesz do prokuratury. Wiesz, życie z
            facetem z "odzysku" nie zawsze bywa łatwe i musisz się liczyć z dziwnymi
            wypadkami, jeżeli eks nie realizuje się w swoim życiu i dlatego z byłego
            zrobiła sobie kozła ofiarnego! Pozdr. M
          • bbbb10 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 18:57
            a kto mi udowodni, że "jemy z jednej lodówki"?
            Wynajmujemy razem mieszkanie, bo taniej, ale każdy płaci swoją część. A żywimy
            się oddzielnie....no i jak ona chce udowodnić, że jest inaczej?
            Poza tym ja mam swoje dziecko na utrzymaniu, więc raczej pomysł z
            dofinansowywaniem jej dziecka jest raczej kiepski wg mnie.
            Ona mieszka z rodzicami....może mój M też wystąpi o zaświadczenia o ich
            zarobkach? Dlaczego nie? Oni nawet bardziej są związani prawnie, bo w końcu
            dziadkowie...
            • astreja Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 19:10
              rozumiem Twoją gorycz ale dowiadywaliśy się kiedyś u prawnika i PRAWNIE
              prowadzicie wspólne gospodarstwo rozumiesz?
              to bardzo dobry pomysł rządać zaświadczenia o zarobkach od jej rodziców, a Ty
              widzę że masz na utrzymaniu 2 osoby(Dziecko i Ty) więc może nie będzie tak źle.
              składaj ten pozew o te zaświadczenia(czy jak się to zwie).
            • magret65 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 19:10
              Wiesz, jeżeli sędzina rzeczywiście zarząda zaświadczenia o zarobkach, to niech
              Twój partner zgłosi, że na utrzymaniu jest jeszcze dziecko, a powołując się na
              złośliwość eks i ochronę danych osobowych chyba można poprosić sąd, aby Twoje
              zaświadczenie o zarobkach zostało podane tylko do wglądu sędziny, ale nie
              zostało jako załącznik w aktach, aby była nie miała dostępu. Nie wiem, czy tak
              można, ale ja bym spróbowała. Niech sąd zobaczy, że kokosów nie masz, a na
              utrzymaniu jeszcze dziecko. Jeżeli eks jakieś numery już odwalała /nie jestem w
              temacie!/, to masz pełne prawo obawiać się, że nie cofnie się przed niczym.
              Wydaje mi się, że powołując się na zasady współżycia społecznego i dobro
              własnego dziecka, możesz próbować ukrócić już na początku jej pomysły wtrącania
              się w Twoje osobiste sprawy. Możesz też sama napisać o tym do sądu i poprosić
              Twojego, aby przedłożył Twoje pismo sędzinie! Ja tam bym próbowała! Pozdr. M
      • mangolda Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 12:32
        > niestety mieszkacie razem więc PRAWNIE prowadzicie WSPÓLNE GOSPODARSTWO

        czyli, ze jak mieszkalam z koleżanką w akademiku to też prowadzilismy wspólne
        gospodarstwo domowe ?? big_grinDDDD

        jesli nawet jest taki bzdurny przepis to mozna go obejść - zamelduj się gdzieś
        indziej i po problemie.
        • kleo1 Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 12:44
          no właśnie, gdzieś kiedyś ten temat był wałkowany(porównanie do kolegów z
          akademika chyb atam było nie jestem pewna) uncertain nie pamiętam czy tu czy na sm,
          związek dwojga ludzi wydaje mi się, że rządzi sie innymi prawami niż mieszkanie
          sobie w akademiku z koleżanką. Ta są Partnerzy, żyją w związku, postanowili życ
          razem, nawet jeśli na kocia łapę, tak jest.
          a my jesteśmy na przykład zameldowani u swoich rodziców, ale to nie ma
          znaczenia, prowadzimy wspólne gopodarstwo.
          • mangolda Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 15:35
            Ta są Partnerzy, żyją w związku, postanowili życ
            >
            > razem, nawet jeśli na kocia łapę, tak jest.


            kto im udowodni, że są partnerami, a nie wspóllokatorami?

            > a my jesteśmy na przykład zameldowani u swoich rodziców, ale to nie ma
            > znaczenia, prowadzimy wspólne gopodarstwo.

            jeśli tak twierdzicie to tak jest, gdybyście zaprzeczyli nikt nic wam nie udowodni
            • kleo1 Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 16:11
              no już tak nie najciągajmy, też bym nie chciała, żeby exia wiedziała gdzie
              studiuję, pracuję, mieszkamy smile
              znam Twoje poglądy, ale są pewne rzeczy których się nie obejdzie lub nie
              ukryje smile
    • latortura Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 18:59
      nie rozumiem crying chyba jeszcze duzo nie wiem

      jesli wyjdę za maz za mojego M. i nie bedziemy mieć zadnej rozdzielnosci to ex
      moze sie tez czepiac moich zarobków? jakim prawem? przeciez to moje zarobione
      pieniądze ! jeszcze tego by brakowało zebym musiała pokazywac jej ile zarabiam
      i zeby stwierdziła ze na tyle duzo ze częsc moge jej oddawac !
      nigdy w zyciu !!! niech sie wezmą niektóre ex do roboty a nie wyłudzają
      pieniadze od obcych ludzi (to nie jest do wszystkich ex zaznaczam, tylko do
      tych "naznaczonych głupotą" wink
        • e_r_i_n Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 19:16
          Tyle tylko, ze u mnie poczucie odpowiedzialnosci za siebie sama oraz chec
          niezaleznosci przewazaja wink.
          Co ciekawe, fakt niepracowania next moze byc mocno skrytykowany przez sad. Eks
          moze powiedziec, ze nie czuje ekonomicznej potrzeby pracy (wydawaloby sie wiec,
          ze kasy jej nie trzeba), ale wyzszych alimentow potrzebe jak najbardziej
          czuje wink
        • magret65 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 19:23
          No cóż, jeżeli będziecie małżeństwem, to Twoje zarobki będą ZAWSZE brane pod
          uwagę przy sprawach alimentacyjnych. Nasza eks potrafiła nawet bezczelnie
          powiedzieć, że ja / przy 2ce małych dzieci w domu! / mogę pójść do dodatkowej
          pracy, aby dorobić, bo mam z moim wykształceniem takie możliwości! Na szczęście
          nasza eks mieszka daleko od nas, więc jej macki nie sięgają mojej pracy, ale M
          narobiła w przeszłości dużo problemów. Wypisywała różne paszkwile do jego pracy
          i chodziła do jego przełożonych z różnymi wymyślonymi historiami. Niestety
          niektóre kobiety, nie tylko eks, lubią afery i dokuczanie wybranym przez siebie
          osobą. To im dodaje chęci do życia i staje się jego sensem!
          • magret65 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 19:30
            Sorry, dziewczyny! Czytając posty zauważyłam, że wpakowałam aż 2 ortografy w
            moich wypowiedziach! Na moją obronę mam tylko to, że naprawdę jestem
            przemęczona i zajrzałam na stronę tylko na momencik, ale temat mnie
            zainteresował i poczułam potrzebę dodania kilku słów od siebie! Trzymajcie się
            Wszystkie cieplutko! M
              • magret65 Re: najnowszy pomysł ex... 04.06.06, 23:40
                Nie, Julio!
                Mój M zawsze płacił i płaci w terminie! Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale są
                kobiety, które najpierw się rozwodzą i utrzymują, że tego chcą, ale jak już
                facet nie skacze koło nich po rozwodzie, to nie potrafią wybaczyć, że naprawdę
                poczuł się uwolniony od zobowiązań i zakłada nową rodzinę. Myślę, że gdyby eks
                też z kimś ułożyła sobie życie, to inaczej patrzyłaby na świat i nie poczułaby
                się IRRACJONALNIE ZDRADZONA przez jego decyzję ponownego ułożenia sobie życia!
                Ta kobieta nie potrafi mojemu wybaczyć, że ma jeszcze z inną dzieci i dlatego
                od lat tak nastawia ich dziecko, aby w ogóle nie chciało mieć z nim żadnych
                relacji i myślało, że ojciec je porzucił. Jak kobieta wredna i złośliwa, to nie
                da się wyegzekwować nawet sądownie ustalonych kontaktów! Pozdr. M
    • coroline Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 12:37
      sady moga wszystko wiec sedzia moze ciebie rowniez wezwac do przedstawienia
      swoich dochodow i takowe musisz przedstawic (nie ma innej rady).
      Zapedy mamusi mozesz ostudzic (ty lub twoj M.) informujac ja iz w KRIO jest
      zapis mowiacy o tym ze jezeli ty teraz bedziesz sie przyczyniac do finansowania
      dziecka (a jezeli na podstawie twoich dochodow sad zasadzi wyzsze alimenty to
      tak bedzie) to w przyszlosci twoj pasierb bedzie mial obowiazek alimentacyjny
      wobec ciebie!!!
      Mysle ze zadna matka nie chcialaby swojego dziecka w przyszlosci w ten sposob
      obciazac wiec moze taki "straszak" pomoze.

      Ja mam pytanie do ciebie: jak to sie stalo ze zostalas wogole w sprawe alimentow
      wciagnieta? Kto podal sadowi twoje dane? Przeciez nie jestes zona?
      • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 13:04
        Mysle ze zadna matka nie chcialaby swojego dziecka w przyszlosci w ten sposob
        obciazac wiec moze taki "straszak" pomoze.

        No więc był na samodzielnej taki wątek i perspektywa płacenia przez dziecko
        alimntów na macochę nie bardzo przekonała mamusię: ona uwąża, że do starości
        macochy jeszcze dluga droga i nie ma co planować co będzie za 20-30 lat.
        Macocha może nie dożyje almentów od pasierba, a pieniądze są potrzebne TERAZ.
      • jowita771 Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 13:12
        nie wiedziałam, że jest taki zapis, przyda mi się ta wiedza, bo eks też
        wykazuje niezdrowe zainteresowanie moją osobąsmile
        nie spodobało jej się, że jak porzuciła swojego męża dla innego, to on śmiał
        się z kimś związać, zamiast czekać aż ona ewentualnie zmieni zdanie. po prostu,
        okazał się świniąsmile
        • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 13:36
          Ale o ile świadczenia alimentacyjne miedzy rodzicami i dziećmi są świadczeniami
          wzajemnymi (wynikają z aktów stanu cywilnego, a nie z tego, czy ktoś kimś się w
          dzieciństwie opiekował czy nie) i rodzic w niedostatku takie alimanty na siebie
          od dorosłego dziecka otrzyma, tak w wypadku macochy jest to możliwe tylko wtedy
          jesli macocha udowodni, że przyczyniła się do wychowania i utrzymania pasierba.
          Rodzic, czy wychowywał czy nie alimanty takie na siebie otrzyma (jest mnóstwo
          spraw takich, że ojciec nie utzrymywał kontaktów, pił, a i tak ma przyznane
          alimanty od dzieci i nie należy się łudzić, że są to kwoty tylko niskie).
        • coroline Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 14:01
          owita771 napisał:

          > nie wiedziałam, że jest taki zapis, przyda mi się ta wiedza, bo eks też
          > wykazuje niezdrowe zainteresowanie moją osobąsmile

          Art 144 par. 2 KRIO:
          § 2. Mąż matki dziecka, nie będący jego ojcem, może żądać od dziecka świadczeń
          alimentacyjnych, jeżeli przyczyniał się do wychowania i utrzymania dziecka, a
          żądanie jego odpowiada zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie
          przysługuje żonie ojca dziecka, nie będącej matką dziecka.

          Jako "straszak" moze sie przydac.
          Faktycznie byl kiedys taki watek na samodzielnej i tam matki nie odstraszyla
          wizja ze jej dziecko bedzie kiedys placilo obcej kobiecie - tylko tam sytuacja
          byla inna - ojciec nie chcial placic, wszystko poprzepisywal na zone i sam byl
          biedny i bezrobotny - taka matke jestem w stanie zrozumiec.
          Natomiast jezeli ojciec placi a SM planuje "dobrac" sie do kieszeni macochy to
          warto znac powyzszy paragraf (i zbierac wyroki z uzasadnieniem, tudziez wszelka
          korespondencje z sadem - bo lepszego dowodu na "przyczynianie sie do utrzymania"
          miec nie mozna wink ).
          • bbbb10 Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 19:36
            Ale przepisy te wyraźnie wskazują na związek małżeński!! Ja nie jestem związana
            prawnie z M. i wkażdej chwili mogę powiedzieć, ze właśnie się rozstaliśmy...no
            i co ? wtedy też mam płącić? A gdyby tak M. mieszkał z kolegą? Też chcieliby
            jego zaświadczenie? Jeżeli nie, to gdzie równouprawnienie??
            Jakaś paranoja!
            • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 20:10
              Ty płacić alimentów za swojego M. nie będziesz. Twoje zarobki wskażą tylko
              sądowi w jakiej fakytycznie sytuacji materialnej on się znalazł. Jeśli
              zarabiasz więcej od niego - to faktycznie Ci się to nie opłaca, bo podnosisz mu
              standard i sąd paradoksalnie przyłoży mu być może większe alimenty.
                • marynia144 Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 20:36
                  Dziewczyny, jestem w szoku. Jeśli tak jest faktycznie, to nic już nie rozumiem:
                  ( Żyjemy w kraju, gdzie konkubinat jest grzechem śmiertelnym, prawnie nie
                  istnieje, nia można się wspólnie rozliczać, nie można dziedziczyć itp. itd,. a
                  do qr.. nędzy obcy ludzie mogą włazić butami w Twoje zarobki i próbować kłaść
                  na nich łapę! Oburzające!
                  • mamaika Re: najnowszy pomysł ex... 05.06.06, 21:50
                    To własnie jest ciekawe ale prawdziwe, u nas na sprawie zarobki moje były brane
                    pod uwagę, to że mamy dziecko i że akurat w tym czasie straciłam drugie
                    świadczyło na nasza niekorzyść ( to pana stać.. ) a za przeproszeniem g... bo
                    to mnie stać , pit mojego chłopa nikogo nie interesował , ma Pan
                    możliwości .... Ot paranoja. Eksia nawet nie potrafiła podać kosztów utrzymania
                    dzieci. Powinniśmy być niesamowicie szczęśliwi bo chciała po 1500 na każdą ( z
                    korytarza jak sąd wysłał ich żeby się dogadali, " bo ja muszę myśleć o
                    sobie" ). I uwaga ona wtedy akurat pracowała !( krótko ale jednak smile ).
                  • kammik Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:08
                    Nie sądzę, żeby faktycznie zażądano na sprawie dokumentów poświadczających
                    dochody partnerki. Na podobny manewr miał ochotę moj eks - na sprawie o
                    podwyżkę alimentów wnioskował o przedstawienie PIT-ów mojego partnera. Sąd
                    wniosku w ogole nie rozpatrywał, a kiedy zapytal mnie o wysokość jego dochodow,
                    powiedzialam, ze w obecności eks męża nie chcę jej ujawniac i tyle.
                        • kasia_kasia13 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:55
                          e_r_i_n napisała:

                          > Zwlaszcza, gdy w pozwie pisze sie, ze partner utrzymuje dziecko. A wiec jego
                          > zarobki maja znaczenie.

                          ??? Partner matki utrzymuje pasierba, a ojciec jeszcze mu w zwiazku z tym do
                          PIT-ow chce zagladac?????????
                          • e_r_i_n Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 16:07
                            Jesli partner winduje poziom zycia, a matka chce, zeby ten wyzszy poziom w
                            ponad 60 % finansował ojciec to tak, powinien byc brany pod uwage PIT partnera.
                            I partner zwalnia MATKĘ, nie ojca, z obowiazkow. Wiec nie rozumiem oburzenia.
                            Skoro matka utrzymujaca przedstawia swojego PITa, to partner utrzymujacy
                            dziecko za matke analogicznie powinien. Szczegolnie, gdy jego zarobki sa
                            argumentem na niepracowanie matki, a wiec na jej minimalne finansowe
                            uczestnictwo w utrzymaniu dziecka.
                      • mikawi Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:31
                        dokładnie - na sprawie mojej koleżanki (eks żony) sąd poprosił o zarobki jej
                        obecnego partnera, z którym mieszka argumentując to własnie prowadzeniem
                        wspólnego gospodarstwa - zasada taka sama jak u macoszek
                        • kasia_kasia13 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:33
                          mikawi napisała:

                          > dokładnie - na sprawie mojej koleżanki (eks żony) sąd poprosił o zarobki jej
                          > obecnego partnera, z którym mieszka argumentując to własnie prowadzeniem
                          > wspólnego gospodarstwa - zasada taka sama jak u macoszek

                          A ta zasada jest dobra w koncu czy zla?
                          Niech zgadne: jak chodzi o PIT-y macochy - zle, jak chodzi o PIT-y partnera Ex -
                          dobrze.
                              • mikawi Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:44
                                jesli eksia twierdzi, że ją i jej syna utrzymuje konkubent i z tego powodu ona
                                nie ma ekonomicznej potrzeby pracy to oczywiście że tak, w drugą strone
                                podobnie - gdyby eks mąż twierdził, że nie pracuje bo nie lubi i jest na
                                utrzymaniu swojej next to jej zarobki też powinny byc brane pod uwagę.
                                W "normalnych" sytuacjach, gdy każde zarabia na swoje utrzymanie i teoretycznie
                                nie korzysta z pieniędzy drugiej strony, nie powinno się brać zarobków partnera
                                pod uwagę.
                                • kasia_kasia13 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:49
                                  mikawi napisała:

                                  > jesli eksia twierdzi, że ją i jej syna utrzymuje konkubent i z tego powodu
                                  ona
                                  > nie ma ekonomicznej potrzeby pracy to oczywiście że tak, w drugą strone
                                  > podobnie - gdyby eks mąż twierdził, że nie pracuje bo nie lubi i jest na
                                  > utrzymaniu swojej next to jej zarobki też powinny byc brane pod uwagę.
                                  >

                                  Zwroc uwage, ze to nie sa sytuacje analogiczne.
                                  Bo w sytuacji Ex napisalas: "ją i jej syna utrzymuje konkubent". Syn dostaje
                                  wiec ze strony matki pieniadze.
                                  A w sytuacji Ex meza: "jest na utrzymaniu swojej next" ale jego syn juz nie.
                                  Syn nie dostaje ze strony ojca pieniedzy.
                              • coroline Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:51
                                > Ale uwazasz, ze sie powinno zagladac w zarobki partnerow czy nie?

                                pytanie nie skierowane do mnie ale odpowiem (w koncu to forum dyskusyjnewink
                                ja uwazam ze w zadnym wypadku nie powinno sie zagladac w zarobki partnerow.
                                Dzieko maja utrzymywac rodzice. I nic tu nie ma do rzeczy czy rodzice pracuja
                                czy nie pracuja (bo nie czuja ekonomicznej potrzeby pracy wink.
                                Obowiazkiem rodzica jest zapewnienie dziecku godnego utrzymania i wyksztalcenia.
                                Zagladanie w cudze PITy jest dla mnie po prostu zebractwem i niczym wiecej.
                                • balladynka Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 17:25
                                  To ja też sobie podyskutuję, a cosmile
                                  Ja tu widzę kilka problemów. Po pierwsze ten konkubinat vs małżeństwo o czym
                                  pisała marynia144. No bo faktycznie, niech się ustawodawca zdecyduje wreszcie
                                  na jakąś opcję, albo rybka albo pipka, albo razem albo oddzielnie, albo nikto
                                  albo partner życiowy.

                                  Jak już się zdecyduje, to zgadzam się, że to rodzice a nie ich mężowie,
                                  narzeczone, bracia czy rodzice powinni zapewniać swoim dzieciom byt. Ale wydaje
                                  mi się, że takie a nie inne przepisy, zresztą nie tylko w tym zakresie, ale
                                  właściwie w bardzo wielu sferach życia, wynikają z powszechnie panującej
                                  mentalności równania do średniej no i oczywiście z odpowiedzialności
                                  społecznej, do której się poczuwamy od wieków. Wszyscy mają mieć mniej więcej
                                  po równo, a przynajmniej na przeżycie. Stąd prawo sędziego do zajrzenia w PITy
                                  osób innych niż rodzice i równanie poziomów życia obu rodzin po rekonstrukcji,
                                  niezależnie od tego jaki jest czyj wkład. Jeden ktoś napisał przepis, drugi,
                                  który przedkłada solidaryzm społeczny nad elementarne prawo własności, go
                                  stosuje i akurat ten sędzia dopuści dowód z dochodów osób trzecich na
                                  prowadzonej przez siebie sprawie o alimenty między dwojgiem rodziców i będzie
                                  się temu przyglądał i brał pod uwagę. Historia stara jak humanitaryzm a co
                                  najmniej jak socjalizm (z pewnością w niektórych przypadkach również jak
                                  kombinatorstwo ludzkie ale nie o tym teraz piszę). W wielu wypadkach chodzi
                                  oczywiście o podejrzenie o transfer dochodów ale w wielu naprawdę wydaje mi
                                  się, że chodzi właśnie o wyrównanie dochodów bo tak będzie sprawiedliwie
                                  (według sędziego), ku frustracji macochy. Nie będę z tym polemizować bo sama
                                  nie wiem co o tym tak naprawdę sądzę i z jednej strony krew mnie zalewa na ten
                                  solidaryzm społeczny w niektórych przypadkach jak patrzę na to nasze
                                  społeczeństwo, z drugiej to właśnie świadczy o naszym człowieczeństwie w
                                  przypadkach, gdy ta pomoc jest faktycznie niezbędna. Rachunki są, ktoś je musi
                                  ponieść. Nie rodzice, to macocha albo ojczym, nie oni, to dziadkowie, nie
                                  dziadkowie to reszta społeczeństwa w formie jakichś zasiłków, co to właściwie
                                  za różnica. I tak sobie wszyscy żyjemy wedle zasady Pareto i tym się tylko
                                  różnimy, że jeden jest w tych 20% a inny w 80% a jeśli chodzi o podział dochodu
                                  to niewidzialna ręka rynku nadal pozostaje niewidzialna a majstruje przy tym
                                  ktoś, komu się wydaje że wie lepiej.
                        • karrolina1 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 18:35
                          Jesli facet splodzil sobie z macocha nowe dziecko, sad moze zapytac o jej
                          dochody, zeby ustalic w jakim stopniu jest ona w stanie wspolutrzymywac wlasne
                          dziecko. Natomiast w takij sytuacji jaka ma miejsce w przypadku meza erin nie do
                          konca rozumiem zainteresowanie zarobkami ojczyma. Swoja droga ciekawe jak sie
                          czuje facet, ktory uchylajac sie od swoich zobowiazan przyczynia sie do tego, ze
                          jego dziecko jest finansowane przez innego mezczyzne.
                          • jayin Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 19:15
                            karrolina1 napisała:

                            > Jesli facet splodzil sobie z macocha nowe dziecko, sad moze zapytac o jej
                            > dochody, zeby ustalic w jakim stopniu jest ona w stanie wspolutrzymywac wlasne
                            > dziecko.

                            ..a w jakim stopniu ten facet ma obowiązek/możliwosc/w stanie jest.
                            tu się zgodzę.

                            ...ale w przypadku, kiedy nie ma wspolnego dziecka "macochy" i faceta - czyli w sumie każde z nich i tak pracuje "na swoje życie" - nie mając OBOWIĄZKU utrzymywania drugiej osoby - to ja nie widzę powodu, dla ktorego należałoby wyciagac czy macocha zarabia 1k zł, czy 10 razy tyle :=)

                            pe.es.
                            UPRZEJMIE bym prosiła, żebyś nie wtrącała tematów z klimatu: "erin-jej mąż-jego dzieci-jego ex żona" - do publicznych forumowych watków smile o tym możesz popisać sobie z Erin na priv - jeśli potrzebujesz takiej wymiany zdań i opinii z nią.
                            Tutaj podobne wtręty prywatne będę cięła.
        • weronka77 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:20
          Napisałam że oficjalnie bezrobotnawink)Żeby podatków nie płacićwink))A
          nieoficjalnie biznesik się kręciwinkNie ma obawwinkTo znaczy mogą być takie że ja
          go zostawię dla mojego byłego-pojawił się na horyzonciewink)
          • beatea Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:31
            weronka77 napisała:

            > Napisałam że oficjalnie bezrobotnawink)Żeby podatków nie płacićwink))A
            > nieoficjalnie biznesik się kręciwinkNie ma obawwinkTo znaczy mogą być takie że
            ja go zostawię dla mojego byłego-pojawił się na horyzonciewink)



            to kto cię ubezpiecza , płaci ZUS i na opiekę zdrowotną?
            Co z emeryturą, wiecznie młoda nie będzisz?
            • weronka77 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:36
              Fikcyjne zatrudnienie u znajomego na ćwierć etatuwinkJakieś 180pseudopensji-
              nigdy niewypłacalnejwink)Dawałam co miesiąc 74zł to mnie ubezpieczałwink)Ale do
              maja 2007 mam wychowawczy więc się nie martwię bo książeczkę i tak podbija a
              Pit równy zerowinkRodzice zabezpieczyli,lokatorzy płacą za wynajem-naprawdę nie
              mam się czym martwić.
              • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:42
                Ale do
                maja 2007 mam wychowawczy więc się nie martwię bo książeczkę i tak podbija a
                Pit równy zerowinkRodzice zabezpieczyli,lokatorzy płacą za wynajem

                Jeśli to Ty jesteś wlścicielką mieszkania i je wynajmujesz to masz obowiązek co
                miesiąc do 20-ego każdego miesiąca zanieść do US PIT 5 i zapłacić od tego najmu
                podatek. Po roku jak każdy obywatel masz obowiązek złożyć roczne zeznanie
                podatkowe.
            • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:37
              to kto cię ubezpiecza , płaci ZUS i na opiekę zdrowotną?
              Co z emeryturą, wiecznie młoda nie będzisz?


              Jeśli jest żoną to korzysta z ubezpieczenia męża. Emeryture wypracowuje tylko
              jej mąż, ale jest to ich wspólny dorobek, więc równe prawo do korzystania z
              emerytury mężą będą mieli oboje. Jeśli on umrze pierwszy będzie dostawała
              całąjego emeryturę jako wdowa.
              Tu wszystko gra.
                • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 13:48
                  Może.
                  Zawsze lepiej nie liczyć na czyjąkolwiek kasę. Lokator może nie zapłacic, a
                  facet może sobie pójść do innej pani. Nie ma żadnych gwarancji.
                  Takie uzaleznienie finansowe przypomina mi czasy kiedy bylamdzieckiem i jak
                  każde dziecko bylam uzależniona o czyjejś (w tym wypadku rodziców) kasy.
                  Własne pieniądze to jednak własne pieniądze, nawet jeśli stanowią część wspólną
                  z małżonkiem.
              • babe007 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 14:21
                > Jeśli jest żoną to korzysta z ubezpieczenia męża. Emeryture wypracowuje tylko
                > jej mąż, ale jest to ich wspólny dorobek, więc równe prawo do korzystania z
                > emerytury mężą będą mieli oboje. Jeśli on umrze pierwszy będzie dostawała
                > całąjego emeryturę jako wdowa.
                > Tu wszystko gra.

                Tak dla ścisłości - 80% emerytury męża.

                A tak wogóle tego typu kombinatorstwo trochę mnie mierzi. Ale ja może jakaś
                głupio uczciwa jestem...
      • mangolda Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 11:01
        mam taki plan, że kiedy tylko zaczne zarbiać przyzwoite pieniądze rozwiodę się z
        M. (cywilnie rzecz jasna, bo w Kościele nadal będziemy malżeństwem smile
        M. będzie placil alimenty na nasze dziecko. to już niedlugo, bo w tym roku
        kończę studia smile
              • mangolda Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 14:57
                kleo1 napisała:

                > Ty tak serio? jeszcze Cie będą chciały przekabacić na ich stronę tongue_out
                > a tak serio, jak znajdą świadka, że nadal mieszkacie razem to lipa

                niestety, nie znasz życia dziecino
                zdarza sie, ze ludzie po rozwodzie mieszkaja w tym samym mieszkaniu, bo nie mają
                dokąd sie wyprowadzic.

                swoja trogą to twoje przeswiadczenie o niemożnosci ucieczki przed pazernoscią
                exi jest dosc zabawne big_grinDD
                • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:03
                  zdarza sie, ze ludzie po rozwodzie mieszkaja w tym samym mieszkaniu, bo nie mają
                  dokąd sie wyprowadzic.

                  swoja trogą to twoje przeswiadczenie o niemożnosci ucieczki przed pazernoscią
                  exi jest dosc zabawne big_grinDD


                  Mylisz się Mangolda.
                  Nie chodzi o wspólne zamieszkiwanie, tylko o udowodnienie, że prowadzą wspólne
                  gospodarstwo domowe.
                  I to jest zgodne z prawem.
            • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 14:58
              Rozwód nic Ci nie da, jeśli któraś z nich udowodni w sądzie, że prowadzicie
              wspólne gospodarstwo domowe.

              Po rozwdzie jeśli on umrze, zgodnie z prawem cywilnym będzies dla niego osobą
              obcą, a nie wdową, w związku z tym nie dziedziczysz po nim, nie będziesz też
              mogła byc znim pochowana jeśli jego corki z poprzednich związków oraz inni
              krwewni mająy prawo do grobu nie wyrażą na to pisemnej zgody w kancelarii
              cmentarza. I to ma zastosowanie także na cmentarzach wyznaniowych: czyli to,
              że macie ślub kościelny, ale byl rozwód cywilny to procedura zgody na wspólny
              pochówek z byłym mężem jest ta sama co na cmentarzu nie wyznaniowym. Cmentarzem
              może zarządzać wspólnota wyznaniowa (np. Kościół Katolicki), ale zasady
              pochówku wszedzie są takie same, bo reguluje je nie prawo konkretnego kościoła,
              ale paragrafy ustawy o cmentarzach.
              • coroline Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 15:28
                > Rozwód nic Ci nie da, jeśli któraś z nich udowodni w sądzie, że prowadzicie
                > wspólne gospodarstwo domowe.

                czy to ze dwie osoby prowadza wspolne gospodarstwo domowe mozna w jakis sposob
                udowodnic? Jesli tak to ciekawa jestem w jaki sposob?
                  • bbbb10 Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 17:57
                    A co niby ci świadkowie powiedzą? Że gotujemy w jednym garnku?? Ex nie ma
                    takich świadków. NIe mamy nic kupionego wspólnie, nie mamy wspólnego konta w
                    banku....nic!
                    On pracuje, ja też...każdy ma swoje pieniądze i sam się utrzymuje.
                    Powtórzę pytanie....czy gdyby mieszkał z kolegą, to też chcieliby zarobki
                    kolegi???
                    • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 18:05
                      Jak pisałam wyżej, ocena dowodu należy do sądu. Sąd ma dużą dowolność w
                      interpetacji i zeznanie świadka, że widział Wasza wspólną zupę może uznać za
                      zasadne.
                      Nie wiem, czy chciałby zarobki kolegi, nie jestem sędzią. Wiem, że może wymagać
                      takowych od pary damsko-męskiej.
                      Kwestia interpretacji sądu.
                      • joanna-walencja Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 21:43
                        m-m-m napisała: "zeznanie świadka, że widział Wasza wspólną zupę "

                        no, to o niczym nie swiadczy, zawsze mozna byc na diecie i nie jesc tego samego
                        co mezczyzna mieszkajacy w tym samym mieszkaniu smile)) mam 2 kolezanki, ktore to
                        zaswiadcza...

                        • m-m-m Re: najnowszy pomysł ex... 07.06.06, 08:47
                          Napisałam wyraźnie: to sąd oceni ważność takiego zeznania świadków i ocena
                          stron co do takiego dowodu nie ma znaczenia. Dla Ciebie to nie jest logiczne, a
                          dla sądu może być. Chodzi o to, że jest możliwośc dowodzenia przed sądem
                          wspólnego gospodarstwa i tyle.
                    • luna67 Re: Dowody na wspolne pozycie (bez slubu) 09.06.06, 21:34
                      bbbb 10,
                      wystarczy jak swiadkowie potwierdza, ze:

                      1) wspolnie spedzacie swieta np.:wigilia, sw. wielkanocne, uroczystosci rodzinne
                      np.: urodziny, cocznice
                      2) -//- wyjazdy, wczasy
                      3) -//- robione zakupy
                      4) dzielicie sie jednym autem

                      Nie trzeba miec wspolnego konta do prowadzenia wspolnego- gospodarstwa wierz mi,
                      wystarczy spelnienie w.w. przykladow, mowie to z wlasnego doswiadczenia. Bardzo
                      latwo jest udowodnic komus cos, co jest prawda, a jak EX bedzie cwana, to
                      wynajmie detektywa.

                      Twoj zarobek liczy sie do ustalenia alimentow ktore twoj M ma placic, gdyz sad
                      bierze pod uwage np. zaoczczedzony czynsz przez twojego M.

                      Napisalas: "> Powtórzę pytanie....czy gdyby mieszkał, to też chcieliby zarobki >
                      kolegi???"

                      narazie nie, gdyz Polska nie uznaje zwiazkow tych samych plci, ale w przyszlosci
                      tez do tego dojdzie jak w innych krajach europejskich np: niemcy, francja,
                      wielka brytania wink)

              • mangolda Re: najnowszy pomysł ex... 06.06.06, 20:45
                > Po rozwdzie jeśli on umrze, zgodnie z prawem cywilnym będzies dla niego osobą
                > obcą, a nie wdową, w związku z tym nie dziedziczysz po nim,

                dlatego wszystko będzie przepisane na mnie

                a te wstawki o pochówku to buhahahahahaha (lubie czarny humor)
    • jayin dygresyjka:) 06.06.06, 18:18
      tak mnie naszło.. na myśl... przez te dziwactwa sądowe...smile

      ...co by było gdyby ex-mąż okazał się być odmiennej orientacji płciowej - no, dobra... bi niech będzie, no bo ta żona była wcześniej i w ogóle - znaczy się - czy w przypadku gdyby ex-mąż zamieszkałby z Nowym Przyjacielem - to też by ze strony sądu od Nowego Przyjaciela - było nie było FACETA, żądano wykazywania zarobków?...wink

      A jak już by była Nowa Przyjaciółka - kobieta - albo i niekoniecznie nawet konkubina, kochanka, tylko zwykła współlokatorka np. - to już JEST PODSTAWA do sądzenia, że oni razem... gospodarują... żyją... są...- CO ZA DYSKRYMINACJA PŁCIOWA... No! smile

      A jakby tak ex-mąż wynajmował sobie mieszkanie na pół z jakąś parą... damsko-męską... albo dwoma kolegami... albo nie daj Boże - dwoma koleżankami...wink)

      Ciekawe od której z nich sąd żądałby "ujawnienia" zarobków. A może prewencyjnie od obydwu?smile
      • atenais Re: dygresyjka:) 06.06.06, 19:52
        hahaha - dobre........ a gdyby zamieszkać w "komunie" - taka nowa moda - nawet
        kilkanascie osob mieszka razem w wynajetym domu (najczescie artysci,
        fotografowie, muzycy itp.) - to wszyscy musieliby skladac PIT-y???? Czesto
        prowadza wspolne gospodarstwo domowe... robia zrzute i potem z tego kupuja
        srodki czystosci itp.....
        • jowita771 Re: dygresyjka:) 06.06.06, 22:20
          atenais napisała:

          > hahaha - dobre........ a gdyby zamieszkać w "komunie" - taka nowa moda - nawet
          > kilkanascie osob mieszka razem w wynajetym domu (najczescie artysci,
          > fotografowie, muzycy itp.) - to wszyscy musieliby skladac PIT-y???? Czesto
          > prowadza wspolne gospodarstwo domowe... robia zrzute i potem z tego kupuja
          > srodki czystosci itp.....

          dobre, a potem robią zrzutkę na alimenty, każdy trochę daje, bo dziecko jakby
          trochę wspólnesmile

      • jayin Re: najnowszy pomysł ex... 07.06.06, 10:20
        lilith76 napisała:

        > a co by było gdyby mężczyzna ze swoją next zamieszkali w sekcie, która przejęła kontrole nad ich zarobkami i życiem?
        > jak tu nasłać na ich komornika?

        hmmm.... hmmm...
        podejrzewam, że sam komornik ma dużo wspólnego z tą sektą...
        więc jakoś po znajomości by do konsensusu doszli...wink)
    • chalsia Weronka77 .... 07.06.06, 13:33
      wiesz, odkąd jestem na forach gazety spotkałam się z co najmniej 6 przypadkami,
      gdy ex z next lub ex z eksią się na forach "odnaleźli" (wliczając w to mój
      przypadek). Tak więc wszystko co w tym watku napisałaś o swoich przekrętach
      może kiedyś wyjść na jaw w mało miłych dla Ciebie okolicznościach.
      Chalsia
        • weronka77 Re: Weronka77 .... 11.06.06, 22:32
          To taki wyczyn być zabezpieczonymwink? Nie wiedziałamwink))MAm na imię Weronika a
          nie DOminikawinkOwszem mieszkamy w jednym mieście tylko że ona w centrum z mężem
          i synkiemwinka ja z mężem i córeczką troszkę dalejwink))
      • weronka77 Re: Weronka77 .... 11.06.06, 22:30
        Nie przejmuję się tym kompletnie,wiesz? Jakoś jestem spokojna i martwić się
        będę póżniejwinkJeszcze trzeba udowodnić że ja to ja,jak również inne "fakty"wink
        Ale jeśli to komuś przeszkadza to może podam swoje dane żeby odpowiednie
        instysucje poinformować o moich "przekrętach"? Ja nie mam ex tylko exie dwie.I
        szczerze zarówno one jak ich opinie na mój temat nie mają dla mnie żadnego
        znaczenia.Zarówno jedna i druga to dla mnie Panna Nikt-pewnie tak jak i ja dla
        nichwinkPomartwię się póżiej jak będzie czym-na prawników jeszcze mnie staćwink)
        • weronka77 Re: Weronka77 .... 11.06.06, 22:47
          Poza tym-nie takie przekręty ludzie robią i nie na taką skalę.Naprawdę wbrew
          powszechnemu przekonaniu,mało komu udaje się to udowonić.Zdecydowanie więcej
          jest takich którzy przy pomocy prawników,księgowych i innych cudów dają radę
          ustawom,przepisom i urzędom.Począwszy na najbogatszych w tym kraju,poprzez
          klasę średnią na "szarej strefie" kończąc.Takie mamy prawo,niestety albo stety
          że można je uczynić bardzo "elastycznym",przy pomocy osób kompetentnych,które
          doradzą w jaki sposób postępować oraz uchronią przed konsekwencjami.Prawo-
          prawem,przepisy-przepisami a ludzie i tak robią swoje.I swoje robić będą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka