Zastanawia mnie jedna rzecz

05.06.06, 14:56
Na forum roi się od postów samodzielnych matek skarżących się, że ojcowie nie
pamiętają o dniu dziecka, urodzinach i różnych takich okazjach, natomiast mało
się mówi o tym, że takie pytanie można odwrócić.

Jestem ciekawa, czy dzieci Waszych mężczyzn pamiętają o życzeniach i
upominkach dla taty z okazji urodzin, imienin czy dnia ojca?

Moja pasierbica, kiedy zapraszałam ją na urodziny ojca, na ogół nie przynosiła
nawet kwiatka. Ograniczała się do zdawkowych życzeń. Odkąd nasze kontakty się
ochłodziły i przestała u ns bywać, nie ma nawet telefonu z życzeniami. Mojemu
mężowi jest z tego powodu przykro. I tak sobie myślę, że od ojców wymaga się
dobrej woli, prezentów, pieniędzy, pamięci, gdy druga strona potrafi tylko
wymagać i brać.
    • lilith76 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:07
      gdybyś popełniła ten wątek na innym forum wrzuciłabyś bombę w wychodek wink

      na wytłumaczenie mogę tylko napisać, że od pewnego kłoptliwego wieku wszelkie
      rodzinne wydarzenia typu imieniny, utorodziny są przez dorastającre dziecko
      unikane jako objaw wielkiego zgrzybienia.
      a wcześniej dziecko jest bardzo pod wpływem rodzica, z którym przebywa
      najczęściej, nie musi samo pamiętać dat.
    • chalsia Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:07
      dużo zależy od wieku dziecka - trudno by kilkulatek pamietał kiedy ojciec ma
      urodziny albo kiedy jest dzień ojca - to może mu tylko matka lub ojciec
      powiedzieć/przypomnieć. Rok temu ojciec mojego dziecka dostał od niego drobiazg
      na dzień ojca.
      Natomiast od dorosłej osoby pewnych rzeczy można wymagać-np od ojca by choc do
      dziecka zadzwonił z życzeniami na dzień dziecka czy urodziny (czego akurat
      ojciec mojego dziecka nie robi).
      Chalsia
      • zonka77 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:31
        no właśnie - kilkulatka od malutkiego trzeba uczyć żeby pamiętał. nie nauczysz
        kilkulatka to nie doczekasz się od nastolatka. Ale fakt że tatusiowie
        "zapominający" o dniu dziecka to osobna sprawa. Nie wiem, chyba bym straciła
        szacunek dla męża gdyby olał taką okazję (nigdy przenigdy nie zapomniał o żadnym
        święci córki)
        • zonka77 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:35
          no a pasierbicy to często ja przypominam o tym że tata ma mieć urodziny albo
          że będzie dzień taty. Zdaję sobie sprawę że jej mama może to mieć gdzieś. Wiem
          że M byłoby przykro jeśliby ona nie pamiętała a z drugiej strony jak byłam w jej
          wieku to nie pamiętalam o takich sprawach często - mama mi przypominała. Mam
          nadzieję że to jej wejdzie w krew i jako dorosła będzie już sama pamiętać.
          • zonka77 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:39
            Chociaż teraz sobie przypomniałam że o urodzinach M jego ex pamiętała w zeszłym
            roku dostał kartkę od córy i exia też się podpisała z życzeniami więc zwracam
            honor! Jakoś tak skojarzyłam to przypominanie bo na dzień ojca zawsze młoda jest
            zaskoczona że to już i trzeba jej przypominać i mi to weszło w pamięć
    • zielnaa Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 05.06.06, 15:48
      przypominałam synowi przez lata o świętach taty, babci i konieczności telefonu
      z życzeniami z okazji Bożego Narodzenie, Wielkiejnocy. Przestałam, gdy po
      którymś przypomnieniu, całkiem już niedawno usłyszałam powiedziane ze złościa -
      przeciez dzwoniłem już kilka razy i nagrywałem się na sekretarkę i nawet nie
      oddzwonił. Tata i jego rodzina również nigdy nie dzwonili ani w żaden inny
      sposób nie składali zyczeń mojemu synowi (paranoja, kilka tygodni temu moja
      matka spotkała drugą babcię mojego syna i ta przepraszała, że nie zadzwoniła na
      jego urodziny z życzeniami, nie miała czasu.... Urodziny były na jesieni
      zeszłego roku, bez komentarza).
      Syn mojego męża czasem składa mu życzenia, nie wypytuję się o to zanadto. Sama
      pasierbowi o tym nie przypominam, ma matkę. Z drugiej strony, z tego co wiem,
      mój mąż też nie przypomina synowi o świętach jego matki.
      zielna
    • kicia031 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 06.06.06, 23:21
      Ja uwazam, ze rola rodzica jest dawanie dziecku przykladu. Ja zawsze pamietam o
      okazjach moich dzieci, a starszaki (moj syn i corka mojego chlopa) pamietaja o
      moich. Natomiast moj ex zapomina zlozyc synowi zyczenia i dokladnie tak jak go
      uprzedzalam, Babelek ma w nosie jego swieta. Nie uwazam, aby bylo moja rola
      pamietanie o swietach exa, zwlaszcza ze on tez nie przypomina synowi o dniu
      matki czy o moich urodzinach.
      To naprawde zabawne jak sprawdza sie tu przyslowie"jak sobie poscielesz, tak
      sie wyspisz"
      • skarbeniek1 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 06.06.06, 23:25
        NO u nas była komunia, O prezent zapytania były a zaproszenia nikt niedał...
      • chalsia Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 07.06.06, 12:47
        moje dziecko też powoli chyba dochodzi do etapu niechęci składania życzeń wobec
        faktu, że rewanżu brak.
        Chalsia
    • weronka77 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 06.06.06, 23:27
      Masz rację.Pasierbowie wymagania mają kosmiczne a mimo wpisania im do notesów
      imienin,urodzin,dna ojca i tym podobnych-szkoda smarkaczom kasy na
      sms'a.Dlatego tatusiowi zaczęło też być szkoda na wyrafinowane prezenty.Książka
      i tylewink)
    • madalenka25 Re: Zastanawia mnie jedna rzecz 07.06.06, 20:08
      dzieci do pewnego wieku nie pamiętają o dat urodzin, imienin czy innych świąt i
      rolą rodzica jest to im przypominać - tak mnie uczono.
      Gdy zbliża sie Dzień Ojca, jego urodziny czy imieniny to ja Młode przypominam od
      zawsze, tak samo jest z uroczstościami dotyczącymi eks rodziny a że chyba dobrze
      wychowana jestem to zawsze do tych życzeń się dołączam - z drugiej strony bywa
      różnie ale dla własnej spokojności i dobrego humoru mojego Dziecka przypominam
      też eks męzowi o świętach czy ważnych wydarzeniach w życiu Młodej - mam nadzieję
      że to już niedługo się skończy bo Młoda coraz starsza. Wiem, że czasem next to
      sie bardzo nie podoba ale to już jej problem. Co do dziecka M to sam pamięta o
      jego świętach choć wiem, że w tym roku było mu przykro bo Młody zapomniał o
      urodzinach ojca i nie zadzwonił - ale ja z zasady nie komentuje i się nie
      wtrącam - nie moje dziecko - nie moja sprawa. Choc uważam, że matka powinna mu
      przpomniec.
Pełna wersja